Login lub e-mail Hasło   

Multifrenia* człowieka XXI wieku

Głowa bucha od obucha egzystencjalnych (i nie tylko) pytań.
Wyświetlenia: 2.123 Zamieszczono 31/10/2013

Nazywam się człowiekiem XXI wieku i choć mam nowoczesny telefon, komputer i kilka innych drobiazgów, to wciąż jestem niezadowolony. Co więcej, posiadam ręce, nogi, oczy i usta, ale to wciąż za mało. Głód rośnie.

Jestem młodym człowiekiem żyjącym w tej Polsce. Boję się, że ten kraj mnie nie chce! Gdyby było inaczej, to czy znalezienie pracy nie byłoby tylko formalnością? A tak nie jest.

Jestem wykształconym młodym człowiekiem, który ma problem. Zbyt wiele możliwości. Pytania, masa pytań i różnych informacji wlewa się do mojego mózgu, w którym się kotłuje chaos i nadmiar faktów, propozycji. Reklamy, media, ludzie, wszyscy mówią, co mi jest POTRZEBNE by wreszcie być HAPPY na styl amerykański i by mieć tego "smajla" na twarzy. A co ja na to? Nie wiem, gdzie jest prawda,  z czyich ust przemawia do mnie? Czy ten proszek do prania jest lepszy czy tamten? Czy lepiej hodować rybki czy zafundować sobie psa? A może lepiej zjeść jogurt bo jest zdrowy, ale nie jogurt tak po prostu, tylko ten konkretny firmy A, ponieważ jogurt firmy B ma więcej cukru i barwników niż zdrowotnych właściwości.

Jestem człowiekiem, który poznał wielkomiejski zgiełk i budzącą trwogę ciszę wiejskiego życia. W mieście łatwiej żyć, bo w tym pędzie pracy, ulicy można nie myśleć, można wykonywać swoje powinności. Wieś tak łatwo nie oszuka, wieś stawia MI pytanie, po co żyję? I codziennie teraz budzę się z tym pytaniem - ja człowiek XXI wieku.

Kiedyś było wszystkiego mniej, teraz ilość ważniejsza od jakości. Widać to we wszystkich produktach, żywności, meblach, zabawkach, ubraniach... Te niekończące się pytania, codzienne decyzje i wybory męczą, ale znacznie trudniej żyć bez tych dylematów w głuszy z własnymi myślami. Czy i Ty - człowieku XXI wieku podobnie czujesz? Czy jesteś szczęśliwy w tym świecie?

* Psycholog społeczny Kenneth Gergen multifrenią określił stan świadomości człowieka stale bodźcowanego na różnych płaszczyznach z powodu zmian technologicznych i kulturowych, w jakich przyszło mu żyć. Dokładna wzmianka na ten temat na stronie magazynu psychologicznego Charaktery. Na to określenie trafiłam przypadkowo, ale wydało mi się być adekwatne do poruszanej przeze mnie tutaj kwestii.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1587
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 909
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1175
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1193
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 762
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 738
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 455
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1025
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 577
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 728
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 502
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 718
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 989
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  ,  01/11/2013

Na wsi "łykałabyś" to wszystko jak młody pelikan, więc szanse rozwoju miejskiego są większe, bo te dylematy zostają przerobione wcześniej.

  Hamilton,  01/11/2013

@viverti: masz rację, wszystkiemu są winne media i rowerzyści na usługach masonów i żydków. To oczywista oczywistość. A my zniewoleni ludzie z kryształu musimy to cierpliwie znosić.

  ,  01/11/2013

@Hamilton Starszy:
Grubo się mylisz Hamiltonie szufladkując mnie do zwolenników teorii spiskowych. Ja to traktuję jako element współczesnej kultury (konsumpcjonizmu?) i zarazem zjawisko społeczne - nie doszukuję się winnych, tylko obserwuję pewien stan rzeczy, wywołany szeregiem różnorodnych czynników.

@viverti:
Dzięki za fajny link :)

  Hamilton,  01/11/2013

@viverti: Reklama odwołuje się do naszych najniższych instynktów. Odporność na nią jest współczesną miarą naszej inteligencji i wartości. Jeśli ktoś na wskutek reklamy robi z siebie barana kupując te produkty, potem narzeka, to wystawia sobie nie najlepsze świadectwo. Nie jesteśmy bezradni i wcale nie musimy być nabitymi w butelkę jeleniami napędzającymi ten proceder.

  ,  01/11/2013

@Hamilton Starszy:
To nie jest takie proste jak Ci się wydaje Hamiltonie, skoro już na etapie badań naukowych dochodzi do oszustw na ogromna skalę, a na których najczęściej opiera się reklamowany produkt http://www.racjonalista.pl/kk.(...)3jmnt66
P.S.
I jak tu nie wierzyć reklamom ;) :) ...  wyświetl więcej

  Elba,  01/11/2013

Współczuję wszystkim młodym ludziom urodzonym i żyjącym w inkubatorze XXI w. Oni innego świata, tego chociażby sprzed 40 lat, w ogóle nie znają, ani ich rodzice nie są w stanie im go pokazać, bo żyli nieświadomi jego przemijania. A żyjąc nieświadomie, nie mieli żadnego wpływu na to, jaki świat zafundują swoim potomkom. Oddali sprawy egzystencjonalne w obce ręce, mówiąc jakgdyby "róbta, co chceta", ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  01/11/2013

"Nazywam się człowiekiem XXI wieku i choć mam nowoczesny telefon, komputer i kilka innych drobiazgów, to wciąż jestem niezadowolony. Co więcej, posiadam ręce, nogi, oczy i usta, ale to wciąż za mało.."
Michała Faradaya nie stać było na studia. Pracował od dziesiątego roku życia. W swoich pamiętnikach pisał, że zarabiał w porcie tygodniowo tyle, że mógł sobie kupić za to bochen chleba. Zosta ...  wyświetl więcej

  ,  01/11/2013

@Hamilton Starszy:
"Reklamy, media, ludzie (Hamilton), wszyscy mówią, co mi jest POTRZEBNE by wreszcie być HAPPY na styl amerykański i by mieć tego "smajla" na twarzy."
Taa, trzeba było zostać intelektualnym męczennikiem, wówczas w glorii sławy pisałbyś o autorce poematy...

  Hamilton,  01/11/2013

@viverti: w ciągu ostatnich 20 lat udało się jednak nam Polakom coś pchnąć do przodu. Kto pisze w tym tonie jest lemingiem, zdrajcą i sieje propagandę sukcesu. Pamiętasz rok 1989? Chciałbyś powrotu? Nie widzisz różnicy, przy wszystkich bolączkach i kłopotach. Bliżej mi do ludzi, którzy umieją cieszyć się z tego co mają, niż do tych którzy cierpią, bo czegoś nie mają. Ci ostatni nigdy nie będą szczęśliwi, bo zawsze będzie to coś.

Bajeczka o Osiołku
(Aleksander Fredro)

Osiołkowi w żłoby dano,
W jeden owies, w drugi siano.
Uchem strzyże, głową kręci.
I to pachnie, i to nęci.
Od któregoż teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda —
Chwyci siano, owsa szkoda.
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana,
A od r

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  01/11/2013

@Michał Aleksy Mentrak: jeśli ktoś za życiowy cel stawia sobie skończenie studiów to funduje sobie frustrację na
własne życzenie. Wykształcenie i kwalifikacje podobnie jak i pieniądze powinny być środkiem do celu. Mimo najszczerszych chęci nie potrafię wzbudzić w sobie współczucia i empatii dla "wykształconych osłów XXI wieku". Dziś dyplom licencjata, czy magistra nie wzbudza zachwytów.

  ,  01/11/2013

@Michał Aleksy Mentrak:
Mentrak, Mentrak... http://www.youtube.com/watch?v(...)qIiABoU ;);):)

@viverti: przepraszam, który z panów to Liwko?

  Hamilton,  01/11/2013

Jesteś wykształconym młodym człowiekiem i nie wiesz czy ten proszek do prania jest lepszy czy tamten? Czy lepiej hodować rybki czy zafundować sobie psa? Pieniądze zainwestowane w kształcenie takich "elit" uważam za wyrzucone w błoto.

  gazella,  01/11/2013

Hamiltonie Starszy, dziękuję Ci za Twój komentarz. Jestem otwarta na krytykę, choć lepiej przełykam tę konstruktywną. Mój tekst jest "symbolem", a nie dosłownym rozkminianiem nad tym, co kupić, a co hodować ;) Jakkolwiek może on brzmieć banalnie czy infantylnie, to jednak pokusiłam się o "upublicznienie" moich przemyśleń. Co do studiów, ja również uważam, że nie są celem samym w sobie, a tytuł mag ...  wyświetl więcej

@gazella: twój artykuł też odebrałem jako "symbol", ściślej mówiąc jako pewien sposób myślenia. Sprowadzanie swych celów i marzeń do posiadania gadżetów, "telefonów z wodotryskiem" i innych tak naprawdę bezwartościowych rzeczy i nieumiejętność sprzeciwu powoduje tego typu frustrację. To jednak postawa barana w stadzie. Nie atakuję ciebie, ale pewny rodzaj stosunku do systemu wartości, w którym bad ...  wyświetl więcej

  ,  03/11/2013

@Hamilton Starszy:
Nie obraź się Hamiltonie, ale ja Twoje komentarze pod tym artykułem też odebrałem jako "symbol" - symbol zwapnienia mózgu, polegający na przyjęciu postawy: skoro ja żyję kilkadziesiąt lat, a co za tym idzie mam większą wiedzę i doświadczenie życiowe to jak młodzież w wieku nastu/dwudziestu lat może pewnych rzeczy nie rozumieć, skoro ja te rzeczy przerabiałem wielokrotnie, ...  wyświetl więcej

  gazella,  03/11/2013

@Hamilton Starszy:
Ja bynajmniej nie sprowadzam swoich celów i wartości do "gadżetów, telefonów i tym podobnych". Raczej "ubolewam" nad "klimatem" współczesnego świata, tylko dlatego, że jako młody, wykształcony introwertyk tęsknię za namiastką życia z mojego dzieciństwa, wspomnieniem życia dziadków. Wiedli bardziej ubogie, proste życie i choć w wielu aspektach nie mieli kolorowo, to jednak ...  wyświetl więcej

  gazella,  01/11/2013

Jeszcze pragnę podziękować za podany przykład Michała Faradaya. Oczywiście takie postacie są inspirujące i mogą być wskazówką jak stworzyć świadomie receptę na własne życie.

Może dlatego, że należę do tego młodego pokolenia XXI wieku, rozumiem autorkę. Chodzi jej o ogólny chaos. Nie ważne, czy jest się wykształconym, głupim, dziecinnym, mądrym, chłopakiem, dziewczyną, jedynakiem, studentem, licealistą, gimnazjalistą... Natłok wiadomości, myśli, wydarzeń, wszystko atakuje, pożera, mówi "wypróbuj, poznaj mnie, dowiedz się więcej!". Młodemu człowiekowi jest ciężko, bo wy ...  wyświetl więcej

  samanta_85  (www),  03/11/2013

podpisuję się pod słowami autorki..

  gazella,  03/11/2013

@viverti:
Dzięki za próbę zrozumienia mnie, a nie tylko oceny :)

  gazella,  03/11/2013

Agata, dziękuję ci :) Odebrałaś tekst zgodnie z zamysłem, z jakim został napisany.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska