Login lub e-mail Hasło   

Proszę wstać - sąd idzie

Złamany obojczyk i wzajemne oskarżenia o napaść - to finał bójki dwóch pań. Obie są..... prokuratorami.
Wyświetlenia: 2.251 Zamieszczono 03/07/2013

Złamany obojczyk i wzajemne oskarżenia o napaść - to finał bójki, do której doszło pod jedną ze szkół w Słupsku. Pod szkołą pobiły się... dwie panie prokurator. Panie miały sporą widownię (ok. 50 osób). Głównie dzieci i nauczycieli. "Łaciny", która padała z obu stron nie powstydziliby się kibole Victorii Słupsk. Sprawę ujawniło Radio Gdańsk. Prokurator Okręgowy w Słupsku Marcin Włodarczyk przeprosił za zachowanie swoich podopiecznych i zapowiedział wyciągnięcie wobec nich konsekwencji. - Tak konflikty osobiste nie powinny być na pewno załatwiane - stwierdził. Postępowanie wyjaśniające prowadzi prokuratura z okręgu toruńskiego.  Sprawa poważna, bo jedna sprawa, a naruszono dwa immunitety. Prokuratura niezwłocznie powinna ustalić tę, która była silniejsza. i  awansować. Z taką przeszłością będzie budzić respekt wśród okolicznym bandziorów i podwładnych.


"Swastyka to symbol szczęścia w Azji" - tak białostocki szef prokuratory pan Roszkowski uzasadnił odmowę wszczęcie postępowania ws. swastyki na budynku. - Prokurator może mieć poglądy i schować się za niezależność - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prokurator generalny Andrzej Seremet. Czy można być niezależnym od rozumu? "Nie w prokuraturze" - odpowiedział i polecił wszcząć postępowanie dyscyplinarne. Może pan Roszkowski zostanie pierwszym eksportowym prokuratorem w Indii. Najlepiej z wytatuowaną swastyką na czole         . I dobrze, byle by nie wracał już do kraju.

To jednak nie jest odosobniona sprawa. Prokuratura okręgowa zbadała blisko trzydzieści decyzji dwóch prokuratur białostockich niższego szczebla, dotyczących spraw z podłożem rasistowskim czy ksenofobicznym. W ośmiu przypadkach uznano, że decyzje procesowe (o odmowie wszczęcia lub umorzeniu) były błędne. Sześć z tych spraw było z Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ .

W czerwcu zeszłego roku Henryk Lachowicz ze wsi Boguszyniec koło Gorzowa Wielkopolskiego wyszedł po wypadku ze szpitala. Z oczka wodnego znajdującego się na jego terenie, zaledwie 60 metrów od domu wyłowił kilka ryb. W sumie - trzy okonie, dwa karasie, karpia i płotkę o łącznej wartości 9 złotych i 5 groszy. I bezczelnie je zjadł.

Oczko wodne znajduje się na jego działce na niedaleko Warty. Kiedy rzeka na wiosnę wylewa, zalewa pola i staw rolnika. Prawo do odłowienia ryb ma Polski Związek Wędkarski i to właśnie on wraz z prokuraturą domagały się surowego ukarania rolnika. No i nasz bohaterski wymiar sprawiedliwości wreszcie stanął na wysokości.

 - Zapadł wyrok . Oskarżonemu wymierzono karę trzech miesięcy ograniczenia wolności w zawieszeniu. Nie zgodziła się z tym wyrokiem dzielna prokuratura, uznając, że wyrok jest zbyt łagodny i zaskarżyła decyzję. Śledczy żądali kary bez zawieszenia. Odbyła się rozprawa, na której pana Henryka, żyjącego samotnie i utrzymującego się z 750 złotych renty, skazano na 30 godzin prac społecznych oraz karę finansową, tj. 100 złotych dla Polskiego Związku Wędkarskiego i koszty sądowe, razem około tysiąca złotych. Pan Henryk jest rencistą, inwalidą pierwszej grupy. W jednej nodze nie ma pół stopy, a w drugiej stopie nie ma palców. 

Podsumujmy, za "zbrodnię" której wartość materialna jest niższa od ceny najtańszych papierosów uruchomiono aparat urzędniczy, który żeżarł kilka tysięcy złotych z kieszeni podatników . Ryby o własnych siłach nie wydostałyby się z oczka wodnego i tam by zakończyły swój żywot, ale zgodnie z prawem.

Pan prokueator ma prawo się ośmieszać. Lepiej byłoby gdyby to robił za własne pieniądze. Jeśli jednak chodzi o sędziego to mam wątpliwości czy może robić sobie jaja, wyrok wydawany jest w imieniu naszej Jaśnie Pani Rzeczypospolitej Polskiej.

 
Pewien mieszkaniec Mińska Mazowieckiego został złapany na jeździe rowerem pod tzw. wpływem Mężczyzna zaproponował policjantom kawałek czekolady (połowę zdążył zjeść) i dwa cukierki "krówki". 

Funkcjonariusze skierowali wniosek do prokuratury. Sprawa trafiła do sądu.

 - Pan Leszek został oskarżony o jazdę na rowerze w stanie nietrzeźwości i wręczenie korzyści majątkowej przez prokuratora rejonowego Jarosława Borkowskiego. Za wspomniany kawałek czekolady i dwa cukierki grozi do 10 lat więzienia.

Jak to się dzieje, że niektórzy wykształceni ludzie po prawniczych studiach, po aplikacjach prokuratorskich i sędziowskich są tak beznadziejnie głupi i chronieni imunitetem?

Politycy w których rękach i głowach tkwi możliwość zmian bezradnie rozkładają ręce. Minister sprawiedliwości nic nie może, prokurator generalny jest zupełnie ubezwłasnowolniony. Wszystko to w imię niezależności. Ta zasada nie budzi wątpliwości.
Nie zaszkodzi jednak tejże niezależności, a wręcz ją wzmocni system obiektywnej kontroli i oceny. Wielu sędziów i prokuratorów mających na swoim koncie wpadki i dowody uległości nie tylko dalej pracuje, ale awansuje. Wymiar sprawiedliwości to fundament każdego państwa.

Podobne artykuły


72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107231
79
komentarze: 98 | wyświetlenia: 30817
44
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6073
10
komentarze: 106 | wyświetlenia: 737
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2899
30
komentarze: 26 | wyświetlenia: 2323
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 23507
25
komentarze: 52 | wyświetlenia: 2355
24
komentarze: 23 | wyświetlenia: 4174
24
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1944
23
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2182
22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 7529
21
komentarze: 33 | wyświetlenia: 5502
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4769
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





W Polsce jest niepisane prawo, że urzędnicy państwowi mają zawsze racje i walka z tym systemem jest długa i kosztowna, ale jest możliwa do wygrania. Przekonałem się na własnej "skórze" jaką perfidią kierują się sędziowie, prokuratorzy i urzędnicy gminy.
Hamilton, świetnie, że piszesz o tych sprawach, takich tekstów trzeba nam jak najwięcej, pozdrawiam serdecznie.

"Jak to się dzieje, że niektórzy wykształceni ludzie po prawniczych studiach, po aplikacjach prokuratorskich i sędziowskich są tak beznadziejnie głupi i chronieni imunitetem?".
Ano tak, że dyplom dostajesz za zapamiętanie materiału potrzebnego do jego otrzymania. Możesz wykuć na pamięć całą teorię i dalej być kretynem o światopoglądzie na poziomie menela spod sklepu.
Trochę lepiej je ...  wyświetl więcej

Opis niektórych działań naszego wymiaru sprawiedliwości to horror. Mentalność rodem z carskiej Rosji.

@Alicja Minicka:

Nie obrażaj Rosji, Alu.

@Alicja Minicka:
Alu, masz sporo racji... ja tu widze swietny material/temat dla Saltykowa-Szczedrina, Zoszczenki, Awerczenki, Gogola nawet na opowiadania Czechowa...

Hamiltonie, wydaje mi sie, ze jedynym miejscem gdzie Tryumfuje SPRAWIEDLIWOSC jest... SAD OSTATECZNY...

  koobe  (www),  04/07/2013

A czy wiadomo, jaki był powód zajścia?

  arturant,  07/07/2013

@koobe: Powodem zajścia było to ,że pan prokurator olał małżonkę -pania prokurator i przygruchał sobie koleżankę z pracy ,również panią prokurator. Taki trójkąt prokuratorski się spotkał pod szkołą , z której wychodził dzieciak byłego małżeństwa prokuratorów . I poszło o to ,z którą mamusią dzieciak pojedzie . Podobno walce wymiaru sprawiedliwości kibicowała cala szkoła ,w tym uczniowie.

juz z gora 31 lat nie zyje w Polsce i nawet jednego dnia ze pozalowalem mojej decyzji dzieki za takie artykuly , sa jak miod na dusze

  Amicus,  04/07/2013

Informację o przypadku nieszczęsnego pana Henia (ten od rybek) widziałem w TV. Myślałem, że śnię, więc na wszelki wypadek mocno się uszczypnąłem - zabolało jak cholera. Dla stuprocentowej pewności spojrzałem jeszcze na kalendarz - daty nie pamiętam, ale na pewno nie był to pierwszy kwietnia...
"P*****lony... ichtiolog!!" - Pomyślałem nieładnie o panu prokuratorze, tak na początek. C.d. moich przemyśleń nt. tzw. "państwa prawa" nie nadaje się już zupełnie do cytowania.
;)

  Amicus,  04/07/2013

"Za wspomniany kawałek czekolady i dwa cukierki grozi do 10 lat więzienia."
Kilka lat temu dopadła mnie drogówka. Moja przewina była bezdyskusyjna, a wyrok straszny: osiem punktów i trzy stówki. Siedziałem w stanie przedzawałowym na tylnym siedzeniu radiowozu, a jeden z policjantów wypisywał mandat. Zauważyłem, że szwankował mu długopis, więc usłużnie wyciągnąłem z saszetki jeden z "firmowy ...  wyświetl więcej

  dalbert,  05/07/2013

Siedzi sobie na Wiejskiej kilkaset osób, którym my wszyscy powierzyliśmy swój los. I tych 460 (p)osłów i (p)oślic, zamiast zająć się PRZEDE WSZYSTKIM uzdrowieniem naszego tzw. wymiaru sprawiedliwości (od ministerstwa, prokuratur i sądów poczynając, a na najgłupszym posterunkowym w Dupnikach Małych kończąc), zamiast walczyć z ich korupcją, przeraźliwą głupotą, kumoterstwem i wszelkimi innymi przywa ...  wyświetl więcej

Nie trzeba być zbyt wnikliwym obserwatorem, żeby wiedzieć o marnej kondycji wymiaru sprawiedliwości. Prawnicze korporacje,kliki i koterie traktują organy Temidy jak własne posiadłości oferując ciepłe posadki ludziom z układu, bez względu na ich kwalifikacje i poziom moralny.Dlatego roi się się tam od cwaniaków,chamów, leni i debili,

  arturant,  07/07/2013

Podobnie jajcarne rzeczy, zwane potocznie wymiarem sprawiedliwości ,spowodowały rozkwit mafii na Sycylii. W owym czasie nikt nie chodził po sądach ani na policje , bo działały tak samo jak nasze w tej chwili . Szło się do lokalnego padrone i sprawa była załatwiona ,za drobną opłatą. Wbrew utartej opinii ,zabójstwa były ostatecznością, w większości przypadków wystarczała "wizyta'' i ''rozmowa''.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska