Login lub e-mail Hasło   

Miłość umiera różnie

Z miłością jak z pogodą nigdy nie wiadomo,a prognozy jak zwykle zawodzą...
Wyświetlenia: 1.657 Zamieszczono 18/02/2013


Miłość umiera różnie, czasami latami, i nie tylko z powodu wódki, niezgodności charakterów. Pogubić się można od nocy poślubnej, a nawet od pierwszego razu, nie zdając z tego sprawy, a potem żyć odmiennymi marzeniami i wartości odbierać na opak swojej połówki!

Jedna szuka szczęścia w różańcu, a druga w owocach tego świata. Zamiast mostów, które łączą, budują ściany i nawzajem się oskarżają, że klocki rozleciały się, bo ty nie taki jak byłeś, a ty obiecałaś, przysięgałaś, a teraz dupa blada. Irytacja i złość zamieniają się we wściekłość. A wściekłość małżonków potworna i głupia, że szkoda słów!

Tłumienie jej w miejscach publicznych - wybuchnie w domu wulkanem. Na ile jest realistyczna, na ile zasłużył ten, kto ją wywołał, tego się nie ocenia, a wali się z grubej rury! Złość szkodzi piękności, jest bólem wywołanym głupotą innych. Uwolnić się całkowicie od nich trudno. Wolność od gniewu leży u podstaw szczęścia.

We mnie gniew, jestem rozgniewany, wołamy. Jaką energią tłumić, jak przekształcić w spokój - zadaję pytania. Głębokie oddechy, gdy tylko w porę ich chwycisz, pomagają! Matką złości bezradność, bezsilność i wtedy pojawia się ból duszy, trudny do stłumienia. Wyzwolenie daje tylko alkohol, albo skok w bok!

Tylko zmiany nawyków i środowiska mogą wtedy pomóc. Siły do zamiarów są niestety ograniczone, a pokus do picia i bzykania wiele.

Zmiana wnętrza mieszkania na sanktuarium ciszy, akwarium i oczko wodne w ogrodzie balsamem duszy są, ale ból samotności, kiedy serce chce kochać i żyć, kiedy kończą się dni bez miłości, niby szara, tląca się nić, doskwierają jak wszy za pazuchą. Czemu trwają pod jednym dachem? Nie dogonią i w sto koni dnia, który przeminął, a naprzód iść tak nie uchodzi, no czemu, może dzieci, majątek, prestiż, opinia, powodów nie tylko do rozwodów w życiu jest wiele. I w ten sposób wykańcza się wiele osób, wegetują na krawędzi nihilizmu i udręki.

W samotności dojrzewali geniusze, rodziły się arcydzieła sztuki, powiedział jej wręczając bukiet kwiatów. Samotność oazą złotej myśli jest, z nią będę teraz żyć. Delektować ciszą w Puszczy Kampinoskiej, w ogrodzie, a ty się módl i czyń znak pokoju, to co było, nic dwa razy się nie zdarza, szkoda czasu, szybko nam umyka. Od kłótni skronie posiwiały, razem, a osobno, możemy być, może czas rozstrzygnie za nas. Ojcowizny nie zostawię, jeśli chcesz to odejdź z modlitwą w pokoju. Modli się, a on w ogrodzie z gwiazdami rozmawia, patrzy im w oczy.

Zagląda w otchłań, milcząc odrzuca zgryzoty, urazy, chęć odwetu, a skupia się na „ego” tu i teraz. Miraże świata typu wino, kobieta i śpiew wtedy jakby odpływają w siną dal.

Kluby samotnych serc pogotowiem seksualnym były. Tam rozum między nogami partnerki się gubił, a na podłodze puste butelki brzęczały. To nie mydło, odstresuj się, wypij dla kurzu, a potem wejdź jeszcze raz, zachęcała.

Filmy się urywały, partnerki się zmieniały, uczyły przewrotności, rozwiązywały konta bankowe.

Jeśli marnowałem go dla tych złudzeń i byłem o nie zazdrosny, to póki sil starczy, będę je usuwać, nim w proch się obrócę, powiedział do gwiazd. Dusza nieśmiertelna, szlag jej nie trafi, niech powalczą o nią niebo z piekłem, wszędzie są rodacy z miłością bliźniego i flaszką w kieszeni.

Mścić się szkoda czasu, chociaż są i tacy, co mszczą się, zanim ich skrzywdzą. Ważne, że moje zło niszczę dobrym działaniem.

Przeprosić pokrzywdzonych i wyrządzone krzywdy naprawić w tym życiu nikt nie zdoła, a ja nie chcę, by mnie przepraszali przyjaciele za flaszkę i obłudę i za to, że dla nich ryzykowałem życie, są rachunki krzywd, których nikt nie wyrówna. I o tym co było, by nie dręczyło, zmieniłem wspomnienia, powiedział głaszcząc swego u nóg ulubieńca.

Cieszę się, że na mój widok na drugą stronę ulicy nie przechodzą, a każdy dzień z tobą, to jak pierwsza randka przed maturą, a głosy przyjaźnie brzmią, gdy ty tam, a ja tu w ogrodzie do komórki mówię.

A ona za ścianą różaniec odprawia, i wszystko, co powiem, jest u niej na nie, tylko różne brednie z Radia Maria  przyjmuje na tak, , mąż to nie rodzina, powiada. Nie miej więc wyrzutów sumienia, że rozbijasz podstawową komórkę społeczeństwa!

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1750
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1701
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1119
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1043
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 955
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 966
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1029
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 675
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 876
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 406
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 569
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 567
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 591
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  19/02/2013

Smutna prawda... czy jesteśmy w stanie zrozumieć się wzajemnie ? Nieraz tak myślę .. czym różni się związek niby ze zdrowym psychicznie człowiekiem od związku z chorym na schizofrenię człowiekiem ? Wolnością ? Upartością? Niewyrozumiałością ? A może tym, iż w zdrowym związku brak jest czuwania nad dobrymi relacjami obojga ? A w tym chorym - każda dziwna relacja jest zaniepokojeniem o drugą osobę ? ...  wyświetl więcej

@Teresa Rembielińska: Media,reklama i potężne przede wszystkim środki przekazu wiecznie cnotliwej dziewicy deprawują świadomość-w tym masz racje i nie tylko w tym,dziekuję za mądre słowa,pozdrawiam

  swistak  (www),  19/02/2013

Miłość to troska o zbawienie bliznich, a nie zabieganie o ich przyjazń, dogadzając wspólnie zmysłom ogłupiającym Dusze, dar od Boga. Do tej wiedzy i prawdy, dojrzewamy całe zycie i czasami zbawienie osiagamy, jako dar Bożego Miosierdzia w ostatnich 15 minutach swojego życia, Czy stać nas będzie wtedy na skruchę i pokorę? Czy wstyd i żal, nie zaowocuje nienawiścią do Boga, że nie prowadził nas prze ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  19/02/2013

Panie Szymonie, przeżyć życia z czystym, kryształowym bilansem to się chyba nie da. Jeśli można się mijać na ulicy ze znajomymi, którzy nie przechodzą na drugą stronę na nasz widok, to jest to już całkiem niezgorszy bilans... Mogło by być dużo gorzej. Pułapek nie brak w życiu, ciągle się wpada.

Miłość to strach przed brakiem akceptacji. Bez akceptacji innych, skazani jesteśmy na samotność. Więc rację ma Świstak, że wiara w Boga jest dla wielu jedynym i dostępnym dla każdego, sposobem na budowanie miłości do świata w ogóle. Zagłębić sie w miłości do Boga, to jak tworzyć poezję bez końca i doznawać ciągłych uniesień. To tak, jakby założyć przyciemione okulary, które zmieniają perspektywę r ...  wyświetl więcej

  Remter,  19/02/2013

@gwizdek: Miłość nie może posiadać znamion strachu... lecz raczej znamiona troski o dobro drugiej takiej samej osoby.. miłość to miłosierdzie okazywane w relacjach z innymi .. gdyż tylko ono ma moc przeistaczania tego co uważa się za złe w dobro.. Paweł powiedział ; "Zło - dobrem zwyciężaj .." Miłość nie skupia się na ogóle .. zawsze kierowana jest do danej jednostki .. ogół wymaga akceptacji i to ...  wyświetl więcej

@Teresa Rembielińska: Tereniu, nie zgadzam się z Twoją opinią. Miłość jest relatywna. Miłość nie jest ścisłym podziałem - jak to piszesz - dwójkowym. Miłość to dostrzeganie różnych odcieni - i dobra i zła - w drugiej osobie. Przecież nie zawsze podoba nam się to co czyni druga osoba, a jednak w imię miłości potrafimy te róznice przezwyciężyć.

Nawiązuję w tym momencie do Twojego (pierwszego

...  wyświetl więcej

  Remter,  19/02/2013

@gwizdek: Często zadajemy sobie takie pytania; Czy to jest miłość .. czy tylko przyjaźń ? Czy to jest miłość .. czy tylko kochanie ? Dlatego warto zajrzeć do pojęć...

Słowo „miłość" w języku polskim wywodzi się od „miłosierdzia", stąd miłosierny bóg i miłość boska.
A „kochanie" wywodzi się od „dotykania", czułego dotykania itp. Nasi przodkowie, chcąc wyrazić to, o czym dziś mówiliby

...  wyświetl więcej

@Teresa Rembielińska: Kurcze! Nie wiedziałem, że ta Twoja miłość (do mnie) jest taka skomplikowana i złożona z wielu warst: Biblii, poezji i ... endokrynologii (?!)

  Remter,  19/02/2013

@gwizdek: Sam Ty Mireczku uczyłeś mnie, że jesteś ruchomym punktem na nieboskłonie.. a więc zapewne masz w sobie wiele wymiarów jakie Miłość musi rozpoznać i przyswoić.. To Miłość nas stworzyła i odsłoniła przed nami swoje Wrota poznawania .. a my wciąż narzekamy .. że jej mało mamy .. lecz kiedy nauczymy się garściami po nią sięgać ..a jednocześnie wydobywać z głębi siebie... to dopiero ujrzymy j ...  wyświetl więcej

@Teresa Rembielińska: Wyrazy współczucia. ( rak? )

@gwizdek: Rak płuc z przerzutami niemal na każdy organ ..

  Elba,  19/02/2013

Błogosławieni, którzy nawet w wygasłym ognisku znajdują żarzący się węgielek i potrafią rozniecić z niego nowy płomień...

@Elba: To piękne,ludzkie,humanitarne słowa,pozdrawiam

Dobrze, że wróciłeś... Ministerstwo Szymona Bachira funkcjonuje nadal;) Pozdrawiam serdecznie, Szymonie:)

@Skalny Kwiat: Dzięki Mistrzu,a jeśli w ministry ta beze-mnie,chyba,że ty się zalepisz,to na wspolprace licz,a puki co wolę być wolnym elektronem i niesubordynowanym...to lepiej niż u wydarzy,pozdrawiam

  *Karo*  (www),  20/02/2013

trzeba umieć i pozwolić odejść, zarówno sobie jak i drugiej stronie

  ananke50,  20/02/2013

Różnie z tą miłością bywa, zwłaszcza gdy mąż - astronom znużony patrzy na gwiazdy, a żonka jego - św. Tereska od Dzieciątka Jezus - różaniec odprawia, aby powrócił dawny ogień miłości, który z powodu zaniedbania zgasł.
A tymczasem:
http://wrzuta.moje.pl/6yI8IXq6(...)erzy_Połomski_-_Kiedy_miłość_odchodzi.html

  *Karo*  (www),  20/02/2013

@ananke50: taki przypadek jest nieuleczalny;(

@ananke50: Mądre,pozdrawiam

@*Karo*: Obecna medycyna ma tyle możliwości no i modlitwy robią też swoje...

Wzięło mnie dzisiaj trochę muzycznie, więc dedykuję bluesa o tym jak miłość umiera ... to trzeba słuchać bardzo głośno i ... z butelką whisky u boku.

http://webmuzyka.pl/Community/(...)er.html

pozdrawiam i ... piję dalej

  Remter,  20/02/2013

@gwizdek: Jeżeli wodę.. to ok .. jeżeli wódę to .. litość przesyłam komórkom mózgowym. .. ;)

Dusza ludzka jest jak sagan z gotującą się zupą. Nie wiadomo co i kiedy na wierzch wypłynie i kiedy znowu przepadnie w przepastnej głębi. Pozdrawiam Szymonie.

@Włodzimierz Dajcz: Dzięki za sentencję,szacunek!

  elena  (www),  20/02/2013

Miłość umiera różnie, kto chciałby jeszcze przemocą zatrzymać ten kruchy czas, znowu bez reszty w bezdennej tęsknocie zatonie myśl a z piękna nocy zostaje tylko czekanie na świt...
Trudno żyć w klimacie milczenia, to nielogiczne...dla Miłości, krępujaca zewnętrzna cisza z wewnętrznym chaosem. Może między paciorkami różańca, warto przypomnieć sobie słowa św Pawła "niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce ". Życie bez dialogu jest niepełne...
Powodzenia Szymonie :)

@e-lena: Słowo...,jak z w jednym listku zielonym pachnie wiosna z daleka,,tak z jednym słowem przytomnym wraca wiara w człowieka,pozdrawiam i dziekuję za komentarz



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska