Login lub e-mail Hasło   

Belfer na wakacjach....

Wakacje są - wiadomo...
Wyświetlenia: 944 Zamieszczono 19/07/2013



z ogrodu mojej Mamy


Wakacje są - wiadomo... gorąco może i nie jest, ale ostatnio i nie pada. Jednym słowem - słodkie lenistwo. Pomijam kwestie, że często jestem w szkole, ale za to będę miała ładna salę i komfort pracy od września....




rankiem w ogrodzie Mamy


Co belfer robi na wakacjach? Trudny orzech do zgryzienia. Z forów internetowych dowiedziałam się, że żyję za cudze pieniądze, obijam się i w ogóle swoim lenistwem daje powód do likwidacji wakacji, bo reszta społeczeństwa musi pracować. Moja współlokatorka również codziennie patrzy z zazdrością na fakt, że nie wychodzę do pracy...




Belfer na wakacjach to kłopot. Ale ja potrzebuję odpoczynku i basta! Podziwiam szczerze mojego kolegę po fachu, który właśnie jest na koloniach z dzieciakami. MEGA SZACUN - jak mówi teraz młodzież młodsza (obiecałam moim klasom V i VI, że oduczę się na nich wołać "dzieciaki", podobnie klasy II wniosły na lekcji protest przeciw mówieniu na nauczanie początkowe "maluszki", ale co tu zrobić, kiedy uczę jakieś 250 dzieci i muszę je odróżniać, a z imionami mam zawsze problem). Ale wróćmy do kolegi ;) - podziwiam! - ja w wakacje nawet przed dziećmi kuzynki uciekam... Moje wielkie ciało pedagogiczne (znów przytyłam, choć jestem na diecie;) potrzebuje samotności, żeby zregenerować akumulatory... Bo od września już nie będzie gdzie się schować! Nawet po lekcjach, w sklepie człowieka dopadnie jakieś "dzień dobry p. Aniu, a co jutro będziemy na lekcjach robili?" Kocham moje dzieciaczki, urwisy i młodzież młodszą! Moje życie, moja szkoła - moja pasja...








Ale teraz mam wakacje :) No więc belfer odpoczywa, a nad głową słyszy, że to skandal... A co tam! Czasem coś napiszę (aktualnie tworzę scenariusz do nowego przedstawienia dla Kółka Teatralnego), czasem coś przeczytam (postanowiłam, że stworzę w szkole kącik UNICEF, więc studiuje dokładnie konwencje o prawach dziecka i robię gazetkę na moich nowiutkich tablicach), czasem coś kupię (nareszcie znalazłam, dzięki pani Dyrektor, zasłonki do sali 205), czasem pobawię się w ogrodnika (podlewam kwiatki klasowe, mam je w domu - 9 doniczek na 7 m2 - piętro 12). No i oczywiście się lenię (właśnie zapisałam się na wakacyjne kursy w ODN na temat robienia scenografii z papieru i origami)...


to na II śniadanie...


Lubię moją pracę i lubię moje wakacje :)  A za kilka dni jadę do rodziców na wieś.... Brat zrobi grilla, rozłożę koc na ogrodzie i mój fotel na tarasie... Mam też nowy nabytek - czytnik Kindle - i nie muszę już wozić do domu ciężkich książek...  A zatem - KAWA, KSIĄŻKI I CAŁA RESZTA....


ŻYCIE JEST CUDOWNE :) :) :)


wszyscy zazdroszczą mojej Mamie "ręki do kwiatów"






Anna M.



Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1292
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 793
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1620
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1020
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2058
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1425
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 454
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 916
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 797
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 509
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1527
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2133
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1030
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  19/07/2013

Aniu miłego odpoczynku i błogiego "nicnierobienia" ci życzę.:-)

@Noemi*: Dorzucam się z życzeniami:)

  grazaa,  19/07/2013

@Noemi*: Życzenia również ode mnie. Koniecznie odpocznij... podoba mi się ten fotel na tarasie :)))

  greenway,  19/07/2013

Aniu miłego wypoczynku. Kwiaty w ogródku mamy są cudowne. A maliny jak malowane. :)
Mój krótki urlop już niestety dobiega końca.

Miłego odpoczynku i owocnego "ładowania akumulatorów"

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA MIŁE SŁOWA :) :) :)

  koobe  (www),  23/07/2013

Owocnego i spokojnego odpoczynku!
PS. Zalewa mnie krew za każdym razem, gdy słyszę o domniemanym "słodkim życiu nauczycieli", którzy właściwie mają pół roku wolnego, dobrze się bawią z dziećmi na wycieczkach, a do tego mogą sobie dorabiać na korepetycjach. Dobrze, że w Twoim tekście słychać dystans do tych bzdur: życzę Ci, żeby Ci tak zostało na zawsze i żebyś się nigdy tym nie przejmowała.

@koobe: Tu już tylko pozostaje mieć dystans, gdy nawet własna rodzina (dalsza, ale "zza płotu") uważa, że nie pracuję tak ciężko jak oni.... Po latach prób wyjaśnień i wściekania się, pozostało już tylko "używać tego słodkiego życia, skoro je już mam" - tylko teraz się dziwią, że mnie ciągle nie ma, bo pracuję... I bądź tu mądry :) Jednym słowem - nie ma się co zamartwiać, trzeba żyć :) Pozdrawiam :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska