Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego nikt nie potrzebuje starych ludzi? Papież, "Dom czwartego przykazania"

954 złote i 96 groszy: Papież jest precyzyjny i nie chce, byśmy oddalali się zbytnio ku abstrakcjom. Tyle zarabia miesięcznie wykształcony kierunkowo pracownik socjalny...
Wyświetlenia: 2.743 Zamieszczono 23/04/2013

954 złote i 96 groszy: Papież jest precyzyjny i nie chce, byśmy oddalali się zbytnio ku abstrakcjom. Tyle zarabia miesięcznie wykształcony kierunkowo pracownik socjalny, który zajmuje się troską nad osobami starszymi. Osobami, które są przecież czyimiś rodzicami. Nie chodzi tu o małostkową krytykę tych, którzy scedowali opiekę nad swoimi bliskimi na instytucje państwowe, ale o rozpoznanie i naświetlenie białej plamki w mechanizmie społecznym.

Kim jest stary, schorowany człowiek? Z perspektywy wąsko rozumianego pragmatyzmu nie na wiele może się zdać. Nie będzie produkował dochodu, a musi konsumować. Nierzadko – ze względu na leki czy specjalistyczny sprzęt – potrzebuje dużo więcej. Stary człowiek się nie opłaca.

Nie mówimy tego wprost, ale sposób zarządzania instytucjami pomocy ewidentnie dowodzi, że tak właśnie myślimy, tylko nie chcemy deklarować tego głośno i jawnie. Papież podejmuje wysiłek obnażenia tej cynicznej postawy, hipokryzji, stanowiącej mroczną podszewkę społeczeństwa konsumpcyjnego, istotę późnego kapitalizmu.

To mogło Was nie zachęcić do czytania. Cóż, właśnie na tym polega klucz do tej książki. Nie ma być przyjemnie. Nie możemy się czuć komfortowo. Co nie oznacza rezygnacji – Papież chce walczyć o to, aby ci, którzy nie są już nikomu potrzebni, mogli funkcjonować w społeczeństwie na innych zasadach, aby wynaleźć nowy język, nowe sposoby komunikacji, które nie będą tak cyniczne i okrutne.

Co się dzieje w domu pomocy? Jak wygląda życie starych, schorowanych, opuszczonych ludzi? W dobie tabloidów takie zainteresowania wydać się mogą perwersyjne.

Papież ufa opowieściom swoich bohaterów. Jeśli pensjonariuszka Krystyna (zespół Korsakowa) twierdzi, że młody sanitariusz nazywa się Robert, to znaczy, że tak jest, że w to musimy wierzyć, próbując wejść do jej świata i go zrozumieć. Autor zawiesza na chwilę swoje spojrzenie, by dać się prowadzić alogicznej, pokrętnej mechanice wspomnień i pamięci swoich bohaterów. Razem z panią M. wierzy, że trwają lata pięćdziesiąte, a ona, jedna z pierwszych studentek Wydziału Biologii UJ, właśnie uważnie przegląda sukienki przed wyjściem z domu. Chce wyglądać pięknie: jest w końcu młodziutką, pełną marzeń i życia dziewczyną.

Są szczęśliwi w swojej przeszłości, w przeszłości gdzie nie ma bólu i smrodu.  Ale poszanowanie dla ich marzycielskiej ucieczki od cierpienia nie oznacza pochwały eskapizmu, lekceważenia konkretnych problemów, tu i teraz, stojącego przed nami schorowanego człowieka.

Książka Papieża jest wielkim wyrzutem w stronę społeczeństwa konsumpcyjnego, zbyt zajętego zaspokajaniem własnych narcystycznych pragnień i rozbudzaniem w sobie nowych potrzeb, by zdobyć się na uważne, nieprzesłonięte papką telewizyjno-tabloidową spojrzenie na prawdziwy świat, który nie jest wcale plastikową rzeczywistością z telewizji, gdzie wyreżyserowane dramaty estetycznie prezentują się w obiektywie. Refleksja ta nie kończy się bynajmniej histerycznym krzykiem sprzeciwu, ale wypracowaniem konkretnej strategii oporu: etycznym spojrzeniem, oszczędną opowieścią, która skrywa opowiadającego, by oddać głos tym, których nikt już nie chce słuchać. 

[Tekst z mojej strony: http://www.koobe.pl/193,a,dlaczego-nikt-nie-potrzebuje-starych-ludzi-dariusz-papiez-dom-czwar.htm i jest recenzją najnowszej książki Dariusza Papieża "Dom czwartego przykazania"]

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1283
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1026
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 966
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 941
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 775
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 902
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 775
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 559
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 528
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ewfor  (www),  23/04/2013

Myślę, że książka warta przeczytania chociażby dlatego, że każdy z nas może kiedyś znaleźć się jako pensjonariusz domu pomocy, bez względu na to ile teraz ma pieniędzy i jak bardzo interesują się nim własne dzieci.

@ewfor:
To samo pomyślałam.

  mojra  (www),  23/04/2013

Po za Bogiem, to raczej nikt kto w Niego nie wierzy nie potrzebuje dusz w starym znoszonym ubranku. Dusze zaś po ustaniu wyścigu szczurów, odzyskują duchowy wzrok i słuch.

@mojra: "Poza"
;)

Kto by pomyślał, że Amicus kiedykolwiek zagłosuje na artykuł polecający twórczość... Papieża! ! ;)
"Co się dzieje w domu pomocy? Jak wygląda życie starych, schorowanych, opuszczonych ludzi?"
Na początku lat 90. pracowałem przez kilka lat - na różnych stanowiskach - w DPS. W tym czasie bywałem też służbowo w wielu innych tego typu placówkach. Może przesadą byłoby powiedzieć, że wiem wszystko "na temat", ale na pewno wiem bardzo dużo.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska