Login lub e-mail Hasło   

Siła strachu i moc miłości

Co jest większe ego czy duch i co mocniejsze miłość czy strach?
Wyświetlenia: 2.040 Zamieszczono 10/02/2013

Strach jest efektem oddzielenia od całości istnienia czyli od mocy Stwórcy. Człowiek będący w strachu zawsze atakuje, bo dzieli wszystkich na oddzielne części, gdyż nie widzi jedności bytu. Strach, to siła niszcząca wszechświata. Wytworzenie ciał w których została uwięziona dusza, spowodowało lęk. Ciało będące w lęku, to ego osobowość.

Podobnie jest z człowiekiem, który znalazł się w więzieniu czy został osaczony w pułapce przez bandytów, wówczas wytwarza on lęk. Każdy więzień jest agresywny, gdyż nie podoba mu się stan w którym się znalazł. Próbuje ucieczki z niewoli lub poddaje się sztywnym rygorom aby jakoś przeżyć. Człowiek uwikłany w ego  atakuje, gdyż nie widzi wyjścia z pułapki.

Wszyscy ludzie na ziemi mają ego, gdyż inaczej nie można tu egzystować. Nie chodzi o to, aby pozbyć się ego, ale problem jest w tym kto rządzi, czy ego czy duchowa istota zamknięta w murach ego.  Kto ma przewagę : strach czy  miłość; duch czy ego?

Siła, to najmniejsza moc miłości. Miłość to bezgraniczna moc, która przysłowiowo potrafi góry przenosić. Nie ma potrzeby przenoszenia gór, ale jest potrzeba przeżywania miłości w każdej żywej istocie. Pochodzimy od miłości, gdyż z niej się rodzimy i poszukujemy jej, jak zagubiony skarb przez całe życie. Nie wiedząc o tym skarbie, poruszamy się błędnie.

Zamiast miłości trafiamy na strach i potem jest rozczarowanie. Dlatego dziś tyle związków się szybko rozpada, gdyż nie ma w nich miłości. Jest trochę na początku jako zauroczenie ciałem a potem się wypala i pozostaje nienawiść.

Ego jest niezdolne do miłości, gdyż nie zna połączenia w jedność. Ono poszukuje miłości, ale jej nie rozpoznaje, gdyż samo w sobie nie ma tej cechy. Miłość jest współdzieleniem a ego jest oddzielną formą i nie ma możliwości zjednoczenia na poziomie ciał. Jeśli dwa ciała wchodzą w związek, to razem z nim ustawione są cieniste postacie tych, których w tym związku nie ma.

Chodzi o to, że ciała zawierają pola a w nich są informacje o wszystkich członkach rodu. W związku dwóch ciał, uczestniczy jednocześnie bardzo wiele postaci duchów rodzin, które nadają ton temu związkowi. Jak taki chaotyczny związek może przetrwać?

Otóż w ten sposób powstają konflikty, agresja i wzajemne oskarżanie. To postacie ze snów ( pola rodowe) biorą udział w tych potyczkach. Uczestniczyłam ostatnio w ustawieniach Hellingera i na własne oczy zobaczyłam jak sterują każdym człowiekiem programy ego. Wydaje się, że siła jest w tym chaosie, ale gdy ustanowi się porządek według praw miłości a nie zasad ego, to pryska jego siła.

W każdej rodzinie czy związku jest niewidzialna moc, która naprowadza na właściwy cel. Jest to ruch miłości. Naukowcy nazywają ją „falą pilotującą”, która jak kapitan statku porządkuje miejsca mocy w rodzinie. Osoby, które poddają się ustawieniu czyli przywróceniu właściwego porządku, doznają uzdrowienia i wyciszenia umysłu.

Moc bierze się z zajmowania właściwego miejsca w swojej rodzinie. To miejsce jest wyznaczone przez prawa miłości, że starsi zawsze zajmują naczelne miejsca a dzieci za nimi. Ojciec ma być ojcem dla dzieci a matka ich matką. Dzieci są dziećmi rodziców a nie odwrotnie jak urządziło to ego, że dzieci rządzą całym domem. 

Kobieta nie może zajmować pozycji ojca ani kochanki syna, gdyż łamie prawa miłości. Podobnie jak mężczyzna ma być ojcem czy dziadkiem a nie pantoflarzem. Dziadkowie, od których płynie największa moc, są spychani na pobocze, jako balast chorobowy. To koszmar, który istnieje niemal w każdej rodzinie z problemami.

Tylko prawdziwa miłość może przywrócić porządek  w rodzinie. Ego zawsze podtrzymuje konflikt, gdyż z tego żyje i tym się karmi. Miłość, nie jest tylko związkiem dwóch ciał, bo to raczej pożądanie. Prawdziwa miłość to cały aspekt najlepszych cech istoty jak: szacunek, tolerancja, akceptacja drugiej osoby taką jaką jest, zrozumienie, moralność, odpowiedzialność za siebie i rodzinę, szlachetność oraz świadomość siebie i innych.

To wreszcie wypadkowa pozytywnych cech całej istoty, która jest zdolna do kochania. Miłość, to głęboka świadomość i pobudzenie całego umysłu. To uniesienie ciał ku innym wartościom i zjednoczenie z drugą osobą na poziomie wszystkich ciał.  Jeżeli jesteśmy zintegrowani w sobie, to jesteśmy gotowi kochać każdą istotę i przeżywać twórczą ekspresję.

Strach zamyka i ogranicza a życie przepływa obok. W lęku brakuje pobudzenia ośrodka świadomości i zakochanie występuje jako skutek chemii w ciele. Gdy skończy się chemia, to koniec jest miłości w związku. Tworzy się agresja, gdyż powstają napięcia i niskie emocje, które powodują konflikty.

Zjednoczenie dwóch istot w świętym nazwijmy związku, daje powiększenie  i rozszerzanie potęgi zjednoczonej miłości. To twórcza moc Boga, która jest zdolna tworzyć wielkie dzieła dla świata. Ego w świętym związku zajmuje miejsce sługi i jest posłuszne celom ducha.

Natomiast w bezbożnym związku opartym na strachu, prowadzi ruch niszczący, zamykający na życie, który mści się za przeszłość. To karmiczne zaplątanie cieni przodków rodzin, które szukają wyrównania. Walczą wprost ze sobą o należne miejsca mocy. Strach dzieli i wprowadza totalny chaos i zamieszanie, gdzie nikt nie stoi na swoim miejscu mocy. Tak rodzi się słabość i agresja.

Miłość jest całkowicie wolna od lęku i złudzeń tego świata. Jest pozbawiona agresywnych postaci ze snów w polu informacyjnym. Miłość postrzega wszystko jako dobre, gdyż widzi oczami duszy a nie oczami ciała. Rozumie o co w tej grze chodzi. Miłość współdzieli przeznaczenie wszechświata i zajmuje w tym układzie swoje miejsce, wyznaczone przez samego Stwórcę.

Pokój i cisza zastępują chaos, wytworzony przez ego i porządkują wzorce miłości w danej rodzinie czy społeczeństwie. To ruch pierwotnego, czystego pola, który rozprasza strach i kończy rządy ego osobowości. Moc zastępuje siłę ego a życie biegnie do przodu. Miłość zwycięża strach i tworzy zgodnie z zamiarami swego Stwórcy.

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1608
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1189
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 767
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1036
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 771
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  10/02/2013

Miłość to święty ogień, który oświetla i ogrzewa. Pożądanie to niszczący żywioł, który parzy i spala. Dwa ognie.

  Amicus,  10/02/2013

@greenway: "Dwa ognie."
Zagramy w...? ;)

@Amicus: tak, a ja tak bliżej tego co mnie nie osmaga. ;)))

  Amicus,  10/02/2013

@greenway: Jak masz stracha, to może chociaż w warcaby? :)

  greenway,  10/02/2013

@Amicus: kurcze nie mam stracha, mogę biegać za piłką, albo przysypiać nad planszą. ;)) Jak zabawa to zabawa. :))
Ale może przenieśmy się pod mój artykuł.

  berni*,  10/02/2013

greenway: No tak! Jak każdy ogień, wymaga podsycania. Płomień tak łatwo zamienia się w dym...

  greenway,  10/02/2013

@Bernard: a dym szczypie w oczy i wymusza łzy.

Łzy które nie zawsze powodują oczyszczenie, ulgę.:-)

  greenway,  10/02/2013

@Bernard: oby nie zaznawać takich łez. :)

  swistak  (www),  10/02/2013

Czyli, biedna ta synowa, co otruje teściową !

  ,  11/02/2013

Z kilkoma fragmentami się nie zgadzam. Porządek w rodzinie równoznaczny z narzuconą, bezwzględną hierarchią. Dziadkowie, jako najstarsi w rodzinie zawsze maja rację i traktują często młodszych od siebie jak jakieś nierozgarnięte istoty, pomimo, że zainwestowali w nie mnóstwo czasu, energii i pieniędzy, aby stały się lepszymi od nich samych. Może kieruje nimi strach przed utratą kontroli i pozycji ...  wyświetl więcej

@viverti:

Nie chodzi w tym tańcu miłości o to kto jest mądrzejszy, tylko o szacunek dla pierwszych urodzonych. Takie są porządki a my możemy się im poddać lub mieć problemy i żyć siłą swojego ego. Poddanie rodzi moc. Tak odkrywa to metoda Hellingera. Nie jest to wiedza książkowa lecz doświadczona na żywo:)

  ,  11/02/2013

@Danuta Wachowska:
To czy starsi będą szanowani zależy w dużej mierze od nich samych. Nie może być tak, że to sam wiek obliguje do bezwzględnego szacunku.
Porządek związany z koleją życia wg mnie polega na tym, że czym człowiek starszy, tym więcej powinien mieć autonomii, aż do pełnego jej osiągnięcia, gdy staje się dorosły (np. zakłada własną rodzinę/związek, opuszcza dom).
Z ...  wyświetl więcej

  Elba,  11/02/2013

Pewien jogin po 20 latach medytacji stwierdził: "No nareszcie, umysł siedzi tam, gdzie tyłek". Rzeczywiście to jest wielka sztuka, by w chaosie w jaki wtłacza nas społeczna obróbka, poukładać wszystko na właściwym miejscu...

  slawko84,  13/02/2013

Naprawdę piękne słowa o Miłości i prawdziwe:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska