Login lub e-mail Hasło   

Czego miał nas nauczyć Smoleńsk ?

Pomyślmy o tragedii smoleńskiej AD10.04.2010 r. Animozje piętrzą się bez końca, ponieważ każda kolejna śmierć dobudowuje jeszcze jedno piętro tej samej opowieści.
Wyświetlenia: 2.178 Zamieszczono 10/04/2013

My, ludzie, żyjemy i umieramy w myśl opowieści, które sobie opowiadamy. Jesteśmy gatunkiem nadającym wszystkiemu znaczenie, które z czasem staje się dla nas równie ważne jak samo życie. Opieramy swoje życie na fundamentach opowiadanych sobie historii. A im więcej w daną historykę zainwestujemy, tym ważniejsze staje się dla nas, aby dalej ją ciągnąć, nawet wtedy, gdy jasno już widać, że ta historyjka nic nam nie daje.
Pomyślmy w tym kontekście o tragedii smoleńskiej z 10.04.2010 r. Animozje piętrzą się bez końca, ponieważ każda kolejna śmierć dobudowuje jeszcze jedno piętro tej samej opowieści. Wiele takich opowieści opowiadamy sobie już od tysiącleci.
Ale co by było, gdyby owe rzekome prawdy o świecie okazały się fikcją? Gdyby się okazało, że wszystkie rozumieliśmy na opak? Że walka o byt nie jest dla nas, jak nam wmawiano, naturalną koleją rzeczy, ale jest czymś wręcz przeciw...nym naszej naturze? Że wyznawcy darwinizmu społecznego mylą się! I to bardzo! Że nie konkurencja, ale właśnie współdziałanie jest kluczem do przetrwania!
Dziś cały nasz gatunek staje przed wyborem: stara opowieść, albo życie. Tę pierwszą dobrze znamy: to historia wojen, waśni, wyzysku i nieufności. Przed nami jednak rysuje się inna, nowa opowieść, kryjąca w sobie klucz do ocalenia naszego gatunku.
Czy stoczymy się w przepaść wraz z naszą starą opowieścią, czy też zmądrzejemy i podniesiemy się, opowiadając sobie nową?

"Robienie wciąż tego samego i oczekiwanie za każdym razem innego wyniku" to definicja szaleństwa. Dlatego pozwalam sobie zadać prowokujące pytanie: co by było, gdyby nasz szalony świat oprzytomniał, przebudził się ze snu iluzji? Wydaje się niemożliwe! A może jednak nie ma innego wyjścia ?

Po 3 latach od tej tragedii ciągle nie możemy sobie z nią poradzić. Jest masa hipotez i każdy ma swoją opinię na jej temat. hciałabym zastanowić się, co ona energetycznie dla nas to oznacza, bo przecież symbolizm tej tragedii jest ogromny. No i do tego jeszcze ta brzoza!... Aż samo się prosi, by zacytować Mickiewicza:

"Krew jego - dawne bohatery
A imię jego będzie czterdzieści i cztery"
10.04.2010 / 10+4+20+10=44...

Na początek rozważań o „owym roku! kto ciebie widział w naszym kraju!” przyda się  cytat z maya.net.pl o energiach na rok 2009/2010, Rok Samoistnego Ziarna:
Według Kalendarza Majów Rok Samoistnego Ziarna 2009/10 będzie wymagał śmiałych, kompleksowych decyzji – zarówno ze strony polityków, jak i pojedynczego człowieka. Tu wszystko zależeć będzie od kierunku świadomości jednostki i grup rządzących. Gospodarka światowa, polityka finansowa i społeczna muszą pójść inną drogą. W przeciwnym razie „pomogą” nam żywioły. W obliczu grożącej konfrontacji z Naturą ludzie będą musieli indywidualnie rozpoznać, że kierunek rozwoju społeczno-gospodarczego jest niewłaściwy, co zmusi rządy do zmiany kursu. Aby nie wzbudzić strachu, wyjaśniam, że żywioły będą omijać obszary, które okażą im szacunek. [...]
Wiele do powiedzenia będzie miał prezydent Barack Obama, ale pod warunkiem, że pozostanie sobą: doskonały i niedoskonały, ale autentyczny. [...]
Według Długiej Rachuby Majów, w rytmach galaktycznych (260 dni) ten rok jest powiązany z latami 1933–52 (katun 16). To wskazuje, że teraz dostaliśmy szansę m.in.

oczyszczenia pola karmicznego II wojny światowej,
■ wyjścia z kryzysu finansowego,
■ przełamania tabu w odniesieniu do problematyki narodu żydowskiego,
■ jak również kwestii polsko-żydowskich,
obalenia mitów: o potędze, sojuszach, przyjaźniach, patriotyzmie, solidarności, nadrzędności autorytetów, ideologii, filozofii czy religii.
[...]
Natomiast w cyklach solarnych (365 dni) Samoistne Ziarno przywołuje wydarzenia Dreamspell-roku 1957/58, m.in. wybuch epidemii grypy azjatyckiej. W tych sektorach coś czeka na uzdrowienie. Stąd dzisiejsze zagrożenie pandemią świńskiej grypy. Dziś jest nieistotne, skąd wziął się wirus A-H1N1: czy wymknął się spod kontroli laboratoriów, czy też jest to spisek koncernów farmaceutycznych, czy może naturalny regulator Sił Czasu na wypadek zagrożenia wojną lub konieczności zmniejszenia liczby ziemskiej populacji, ale jak się przygotować na to, co może lub musi nadejść. Czas nauki się kończy. Ci, którzy wypełnili już swoje zadania inkarnacyjne i mogą odejść, jak również ci, którzy nie chce się poddać duchowi transformacji i muszą odejść, powoli będą wycofywani ze sceny. Dlatego w kwestii ofiar kataklizmów, katastrof i epidemii nikomu nie wolno spekulować, kto był „dobry”, a kto „zły”. Tego się nie dowiemy – a pozory często mylą.
[...]
W tym roku wielu ludzi będzie przeżywać załamania, ponosić straty, pytać: dlaczego właśnie ja i wołać o pomstę do nieba. Daremnie. Ani niebo, ani Bóg im nie pomoże, dopóki sami sobie nie pomogą i nie znajdą przyczyny w sobie. Wtedy pomoże im i Bóg, i niebo, i ludzie. Dlatego jest niezmiernie ważne, abyśmy nie izolowali się od ludzi, lecz łączyli się w grupy i jak najczęściej spotykali się ze sobą, rozmawiali na poziomie duchowym.

Jak z powyższego wynika energie naszej martyrologii musiały się oczyścić. Kaczyński i inni politycy też do tego dążyli, ale na pierwszym miejscu stawiali swoje Ego, licytowali się, kto kogo pierwszy przeprosi…

Nasz naród polski jest z tego powodu bardzo smutny... rozumiem pamięć i szacunek dla poległych, ale też widzę wyraźne podsycanie i podtrzymywanie nastroju i tendencji smutku, cierpienia, jakby to była wielka rzecz.
Radość czeka, by ją zaszczepić w miejsce smutku. Do tego potrzebne gotowe, oczyszczone umysły i serca.

W naszej kulturze śmierć to temat tabu, a jeśli już się o niej mówi to raczej w kontekście negatywnym.
Gdyby powiedzieć prawdę - że to najmilsza chwila w życiu, moment spotkania ze swoją całą świadomością - czym by straszono ludzi? A ludzie nie bojący się gniewu Bożego stają się niebezpieczni…

Sieć kościołów pokryta siecią anten, przekazujących energię emocji (jakich wystarczy sobie wyobrazić atmosferę w kościele) do różnych egregorów - Jahve, Boga ojca, Maryi (zawsze dziewicy oczywiście, przecież sex to następne tabu).

Rytuały (np. "Ojcze nasz" - rytualna modlitwa zerżnięta z Egiptu, zasilająca egregora Jahve) służą przekierowaniu energii na odpowiedni tor - leci sobie do naszych Zielonych braci, a ochłapy wracają w postaci stygmatów pojawiających się na ciałach biedaków, którzy niekończącą się bajkę o Jezusie wzięli nazbyt poważnie...

I jeszcze ta antena w postaci krzyża ze zniczy przed Pałacem Prezydenckim...

A wszystko to nasze lekcje w szkole życia na planecie Ziemia - nasze trudne, tragiczne doświadczenia, które pozwalają nam oczyszczać karmę i przypomnieć sobie, KIM JESTEŚMY.

Możemy przerzucać się racjami w nieskończoność. "Ty masz swoje racje i wciąż będziesz szukał coraz to nowych argumentów, albo upierał się wciąż przy starych, a ja mam swoje racje, i albo wciąż nieugięcie się przy nich upieram albo wymyślam nowe, coraz bardziej atrakcyjne racje, by tylko utrzymać swoją nienawiść do Ciebie".

Gdy człowiek nie przebacza wyrządzonej mu krzywdy, nosi ze sobą ciężar krzywdy, co obrasta go, jak stęchły chleb pleśnią.

Zawsze mamy jakąś alternatywę:
1. Czujemy się skrzywdzeni przez kogoś i oczekujemy przeprosin lub zadośćuczynienia. Ten ktoś nie przeprasza, więc konflikt wciąż istnieje jako Nierozwiązywalny.
2. Czujemy się skrzywdzeni przez kogoś. Wybaczamy. Nie zawieszamy się ani na przeprosinach, ani na zadośćuczynieniu. Rozumiemy, dlaczego to uczynił. I nawet jeśli uważamy, że przyczyny były "absurdalne" -rozumiemy. I to wystarcza. Nie znaczy to, że akceptujemy taki sposób działania, lecz znaczy to, że jesteśmy od takiego sposobu postępowania WOLNI.
Konflikt przestaje istnieć. Staje się rozwiązywalny.

Poza oczywistym faktem tragedii jednoczesnej, nagłej (i strasznej, skoro nawet ciał nie da się zidentyfikować) śmierci kilkudziesięciu osób, istnieje inny wymiar tego wydarzenia, o którym media milczą i o którym większość ludzi nie ma pojęcia.

ROZUMIEMY BOWIEM, ŻE NIE MA PRZYPADKÓW, A W TEJ SPRAWIE TYM BARDZIEJ!!!

Jeśli spojrzeć na tę sytuację od strony sensu karmicznego i duchowego, dostrzec można kilka aspektów:

1.
Nad Katyniem rozładowała się nabrzmiała i nie oczyszczona karma śmierci oficerów polskich sprzed 70 lat. Ta karma nie tylko jest związana z ich śmiercią, ale z faktem, że społeczeństwo polskie NIE UMIAŁO ROSJANOM TEGO WYBACZYĆ i przez 70 lat utrzymywało poczucie krzywdy, ofiary, żądanie pokajania się Rosjan i uzyskania zadośćuczynienia.

UTRZYMYWANIE POCZUCIA KRZYWDY - to jest ta karma, która do faktu cierpienia zamordowanych oficerów dodała O WIELE WIĘKSZĄ karmę URAZY, GNIEWU, NIEWYBACZENIA.

Przez 70 lat DODATKOWO TO MIEJSCE NASĄCZANO OGROMNĄ NEGATYWNĄ ENERGIĄ. WCIĄŻ AKTYWOWANO ENERGIĘ CIERPIENIA!!!

W ostatnich latach, kiedy było możliwe jawne mówienie o tej sprawie i organizowanie tam różnych uroczystości, karma ta jeszcze się wzmocniła. Strona polska (społeczeństwo i rząd) kierowała w stronę Rosjan coraz głośniejszy komunikat: CZUJEMY SIĘ SKRZYWDZENI I WY MUSICIE NAS PRZEPROSIĆ, MUSICIE SIĘ UKORZYĆ - wtedy ewentualnie wam wybaczymy...
Te roszczenia w ostatnim czasie przybierały na sile WCIĄŻ WZMACNIAJĄC NEGATYWNĄ KARMĘ!!!
Dodatkowo większość osób lecących tym samolotem (na czele z prezydentem) była od lat głęboko zaangażowana w podtrzymywanie takiego właśnie stanu mentalnego wśród Polaków i Rosjan.
Nikt z nich nie był w stanie powiedzieć: "To było dawno, w realiach wojny, w innych klimatach, odpuśćmy to, zamknijmy ten rozdział."

To mentalne ŻĄDANIE SPRAWIEDLIWOŚCI (karmiczny syndrom kat - ofiara) połączone z bardzo emocjonalnym, jak to zwykle u Polaków, podtrzymywaniem poczucia krzywdy nabrzmiało do poziomu krytycznego...

W chwili wypadku na miejscu było już kilka tysięcy przybyłych wcześniej osób, których myśli, emocje były silnie skoncentrowane na tym, co stało się 70 lat temu. Te kumulowane przez 70 lat energie wytworzyły swoisty WIR KARMICZNO-ENERGETYCZNY, z którym wszedł w rezonans samolot prezydencki.
Myśli (energia mentalna) osób lecących były w tym momencie włączone w olbrzymią chmurę energetyczną wisząca nad tamtym miejscem - chmurę, która powstała nad tamtym miejscem 70 lat temu, ale przez wszystkie te lata była sukcesywnie powiększana głównie przez Polaków.

"Zassany" samolot stracił równowagę. Efekt znamy wszyscy...
Przypuszczam, że gdyby w tym samym czasie miał tam lądować jakiś inny samolot wiozący osoby o bardzo pozytywnym, przyjaznym, czystym nastawieniu emocjonalnym - nic takiego by się nie wydarzyło.

Można by myśleć, że to wydarzenie "oczyściło karmę Katynia". Otóż nie. Nie oczyściło! TA KARMA SIĘ ROZŁADOWAŁA, A NIE OCZYŚCIŁA!

Karma Katynia oczyściłaby się wówczas, gdyby rząd Polski jako przedstawiciel społeczeństwa wyraził wobec Rosjan PRZEBACZENIE I ODPUSZCZENIE, po czym zamknął temat i nigdy więcej sprawa Katynia nie rzutowałaby na stosunki polsko-rosyjskie.
PEŁNE PRZEBACZENIE! Tylko to oczyszcza karmę.
Polacy nie byli i nie są zdolni do przebaczenia tej sprawy (puszczenia w niepamięć, bo słowo "wybaczyć" oznacza "zdjąć uwagę z tego tematu"). Dlatego niebotycznie skumulowana energia karmiczna EKSPLODOWAŁA 10 kwietnia.

I w tym momencie, paradoksalnie, była szansa na oczyszczenie tego tematu do końca, ponieważ współczująca i zaangażowana postawa Rosjan, spotkała się z naszą wdzięcznością.
Reszta zależała od tego, czy po pierwszej żałobnej histerii Polacy wyciągną długofalowe wnioski.
Jeśli nie, to... tylko współczuć narodowi i krajowi.

Bo takich tematów na linii Polska-Rosja, Polska-Niemcy, Polska-Ukraina itp. jest jeszcze trochę i jeśli nasz kraj, nasz naród się nie opamięta i nie przestanie ŻYĆ MARTYROLOGIĄ, to mogą czekać nas kolejne takie "niespodzianki"...

Ostatecznie, jeśli potrzebujemy koniecznie "sprawiedliwości dziejowej", to należałoby teraz pozwać przed Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości istniejący do dziś Zakon Krzyżacki za wyrządzone przed wiekami krzywdy, Szwedów za "potop", Węgrów, bo i oni w XVII wieku nas najechali, Turków, Mongołów (zwanych Tatarami) za Legnickie Pole i uciętą głowę księcia Henryka Brodatego itp... itd... W całej naszej historii doznaliśmy wielu krzywd z różnych stron (i sami nie byliśmy lepsi).

NIE MA INNEJ DROGI DO LEPSZEJ POLSKI I LEPSZEGO ŚWIATA jak tylko zapomnieć o przeszłości (wyciągając z niej mądre wnioski) i pojednać się ze wszystkimi. Ale dość ciemno to widzę...

Paradoksalnie ten formalnie chrześcijański naród nie umie przebaczać!!!
Polska uwielbia czuć się OFIARĄ HISTORII a Polacy ofiarami, przez co roszczą sobie żądania, żeby reszta świata nas przepraszała, hołubiła, patrzyła przez palce na nasze błędy, traktowała z taryfą ulgową, "bo my przecież tacy zawsze byliśmy biedni, uciskani, nieszczęśliwi, ograbiani..."

Mało kto z Polaków rozumie, że SAMI SOBIE TO ZROBILIŚMY I SAMI MUSIMY Z TEGO KARMICZNEGO PIEKIEŁKA WYJŚĆ, a nie ma innego sposobu, niż zamykając z przebaczeniem przeszłość.

2.
Żyjemy w szczególnych czasach. Wszechświat jest (na szczęście) nieugięty i bezlitosny w swoim procesie postępu. Karma musi zostać usunięta. W najbliższych latach najważniejsze globalne tematy karmiczne muszą się ujawnić. Jeśli nie oczyścimy ich w pokojowy sposób, energie wszechświata rozładują nam ją w sposób gwałtowny.
TEN PROCES SIĘ NASILA!!!
Nie łudźmy się, wiele narodów nie jest gotowych na przebaczenie i naprawianie popełnianego zła, dlatego można się spodziewać w najbliższym czasie podobnych wydarzeń i zjawisk (kataklizmy żywiołowe, wypadki, zamachy itp.).

Ale nie wszyscy musimy się bać. Jeśli w naszych sercach nie będzie żywe poczucie krzywdy, syndrom ofiary (na skalę krajową lub osobistą) - znajdziemy się poza wpływem tych wydarzeń, bo PODOBNE PRZYCIĄGA PODOBNE.

3.
W tym wypadku zginęło wiele osób (choćby prezydent, Kurtyka, Walentynowicz itd.), którzy wciąż ŻYLI PRZESZŁOŚCIĄ i na każdym kroku OŻYWIALI OFIARY (muzeum Powstania Warszawskiego, IPN, krzywdy narodowe itp.), wciąż swoją pracą - i angażując w to setki innych ludzi - UAKTYWNIALI DAWNE CIERPIENIA.
To charakterystyczna cecha Polaków - nie potrafimy budować zdrowego lepszego świata, ale za to jak pięknie potrafimy razem płakać nad grobami i użalać się nad swoim losem!

Ten wypadek TO WIELKA SZANSA NA ZMIANĘ W TYM ZAKRESIE, to symboliczny znak od Wszechświata, że NAJWYŻSZY CZAS ZDJĄĆ UWAGĘ Z PRZESZŁOŚCI, A SKIEROWAĆ JĄ NA PRZYSZŁOŚĆ.

Czy tego chcemy, czy nie WSZECHŚWIAT NAS DO TEGO ZMUSZA.

Jeśli naród jako masa i rządzący, będą oporni w zrozumieniu tego faktu - może tak się stać, że STARA EKIPA WŁADZY funkcjonująca według tego schematu zostanie WYMIECIONA i zastąpiona ludźmi, którzy utrzymują w umysłach pozytywne wizje i je zasilają swoją pracą. Oby w jak najłagodniejszy sposób...

To by było tyle refleksji na temat tego, co stało się "owego roku" w Smoleńsku.
Na poziomie osobistym: oznacza on dla każdego z nas szansę na PRZEBUDZENIE.
Ale czy z niej skorzystamy, czy nie - to już inny temat!

 

 

Podobne artykuły


13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 951
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 1094
12
komentarze: 70 | wyświetlenia: 999
12
komentarze: 283 | wyświetlenia: 623
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1838
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 687
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 840
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 542
10
komentarze: 57 | wyświetlenia: 983
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 632
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 497
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  10/04/2013

Jak wykorzystaliśmy jako naród lekcję życia zwaną katastrofą Smoleńską? Po trzech latach widać to wyraźniej!
Czyżby nasz naród, zwany w 90 % katolickim, jak diabeł święconej wody unikał lekcji i rekolekcji o wybaczaniu...?

CYTUJE:
"A ludzie nie bojący się gniewu Bożego stają się niebezpieczni…"

Glos od "niebezpiecznego" czlowieka...

  swistak  (www),  10/04/2013

Może dzięki opatrzności, nasi bracia Rosjanie w końcu dowiedzieli się z własnych mediów po co lecieli ci co zginęli!

Świetnie, Elbo, ubrałaś w słowa to, co i grało w mojej duszy od trzech lat. Pełna zgoda z Twoimi przemyśleniami. Dziękuję!
Ale... jak niewielu jeszcze jest w stanie to zrozumieć? A ilu zechce wyszydzić?

  Elba,  10/04/2013

@Janusz Dąbrowski: Temat wybaczania radykalnego gościł już na Eioba nie raz.... Zastanawiające jest, jak nie wielu z nas jest w stanie zdobyć się na nie, chociażby dla własnego dobra... Tak trudno jest zacząć budować, zamiast niszczyć, chociaż wiemy, że tylko wtedy ta ofiara będzie miała jakiś głębszy sens i wymiar.
Polecam artykuły o wybaczaniu - czytajcie aż do zrozumienia:
...  wyświetl więcej

  Remter,  10/04/2013

Wielka obrzydliwa zagadka ... Nie umiem już nad tym tematem myśleć.. lecz są ludzie, którzy wiedzą co się wydarzyło? Dla mnie to tylko inscenizacja czegoś .. co mogło się wydarzyć w innym całkowicie miejscu... Nie podaje się informacji .. jeżeli się nie jest pewnym ... rozmowy Ministra d/s zagranicznych z ambasadorem Barem coś mówią.. W ciągu 15 minut - nie jest realne dojechać na miejsce tragedii ...  wyświetl więcej

  Elba,  10/04/2013

@Teresa Rembielińska: Polecam też artykuł http://interia360.pl/artykul/k(...)o,33797
Dobrze wiem, że w życiu nie ma przypadków, zbiegów okoliczności, wypadków, kary boskiej, pecha, fatum, karmy czy złego losu. Wszystko co się wydarza ma swoją przyczynę i skutek. Skutkiem była ta katastrofa. A co było przyczyną?
...  wyświetl więcej

@Elba: Czytałam ten artykuł dzisiaj... link był na fb... Trudno nie zgodzić się z aspektem wyboru dusz...

@Elba: Co to za nauka! Co to za wybawienie! Człowiek siejący a nie ponoszący kary za zło - staje się jeszcze gorszym.. miłość musi zdobywać się na odpowiedzialność wobec tych co łamią prawa - Nie rozumiem tej nowej przemiany .. a może tak od razu idźmy pod topór, albo do komór gazowych.. i problem z nami zostanie załatwiony raz na zawsze.. przebaczyć można ale tym .. co okazują skruchę.. natomiast ...  wyświetl więcej

  Elba,  10/04/2013

@Skalny Kwiat: No właśnie! Czas więc przestać dręczyć te dusze i okazać im wdzięczność za trudną lekcję życia.
Myślę, że jątrząc dalej, niczego nie zwojujemy.
Nie oznacza to, że akceptuję podły sposób działania oprawców, lecz że jestem w stanie uwolnić się od straty czasu i życia na pielęgnowanie w sobie nierozwiązywalnego problemu, kalając nim życie następnych pokoleń... pielęgnując ...  wyświetl więcej

  Elba,  10/04/2013

@Teresa Rembielińska: Nie zdajemy sobie sprawy ile kłamstw emitują codziennie "nasze" media...? Kabaret Moralnego Niepokoju daje próbkę prawdy o tym... Polecam:
http://www.dailymotion.com/vid(...)rty_fun

  Hamilton,  11/04/2013

@Elba: jakieś nieporozumienie. Po to są kabarety, aby obśmiać i przedstawiać rzeczywistość w przerysowanej formie. Kpiny z Tuska to norma tego kabaretu. Nie słyszałem, aby premier lub ludzie PO skarżyli się z tego powodu. To w demokracji jest normalne. Kabaret i satyra pełni podwójną rolę. Jest wentylem bezpieczeństwa i rozładowuje frustracje społeczne, a z drugiej strony stanowi przekaz dla rządz ...  wyświetl więcej

  nse,  10/04/2013

Katyń, Smoleńsk ... to tylko manifestacja ciągnącej się spirali kłamstw i matactw, to od nas samych zależy czy zechcemy poznać rzeczywistość własnymi zmysłami i doświadczeniami na tyle by stać się odpornym na wszechogarniające kłamstwo ... ??, wtedy niech sobie kłamią mam wyłącznik przy TV i go wyłączam ;), a nich się wówczas martwi właściciel mediów rozsiewających kłamstwa gdy straci swych odbior ...  wyświetl więcej

  Elba,  11/04/2013

@Mariusz Kajstura: Prawda to ostatnio bardzo deficytowy towar... Ślepa, fanatyczna wiara to wszystko, czego się od nas wymaga, wciskając kit przez 24 godziny na dobę w tzw. mediach przez tzw. celebrytów – to nas ogłupia i gubi. By nie być wodzonym za nos, wszystko trzeba sprawdzać osobiście stosując zdrowo myślenie, sprawdzać przydatności każdej wiedzy poprzez własne doświadczenie, czy jest ona pr ...  wyświetl więcej

  nse,  12/04/2013

@Elba: Wiara to potężna moc, ale Wiara ukształtowana zgodnie z wolą Bożą jest mocą najwyższą ..

  hussair  (www),  10/04/2013

Pełen szacunek, Elbo. Murem za tym stoję.

  *Karo*  (www),  11/04/2013

@hussair: ja też!

  hussair  (www),  11/04/2013

@*Karo*: O to chodzi. I jaki uroczy nowy awatar. Wiosenne reformy? ;)

  Elba,  11/04/2013

@hussair, @Karo: Dzięki za Wasze wsparcie w pojmowaniu rzeczy takimi, jakie są, a nie tylko nam się wydają. Jest to bardzo budujące, że ktoś nas rozumie, dlaczego płyniemy pod prąd, że wie, że do źródła droga wiedzie tylko pod prąd, że z prądem zazwyczaj płyną same śmieci...
Mądrości przodków służą nam cały czas, są na wyciągnięcie ręki.
Jedną z najczęściej przychodzących mi na myśl ...  wyświetl więcej

  ulmed,  10/04/2013

Bandyta włamuje się do domu, morduje mi żonę i dzieci. Ja siadam w kątku i coś opowiadam o rozładowaniu karmy.
Nawet na policję nie dzwonię, bo po co? Karma taka.

  ulmed,  10/04/2013

Smoleńsk, jak widać nie nauczył, bo nauczyciele nauczają.

  nse,  10/04/2013

@ulmed: Doświadczone fakty najlepiej uczą ;)

  ulmed,  11/04/2013

@Mariusz Kajstura: Uczą, niestety, nielicznych.

  nse,  11/04/2013

@ulmed: Jak ktoś parę razy z powodu upadku się porządnie połamie, to szybko dostrzega działanie grawitacji ;), .. albo jak kłamca pewnego dnia wołając o pomoc się jej nie doczeka, wtedy zacznie dostrzegać znaczenie zaufania jakie sam zniszczył ...

  ulmed,  11/04/2013

@Mariusz Kajstura: Nie wiem czy cokolwiek zacznie dostrzegać. Jeśli się mocno uwierzy w kłamstwo, to staje się ono 'prawdą'. Można wierzyć w fatamorganę, ale lepiej znać kierunek, powody działania i cele, zarówno nasze jak i innych
'Bądź panną rozważną", to jest ważne.Naiwnych nie sieją...

  nse,  11/04/2013

@ulmed: Na cóż komu lampa bez oleju ;)

  slawko84,  11/04/2013

W pełni się z Tobą zgadzam Elbo. Świetny artykuł, twoje słowa powinny zostać przytoczone w sejmie (szczególnie te o przebaczaniu i martyrologii), to może w końcu niektórzy ludzie by się opamiętali i zrozumieli

@slawko84: Niektórzy rozumieją już teraz, ale nie większość...

  Elba,  14/04/2013

@slawko84: Jeżeli tak duży kraj w skali Europy jak Polska gdzie żyje prawie 40 mln ludzi nie posiada własnego przemysłu i ogólnie gospodarki, gdzie na każdej ulicy widać punkty zbytu w postaci zachodnich niskiej jakości sklepów, a w mediach i sejmie królują tematy zastępcze, to jak taki naród wogóle może dalej egzystować...?

@Elba: A teraz pomyśl , kiedy rządził w Polsce Żyd, Polska nawet po tak strasznej wojnie II światowej się podźwignęła i zbudowała przemysł, odkupiła od obcego kapitału strategiczne przedsiębiorstwa dla gospodarki. Służono jej tak .. jak możliwości pozwalały ... naród chociaż biedniej żył , lecz istniała w nim radość... Budowano za zarobione pieniądze... i nie żył na kredyt. I tak gospodarz był zły ...  wyświetl więcej

  spawroc  (www),  12/04/2013

Świetnie się czyta to, oby tak dalej!: )



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska