Login lub e-mail Hasło   

Jeszcze przed Końcem Świata

Spostrzeżenia w obliczu zbliżającego się Końca. Warto się zastanowić, zanim To To nastąpi.
Wyświetlenia: 1.713 Zamieszczono 13/12/2012

Rano przy goleniu wyobrażałem sobie rozmowę z kimś, rozmowę nic nie znaczącą w potoku codziennych zajęć. Umawiałem się. Oczywiście zażartowałem: "Ale powinienem przyjść jeszcze przed końcem świata"... I w tym momencie uczepiłem się tego wątku. Przede wszystkim, dlaczego 21 grudnia? "Dlatego, gdyż w tym momencie wchodzimy do Wodnika." Słońce w dniu równonocy wiosennej znajdzie sie w gwiazdozbiorze Wodnika (tradycyjnie nazywa się to punktem Barana). Wyjaśnienia dalej.

   Istnienie pór roku związane jest z tym, że ziemska oś obrotu jest nachylona względem płaszczyzny orbity Ziemi wokół Słóńca. Tę płaszczyznę wyznacza ekliptyka*. Przyczyną tych ciągłych zmian, tej wędrówki Słońca, jest precesja osi ziemskiej, a z tego powodu stopniowe przesuwanie się punktu przecięcia ekliptyki z kołem wielkim równika niebieskiego, który odpowiada na niebie równikowi ziemskiemu. Oczywiście są dwa takie punkty: punkt Barana (początek wiosny) i punkt Wagi (po przeciwnej stronie – początek jesieni). Sama precesja, to zjawisko obrotu osi ziemskiej, tworzącej tym charakterystyczny stożek. Okres czasu, w którym dokonuje się pełen obrót osi (stożek zamyka się) wynosi ok. 26.000 lat. Jeśli podzielimy to przez 12 (znaków Zodiaku), to otrzymamy ok. 2167 lat przypadających na każdy gwiazdozbiór. Słońce ma właśnie wejść w gwiazdozbiór Wodnika, to znaczy przekroczyć ma granicę między Rybami, a Wodnikiem. Zacząć ma się era Wodnika.  

   I tu zastanawiającą rzeczą jest to, że przecież początek cyklu, początek tej rachuby czasu,  może być dowolny, tak, jak każdy punkt na obwodzie koła. Tym kołem w naszym przypadku jest ekliptyka. [Oczywiście nie możemy widzieć gwiazdozbiorów, na których tle znajduje się aktualnie Słońce. Ale za pół roku będziemy gwiazdozbiory te widzieć w środku nocy.] Kiedyś tam, dawno temu po prostu rachuba zaczęła się dokładnie w pewnym momencie. Co to był za moment? Z jakim wydarzeniem związany? Nie wiemy, choć na pewno było to coś bardzo ważnego. Ewentualnie moglibyśmy domyślać się tego z prac Sitchina, albo Dänikena. Wcale nie żartuję.

   A teraz uwaga! Skąd Majowie, ponoć zapowiadający koniec świata wiedzieli, że właśnie teraz wchodzimy w epokę Wodnika? Dlaczego Wodnika, a nie na przykład "Prząśniczki"? Czy dlatego, gdyż byli w ciągłym kontakcie (internetowym?) z resztą świata (Bliski Wschód)? A może jednak?...

   Czy chodzi 21 grudnia? Chodzi przecież o wejście punktu równonocy wiosennej do konstelacji Wodnika, a to nastąpi 21 marca 2013 roku. Być może Majom chodziło o przesilenie zimowe. Czy tym razem rachuba zaczęła się od momentu przesilenia (dawno temu, by się w tym momencie skończyć)? To dlaczego mimo wszystko mamy zgranie w wymiarze lat? To mało prawdopodobne, zważywszy na to, że przejście do nowej ery zdarza się raz na 2167 lat.

   I jeszcze jedno. Zastanawiające, że w ogóle taka rachuba czasu istnieje, rachuba bazująca na cyklu 26000 lat, znacznie dłuższym niż życie ludzkie i nie związanym z cyklami przyrody znanymi człowiekowi. Być może rok platoński (26000 lat), wraz z podziałem na 12 miesięcy platońskich (zodiaku), był jednostką czasu przeznaczoną dla potomnych, ich odległych pokoleń, dla nas. Dzieki temu możemy umiejscowić w czasie, bardzo dawne wydarzenia opisane w pismach starożytnych, odkrytych przez archeologów. A może to właśnie było celem przodków dbających o ciągłość historii naszego gatunku, historii, jak już wiemy, na dobre i na złe? Jak widać, sporo wiedzieli. Zanim nastąpi Koniec Świata, i my możemy to skonstatować.

 

*) Ekliptyka, to koło wielkie na sferze niebieskiej, będące zbiorem punktów na niebie, przez które przechodzi Słońce podczas swej wędrówki rocznej po sklepieniu niebieskim. To koło wielkie znajduje się w pasie gwiazdozbiorów stanowiących Zodiak.

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 581
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 581
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1847
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1050
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 472
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 607
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 828
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 419
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 559
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 440
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 689
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 528
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 727
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 638
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 539
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  14/12/2012

Koniec świata jest rękach Stwórcy a hamulec w rękach wiernych http://archiwum.voxdomini.pl/m(...)p3.html

  bardek,  14/12/2012

Jak dotąd, za każdym razem twórcami końca świata byli wierni, a Stwórca śmieje się z nich w kułak .

  antyk,  16/12/2012

do bardek
nie no: kometka jest równie realna, jak wybuch jakiejś gwiazdy blisko nas, rozdarcie czasoprzestrzeni, fala grawitacyjna, dżecik, ostre kichnięcie słoneczka, nadmiar co2, wymarcie pszczół i pewnie coś czego nie wymieniłem a skrywa się ostro, skubane. :)

  swistak  (www),  16/12/2012

Bóg widząc, że bierzemy sie za klonowanie, by z pomocą in vitro, produkować brakujace ogniwa w ewolucji homo sapiens, musi to zakończyc happy endem.

  bardek,  16/12/2012

Bóg widzi, więc ma oczy. Ale przecież On nie musi widzieć. On wie pomimo, że wcale się nie dowiadywał. Co Go obchodzi jakieś klonowanie. Co Go obchodzą jakieś szkarady z pewnej małej planety? Skąd te szkarady wiedzą, co On chce? One po prostu chcą Mu narzucać to, co im się wydaje, że On ma chcieć. A czy istnienie jekiejkolwiek chęci u Niego nie degraduje Go? Przecież "chęć" oznacza potrzebę zaspok ...  wyświetl więcej

Autor 2 Listu Piotra przedstawia taki oto scenariusz końca świata . *A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.* -2 Piotra 3,10

@epegeiro: gdzie indziej napisane jest że będzie jak z potopem, gdzie Piotr pisze wyraźnie, szczególnie w tłumaczeniu dosłownym: Potop SŁOWA. Rytuał obmywania-oczyszczania to obmycie się słowem, tak też kiedyś zniszczył gigantów...mieszanka wybuchowa HEHEHE

@Wiesław Pustuła: Nawiązujesz zapewne do wcześniejszej relacji z ! listu Piotra.* W nim(w duchu) też poszedł i zwiastował duchom(prawdopodobnie gigantom z Rodzaju 6,4) będącym w więzieniu,
Które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę.
Ona jest obrazem chrztu(woda potopu), ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  19/12/2012

Dlaczego końca świata nigdy nie będzie? Bo to by było zbyt proste. Coś jak ucięcie ambarasów człowieka. Jak odciągnięcie go od bajzlu, którego narobił przez tysiąclecia. A przecież trzeba sprzątać, naprawiać, modernizować i kształcić się - a to ostatnie raczej też podlega pod nieskończoność. Końca świata nie będzie. Nie ma co marzyć o czymś takim. ;-)

Jak widać mamy więcej czasu na przemyślenia niż zapowiadano.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska