Login lub e-mail Hasło   

"Gone, Baby, Gone" Dennis Lehane

Świat nie jest czarno-biały... Ma wiele odcieni szarości...
Wyświetlenia: 778 Zamieszczono 27/05/2013

autor: Dennis Lehane

tytuł oryginału:Gone, Baby, Gone

wydawnictwo: Prószyński i S-ka

data polskiej premiery: 2008

seria/cykl wydawniczy: Patrick Kenzie i Angela Gennaro tom 4

liczba stron: 544

moja ocena:  / 6



Od Wydawcy: Mistrzowsko opowiedziana historia o porwaniu dziecka, skorumpowanych policjantach i bostońskich detektywach wplątanych w mroczną sieć miasta. Czteroletnia Amanda McCready zniknęła bez śladu. Bostońska policja, dziennikarze, sąsiedzi i znajomi robią wszystko co w ich mocy, by znaleźć dziewczynkę. Wreszcie w sprawę zostają zaangażowani Patrick Kenzie i Angela Gennaro. Kiedy znika kolejne dziecko, duet detektywów penetruje mroczny świat bostońskich pedofilów, dealerów narkotykowych i podejrzanie się zachowujących policjantów. Będą musieli podjąć tragiczną decyzję, która może na zawsze zniszczyć ich relację, zarówno zawodową,
jak i prywatną…

.

.

Przyznam szczerze, pisałam już nie raz, nie znoszę kryminałów, ale chyba powoli przekonuję się do tego typu literatury... Może mam jakiś uraz, moja mama ogląda tylko kryminały i o ile pamiętam, zawsze tak było... Moja koleżanka zamęczała mnie cyklem o detektywie Poirot. Stąd ta niechęć? Wszystko jedno...

.

Zaczęłam czytać "Gdzie jesteś, Amando?", ponieważ dostałam książkę od koleżanki. Przeczytałam  wcześniej "Rzekę tajemnic" tego samego autora, spodobało mi się bardzo, więc powiedziałam sobie: czemu nie? Po 10 stronach już nie mogłam odłożyć książki. Powód? Szukanie odpowiedzi na tytułowe pytanie? Między innymi, ale równie ważne były pytania o ludzką psychikę, podejmowane codziennie decyzje, konsekwencje naszego działania, czy cel uświęca środki i czym jest dobro? Czytając książkę, trzeba zadać sobie szereg podobnych pytań. Dziwne... Kryminał... czyli literatura raczej "rozrywkowa".... a ja nie mogłam przegonić głęboko egzystencjalnych myśli z pogranicza psychologii, teologii i filozofii. Nie mogłam też jednoznacznie odpowiedzieć sobie na pytanie, co zrobiłabym na miejscu głównego bohatera? Jak go ocenić? Gdzie leży granica między dobrem a złem? Jedno jest pewne - nie ma w tej historii postaci krystalicznych... a każda z nich zmusza nas do zajęcia określonego stanowiska i zweryfikowania swojego systemu moralnego i kodu zachowań...

.

Mała Amanda znika, ma zaledwie 4 lata, nikt nie wie, co się z nią stało. Matka niewiele pamięta i mało interesuje się sprawą odnalezienia córki. Wplątana w porachunki gangów narkotykowych, uwikłana w sieć prostytucji i handlarzy żywym towarem, nie zdaje sobie sprawy, czym jest prawdziwe macierzyństwo i jaki dom należy stworzyć dziecku. Amanda znika, zaczyna się gorączkowe poszukiwanie... z każdym dniem szanse odnalezienia jej żywej maleją... Dwaj przydzieleni do sprawy policjanci, Broussard i Poole, są tuż przed emeryturą i mają już dosyć widoku znajdowanych w piwnicach ciał dzieci. Są zmęczeni podłością tego świata, niepowodzeniami, których konsekwencją jest zawsze śmierć niewinnego macla. Ich świat jest mroczny i zły. Ale kolejny raz podejmują walkę o życie niewinnego dziecka. Pomagają im prywatni detektywi, Patrick Kenzie i Angela Gennaro, początkowo niechętnie, w końcu angażują się w sprawę. Kim są? Noc cóż. Znają świat przestępczy, jak własną kieszeń i można odnieść wrażenie, że bardziej do niego należą niż do tzw. "porządnych obywateli". W ich przeszłości można doszukać się kilku niewyjaśnionych spraw (morderstw?), a metody, jakie stosują są, powiedzmy, "na granicy prawa". 

.

Każda kolejna strona książki to nowy trop, jak w wielkiej układance, w której klocki wzajemnie do siebie nie pasują. Szukając Amandy, nie zauważamy, o jaką stawkę toczy się gra... gra pozorów, kłamstw, gra o życie wielu osób, nie tylko jednego dziecka... Nie widzimy, kto jest dobry, a kto zły, jakie panują reguły, co można poświęcić i w imię czego? Co w życiu jest najważniejsze? Prawo czy dobro dziecka? Prawda czy kłamstwo? Matka czy dziecko? Czy złe prawo nadal obowiązuje, czy można je obejść? Czy można samemu wymierzyć wyrok?

.

Powieść jest tak mroczna, jak zakamarki ludzkiej duszy, do których nie mamy odwagi zaglądać. Może nigdy nie zadamy sobie pytań, na które odpowiedzi szukają bohaterowie, z obawy przed tym, co możemy odnaleźć? 

.

Świat nie jest czarno-biały... Ma wiele odcieni szarości...

.



Oczywiście na podstawie książki powstał film "Gdzie jesteś, Amando?" , który również polecam :)

 .

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1597
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1181
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1199
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 761
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 461
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1031
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 995
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska