Login lub e-mail Hasło   

Barbarzyństwo powróci

Niektórzy obwiniają chrześcijaństwo o wielowiekowe barbarzyństwo. Ci sami wróżą chrześciaństwu rychły koniec. Jeśli mają rację, to i barbarzyństwo powinno zniknąć.
Wyświetlenia: 1.966 Zamieszczono 25/11/2012

Dwie wrześniowe rocznice — wybuchu drugiej wojny światowej, najtragiczniejszego doświadczenia XX wieku, oraz zamachów terrorystycznych z 2001 roku, wyznaczających faktyczny początek wieku XXI — powinny skłaniać do zastanowienia nad tym, czy barbarzyństwo, pod znakiem którego stał miniony wiek, może jeszcze kiedykolwiek na taką skalę powrócić.

Żyjącym we względnym dobrobycie społeczeństwom zachodnim powrót barbarzyństwa na masową skalę wydaje się niemożliwy. Barbarzyństwo kojarzy się z brakiem cywilizacji i kultury, dzikością i okrucieństwem. Bardziej pasuje do starożytności i średniowiecza niż współczesności, zwłaszcza tej zachodniej.

Zupełnie inne zdanie na ten temat ma Thérèse Delpech, francuska politolog, która w swojej błyskotliwej książce pt. Powrót barbarzyństwa w XXI wieku[1] dowodzi, że znajdujemy się o krok od powtórzenia się tragedii podobnych do tych, które miały miejsce w XX wieku. Na jego początku wydawało się, że w wyniku gwałtownego postępu technicznego świat czeka tylko era pokoju. Szybko okazało się, jak płonne były to nadzieje. Autorka odkrywa niezauważone lub zlekceważone symptomy tragedii, które potem nadeszły; kreśli paralelę między początkami XX i XXI wieku, wskazując, że dziś możemy popełnić te same błędy. Książka francuskiej pisarki nie jest kasandryczną przepowiednią, lecz ostrzeżeniem, wezwaniem społeczeństw i rządów do zmiany postawy wobec przemocy i międzynarodowego bezprawia, zmiany, która mogłaby odwrócić bieg wydarzeń.

Zdaniem Delpech niespodziewane wstrząsy i nieustanna zmiana sytuacji to znaki naszych czasów. Od 11 września 2001 roku nasza wyobraźnia nie jest w stanie nadążyć za wydarzeniami. W tym stanie rzeczy powrót barbarzyństwa nie jest tak nieprawdopodobny? I nie byłby to wcale powrót z odległych epok historycznych, ale z czasów bardzo nieodległych — rewolucji francuskiej, pierwszej i drugiej wojny światowej, rewolucji kulturalnej w Chinach, rzezi w Rwandzie czy oblężenia Sarajewa.

Niewyobrażalne barbarzyństwo, którego doświadczyła ludzkość w XX wieku, musiało wpłynąć na stępienie wrażliwości całych społeczeństw. Żywioły zniszczenia, w których społeczeństwa te uczestniczyły, albo których tylko były świadkami, raz puszczone w ruch, nie dadzą o sobie łatwo zapomnieć.

Nauka z przeszłości

Powrót barbarzyństwa jest tym pewniejszy, im bardziej przestajemy rozumieć historię. A przecież to ona pozwala nam budować przyszłość na fundamencie przeszłości, czerpać z niej nauki, by nie powtarzać starych błędów. Skoro jednak lekceważymy historię, ślepi na obrazy, które nam ukazała, głusi na jej przesłanie — skazujemy się na to, że będzie nas zaskakiwać i brutalnie traktować.

Dotarliśmy do czasów, w których sami jesteśmy w stanie doprowadzić do rzeczywistego końca świata. To powinno skłaniać do większej ostrożności i odpowiedzialności, zwłaszcza Europejczyków, którzy w minionym wieku już dwa razy, w 1914 i 1939, podpalali świat. Obie te wojny nie wybuchły zupełnie niezapowiedzianie. Już na lata przed nimi zapaliło się wiele czerwonych światełek wieszczących nadchodzącą burzę. Niestety pozostały albo niezauważone, albo zlekceważone.

Według Delpech jedną z przyczyn ubiegłowiecznej przemocy było zachwianie równowagi między tempem przemian technologicznych, a tempem przemian społecznych i politycznych. Nowoczesna technologia w rękach zacofanych moralnie i politycznie społeczeństw może doprowadzić do katastrofy. Tak było z Niemcami w XIX i pierwszej połowie XX wieku, przeżywającymi regres duchowy i moralny połączony z brakiem równowagi politycznej i wyjątkowo szybkim uprzemysłowieniem.

Erozja teologii oraz idee końca religii ujawniły pustkę w cywilizacji Zachodu, pustkę szybko zapełnioną przez niszczycielskie substytuty — komunizm, faszyzm i nazizm. Chrześcijaństwo z wiarą we władzę wyższą, boską, w grzeszność ludzkości i ograniczoność ludzkiego rozumu oddziaływało hamująco na społeczeństwa i rządzących. Odrzuceniu tych wierzeń towarzyszyło pojawienie się wolnych od ograniczeń i zdolnych do wszelkich zbrodni totalitaryzmów.

Młodzi mieszkańcy Zachodu nie pamiętają już o tragediach XX wieku, które dotykały ich świat. Nie pamiętają, że zamożność, spokój i zaspokajanie przyjemności mogą się zostać brutalnie przerwane. A nie pamiętają, bo nie chcą pamiętać. Wypierają minione tragedie ze świadomości. Pomaga im w tym nowoczesna technologia, pozwalając spędzać więcej czasu w świecie wirtualnym, który wydaje się być ciekawszy, niż w rzeczywistym, który jest coraz mniej rozumiany.

Koniecznością staje się dziś odzyskanie umiejętności rozumienia rzeczywistości. Potrzeba ku temu pamięci, by nie powtarzać błędów przeszłości, często polegających na zwlekaniu do ostatniej chwili z podjęciem nieodzownych decyzji, lekceważeniu sygnałów ostrzegawczych, obserwowaniu rozwoju zła bez żadnej reakcji. Pamięć przypomina, że wolność i pokój nie trwają wiecznie. Aleksandr Sołżenicyn pisał: „Jeśli globalna lekcja XX wieku nie posłuży jako szczepionka, ogromny huragan może się odnowić z całą siłą”[2].

Na początku ubiegłego wieku, w 1905 roku Albert Einstein ogłosił teorię względności. Jej ogromne powodzenie przypisywał potem nie tyle jej doniosłości — bo tę tylko niewielu rozumiało — co samemu pojęciu „względność”. Ludziom podobała się myśl, że wszystko jest względne; że nie ma nic stabilnego i trwałego.

Nawet w sztuce nastąpiło zerwanie z tradycyjnym obrazem artystycznym, pojawił się chaos, agresywność, pochwała przemocy i wojny. To działało na wyobraźnię mas.

Potem pojawił się Adolf Hitler, który dowiódł, że zbrodnie, które były nie do pomyślenia przed nim, są jednak możliwe. A stały się możliwe dzięki zamętowi w umysłach oraz będącej pokłosiem pierwszej wojny światowej brutalizacji Europejczyków, ich niezdecydowaniu wobec szerzącego się zła i strachowi przed przyszłością.

Wiek przemocy i strachu

Nie ma wątpliwości, że rodzaj ludzki na początku XX wieku uległ spaczeniu, którego przyczyn i ostatecznych konsekwencji do końca jeszcze nie znamy. A jaki będzie XXI wiek? Zdaniem autorki Powrotu barbarzyństwa... rozwój technologiczny świata zachodniego, jego pustka duchowa oraz wszechobecna przemoc nie skłaniają do optymizmu.

  • Postęp technologiczny może nie tylko pomóc, ale i zagrozić naszej egzystencji. Nie zawsze jesteśmy w stanie nad nim zapanować. Poważnym ostrzeżeniem winien być tu Czarnobyl. Obawy budzi również gwałtowny rozwój biotechnologii, którego rządy nie są nawet w stanie do końca kontrolować. W 2003 roku naukowcy australijscy w trakcie badań nad ospą zniszczyli system odpornościowy doświadczalnych myszy. Co by się stało, gdyby podobne doświadczenia prowadzono na ludziach? Grozi nam też militaryzacja kosmosu. Satelity wojskowe są dziś oczami walczących na ziemi armii. Pojawienie się broni zdolnej niszczyć urządzenia kosmiczne wroga wydaje się przesądzone, podobnie jak pojawienie się kosmicznej broni zaczepnej wymierzonej w cele naziemne. Zważywszy na znaczenie cywilnej telekomunikacji satelitarnej taki konflikt poważnie zdestabilizuje sytuację na całym globie.
  • Terroryzm. Przewiduje się, że w ciągu najbliższych 20 lat co najmniej w jednym z państw zachodnich dojdzie do poważnego zamachu terrorystycznego. Nowoczesne technologie przenikają do ugrupowań terrorystycznych. Zdobycie przez nie broni atomowej, chemicznej lub — co bardziej prawdopodobne, bo najmniej kłopotliwe, a równie skuteczne — biologicznej, to tylko kwestia czasu. Co stałoby się z Europą zaatakowaną na jeden z tych sposobów? Ofiary nie będą wtedy liczone w tysiącach, a w setkach tysięcy. Jaki wpływ miałoby to na społeczeństwa europejskie, na wzrost populizmu i ekstremizmu?
  • Rozkład Afryki. AIDS, wojny, głód, korupcja, przestępczość i nieudolność rządzących niszczy cały kontynent. Afryka potrzebuje edukacji, opieki zdrowotnej i sił militarnych zdolnych utrzymać pokój, ale nikt z wielkich graczy tego świata nie kwapi się z pomocą.
  • Rozprzestrzenienie się broni nuklearnej na Bliskim Wschodzie. Dziś ma ją prawdopodobnie Izrael. Ale niedługo może mieć ją Iran, a za nim Arabia Saudyjska i Egipt, bojące się regionalnej dominacji Iranu.
  • Problem izraelsko-palestyński to kolejne zagrożenie mogące przerodzić się w konflikt międzynarodowy — nieustanny punkt zapalny w relacjach między Izraelem a sąsiadującymi z nim państwami muzułmańskimi.
  • Niestabilny Pakistan.  Co stałoby się, gdy radykalne ugrupowania islamistyczne przejęły władzę w dysponującym bronią atomową i środkami jej przenoszenia Pakistanie? Albo co stałoby się, gdyby doszło do konfliktu nuklearnego z Indiami? Destabilizacja tego regionu, to destabilizacja świata.
  • Chiny i Tajwan to kolejny zapalny punkt na mapie globu. Istnienie dwóch państw chińskich jest dla Chin nie do przyjęcia. Tajwańczycy zaś, objęci gwarancjami Amerykanów, ani myślą jednoczyć się z Chinami. Kryzys wydaje się nieunikniony.
  • Sytuacja w Korei Północnej również musi budzić niepokój, zwłaszcza jej wojownicza retoryka, za którą stoi jednak całkiem realna, uzbrojona po zęby armia, gotowa, choćby za cenę samozniszczenia, roznieść w pył swoich pobratymców z południa i ich amerykańskich sojuszników.
  • Klęski żywiołowe i pandemie. Początek XXI wieku już zaznaczył się wielkimi katastrofami naturalnymi — tsunami, które pochłonęło 300 tysięcy ofiar, i cyklonem, który zniszczył Nowy Orlean. A to dopiero początek wieku. Epidemie SARS, ptasiej i świńskiej grypy oraz rozszerzanie się AIDS i innych wydawałoby się zapomnianych już chorób, wzmagają tylko powszechnie odczuwalny strach przed przyszłością.

Wiek, który wciąż jeszcze jest u swego początku, będzie niewątpliwie wiekiem strachu i przemocy — przemocy wyrażającej się nie tylko zdolnością państw, ale nawet małych ekstremistycznych grup lub jednostek do wyrządzania szkód i popełniania zbrodni na olbrzymią skalę.

Czy jest ratunek?

W epilogu do swojej książki Depech stwierdza, że choć w sercu historii tkwi zło, to człowiek współczesny koniecznie chce to wyprzeć ze swojej świadomości, uczynić ze zła temat tabu, tak jakby obawa przed przyszłością miała zniknąć przez samo niemówienie o nim. Pisarka dochodzi do wniosku, że dzisiejszemu schyłkowemu światu, w którym panuje zamęt i duchowa pustka, najbardziej brak obietnicy przyszłości, bez której przetrwanie nie jest możliwe. Ratunek widzi w wyrwaniu etyki z odrętwienia, w jakim się znajduje, poddaniu przeszłych okrucieństw sprawiedliwej ocenie, wyciągnięciu z nich wniosków. Społeczeństwa muszą dążyć do odzyskania wolnej woli, widocznej w faktycznym wpływie na wydarzenia, by „nie dopuścić do fatalnego sprzężenia środków technicznych (...) z nihilistycznymi skłonnościami wyrosłymi ze współczesnych nieszczęść”[3].

Nie negując powyższej konkluzji i nadziei autorki Powrotu barbarzyństwa..., że byłoby dobrze, gdyby ludzkość z czegoś się wyrwała, coś odzyskała, czy do czegoś nie dopuściła, ośmielę się jednak wyrazić wątpliwość co do „samozbawczych” zdolności naszego gatunku. Jak dotąd bowiem udawało nam się tylko coś wręcz przeciwnego.

Jedyny ratunek jest w Jezusie Chrystusie — nie na darmo zwanym Zbawicielem — który zapowiadając swoje wniebowstąpienie, obiecał: „Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli”4. Dla ludzkości żyjącej w lęku to jest ta zagubiona obietnica przyszłości. Lepszej nie znajdziemy.

Olgierd Danielewicz

 

[1] Thérèse Delpech, Powrót barbarzyństwa w XXI wieku, w przekł. Wiktora Dłuskiego, Warszawa 2008.[2] Tamże, s 68. [3] Tamże, s. 304. [4] J 14,1-3.

[Artykuł został opublikowany w miesięczniku „Znaki Czasu” 9/2009].

 

Podobne artykuły


71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17727
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6032
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4126
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 11795
28
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5473
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 11068
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3605
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 67170
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21589
26
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1776
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 27715
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3323
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1443
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  26/11/2012

Bóg stworzył nas na swój wzór i podobieństwo. To wkurzyło Szatana. Nadał każdemu z nas indywidualne piękno jak rzadkiemu klejnotowi.Niestety klejnot myśli klejnotami, a nie sercem, z wdzięcznością o swoim kochającym Ojcu. Dramat dzisiejszego kościoła, to duchowni masoni, głoszący w listach pasterskich, że Bóg mIłosierny wybaczy nawet tym co szczycą się swoimi grzechami popełnionymi wobec bliżnich, ...  wyświetl więcej

Zgadzam się. Więcej napisałem pod Pańskim komentarzem do ostatniego artykułu Grzegorza Mniejszego.

bzdura!

Panie Andrzeju.
Gdyby nie końcowe odniesienie tego artykułu, nie tylko dałbym plusa, lecz i zarekomendował. Jako zgniły ateusz, dam jedynie plusa.

PS. Jak brzmi prawidłowo nazwisko autorki książki?

Z tego, co pamiętam, jej nazwisko brzmi dokładnie tak, jak napisałem. Nie mogę znaleźć teraz jej książki, żeby sprawdzić, ale w Internecie jest tak samo.

  Elba,  27/11/2012

Dla mnie znamienne są te słowa:
"...byłoby dobrze, gdyby ludzkość z czegoś się wyrwała, coś odzyskała, czy do czegoś nie dopuściła, ośmielę się jednak wyrazić wątpliwość co do „samozbawczych” zdolności naszego gatunku. Jak dotąd bowiem udawało nam się tylko coś wręcz przeciwnego."
Dodałabym jeszcze, że dobrze by było, aby historia ludzi w końcu czegoś nauczyła, tak by nie musiała się ...  wyświetl więcej

  antyk,  27/11/2012

od wieków niestety straszy się ludzi, a to piekłem, a to życiem doczesnym. zawsze w tym przypadku mam jakiś niesmak. Wiara zbudowana na strachu, przypomina mi piasek z opowiesci o fundamencie. Jednak zawsze jest szansa zmiany.
Pozdrawiam.

Znakomity artykuł - ostrzeżenie. To Europejczycy "zapalili" świat i to im, a raczej ich pseudo - elitom zawdzięczamy dwie Światowe Wojny - barbarzyńskie wojny. Nazwałem kiedyś (za Steinerem) te elity potomkami Atlantydów Jak wieść niesie, trzy zmory - żądze: władzy, sławy, bogactwa doprtowadziły do upadku cywilizacji Atlantydów. Ale tego typu ludzie odradzają się i przejmują władze w państwach. ...  wyświetl więcej

Panie Sznajder, bijesz pan pokłony Bogu, że uczynił aż tyle, że elity walczą między sobą o stołki i pieniądze. Nasuwa się więc pytanie dlaczego nie zrobi całkiem porządku z tym bałaganem? Dlaczego działa półśrodkami? Czy nie ma aż tyle mocy, żebyśmy mogli podziękować mu za całkowite uzdrowienie ludzkości? Ty oczywiście możesz odpowiedzieć pozdrawiam serdecznie, albo bóg jest miłością...ten co zgrywa tego najbardziej uświadomionego...a w głowie ciemnogród!!! Dlaczego Twój Bóg do tego dopuszcza?

  antyk,  27/11/2012

jak to sam napisałeś:1 "i tym podobne nastawiają minusów zamiast się trochę zastanowić." - to dlaczego sam się nie zastanowisz, tylko stawiasz słowne minusy?
2 "Dlaczego działa półśrodkami?" - jeśli wg mitu Jezus faktycznie był synem Boga, to nie wygląda to na półśrodek
3 "Czy nie ma aż tyle mocy, żebyśmy mogli podziękować mu za całkowite uzdrowienie ludzkości?" - i ujrzałem w niebie ...  wyświetl więcej

Zgadzam się w pełni z tym stanowiskom,pozdrawiam,nie przejmuj się mnie tez za to minusu ja!

Antyk - mianuję Cię mistrzem ciętej, a zarazem rozumnej riposty. :-)

  Areva,  27/11/2012

Martwi i uśpieni w wierze iluzji że jest tylko złym będzie się złym, jak odnajdzie w sobie naturalne boskie światło nie potrzebne będą nad nami świeckie władze i kościelnie bo wewnętrzne światło będzie naszym paragrafem, lekarzem, władcą i duchowym opiekunem w jednym, który naprawdę prowadzi do Boga i do cywilizacji Życia.

  Sylwia.,  27/11/2012

@ badmanners
Przepraszam że sie wtrące, ale jaki jest cel Twojego bycia na eiobie?

  Elba,  27/11/2012

Czarna gwiazda, co nie lubi zielonego...

  Noemi*,  27/11/2012

@badmanners: Mówisz i masz:-):)

Badmanners, Polishcivilwar and the next nick will be Sniggeringbuggergit ? - I aim to grant wishes, so red it will be for your inconsiderate comments and believe me, it is not done wantonnly ;)

Po nagannym ..moze następny avatar będzie - SmeagolGollum? To nie takie złe ..ale biedne- bo cierpi i zawsze pracuje na rzecz dobra. Chce czy nie chce.

  Amicus,  27/11/2012

"Czarna gwiazda, co nie lubi zielonego..."
Chwilowo przygasła ;)

  Areva,  27/11/2012

Martwi i uśpieni w wierze iluzji że jest tylko złym będzie się złym, jak odnajdzie w sobie naturalne boskie światło nie potrzebne będą nad nami świeckie władze i kościelnie bo wewnętrzne światło będzie naszym paragrafem, lekarzem, władcą i duchowym opiekunem w jednym, który naprawdę prowadzi do Boga i do cywilizacji Życia.

  Elba,  27/11/2012

:)

  Elba,  27/11/2012

Edytor coś sfiksował.

Dostał fiksum dyrdum, jak mawiała moja babcia:-)

  Amicus,  27/11/2012

Moja mawiała dokładnie to samo :)
Pewnie obie studiowały fiksodyrdystykę ;)

Panie Siciński, to jak to jest z tymi wężami, bo przemilczałeś Pan wczoraj. Gadają one czy nie gadają?

Nie wiedziałem, że jest Pan adwokatem Roberta Molnara, który postawił wczoraj tę kwestię. Nie odpowiadałem, bo nie każda kwestia wymaga odpowiedzi, zwłaszcza między rozmówcami, którzy się już trochę znają i wiedzą, czego się spodziewać. A my już z panem Robertem na Eiobie trochę się znamy. Dlatego nie odpowiadałem, a pan Robert odpowiedzi się nie domagał. Ale skoro postanowił się Pan za nim ująć, ...  wyświetl więcej

Adwokatem nie jestem, po prostu również zainteresowała mnie ta kwestia. Więc dlaczego teraz nie gadają? Czy tylko tamten jeden egzemplarz dysponował aparatem mowy i dlaczego ten aparat zaniknął?

ps. żeby dorosły facet wierzył, że wąż gadał- niepojęte!

  Noemi*,  27/11/2012

@Elbo może to opętanie i trzeba zawezwać egzorcystę?:-):)

Szatan nawiedza tych, którzy w niego wierzą!

@badmenners
Na pytanie pierwsze odpowiadam: nie wiem. Na pytanie drugie - nie sądzę, żeby w ogóle chodziło o aparat mowy. Gdy "przemawia" marionetka w teatrze lalek, rusza ustami i dzieci mają wrażenie, że lalka mówi, a przemawia stojący za nią niewidoczny aktor. Żeby "mówić" nie trzeba zaraz mieć aparatu mowy. Stąd pytanie trzecie jest bezprzedmiotowe. Gwoli ścisłości Biblia wspomina o jes ...  wyświetl więcej

  Elba,  27/11/2012

W dualnym świecie Szatan jest przeciwległym biegunem Boga. Jak zło i dobro. Bez jednego nie odróżniasz drugiego... W takim razie Noemi, kim jest egzorcysta...? Nazdorcą biegunów...? Przesuwającym wajchę świadomości bliżej środka.

  Elba,  27/11/2012

Psotny chochlik dalej panuje na Eiobie... :) (:

  Noemi*,  27/11/2012

@Elba: Żadnego egzorcysty, co prawda nigdy nie spotkałam. Sądząc po tym, że egzorcysta w Kościele katolickim to biskup albo mianowany przez niego kapłan, który posiada specjalne zezwolenie do sprawowania egzorcyzmów. Jest zapewne czymś w rodzaju "przewodnika i mentora dla zbłąkanych" wiernych.:-)

  Elba,  27/11/2012

Noemi - takie wyjaśnienie, to powtórzenie bajeczki dla wiernych owieczek. Ciekawe jak ta cała operacja wygląda z drugiej, obiektywnej strony?

  Noemi*,  27/11/2012

A czy może być tu mowa o jakimkolwiek obiektywizmie, jeśli całość zagadnienia opiera się na wierze bądź niewierze?

Chrześcijaństwo jest cool. Tylko chrześcijan brakuje.
Zdecydowana większość tych, którzy się nimi mienią, nie ma pojęcia ani co mówi, ani, co robi, ani w co wierzy. I mają tak popieprzone w głowach, dzięki rozlicznym mędrcom, pasterzom, biskupom, księżulkom, prałatom ale także, niestety(!) pastorom, popom i innym pośrednikom, że najchętniej by się pozagryzali zaraz po wyjściu z kościoła. Mi ...  wyświetl więcej

  Elba,  27/11/2012

Bóg to Całość, Bóg to wszystko. Skończy się ten cały cyrk ze stadem i pasterzami, kiedy ludzie zrozumieją, że są częścią składowa tego wszystkiego, czyli Całości. Lecz, abyś każdy z nich mógł poznać tę cząstkę, którą obecnie wyraża, musi wyobrazić sobie, że jest coś, czym nie jest. Musi znależć taki punkt odniesienia. To jest Iluzja dualnego Życia, z której kiedyś wszyscy zdamy sobie sprawę...
...  wyświetl więcej

@Grzegorz Mniejszy
Grzegorzu, w dużej mierze masz rację. Prawdziwe chrześcijaństwo jest w zdecydowanej mniejszości. Biblia określa je słowem "resztka". A Jezus mówi o wąskiej drodze i wąskiej bramie wiodącej do zbawienia i zapowiada, że większość, niestety, pójdzie drogą szeroką i przez szeroką bramę na... zatracenie. szkoda, że to "chrześcijaństwo", nad którym ubolewamy pcha się na afisz i ...  wyświetl więcej

  pirx,  27/11/2012

Najwięcej do powiedzenia co jest "prawdziwym chrześcijaństwem'' mają do powiedzenia antyklerykałowie i ateiści. Ja w komentarzu Grzegorza Mniejszego nie widzę "racji", tylko pychę, jakoby tylko on i jemu podobni byli władni określać, co jest, a co nie jest prawdziwym chrześcijaństwem.

@prix
Co do pierwszego zdania zgoda. Co do Grzegorza, to ja dostrzegłam w jego komentarzu raczej zawód, a nie pychę.

Dobry i zły chrześcijanin odróżniają się tak, jak cukierek od czekolady: jednego należy pocyckać, drugiego pogryźć.

Jako stary ateusz, wybieram kiełbasę.

Toć Grzegorz Wielki8a nie jakiś tam mniejszy,bombowy walnął komentarz!

  pirx,  27/11/2012

"Co do Grzegorza, to ja dostrzegłam w jego komentarzu raczej zawód, a nie pychę."
Być może. Ja jednak, pragnąc wyrazić zawód użyłbym raczej sformułowania "szkoda, że", ale nie tu cytuję:"...mają tak popieprzone w głowach,..." A to przecież mnie krytykuje się za radykalizm języka.
Troskę i niewątpliwy zawód nad kondycją moralną, w wykonaniu nieocenionego Grzegorza Mniejszego widzimy r ...  wyświetl więcej

Wniosek, strzeżmy się radykalizmu w wypowiedziach, bo jak nie, to... niedługo ktoś zaproponuje rozstrzelanie co dziesiątego chrześcijanina, ateistę, eiobowicza, łysego, Żyda i cyklistę:-/

  pirx,  27/11/2012

Staram się unikać radykalizmu, ale nie zawsze mi to wychodzi. Czasem daję się zbyt łatwo podpuścić. Trzeba pracować nad sobą.

Panowie. przepraszam ze sie wtracam, ale taka propozycja juz padla. http://dzikikraj.interia.pl/ne(...),717007

@Robert Molnar
Przecież wiem, że padła, tylko tam odnosiła się do innego środowiska.

Bardzo dobry tekst, i na czasie. :) Tylko ten ostatni akapit...:/ Jednak zaglosuje. :)

"Jedyny ratunek jest w Jezusie Chrystusie" - zakładając, że istniał, nie liczyłbym na to. Przecież to inny wymiar.

A ma Pan jakieś inne propozycje?

P. Andrzeju, rzeczywistość tworzą tylko ludzie i jest to na zasadzie prób i błędów. Nowe, powstaje zawsze po zburzeniu starego porządku. Może jesteśmy świadkami tego przełomu?

Wszystkie znane barbarzyństwa nie tylko w Europie mają ścisły zwiazek z chrześcijaństwem.Pierwsza i drugą wojna światową, też masowe ludobójstwa też ..."bóg z nami"-na sprzączkach pasów"Bóg,honor ojczyzna -na sztandarach bojowych itp Kapelani w Afganitanie naszych modlitwą wspierają w mordoweaniu ALLAch.A co robił bóg w starym testamencie?

Panie Szymonie, wiem, że wiele Pan w dzieciństwie i młodości wycierpiał, między innymi za "niebycie" katolikiem. Widział Pan na własne oczy, jak mordują się ludzie różnych wiar i wyznawcy różnych ideologii. Obyśmy ani ja, ani moje dzieci nie musieli oglądać choć namiastki tego, co Pan widział. I tylko tym tłumaczę, z całym szacunkiem dla Pana, Pańskie bezpodstawne twierdzenie, że "wszystkie znane ...  wyświetl więcej

Z całym szacunkiem, Szymonie, lecz nie rozumiem Twego zaparcia w mieszaniu - tak perfidnym i tak niesprawiedliwym - pojęć "Chrześcijaństwo" z "Katolicyzm", a w szczególności z historią tego Kościoła.

Mimo wszystko Andrzeju ludzkosc jest w lepszej pozycji wyjsciowej od tej np 70 lat temu.
Moja najukochansza zdrowa jak rydz corka, ktora urodzila sie 14 lat temu jako wczesniaczka jeszcze 20 lat temu (jak powiedzial mi dyrektor szpitala) nie mialaby szans na przezycie. Przezyla dzieki postepowi w medycynie...

@youngcontrarian:
Postęp medycyny nie idzie w parze z poszerzaniem się dostępności usług medycznych. A ludzkość jest coraz słabsza fizycznie i coraz bardziej chorowita. Pojedyncze przypadki nie zmienią globalnego trendu.

"A ludzkość jest coraz słabsza fizycznie i coraz bardziej chorowita."

Andrzeju....Tu sie z musze z twoim apokaliptycznym obrazem ludzkosci niezgodzic.
Porownaj, prosze, stan swiadomosci/oswiaty zdrowotnej : badania okresowe, szczepienia ochronne, niska umieralnosc niemowlat, opanowanie "epidemii" AIDS'a, gruzlicy, Polio, wyzsza kultura/higiena wspolzycia seksualnego, stosunkowo nisk

...  wyświetl więcej

  lewi,  10/04/2013

Bardzo konkretny artykul-gratulacje



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska