Login lub e-mail Hasło   

Miłość otwiera na Moc

Mamy różne pojęcia jeżeli chodzi o zdolności paranormalne. Kierujemy się może nieraz następującą logiką: ponieważ coś umiem, czuję się bezpiecznie.
Wyświetlenia: 1.330 Zamieszczono 29/07/2013

Mamy różne pojęcia jeżeli chodzi o zdolności paranormalne. Kierujemy się może nieraz następującą logiką: ponieważ coś umiem, czuję się bezpiecznie. Ma to do pewnego stopnia sens, ale okazuje się krótkowzroczne.
Przede wszystkim zaczynamy identyfikować się ze swoimi właściwościami, czyli umiejętnościami, i wykonywanymi przez nie działaniami. Zamykamy również możliwość swobodnego przepływu doświadczenia, czyniąc ze swojego życia nudną, mechaniczną pracę w fabryce-warsztacie zamiast przygodę.
Źródłem naszych zdolności jesteśmy my, duch. To duch stoi za uzdrawianiem, jasnowidzeniem, telepatią, pamiętaniem poprzednich wcieleń itd. Wielu ludzi zadowala się stwierdzeniem, że to ciała subtelne. Mają bzika na punkcie czakr i ciał subtelnych. Ciągle o nich mówią, myślą itd.
Ciało subtelne jest takie samo, jak ciało fizyczne. Samo w sobie nie posiada żadnych zdolności, jest materialne, jest bezosobowe, jest puste tak, jak pustą jest materia. To nie ciało subtelne jest źródłem zdolności paranormalnych, ale duch. Gdy mamy kontakt z duchem w swoim wnętrzu, w ośrodku serca, otwieramy się na swoje zdolności na takim poziomie, na jakim w tym momencie jesteśmy urzeczywistnieni, przebudzeni.
Rozwój zdolności paranormalnych to pojęcie względne. Odnosi się do ciała - ciało dzięki różnym technikom dostrajamy do ducha, do tego, co duch naturalnie umie i może zrobić. W podobny sposób dostrajamy instrument, np. gitarę. Dzięki temu można za jego pomocą grać.
Ciało fizyczne i ciała subtelne są narzędziami - żadne narzędzie nie działa samo. Stoi za nim użytkownik.
Szukaj schronienia w sobie, w duchu, w jaźni a nie w osobowości. Szukaj zdolności paranormalnych w duchu, w jaźni a nie w ciele i ciałach subtelnych.
Dzisiaj modne są różne techniki psychocybernetyczne. Ludziom zdaje się, że dzięki wysiłkowi lono (umysłu) i ku (ciała, w tym ciał subtelnych) mogą osiągnąć wszystko. W tym samym czasie stają się bezduszni, pomieszani, schematyczni, religijni, są wodzeni przez swoje ego i ostatecznie niczego wartościowego nie osiągają.
Stają się zanadto mentalni, a powinni być duchowi. To wydaje się takie nowoczesne i unaukowione, uzasadnione. Brak serca, miłości cechuje tych ludzi. Są zwariowani na punkcie zdolności paranormalnych, pełni pożądania i chciwości, pychy gdy coś uda im się osiągnąć, zazdrości o zdolności innych, a ostatecznie nienawiści i ignorancji. Wszystko to w atmosferze "ezoterycznego pomieszania", "przyjemnego rozproszenia".
Według kahunów tylko miłość może cię naprawdę otworzyć na moc. Żadne kombinowanie, żadne techniki, żadne zmyślne, nowoczesne sposoby, rewelacyjne, działające po "naciśnięciu przycisku". Tylko miłość, aloha, miłująca dobroć, współczucie. W tym jesteś prawdziwy. Ponieważ w tym jesteś prawdziwy, możesz urzeczywistniać to, kim naprawdę jesteś a tym samym to, co naprawdę potrafisz.
Odnotowano, że matki w sytuacjach, gdy ich dziecko było w zagrożeniu, były skłonne do czynów niezwykłych. To powoduje miłość. To i wiele więcej. Mając miłość będziesz dokonywał rzeczy zdumiewających, ale nie po to, by się tym pysznić i mieć z tego rozrywkę czy dla próżnej chwały ego. Duch, jaźń, miłość działa zawsze z potrzeby. Dostrzeżesz cierpienie i współczucie poprowadzi cię do przebudzenia swojej mocy. Im więcej miłości, współczucia ("aloha" znaczy jedno i drugie) w sobie przebudzisz, tym bardziej otworzysz się na moc, tym bardziej staniesz się zdolny do manifestacji zdolności paranormalnych.
Zauważ: chorujemy, umieramy, wydajemy się robakami w świecie materii. Współczucie, miłość nie pozwoli ci przejść obok tego obojętnie. Będziesz czuł, że coś powinieneś z tym zrobić. Będziesz się angażował wewnętrznie, aż osiągniesz odpowiednią otwartość. MANA, czyli Moc następuje po zasadzie ALOHA, czyli Miłość-Współczucie.
Jeżeli w twoim życiu brakuje zdolności paranormalnych to znaczy, że brakuje w nim współczucia i miłości. I nie obchodzi mnie jak to skomentują różni buddyści zen czy inni, dyskryminujący takie zdolności (bo ich nauczyciel-guru, którego fanatycznie czczą, ich nie posiada). Nie masz mocy to nie masz serca dla siebie, dla ludzi i dla świata. Moc jest w sercu, więc mając otwarte serce, nie możesz jej nie przejawiać.

www.muninszaman.blogspot.com

Podobne artykuły


27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5426
34
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5921
16
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1562
12
komentarze: 10 | wyświetlenia: 7055
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9633
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20090
34
komentarze: 33 | wyświetlenia: 5665
29
komentarze: 7 | wyświetlenia: 7067
20
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6856
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 23121
16
komentarze: 18 | wyświetlenia: 7796
17
komentarze: 60 | wyświetlenia: 4167
15
komentarze: 44 | wyświetlenia: 2309
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 8234
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 8054
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  29/07/2013

Munin! Tą Miłość to sprzedajesz na wagę czy na pęczki?"



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska