Login lub e-mail Hasło   

Zabójczy postęp

-
Wyświetlenia: 758 Zamieszczono 28/07/2013

Czy postęp cywilizacyjny sam w sobie może być zagrożeniem dla zdrowia i życia człowieka? Czy to szok wywołany szybkością postępu wywołuje wszystkie choroby cywilizacyjne? Choroby ciała na pewno. Zwłaszcza te, które wiążą się z zatrutym powietrzem, wodą jedzeniem, czytaniem przy sztucznym świetle, czytaniem z monitora. Hałasem niszczącym słuch, trybem życia siedzącym: za kierownicą, za biurkiem, przed telewizorem, itd., itd. ... Poza tym jednak coraz częściej szok cywilizacyjny dotyka umysłu. Ludzie zapadają na różne psychozy, neurozy, nerwice, schizofrenie .... Umysł ludzki kształtował się kilka, a może nawet kilkanaście tysięcy lat, setki pokoleń, podczas których cała cywilizacja rozwijała się w sposób dość zrównoważony. Nagłe przyspieszenie tego rozwoju, skok cywilizacyjny, nastąpił dopiero podczas życia ostatnich 3 – 4 pokoleń i umysł ludzki chyba niezbyt dobrze sobie z tą szybkością radzi.

Pokonywanie przestrzeni. Ile kilometrów przeciętnie w ciągu życia pokonywali nasi dziadkowie, pradziadkowie? W podróżach służbowych i prywatnych. Pieszo, powozem, samochodem, koleją. Pewnie 200, może 300 tysięcy, zakładając że kończyli jakiś szkoły i mieli jakąś pracę. Dzisiaj każdy pracujący mieszkaniec na przykład Polski robi tych kilometrów w ciągu życia znacznie więcej. Nie tylko dlatego, że życie stało się dłuższe, ale głównie dlatego, że zwiększyły się możliwości transportu. Mam znajomych, którzy jeżdżąc służbowo samochodem, pokonują 300 tysięcy kilometrów w ciągu jednego roku i wcale nie pracują w transporcie. Można przyjąć, że kierowca TIR-a robi ich rocznie znacznie więcej. Na zwiększenie średniej ilości współcześnie pokonywanych odległości duży wpływ mają podróże lotnicze. Setki tysięcy Polaków lata co roku na wakacje do dalekich czasami krajów. Wielu lata kilka razy w roku do pracy za granicą.

Zdobycie zawodu. Jeszcze 150 lat temu zawód zdobywano wielopokoleniowo. To znaczy, że jeżeli ktoś zostawał szewcem, kowalem, szklarzem, rzeźnikiem, itp., to pracował w tym zawodzie również przynajmniej jeden z jego synów, a później także wnuk. Dzisiaj zdarza się tak, że zanim, ktoś się wyuczy wybranego zawodu ten zawód znika. Kierunki nauczania stały się z tego powodu bardziej ogólne. Ostatnio na przykład przeczytałem o „Inżynierii procesami logistycznymi”, ciekawe czy to cokolwiek znaczy.

Przywiązanie do miejsca. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu warsztaty, zakłady, sklepy  nie zmieniały miejsca, nazwy, branży ani nawet obsługi. Gdy ktoś chciał na przykład wywołać zdjęcia, wiedział gdzie szukać fotografa, wiedział gdzie kupić dobry chleb, naprawić buty, itp. Do dzisiejszego dnia takie wiele lat funkcjonujące punkty zachowały się w pamięci ludzi, którzy umawiają się „koło ZURT-u”, Chociaż tego ZURT-u nie ma już od wielu lat. Dzisiaj zdarza się, że w jednym lokalu zmienia się w ciągu roku kilka sklepów. Trochę się denerwujemy gdy zmienia się nasz znajomy lekarz, stomatolog, sąsiad. Jest to jednak mały pikuś, bo gdy sami musimy się przeprowadzić znajdując pracę w innym mieście, przeżywamy zmiany znacznie głębiej. Trzeba szukać wszystkiego od nowa: szkół dla dzieci, nowych lekarzy, mechanika do samochodu ...

.         

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 1783
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 459
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1291
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1127
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 725
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 827
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 569
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 535
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 501
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 467
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 386
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 529
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  jotko49,  28/07/2013

Poruszyłeś istotne i bardzo oczywiste sprawy, z których jednak na co dzień niewiele jest analizowanych. W takim jednak momencie zauważam jak bardzo przybywa mi lat i jak bardzo świat idzie do przodu. Jestem zmuszony to akceptować, jednak... szkoda lat minionych i tego spokoju wewnętrznego. A efekty psychofizyczne tego stanu rzeczy, odczuwać będę bez wątpienia do dni ostatnich.

  greenway,  28/07/2013

Słuszne spostrzeżenia. "Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam..."
http://www.youtube.com/watch?v(...)XfcoqEE

Uważam, że treść artykułu wprowadza szereg nieporozumień,
Pokonywanie przestrzeni: Nie zawsze odległość wiąże się z jakimiś fizycznymi czy psychicznymi doświadczeniami. Przykładowo przelot do Kalifornii może być równoważny wyprawie autobusem na drugi kraniec Polski. A przejazd autobusem pomiędzy województwami wyprawie wozem konnym do pobliskiego miasteczka. Nie wydaje mi się, żeby ludzie la ...  wyświetl więcej

@Andrzej P Urbański: "Chętnie i z sukcesem dziedziczone np.: prawnik, lekarz," :D

  swistak  (www),  28/07/2013

Godny leminga zachwyt postępactwem cywilizacyjnym eliminującym Polakom w Polsce dostęp do rynku pracy, pozbawiającym człowieka godności i środków do życia. Za nas pracują chińskie, wietnamskie i syjamskie dzieci.

@swistak: Pomijam, że to pewnie niezaznaczony przytyk do mnie. Akurat w tej notce wcale się nie zachwycam. Ale już wolę to niż pomstowanie, że pada śnieg lub deszcz albo Ziemia się obraca. Pewnych rzeczy nie da się uniknąć i lepiej niech nikt nie próbuje udowodnić, że można zamknąć Polskę w jakimś skansenie, bo skutki byłyby tragiczne. Jak pokazuje wielowiekowe doświadczenie postęp nigdy nie powod ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  29/07/2013

@Andrzej P Urbański: Oprócz kosmicznych praw i zjawisk jest kosmiczna dysproporcja w podziale wypracowanych przez cywilizację dóbr. W Brazylii 10% obywateli zawłaszcza 90 % dochodu. Na świecie 3% zgarnia 97 % dochodu.

  wurkut,  29/07/2013

300 000 / 365 = 822 km.
Tyle by ten znajomy musiał przejeźdżać dziennie, zakładając pracę w niedzielę i święta, bez urlopu i chorobowego.
Przy średniej prędkości 100 km/h (nierealnej), cała dniówka zeszłaby mu na jeździe. A gdzie czas na załatwienie obowiązków służbowych? ;)

Mężczyźni tak mają, że wyolbrzymiają kilka rzeczy rzeczy:

1. Ilość wódki jaką wypijają.

...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  29/07/2013

@wurkut:
Na pewno przesadzone, przyznaję.Jednak nawet jeżeli podzielimy tę ilość przez 3 jak radzisz, to i tak zostaje 100 tys. km rocznie, a to jest chyba ilość pozostająca poza zasięgiem naszych dziadków.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska