Login lub e-mail Hasło   

Wyrzuty z jabłek, czyli historia jednego samoograniczenia

Mała ciekawostka (nie tylko) co do jabłek...
Wyświetlenia: 2.972 Zamieszczono 17/07/2013

Na pocz. lat 90-tych pracowałem cały sezon na NRD-owskiej (tak, tak!) plantacji jabłek. Były smaczne, tzw. eksportówki, więc pożerało się te socjalistyczne jabłka cały dzień, pewnie z 20 dziennie.

Po powrocie do kraju, gdy tylko zjadłem więcej niż jedno jabłko dziennie, niezmiennie dostawałem wysypki na łydkach. A mówimy o polskich, dobrych, wtedy jeszcze niekoniecznie pryskanych jabłkach. Łydki strajkowały. Mówiłem sobie wtedy: "Cóż, jabłka już nie dla mnie". Pogodziłem się z tym, że muszę z nich zrezygnować. Jak i z paru innych rzeczy.

Miałem tak całe życie, czy to były jabłka polskie, czy od 11 lat jabłka brytyjskie. Aż rok temu zmieniłem dietę (mięso, śmietana, kawa, biała mąka precz) i co?
I znów mogę cieszyć się swoim ulubionym owocem ile wlezie. Łydki nie robią mi już z tego powodu żadnych "wyrzutów".

Zawsze się nam wydaje, że z czymś "trzeba żyć", że "tak już musi być", że "człowiek się starzeje". Odpuszczamy sobie wiele rzeczy, brnąc w codzienność coraz bardziej ograniczeni.
Kochani – niekoniecznie!  :-)

***

Podobne artykuły autora:
• "Nie ma diety bez kolców"
• "Nie współczuję otyłym"
• "Woda – pić czy nie pić?"
• "Na zdrowie - nowe życie dla początkujących"
• "Post, na zdrowie"
• "Kawa, kawka, kawusia, kawucha, kawizna, trucizna"
• "Sześć powodów, dla których warto zachorować"

Podobne artykuły


110
komentarze: 47 | wyświetlenia: 159743
39
komentarze: 24 | wyświetlenia: 21269
40
komentarze: 41 | wyświetlenia: 154454
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 19281
157
komentarze: 73 | wyświetlenia: 255730
40
komentarze: 68 | wyświetlenia: 16445
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91258
47
komentarze: 23 | wyświetlenia: 155697
42
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10077
23
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2770
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 369642
26
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2937
 
Autor
Artykuł



Ano niekoniecznie... Odpuściłam sobie na lato moja dietę zdrowotną i wam, bam - ciało zaczyna się upominać o powrót do tego "niekoniecznie" :)))

@Skalny Kwiat:
Jak widać, lato nie sługa - też chce być zdrowe. Powodzenia, Kasiu, w powrocie do "normalności". :-)

  Noemi*,  17/07/2013

Dietetycy zalecają zjedzenie przynajmniej dwóch jabłek w ciągu dnia – rano dla urody, a wieczorem dla dobrego zdrowia. Lubię jabłka pod każdą postacią, a najbardziej naleśniki z musem jabłkowym, cynamonem i śmietaną:-)

@Noemi*: Też jestem tegoż smakołyku fanem i podobno znakomicie robie naleśniki z jabłkami.. a i z serem tez. Buziak

Jacku cały czas się zmagam z przestawieniem na taką dietę. Czym się żywisz w zamian za mięso, mąkę, śmietanę, pozdrawiam i gratuluję

@Krzysztof Mrozowski:
Oj, ja niedobry, nie odpisałem bliźniemu w potrzebie!
Sorry, Krzysztofie, nie było mnie tu przez ostatni tydzień, ale już śpieszę Ci odpisać:
Nic nie dzieje się z dnia na dzień, jak to np. bywa z niektórymi palaczami cudownie rzucającymi papierosy.
Cóż, na początku było SŁOWO, czyli wiedza stojąca za świadomością do rzucenia rzeczy najgorszych, czy ...  wyświetl więcej

@Jacek Wąsowicz: Dzięki, będę próbował :-))

@Jacek Wąsowicz: Znakomite jedzonko. Pozdrawiam Serdecznie

  grazaa,  21/07/2013

Od prawie roku nie jadam mięsa i też miałam problem z jabłkami. Uczulona byłam na wiele innych rzeczy... Jak ręką odjął, odpuściły wszystkie alergeny :)

:-)))))))))))
A zwalaliśmy na jabłka. Och, my, niedobrzy. :-)

  robertr,  22/07/2013

Od lat mam na plecach, ramionach coś w rodzaju grzybicy - leczona medykamentami (maści) trochę ustępuje - potem powraca. Po wprowadzaniu diety bezglutenowej zdumiony zauważam zanik tych wyprysków i niczym się nie smaruję !

@robertr:
Brawo więc dla zdumionego Roberta!
Życzę również coraz mniej zdumień na korzyść coraz większej świadomości. :-)

  Strzyga  (www),  22/07/2013

An apple a day keeps the doctor away :-)

@Strzyga: Właśnie chciałem tym skomentować, a tu bęc, jakaś Strzyga mnie ubiegła ;-)

@Strzyga:
Thinking a little bit per day keeps meat/milk/gluten away. ;-)

Gdyby za sprawą zmiany diety równie łatwo co "wyrzutów łydek" można się było pozbyć wyrzutów sumienia, to dietetycy byliby najlepiej opłacanym zawodem świata.

@Andrzej Siciński:
Łoj żeby, żeby, Andrzeju Drogi. Ale niech może już zostanie tak jak jest – inaczej dietetycy zajęliby "działkę" Jezusa. :-)

Kochani, wszystkim dziękuję za włożenie swoich trzech groszy.
Jak sami widzicie, jedni mają wyrzuty z jabłek, inni z czegoś innego. I tak dla porównania: do naszych wozików wlewamy najbardziej oktanowe paliwa, robimy im maseczki z najlepszych wosków, dbamy o opony: zimowe, letnie, wiosenne, grające i jakie tam tylko są dostępne. A sami co? A sami żremy paliwo jakości nie powiem jakiej i ocz ...  wyświetl więcej

  ulmed,  28/07/2013

"Wyrzutów" z jabłek, czyli ogryzków, obierek nie wyrzucać !
Zrobić w sezonie jabłkowy ocet. Trochę z tym zachodu, ale rewelacja.

  seta1212,  13/10/2013

Intrygujące przesłanie jest w twoich jabłkach -wybacz, że odnoszę się do tematu z takim opóźnieniem...))

@seta1212:
Droga Seto,
Masz wybaczone, choć odpokutowane przeze mnie. ;-)
Tak jest, przesłanie istnieje, choć nie tak oczywiste. Nawet ja sam początkowo mu się opierałem. Taka już ludzka natura, łatwo ją zwieść.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie oraz wszystkich jabłkowych pożeraczy.

  seta1212,  13/10/2013

@Jacek Wąsowicz: O matko! Rozszyfrowany ??!!! No nie, pomyliłeś się - zawsze hetero ! Sorry :))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska