Login lub e-mail Hasło   

Komputery szybsze od światła i mniejsze od szpilki

Dzisiaj kiedy mikroprocesory montuje się już właściwie wszędzie można by z rozpędu za komputer uznać m.in.:telewizor, pralkę i inteligentną kartę płatniczą.
Wyświetlenia: 1.558 Zamieszczono 25/08/2013

Pierwsze komputery mogły imponować ogromnymi rozmiarami. Przez długie lata te duże rozmiary wszystkich komputerów utrzymywały się, chociaż każdy kolejny potrafił znacznie szybciej liczyć. Wprowadzenie minikomputerów, które z założenia miały mniejszą moc obliczeniową, były znacznie tańsze i niejako przy okazji miały mniejsze rozmiary tylko nieznacznie wpłynęły na apetyty tych urządzeń na potrzebną powierzchnię z reguły przekraczającą rozmiary dużego mieszkania. 

Dopiero wynalezienie mikroprocesora i rewolucja mikrokomputerowa zasadniczo zmieniły wielkość większości komputerów. Jednak producenci chętnym nadal dostarczali komputery dużych rozmiarów, co dzieje się do dzisiaj. To jednak tylko margines produkcji komputerowej dotyczących urządzeń o najwyższej wydajności nazywanych superkomputerami. 

Od lat toczy się wyścig o prymat bycia najszybszym komputerem na świecie, już nie tylko pomiędzy firmami, a poszczególnymi krajami. Najczęściej na czele jest USA, ale też  zdarza się to komputerom japońskim, brytyjskim i niemieckim. W ostatnich latach w prawdziwie przebojowy sposób dołączyły komputery chińskie. 

Centra danych też charakteryzują się olbrzymimi wielkościami obejmującymi całe budynki, lecz zazwyczaj zestawia się w nich oddzielne komputery. Każdy z nich to oddzielna szuflada wielkiej szafy, które tworzą korytarze i poszczególne piętra. W takich budynkach mieści się również cały kompleks urządzeń zasilających, dostarczających internet oraz odprowadzających ciepło. Celem nie jest jak w superkomputerach wykonywanie kolejnych wielkich obliczeń lecz obsługa serwisów internetowych. Gdy są bardzo małe jeden komputer może obsłużyć ich wiele, a gdy bardzo duże to potrzeba wielu komputerów by obsłużyć jeden.

Porównując fotografie z 1952 i 2012 roku można by dojść do wniosku, że właściwie nic się nie zmieniło. Jednak to powierzchowne wrażenie rozwiewa porównanie prędkości pierwszego z komputerów do tempa ślimaka, co zmusiłoby nadanie temu drugiemu tempa większego od prędkości światła. Ten być może zaskakujący wynik jest rezultatem empirycznego prawa Moora, które stanowi, że co trzy lata produkowane komputery mają prędkość dwukrotnie szybszą. Wykres obok stosuje na osi pionowej skalę logarytmiczną by można było ten wzrost czytelnie  zaprezentować.

Mikroprocesory od początku lat siedemdziesiątych umożliwiły konstruowanie komputerów biurkowych (ang.desk-top) takich jak Datapoint 2200, które początkowo były zbyt drogie jak na odbiorcę indywidualnego. Dopiero mikrokomputerowa rewolucja drugiej połowy lat siedemdziesiątych  http://www.eioba.pl/a/3jzk/mikrokomputerowa-iskra wpłynęła na znaczne obniżenie cen i udostępnienie komputerów szerokim masom. 

Pozornie komputery domowe były znacznie mniejsze, lecz trzeba wziąć pod uwagę, że często wymagały dołączenia domowego telewizora w roli monitora i magnetofonu kasetowego w roli pamięci masowej. Wprowadzenie przez IBM komputera PC ustaliło pewien obowiązujący przez długie lata standard komputera biurkowego. 

Kolejną rewolucją było zaistnienie klasy komputerów przenośnych zwanych zwykle lap-top od możliwości pracy z takim komputerem leżącym na udach lub notebook od jego podobieństwa do notatnika - niewielkiej książki. 

Od wielu już lat mówi się o wymieraniu komputerów biurkowych na rzecz przenośnych. Jednak te pierwsze nie poddają się na przykład przez zaistnienie typu "all-in-one", gdzie tradycyjna wielka skrzynia umieszczana pod biurkiem wtapia się w konstrukcję monitora. 

Natomiast pojawiają się nowe odmiany komputerów przenośnych, które są jeszcze bardziej mobilne i wygodne w użyciu w terenie.  

Z pewnością takim jest tablet, w którym porzucono klawiaturę dodając ekranowi własności dotykowych. Jak na razie tablety skutecznie wyeliminowały z rynku tzw. netbooki tj. komputery przenośne o mniejszych rozmiarach i cenie. 

Stało się to możliwe również dzięki temu, że do wielu tabletów można dokupić stacje dokujące uzupełniające go o klawiaturę, stację dysków DVD i dysk twardy. Kolejna klasa komputerów wyłoniła się ze zminiaturyzowanego tabletu z funkcją telefonu komórkowego. Te tzw. smartfony są przebojem ostatnich lat i chociaż nie zastąpią dobrego starego komputera biurkowego to pozwalają na szybkie skorzystanie z internetu w dowolnym miejscu. O tym, że to coś więcej niż telefon przekonuje olbrzymia liczba aplikacji powiększająca się z każdym dniem i uświadamiająca, że to bardzo sensowny rodzaj komputera o licznych zastosowaniach, które nie bardzo mają sens dla większych urządzeń.

Urządzenie "Google glass", chociaż będące na razie we władaniu jednej firmy wydaje się mieć szersze perspektywy dołączając do typowych możliwości smartphonu jeszcze szereg funkcji nawigacyjnych w szerokim sensie; na dodatek przedstawianych użytkownikowi w formie "rzeczywistości rozszerzonej". Pewnie jeszcze wielu użytkownikom wydaje się szokujące, że idąc ulicą każdy mijany sklep czy placówkę usługową będzie mieć opatrzoną komentarzem odnośnie tego co ona oferuje, a nawet co o niej piszą inni. Mało tego może to dotyczyć również mijanych ludzi. Niewątpliwie do tego trzeba się przyzwyczaić i lubić podobnie jak lubi się serwisy społecznościowe. 

Konsole jeszcze w latach siedemdziesiątych nie były komputerami lecz dzisiaj są to maszyny niejednokrotnie silniejsze niż komputer osobisty, zwłaszcza w przetwarzaniu grafiki. Tradycyjne stacjonarne wymagają podłączenia do telewizora, gdy przenośne są wielkości niewielkiego tabletu ze zintegrowanym ekranem, klawiaturą i głośnikami. 

Wreszcie na koniec chyba najskromniejsza odmiana komputera tzw. czytnik ebooków, który zwykle charakteryzuje się znakomitym ekranem pozwalającym wygodnie czytać bez męczenia wzroku. Książki wprowadza się na niego połączeniem kablowym z komputerem lub wygodniej przez przesłanie e-mailem(dzięki Wi-Fi lub GSM), a nawet przez zakup za pośrednictwem przeglądarki wbudowanej w czytnik. Chociaż te urządzenia mogą aktualizować i reorganizować swoją pamięć ebooków to większość nie pozwala dołączać nowych aplikacji, a zresztą to zastosowanie zdaje się nie mieć zbyt wielkiego potencjału do ich tworzenia. Być może jednak masowe wprowadzanie tego typu urządzeń do szkół spowoduje zupełnie nowe potrzeby i otworzy nowy rynek.

Czego można oczekiwać od komputerów w najbliższym czasie? Na pewno wielu oczekuje komputerów wszczepianych w ciało człowieka. Już dziś stosuje się takie urządzenia jak stymulatory serca czy implanty słuchu, a nawet wzroku. Niby nie są to pełnoprawne komputery, ale technicy mają możliwość zdalnego ich parametryzowania czy wymiany oprogramowania. Aż się prosi wmontowanie interfejsu z internetem w implanty słuchu a zwłaszcza wzroku. Coś jak http://www.eioba.pl/a/1ubs/zmysl-sieci ? Aż strach pomyśleć co przyniesie przyszłość.

Podobne artykuły


11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 416
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1672
11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 424
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 703
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 928
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 261
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 305
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 603
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 349
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 375
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 447
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 544
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 296
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 595
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 583
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  25/08/2013

Możemy skakać z uciechy! Kto nie będzie miał wszczepionego chipa tego zastrzeli jako terrorystę, predator, samolot bezzałogowy.

@swistak: To, że niebawem wkroczę w wiek "stymulatorowy" nie znaczy, że będę bezpieczny, bowiem bardziej prawdopodobna jest śmierć z ręki jakiegoś fanatyka religijnego, któremu czip nie będzie się podobał jako sprzeczny z wolą Boga. A w artykule wcale nie zachwycałem się czipami. Mam nadzieję, że uda się tego unikać.

@Andrzej P Urbański: Kiedy uruchomiono linię kolei w 1825 r łączącą Stockton z Darlington w Wielkiej Brytanii gazety ostrzegały, że przy szybkości 20 mil/godz ludzie się poduszą. Papież Grzegorz XVI nie zgadzał się na wprowadzenie w Państwie Kościelnym kolei żelaznej i gazowego oświetlenia ulic, określił on drogi żelazne "drogą do piekła". Dziś na liście szatańskich wynalazków są czipy.

  swistak  (www),  26/08/2013

@Hamilton Starszy: Z takim postępackim myśleniem zgodzisz się nawet na zastąpienie swojej głowy, głową świni na żądanie, zawsze miłującej swoją wolność, a nie obywateli, władzy!

@swistak: twój dramat polega na tym, że urodziłeś się za późno. Powinieneś urodzić się w wielodzietnej rodzinie pańszczyźnianego chłopa w XV wieku. Pracowałbyś od rana do wieczora, cierpiał, modlił się, czekał na zbawienie i byłbyś szczęśliwy.

@swistak: dostawałbyś baty, rózgi i kopa w d..., a radość wynikałaby z faktu, że tamta władza pochodziła od Boga.

Nie podoba mi się jedynie ostatnie zdanie. Po co strach? Postęp uczyni nasze zycie i przyjemniejszym i bezpieczniejszym. Mikroprocesor jest bohaterem jednej z moich powieści.

@Alicja Minicka: Trochę wynikało to z tego, że współcześnie wszczepienie chipa np. dla przywrócenia słuchu czy wzroku wymaga interwencji chirurgicznej i o o ile nie budzi kontrowersji dla ratowania zdrowia to dla poszerzenia możliwości naszych zmysłów już trochę tak. Może jednak w przyszłości nie będzie to konieczne i wtedy zniknie to moje zastrzeżenie.

Ciekaw jestem tej Twojej powieści z mikroprocesorem. Która to i gdzie ją można znaleźć?

@Andrzej P Urbański: Nie musiałem długo czekać, żeby się spełniło. Dwaj profesorowie połączyli swe mózgi bez konieczności przeprowadzania jakichkolwiek operacji: http://wyborcza.pl/1,75400,145(...)li.html

@Andrzej P Urbański: Pewnie wkrótce zajmnie się tym NASA i projekt zostanie utajniony ... natomiast za parę lat zobaczymy Putina mówiącego: tak Obama, całkowicie się z tobą zgadzam.

@Mirosław: ... a Kowalski wychodzacy z WC usłyszy nieziemski głos: - Kowalski! Znowu nie spuściliście wody!

@Mirosław: Być może gość, który będzie zeznawał, że on nie zamierzał pociągnąć za spust, bo to się stało zupełnie bez jego woli nie będzie już uznawany za nieudolnego kłamcę lub w najlepszym razie wariata lecz sprawdzi się czy ktoś nie mógł "zhackować" jego głowy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska