Login lub e-mail Hasło   

Samotnośc w łóżku!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://modanaurode.pl/2017/11/14/spadek-(...)-lozku/
Spadek libido, czyli samotnośc w łóżku. Od czego się zaczyna ? Jakie są pierwsze sygnały ? Dlaczego początkowo bagatelizujemy a później w panice szukamy ratunku?.....
Wyświetlenia: 943 Zamieszczono 10/07/2013

......W następstwie czego najczęściej z  bezsilności , niemocy a czasami z braku dobrej woli którejś ze stron ranimy się wzajemnie.  Spadek libido i niechęć do zbliżeń to problem który dotyka coraz więcej par.

fot.Modanaurode.pl

         Nigdy nie było i nie będzie norm które by mówiły kiedy wszystko jest w porządku a kiedy nie. Wiadomym jest że dla każdej z par to zupełnie indywidualna sprawa i coś co dla jednych jest naturalne i zgodne z ich potrzebami ni jak się ma w stosunku do innej pary. Najważniejsze w tym wszystkim jest to aby obydwie strony były zadowolone, tyle że dzieje się tak najczęściej w przypadku kiedy partnerzy mają podobne temperamenty i potrzeby seksualne.

Tyle że dopasowanie seksualne to jedno a spadek libido to drugie. Oczywiście że niedopasowanie pociąga za sobą bardzo często zmniejszone zainteresowanie życiem erotycznym ale pojawia się coraz więcej innych przyczyn które mają wpływ na nasze życie seksualne.

Czym uwarunkowany jest nasz popęd seksualny ?

Z pewnością jest to indywidualne biologiczne uwarunkowanie ale także styl życia, stan zdrowia, wychowanie a przede wszystkim nasza psychika. Jeżeli mamy problem z akceptacją swojej seksualności, doświadczyliśmy traumatycznych wydarzeń nasz popęd seksualny może zostać zmniejszony lub zahamowany pomimo że w innych dziedzinach życia funkcjonujemy prawidłowo.

Natomiast w sytuacji kiedy jesteśmy otwarci i akceptujemy swoją seksualność, najczęściej dążymy częściej do współżycia.

Kiedy brak ochoty na współżycie powinien nas niepokoić ?

Wszystko zależy od okoliczności, z pewnością inaczej będziemy rozpatrywać sytuację w której jedna ze stron choruje, jest w okresie okołoporodowym , doświadczyła traumatycznych wydarzeń czy chwilowym trudnym okresem zawodowym. Tyle że coraz częściej ostatnia z wymienionych przyczyn niekoniecznie jest powodem a częściej pretekstem, wymówką. Z naukowego punktu widzenia częstotliwość zbliżeń 2-3 razy w tygodniu jest zupełnie wystarczająca dla naszego zdrowia seksualnego.

Najważniejsze są jednak nasze własne odczucia, wiadomym jest przecież że uwzględniamy wszystkie okoliczności dodatkowe, nowe które mają wpływ, jeżeli jednak mimo to nasze życie seksualne przestaje nas satysfakcjonować powinniśmy się nad tym zatrzymać i zastanowić. Nie musi to od razu oznaczać dużego problemu, czasami okazuje się że przyczyną jest zupełnie w naszym odczuciu nieistotna rzecz, coś co możemy zmienić z dnia na dzień, czasami zajmie to trochę więcej czasu ale jest w zasięgu naszych możliwości. Najważniejsze to szczerze ze sobą porozmawiać.

Prawdziwe powody czy preteksty...?

O wiele bardziej skomplikowana sytuacja ma miejsce w sytuacji kiedy problemu nie potrafimy lub nie chcemy zidentyfikować. Jeżeli nie potrafimy sami ale mamy szczere chęci to najczęściej prędzej czy później zapada decyzja o udaniu się do specjalisty. Czasami obcej osobie jesteśmy w stanie powiedzieć coś  czego  nie potrafiliśmy tej najbliższej w obawie o to że sprawimy przykrość lub najzwyczajniej nie mieliśmy świadomości że to ma znaczenie.

Czasami krepuje nas wstyd, przekonanie że nasze pragnienia, potrzeby mogą zostać źle odebrane, niezrozumiane. W gabinecie powiemy rzeczy które chcemy powiedzieć ale tez i te które chcielibyśmy przemilczeć, zebrane w jedna całość dają najczęściej jasny obraz sytuacji .  Pod warunkiem że na naszego powiernika i lekarza wybierzemy właściwą osobę, tzn. kompetentną raczej nie ma możliwości żeby finał naszych problemów nie zakończył się happy end-em. Najgorsze co możemy zrobić to udawać ze nic się nie dzieje.  Pogłębia to tylko problem i rodzi frustracje.

Natomiast zupełnie inną kwestią jest sytuacja kiedy tylko jednej ze stron zależy na utrzymaniu temperatury w sypialni. Niestety ale najczęstszą przyczyną jest nasze lenistwo, takie organizowanie czasu wolnego które nie sprzyja naszemu życiu seksualnemu. Zrzucamy winę na pracę, zmęczenie, stres, natłok obowiązków a często po prostu wolimy spędzić czas przed telewizorem czy komputerem niż ze sobą. Ile razy łapiemy się na tym że trochę ruchu na świeżym powietrzu, zwykły spacer czy chwilowa zmiana otoczenia sprawiają że spoglądamy na siebie z uwagą, częściej się uśmiechamy, nie od dzisiaj wiadomo że podczas aktywności fizycznej która sprawia nam przyjemność  wytwarzają się endorfiny.

Refleksja!

Czego oczekujemy że pożądanie przyjdzie samo i będziemy wracać myślami do tego co było na początku, nasze życie  seksualne ewoluuje razem z nami i jest odbiciem naszego wkładu pracy w związek. Nic nie jest i nie będzie takie jak na początku ma to swoje zalety i wady. Najsmutniejszym następstwem tego że nie umiemy lub nie chcemy nad związkiem pracować jest stopniowe oddalanie się od siebie. Okazuje się że w większości przypadków panowie, wolą seks on-line, cyber seks, bo potrafi rozbudzić  wyobraźnie, jest szybki, łatwy, wygodny i nie wymaga wysiłku. Kobiety też nie są bardzo często bez „winy” tyle ile się dostaje powinno się oddawać, uczyć się partnera i okazywać mu  czułość, zainteresowanie i podziw, motywować.

Zobacz więcej artykułów: :syndrom "suchego oka", reumatoidalne zapalenie stawów, piegi plamki i przebarwienia, łuszczyca 

Zobacz więcej na Modanaurode.pl

Podobne artykuły


27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 9009
25
komentarze: 14 | wyświetlenia: 9828
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17958
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6071
30
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2494
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4154
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 11820
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 11126
28
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5499
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3623
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21614
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 67421
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  10/07/2013

Wypreparowanie seksu i oderwanie go od Miłości jaką Bóg obdarza małżeństwo, to sposób Szatana i jego sług w kulturze i mediach, na globalna antykoncepcję i uprzedmiotowienie partnera, jako urządzenia do zaspakajania popędu!

@swistak: Eee tam, świstaki też powinny sobie od czasu do czasu "pobzykać", żeby "przewentylować" religijne uniesienia ...

  swistak  (www),  10/07/2013

@gwizdek: dzięki za miłosierdzie!

  Hamilton,  10/07/2013

@swistak: Najbardziej zawsze nadęci, kastraci i impotenci.

  swistak  (www),  10/07/2013

@Hamilton Starszy: i znowu szarża nosorożca na czołgistę! Jako mało kumatemu, to czołgista jedzie czołgiem!

  Hamilton,  10/07/2013

@swistak: a ja zawsze myślałem, że czołgista to ten co się czołga pancerny generale.

  swistak  (www),  10/07/2013

@Hamilton Starszy: dość na dzisiaj, bo zajedziesz ten swój mózg jak starą chabetę na śmierć!

  Hamilton,  10/07/2013

@swistak: i znów jesteś górą. Nie można zajeździć czegoś czego się nie ma.

  annamu,  10/07/2013

@swistak: co Ty możesz wiedzieć na temat seksu. Dla Ciebie to albo zboczenie albo popęd. Seks został oficjalnie dany przez Boga każdemu człowiekowi i tak go każdy jednakowo odbiera niezależnie od jego stanu majątkowego czy stanowiska. Pominąć należy tzw "seks zwierzęcy". który cechuje ludzi niższej świadomości, ale to odrębny temat.
Więcej seksu to mniej chorób prostaty i organów kobiecych oraz mniej nerwowych ludzi.

@annamu: Nie mam "przy sobie" kobiety, ale potrafię sobie ją wyobrazić, w atrakcyjnej pozycji, tak by masturbacja dała nam obojgu zadowolenie - to znaczy mi i mojemu wyobrażeniu. I ona nigdy nie jest nerwowa a ja nie odczuwam prostaty ... to chyba ta miłość dobrze nam służy?

@gwizdek: Nie uwierzę, że będąc zadbanym i wysportowanym nie "zahaczy" Ciebie kobieta. Rozejrzyj się uważnie albowiem ONE wybierają i dają się zdobywać. Prawo Natury - organ lub narząd nie używany zostaje uznany za zbędny i podlega wyłączeniu - likwidacji. Spróbuj przez 3 miesiące nie chodzić i obejrzyj swoje nóżki które będziesz miał w dziecięcej postaci...

  Hamilton,  10/07/2013

@annamu: Więcej seksu to mniej chorób prostaty i organów kobiecych oraz mniej swistaków

@annamu: hmm ... kobiety nie lubią filozofów - kobiety lubią lody.

  annamu,  10/07/2013

STANOWCZE NIE, wobec popularnego jakoś to będzie. Zarówno jedna jak i druga strona powinna być zawsze atrakcyjna. Co jesz tak wyglądasz, brak ruchu sprzyja Twojej przyspieszonej degradacji jako partnera seksy.
Wzajemne porozumienie i utrzymanie dyscypliny atrakcyjności przedłuży wręcz w nieskończoność (aż do śmierci) waszą wrażliwość i tą szczególną, wyczuwalną dla miłośników tego daru natury atrakcyjność niezależnie od wieku metrykalnego.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska