Login lub e-mail Hasło   

Joe Alex - czy ktoś go jeszcze pamięta?

Artykuł dedykuję naszej eiobowej Agathy Christie - Alicjii Minickiej
Wyświetlenia: 1.512 Zamieszczono 16/03/2013

Kiedy ponad 30 lat temu wpadła mi w ręce pierwsza książka Joe Alexa, nawet nie podejrzewałam, że prawdziwe nazwisko tego pisarza brzmi Słomczyński. Zawsze myślałam, że to pisarz amerykański. Zafascynowana jego książkami, wczytywałam się w kolejny napotkany w księgarni kryminał, zapominając o całym świecie. W dzisiejszej dobie Internetu z pewnością szybciej odkryłabym to, że Maciej Słomczyński (1920- 1998) był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana Coopera i Marjorie Crosby, Angielki (później Marjorie Crosby-Słomczyńska). Nazwisko Słomczyński nosił po ojczymie, Aleksandrze Słomczyńskim, za którego wyszła jego matka, kiedy nie zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych z M. Cooperem. Biologiczne ojcostwo Coopera jest jednak kwestionowane, między innymi przez rodzinę.

Joe Alex

Joe Alex – to pseudonim pisarza, a zarazem postać literacka, główny bohater kilku powieści kryminalnych wydanych pod tym właśnie pseudonimem. Jako bohater książkowy jest detektywem i pisarzem powieści kryminalnych, który w swoich książkach opisuje własne przygody. Jednakże kryminały nie były jedyną literaturą, która wyszła spod pióra Macieja Słomczyńskiego - Joe Alexa. Pod tym samym pseudonimem wydał on również powieść historyczną "Czarne Okręty" – barwną opowieść o losach Trojańczyka  uwikłanego przez los w knowania egipskich kapłanów i pałacowe spiski władców Krety, wyruszającego w podróż na daleką północ w poszukiwaniu mitycznej krainy bursztynu. W mojej biblioteczce najstarsza z książek tego autora jest z roku 1973, więc powinnam ją już zaliczyć do „książek zakurzonych”.

W swoich powieściach kryminalnych Joe Alex pomaga w rozwikływaniu zagadek swojemu przyjacielowi, policjantowi ze Scotland Yardu, Benowi Parkerowi, w czym często towarzyszy mu przyjaciółka, Karolina Beacon, młoda i utalentowana pani archeolog.

Joe Alex1

Pierwsze wydanie rok 1965

Joe Alex towarzyszy Karolinie Beacon w naukowej wyprawie na nieprzystępną grecką wyspę Keros. Młoda pani archeolog wraz z ekipą badaczy dąży do odnalezienia ukrytej świątyni bogini Kreteńczyków, Atany. Po przyjeździe grupka naukowców systematycznie eksploruje sieć grot i jaskiń w poszukiwaniu mitycznego przybytku. Wkrótce jednego z uczestników dosięga klątwa Pani Labiryntu. Jednakże dla Alexa zbrodnia jest faktem, z którym czynniki nadprzyrodzone niewiele mają wspólnego. Naruszenie spokoju Bogini nie wydaje mu się rzeczywistym motywem zabójstwa. Wśród niewielu znajdujących się na wyspie osób ukrywa się zatem morderca z krwi i kości.

Joe Alex2

Rok wydania 1975

Joe Alex, główny bohater powieści, ceniony i znany na świecie autor powieści kryminalnych i współpracownik Scotland Yardu, wraca z Johannesburga, gdzie był gościem na uroczystości zorganizowanej przez Klub Południowoafrykańskich Miłośników Powieści Kryminalnej. Czeka na porcie lotniczym Jan Smuts, gdzie "przyczepia się" do niego Richard Knox – przedstawiciel kopalni diamentów. Samolotem, który spóźnił się ponad godzinę, leci zaledwie garstka osób. Jednak pan Knox zostaje zamordowany w dwie godziny po starcie samolotu. Joe Alex przeprowadza śledztwo wśród pasażerów i dzięki swojemu doświadczeniu, spostrzegawczości i inteligencji, kojarząc ze sobą fakty, przedstawia przebieg całego zdarzenia krok po kroku.

Joe Alex3

Pierwsze wydanie rok 1962

Pewnej niedzielnej nocy w willi na przedmieściach Londynu  umiera wybitny ekonomista i entomolog Sir Gordon Bedford. Zmarły, uchodzący w oczach opinii publicznej za wzór uczciwości, zostawił list samobójczy, w którym przyznaje się do popełnienia oszustw finansowych. Po odnalezieniu drugiego listu pożegnalnego, który mówi o „usunięciu się z drogi żony sir Gordona Bedforda i jakiegoś człowieka, którego zmarły lubi i szanuje” zastępca szefa wydziału kryminalnego Ben Parker i jego przyjaciel – autor powieści kryminalnych Joe Alex obecni w tym czasie w tym domu przeprowadzają śledztwo, które ujawnia, że sir Gordon wcale nie popełnił samobójstwa, a co więcej – planował morderstwo na swoim osobistym asystencie, z którym zdradzała go żona. Rozmowę Roberta (asystenta) i Sylwii (żony) usłyszała nienawidząca jej bratowa – Judyta, która opowiedziała o tym mężowi – Cyrilowi, a on z kolei powiadomił Gordona, którego godzinę przed planowanym morderstwem zabił. Detektywom udało się zmusić go, żeby przyznał się sam, a pomogła im w tym mała, martwa ćma.

Joe Alex4

Pierwsze wydanie rok 1960

Znany prawnik Alexander Gilburne prosi Joe Alexa o pomoc w rozwikłaniu zagadki śmierci jego przyjaciółki. Ze względu na nietypowe okoliczności jej samobójstwa podejrzewa, że została zamordowana. Alex przyjeżdża do Norford, gdzie zapoznaje się z diabelską legendą dotyczącą dziedziców Norford Manor. Śmierć Patrycji stała się bowiem dopełnieniem klątwy, rzuconej na ród Ecclestonów kilkaset lat wcześniej... Joe musi działać szybko, gdyż przepowiednia zapowiada śmierć kolejnej osoby. Zapewnia sobie pomoc Bena Parkera i Scotland Yardu, dzięki czemu nikt obcy nie może przedostać się do posiadłości. Pomimo powziętych środków ostrożności, Diabeł jednak uderza.

Joe Alex5

Rok wydania 1991

Znany wydawca Melwin Quarendon zaprasza wybraną grupę ludzi związanych z kryminologią do swej ponurej posiadłości, w celu uczczenia kolejnego sukcesu wydawniczego. Organizuje z tej okazji kontrowersyjną zabawę związaną z mroczną historią zamku . Warownia, odcięta w czasie przypływów od świata, była kilkaset lat wcześniej świadkiem niewyjaśnionego nigdy morderstwa lady Ewy de Vere. Uczestnicy spotkania, wśród których nie zabrakło Joe Alexa  i Bena Parkera mają za zadanie odnaleźć ukryte od lat szczątki dziewczyny, zamordowanej przez zazdrosnego męża. Gra niespodziewanie kończy się z powodu innego morderstwa - w okrutny sposób ginie sekretarka wydawcy. Jedynie słynna spirytustka Alexandra Wardell widzi w tym sens, gdyż - według niej - śmierć ślicznej Grace Mapleton stała się wypełnieniem klątwy ciążącej na zamczysku. Joe Alex musi jednak odsunąć na bok możliwość działania sił nadprzyrodzonych i wśród gości odnaleźć osobę z najpoważniejszym motywem zabójstwa.

 Joe Alex6

Pierwsze wydanie rok 1959

Joe Alex odwiedza na wsi swojego dawnego przyjaciela Iana Drummonda, słynnego chemika. Na prośbę Bena Parkera ma tam nie tylko spędzać przyjemne chwile, lecz także uważnie obserwować dom i okolice. Powodem jest anonim, w którym 'życzliwy' zawiadamia Scotland Yard  o zagrożeniu wiszącym nad Sunshine Manor i jego mieszkańcami. Czujność detektywa nie na wiele się zdaje – pewnej nocy jego przyjaciel zostaje zasztyletowany. Joe musi wśród niewielkiej grupki osób wskazać mordercę, w czym pomaga mu Ben Parker oraz fragment sztuki Ajschylosa.Joe Alex7

Pierwsze wydanie rok 1960

Joe Alex razem z Benem Parkerem próbują rozwiązać zagadkę morderstwa znanego aktora, którego kilka godzin wcześniej oglądali w przedstawieniu "Krzeseł Ionesco". Stephen Vincy zostaje znaleziony w garderobie teatralnej, zabity niecodziennym sztyletem. Wspólne dochodzenie Joe i Bena rozpoczyna się w gabinecie dyrektora teatru, od którego dowiadują się o wielu niepochlebnych faktach z życia zmarłego aktora. Kilkugodzinne śledztwo utyka nagle w martwym punkcie, gdy na podstawie zeznań świadków okazuje się, że nikt nie mógł popełnić tego morderstwa. Zadaniem Alexa jest wykrycie kto i dlaczego popełnił tę zbrodnię.

Joe Alex8

Pierwsze wydanie rok 1968

Sir John Somerville, emerytowany generał i wybitny znawca rzeźby Indii  zaprasza do Mandalay House swoją wnuczkę Karolinę Beacon. Na usilną prośbę staruszka dziewczyna przybywa wraz z Joe Alexem, generał pragnie bowiem uzyskać od detektywa poradę w kryminalnej sprawie. Jednakże zanim dochodzi do decydującej rozmowy, Somerville umiera. Co znaczące, jego śmierć była zapowiedziana w anonimach, przesyłanych wcześniej do Scotland Yardu. Ben Parker przybywa na pomoc Alexowi, który musi odnaleźć mordercę wśród gości generała.

Kryminały Joe Alexa zostały przetłumaczone na 13 języków.

Opisy książek pozwoliłam sobie zapożyczyć z Wikipedii, a zdjęcia okładek z Internetu..

Podobne artykuły


24
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1795
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1610
16
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1494
15
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1974
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1070
14
komentarze: 1 | wyświetlenia: 982
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 696
14
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1283
13
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1176
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 805
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1219
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 947
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 411
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1013
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  16/03/2013

Niemożliwe, żeby taki autor jak Joe Alex odszedł w niepamięć.

  ewfor  (www),  17/03/2013

@greenway: Ciesze się, że myślisz podobnie jak ja :)

  Amicus,  16/03/2013

Autor niewątpliwie wart przypomnienia.
"Cichym ścigałem go lotem" czytałem... lat temu.
A może jeszcze dawniej ;)

  ewfor  (www),  17/03/2013

@Amicus: O tak, jego książki od bardzo dawna figurują w zasobach księgarskich i cały czas są wznawiane.

Oj, przecież to geniusz. A jego tłumaczenia z Szekspira! Barańczak się chowa! "Jestli w istocie szlachetniejsza rzecza znosic pociski zawistnego losu?". A kryminałki? -Perełki, niewymuszony klimat, szlachetność stylu...

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Właśnie. Mam kilka "Shakespeare-ów" Jego tłumaczenia. Genialne! Facet musiał być przy tym zawołanym poetą. I Gość skromny, nie eksponowany przez zasrane media, cichy.

@golesz: To chyba taki niezwykły rocznik ludzi-1920... Taki przedwojenny facet- marzenie. Przynajmniej moje.

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: No cóż - to urodzeni w roku Cudu nad Wisłą. To se ne vrati. Cud znaczy. A i z takimi facetami kiepsko. Choć chyba znam jednego...

@golesz: Ciekawam, ciekawam...

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: He, he, nie przyznam się. I nie o mnie tu mowa.

@golesz: Na pewno?

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Co "na pewno?". Że nie o mnie? To akurat na pewno. Jak bum cyk cyk!

@golesz: Szkoda.

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: E tam, jaka szkoda. Chciałbym, co prawda, ale niektórzy malutcy, szarzy, mają w sobie, i słusznie, solidną część autokrytyczną. Trzeźwą zawsze, obiektywną.

@golesz: Ta tęsknota za bohaterstwem?

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Malutka. Tęsknotka.

@golesz: Jakie czasy, takie bohaterstwo.

  golesz,  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Dobrze mówisz. Proszę o więcej tak słusznego.

  ewfor  (www),  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Jeśli chodzi o mnie, to niestety tylko jego kryminały czytałam, nie miałam okazji czytać innych, ale poszperam, może coś znajdę. Dzięki Ewo za podpowiedź :))

  ewfor  (www),  17/03/2013

@golesz: Może dlatego nie eksponowany przez media, że w latach jego świetności media się tym nie zajmowały?

@ewfor: Polecam "Cassiopeję"- rozliczenie z komunizmem. (A Wiecie, że na niego kapowała do UB SZymborska z mężem Wlodkiem?), "Czarne okrety"- dla młodzieży- szczególnie męskiej, wszystkie kryminały.

  hussair  (www),  17/03/2013

Do czorta... Chyba nigdy nie czytałem Alexa - owszem, jako berbeć sięgnąłem po którąś z książek, zwabiony ,,amerykanizmem'' nazwiska, ale nie spodobało mi się. Może podjąłem próbę o 30 lat za wcześnie. ;)

@hussair: No co ty? Nie czytałes w dzieciństwie "Czarnych okrętów"? Moje życie, pasja do książek sie od tego zaczęła.

  hussair  (www),  17/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: Tak? A moja zaczęła się od ,,Wacka, Jacka i Pankracka''. ;)
A tak serio: podejdę jeszcze raz do Alexa. Mam taką cechę czytelniczą, że kiedy przychodzi mi wybierać między ulubioną książką (którą już czytałem kilka razy), a nową i to rekomendowaną, to w 90% przypadków sięgam po ulubioną jednak.

@hussair: A ja w ogóle nie czytam dwa razy tego samego-nudzi mnie. Ale sa szlachetne wyjątki i do "Okrętów" tez wrócę. Miłośc do starozytności zawdzięczam Alexowi. To prawie mityczne doznanie.

  ewfor  (www),  17/03/2013

@hussair: Nie czytałeś Alexa, bo za młody jesteś :))

@ewfor: Nie jest za młody.:)

  ewfor  (www),  18/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: No popatrz, popatrz, a tak młodo wygląda :))

@ewfor: To Alex jest bardzo stary...

  ewfor  (www),  18/03/2013

@Ewa Łokuciejewska: :))

Ewo,
Bardzo dziękuję za miłą dedykację! Ale do Agathy Christie bardzo mi daleko. Ona jest niedościgłym wzorem i inspiracją dla wielu autorów. Pozdrawiam

  ewfor  (www),  18/03/2013

@Alicja Minicka: Alicjo, wielki ukłon dla Ciebie i Twojej twórczości, przebiłaś się przez "wydawniczy mur", a to już oznacza, że Twoja droga do kariery jest otwarta i ja będę Ci kibicować w tej drodze na sam szczyt :))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska