Login lub e-mail Hasło   

Uczone oburzone bajkami

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.pch24.pl/uczone-oburzone-bajk(...),i.html
Uczone ubolewały nad faktem, że zwierzęta są „poniżane” np. poprzez wyśmiewanie się z ich inteligencji. Jest zapotrzebowanie na bajki o dwóch kogutach adoptujących pisklęta!
Wyświetlenia: 566 Zamieszczono 15/06/2013

Nora Timmerman podczas Kongresu Nauk Humanistycznych i Społecznych zorganizowanego w Wiktorii wyraziła zaniepokojenie w związku z prezentacją w mediach i czytaniem dzieciom bajek z udziałem małych zwierzątek. Dlaczego? Promują one tradycyjny model rodziny!


Przemawiając do ponad 7 tys. nauczycieli akademickich Timmerman stwierdziła, że rodzice, którzy czytają swoim dzieciom przed snem opowieści o szczęśliwych, uczłowieczonych zwierzętach, takich jak „Franklin,” czy „Artur”, „narażają je na rasizm, materializm, homofobię i normy patriarchalne”. Timmerman wraz z Julią Ostertag stwierdziły, że większość zwierząt przedstawianych w książkach dla dzieci, piosenkach i na odzieży wysyła wiadomość, że „zwierzęta istnieją tylko dla ludzi, że ludzie są lepsi od zwierząt, że zwierzęta nie mają nic do powiedzenia”.


Uczone ubolewały nad faktem, że zwierzęta są „poniżane” np. poprzez wyśmiewanie się z ich inteligencji. Co jednak szczególnie zbulwersowało kobiety, to wzmacnianie za pośrednictwem bajek „społecznie dominujących norm”, tj. rodziny heteroseksualnej i stereotypów związanych z płcią. Uczone stwierdziły, że media propagując takie bajki „wzmacniają w dzieciach rasizm, konsumpcjonizm, hetero-normatywność i patriarchalne normy.”


Timmerman jako psycholog dziecięcy zwracała uwagę na podprogowy przekaz bajek, które jako pierwsze docierają do dzieci poniżej 4. roku życia. Jej koleżanka zaś koncentrowała się na kulturowych stereotypach i „uprzedzeniach” propagowanych w bajkach. Kobiety martwiły się, że dzieciom przekazywany jest ubogi przekaz na temat skomplikowanego życia zwierząt i ich świata wewnętrznego. Postulowały, by w bajkach zwierzęta pozostały zwierzętami, nie mówiły i nie zachowywały się jak ludzie. - Niech przedstawia się pszczoły latające wokół ula, albo mrówki poruszające się wokół swojego kopca. Nauczy to dzieci, czym jest wspólnota i praca zespołowa. Nie ma konieczności nadawania im cech ludzkich – stwierdziła Tmmerman.


Źródło: The National Post, AS.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1608
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 918
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1190
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1036
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
AS
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska