Login lub e-mail Hasło   

Jak wymyślić Boga?

Ten dość przewrotny tytuł ma zwrócić uwagę Czytelnika na pewien argument ateistyczny dotyczący istnienia Absolutu mówiący, że ilość i różnorodność wymyślony...
Wyświetlenia: 1.525 Zamieszczono 13/09/2013

Ten dość przewrotny tytuł ma zwrócić uwagę Czytelnika na pewien argument ateistyczny dotyczący istnienia Absolutu mówiący, że ilość i różnorodność wymyślonych na przestrzeni dziejów istot mających być Bogiem świadczy, że Boga po prostu sobie zmyślamy. My mamy być twórcą wyższego Bytu. W argumencie tym ukryte jest pewno założenie, rzekomo Byt od nas wyższy, zatem co się z tym wiąże wyższy, bo zdolny do lepszego radzenia sobie w życiu, mający wyższą od nas wiedzę itp., ma zależeć od zdolności bytu niższego, ludzi, co wydaje się już tu wyraźną nieprawdą lub powinno być dobrze uzasadnione byśmy wiedzieli jak odwrócić te porządki zgodnie z logiką i zdrowym rozsądkiem.

Ale do rzeczy, wyobraźmy sobie coś takiego, w wyniku poznawania siebie przez proces refleksji nad sobą i doświadczeniem osiągamy poznanie Prawdy o życiu. Tej, która determinuje nasze życie od jego początku, gdy się rodzimy i coraz świadomiej postrzegamy potrzebę poznania Prawdy o swoim istnieniu, najogólniejsze pytanie o całość doświadczenia. Na to pytanie składa się cały ogrom innych pytań, jak „kim ja jestem?”, „czym jest i po co świat?”, „skąd się to wszystko wzięło?”, o Boga, Sprawiedliwość, Wolność, Miłość i wiele innych. Gdy założymy, że poznanie siebie jest wypełnieniem długiego procesu poznania życia, Prawdy wtedy osiągamy wiedzę o życiu obiektywną taką, która sprawdza się w każdej sytuacji, rozwiązując każdą w sposób konstruktywny. Mówimy o akcie poznania siebie, który wyróżniony zostaje właśnie, dlatego że dotyczy poznania obiektywnego.

Ta obiektywna wiedza jest bazą tożsamości, podstawą identyfikacji pomiędzy wszystkimi tymi, którzy poznają tak samo i osiągają Wyzwolenie (samopoznanie). Ale dzieje się tu coś ważnego dzięki powstałej na bazie poznania Prawdy tożsamości. Służy ona, jako bezpośrednia i co ważne pojmowalna rozumowo i uczuciowo baza dla istnienia komunikacji międzyludzkiej, pomiędzy świadomymi siebie podmiotami.

Jednocześnie, o czym pisałem wiele razy wcześniej poznanie siebie ma charakter ściśle mentalny. Raz, że następuje w mentalności każdego z nas ponadzmysłowo, nasza mentalność wyróżnia się od zmysłów i wykracza ponad nie, bo nie potrafimy powąchać, czy dotknąć naszej mentalności, ona postrzega siebie samodzielnie i niezależnie od zmysłowości. Ale za to potrafimy powąchać, usłyszeć, czy dotknąć wszystko to, co ma charakter zmysłowy i co ważne wszystkie te informacje trafiają zawsze do naszej mentalności, ale ta pozostaje ponad nimi.

Ta odsłonięta płaszczyzna istnienia mentalnego, w wyniku poznania siebie, osiąga poznanie Prawdy, że zależ od siebie, od swojego myślenia, nie od ciała, które wyraźnie jest wtórne. Zatem nie ma wartości w ciele (świecie), która była by wyższa niż sama mentalność – świadomość. To także obiektywizm, która składa się na Prawdę. Ważne jest to, bo całą materię zaczyna się traktować w sposób obiektywny. Taki, aby posiadać zrównoważoną i trwałą tożsamość ze sobą z tym, czym się jest, w własną świadomą mentalnością najpierw, której substancja jest inna niż materii. Z tego powodu materię traktuje czysto przedmiotowo, nie utożsamia się z wartościami przedmiotowymi, które dlatego jako wartości są wyimaginowane i wynikają z użyteczności lub subiektywnego sądu podmiotu, chcącego z danym przedmiotem posiadać tożsamość.

Czyniąc tak podmiot staje się podstawą istnienia, zachowuje rezerwę wobec płaszczyzny, której nie identyfikuje z taką dynamiką życia, jaką identyfikuje w sobie i jako siebie. Ale zarazem potrafi zidentyfikować inne życie, które ma charakter podmiotowy przez jakąkolwiek komunikację, która to zdolność świadczy już o życiu.

Samopoznanie, jako poznanie obiektywizmu i Prawdy sprawia, że jest wszędzie takie samo w każdym bycie jednostkowym stając się tym samym podstawą do poznania drugiego życia podmiotowego. Poznanie obiektywnego odniesienia do materii i związanych z nią zagadnień, także w zakresie psychospołecznym zostaje bazą komunikacji tego, „co wspólnie wiemy” na temat życia, co sprawdza się w każdym zakresie. Nie ma tu zafałszowania, bo samopoznanie to zupełna szczerość wobec siebie, uczciwe potraktowanie siebie i wszystkich doświadczeń, aby osiągnąć pewną wyższą dojrzałość będącą zarazem lepszą orientacją w życiu, równowagą itp. Tylko wtedy można mówić o Prawdzie, zatem jest to „przejrzystość siebie” w sobie, jaką się do siebie ma.

Gdy dochodzi do komunikacji pomiędzy takimi metapodmiotami następuje natychmiastowa tożsamość, bo pewien szeroki zakres zagadnień jest znany i zrozumiały. Wiadome jest, że chcemy poznawać Prawdę, coś innego nas nie interesuje i zarazem mamy wielką przejrzystość wobec siebie, bo pierwotnie w sobie przez osiągnięte samopoznanie. Pragnienie poznania Prawdy w ogóle zakłada najpierw zachowanie prawdziwości w sobie, aby sam „aparat poznawczy” – podmiot miał prawdziwy wgląd w doświadczenia pozbawiony zafałszowania wynikającego z podejścia subiektywnego.

Takie warunki tworzą wyższą płaszczyznę komunikacji, tworzą pomiędzy podmiotami sposób na to jak „złapać się za ręce”, żyć w zgodzie i jednomyślności. Mentalność na podstawie poznania obiektywizmu (także dotyczącego wysokiego poziomu poznania substancji, jaką jest sama mentalność (samoświadomość), że może istnieć, jako taka w niezależności od materii) tworzy płaszczyznę istnienia, inną i wyższą niż płaszczyzna zmysłowa. Płaszczyznę, na której można myśleć trzeźwo rozumowo i emocjonalnie. Gdy mentalność podmiotu uzyskuje taki wyraz możliwe staje się komunikowanie pomiędzy podmiotami o tak wysokim rozwoju, bo zasadniczo na płaszczyźnie mentalnej.

Okazuje się wtedy, że płaszczyzna zmysłów jest zależna od mentalnej, na której istnieje większa bliskość wobec siebie, a więc „kontrola” zdarzeń myślowych przekładająca się na wyższą zdolność oddziaływania i organizację materii.

Warunkiem łatwej komunikacji jest poznanie Prawdy i jej wagi (w sobie podmiot warunkuje wagę czegoś), co następuje przez samopoznanie. Ten warunek tworzy „fizycznie” widzialną i przejrzystą płaszczyznę mentalną, bo wola poznania tylko Prawdy powoduje, że świadomość aktywnie dąży do przeniknięcia wszystkiego, co napotyka, skierowana ku sobie przenika siebie. Samopoznanie, które prowadzi do tego celu, to proces przenikania własnej mentalności tak, że przez rozwój uprawdziwienia w sobie (poznawania siebie obiektywnie) zostają poznane szersze zdolności, do nich należy wysoce świadoma mentalność rozbudzona przez coraz świadomszy proces refleksji nad sobą (samoświadomość).

Takie odkrycie będące wynikiem samopoznania pozwala podmiotowi na utrzymanie trzeźwości mentalnej zdecydowanie wykraczającej ponad przytomność umysłu, jaką oferują i stabilizują warunki zmysłowe, czyli to co się ma i na czym opiera istnienie zmysłowe w świecie. A faktycznie samopoznanie jest wywołaniem i utrwaleniem (w wyniku istnienia takiej woli) świadomości na płaszczyźnie mentalnej Absolutu.

 

Wymyślanie Boga

Pojawia się tu pytanie, w jaki sposób może istnieć coś takiego jak absolutna Płaszczyzna mentalna. Podstawą jest poznanie Prawdy – obiektywizmu i poznanie mentalności, jako płaszczyzny możliwego i podstawowego istnienia. Ta płaszczyzna uwidacznia się, spoziera dopiero w słowach cogito ergo sum, które to „myślę, więc jestem” przeżywane jest, jako oczywista, ale wysoce uświadomiona „rzecz”. Tożsamość pomiędzy podmiotami możliwa jest na bazie wyrażania i identyfikowania się przez to samo to, co pozwala innego zidentyfikować w sobie, jako takiego samego jak ja, to nazywamy Prawdą. Gdy dochodzi do przeniesienia podmiotu na Płaszczyznę mentalną z rozwiniętą świadomością przez samopoznanie ma on utrwaloną potrzebę poznania Prawdy i pobudzoną świadomość. To warunkuje łatwość połączenia się w jedną Mentalność absolutną. Gdy do niego dochodzi otwiera się w pełni właściwość świadomości, która świeci sobą – świadomością przez osiągnięte uprawdziwienie i staje się przez to poznawalna. Poziom uprawdziwienia, samopoznania tworzy przejrzystość świadomości dla niej samej i innej, która osiągnęła samopoznanie w wyniku czego identyfikują się. Następuje to według prostego schematu, mechanizmu jakim jest samoświadomość, identycznego w każdym podmiocie.

Akt samoświadomej refleksji jest dostrzeżeniem uczucia i jego świadomym oglądem, z którym podmiot identyfikuje siebie. Zatem identyfikuje siebie przez uczucie i rozumowe postrzeżenie. Ogląd, który wynikł z poznania odczucia identyfikuje tu, że jest świadomością mającą odczucie. Przy identyfikacji podmiotów na płaszczyźnie absolutnej podmiot, który osiągnął poznanie siebie łączy się z innym przez zrozumienie Prawdy i jej wagi w wyniku identyfikacji tej wiedzy we wzajemnej refleksji. Poziom wspólnego uprawdziwienia utrzymuje tu poziom świadomości i przejrzystość podmiotów dla siebie. Dochodzi do identyfikacji i połączenia podmiotów we wspólnym poznaniu utwierdzającym prawdziwość przez wzajemną refleksję, które od tego momentu połączenia następuje nieprzerwanie.

Połączenie i podmiot przypomina tutaj przejrzysty przez świadomość kryształ, który odczuwając staje się ciekły. Potrzeba poznania odczucia, tego czym się jest doprowadza do utrwalenia kryształu w postać dokonanego uprzedmiotowienia, podmiot „zamienia się” w to co poznał, świecąc swoją treścią przez utrzymywaną (samo)świadomość. Ten sam poziom poznania odpowiadający za łączność i możliwą identyfikację dusz – podmiotów pozwala na dostrzeżenie i poznanie tego, czym stał się podmiot sąsiedni. W celu poznania odczytuje on poznane uprzedmiotowienie „sąsiada”, jego wyobrażenie wczuwając się w nie, bo dysponuje „tylko” postrzeżeniem rozumowym i odczuciem. W wyniku, w jego odczuwaniu postrzeżone uprzedmiotowienie „sąsiada” zaczyna w nim ożywać i wyprowadzać wnioski. Odczuwanie to także dochodzi do uprzedmiotowienia, zamieniając „ciekły kryształ”, jakim stał się podmiot w wyobrażenie powstałe w oglądu tego, co się odczuwa.

Identyfikacja podmiotów na podstawie poznania Prawdy i samopoznania sprawia, że mogą one łączyć się na tej podstawie dowolnie, co następuje od wieczności. Co oznacza, że opisane przed chwilą dwa podmioty przekazujące we wzajemnej refleksji wiedzę o sobie znajdują się w otoczeniu nieskończoności innych podmiotów połączonych w Jedną tożsamość na bazie Prawdy. Dlatego odczucie i wyobrażenie odebrane przez drugi podmiot od wcześniejszego ulega poznaniu, ale znowu z wyższym stopniem ewolucji przez podmiot następny znajdujący się w sąsiedztwie. Tu znów ulega odczytaniu przez odczucie i szczytowemu uświadomieniu itd. Proces ten rozwija się w nieskończoność, bo w tożsamości na podstawie Prawdy i samopoznania znajduje się wciąż rozwijająca się nieskończoność podmiotów, bo wciąż nowe poznając siebie identyfikują się z tymi, które już w ten sposób istnieją.

Na tej podstawie wspólnej i jednej myśli tworzy siebie Absolut, bo wszystkie te dusze-podmioty spostrzegają swoją obecność i jednomyślność uzyskując świadomość, że tworzą jedną duszę, Świadomość myślącą Absolut, uprzytamniając sobie swoją jednomyślność. Stąd bierze się, wymyślony zostaje Jeden Bóg, który tworzy nieskończoność poznających siebie przez wieczność dusz. Wszystkie jednocześnie mają wgląd we wszystkie w szczególe, czyli w odczucie i postrzeżenie odczucia sąsiada. I absolutnie, bo znajdują się w absolutnym uporządkowaniu na podstawie ciągu odczuwania i oglądania jednej treści, którą uzyskują od podmiotu wcześniejszego postrzegając jego refleksję i przekazują następnemu swoją refleksją odczucia.

 

PS. Ta metoda znacznie przewyższa wyjaśnienie wymyślania sobie bóstw jak tłumaczy to ateizm i jest realna mówiąc jak powstaje i naprawdę istnieje Podmiot absolutny przez podmioty jednostkowe spostrzegające swoją doskonałość i nieskończoność.

Podobne artykuły


52
komentarze: 78 | wyświetlenia: 70082
42
komentarze: 25 | wyświetlenia: 5640
25
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4184
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 10059
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 34596
21
komentarze: 53 | wyświetlenia: 3649
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 4532
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4242
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6488
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 456
8
komentarze: 25 | wyświetlenia: 460
6
komentarze: 16 | wyświetlenia: 392
 
Autor
Artykuł



  Remter,  13/09/2013

Twierdzenie, że Bogów wymyślił człowiek na własne potrzeby jest bezsensowne. Wynikało by z tego, że możliwości abstrakcyjnego myślenia u naszych przodków były takie same lub dużo większe niż dzisiejszych ludzi. Pozdrawiam;)

@Teresa Rembielińska: Twierdzenie, że człowiek wymyślił bogów jest jedynie słusznym twierdzeniem po wielokroć udowodnionym przez religioznawstwo jak i przez antropologię kulturową.
I wcale z tego by nie wynikało, iż "[...] możliwości abstrakcyjnego myślenia u naszych przodków były takie same lub dużo większe niż dzisiejszych ludzi." Bogiem było wszystko to, co nieznane, niezrozumiałe i groź ...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Jeśli przyjmiemy, że teoria względności jest prawdziwa, to należałoby i przyjąć, że nasz związek z Bogiem jest względną relacja, w której obie strony wzajemnie zależą od siebie. A więc człowiek w takim samym stopniu wymyśla Boga (co nmazywamy wiarą), w jakim stopniu Bóg wymyśla człowieka.

Jeżeli człowiek nie chce być wymyślonym przez Boga - co też jest wiarą, jak pi

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Wybacz, Mirku, ale stosujesz nieuprawnioną manipulację pisząc: "Jeśli przyjmiemy, że teoria względności jest prawdziwa, to należałoby i przyjąć, że nasz związek z Bogiem jest względną relacja, w której obie strony wzajemnie zależą od siebie." Przyjmujesz bowiem a priori milczące założenie, że oba byty (ja/my i Bóg) realnie istnieją, ty samym wchodzą ze sobą we wzajemne zależności. A to ...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Jak zatem, produkt myśli, wyobraźni, który "istnieje tylko w sferze tejże myśli i jeśli nawet jest bytem (na upartego), to jest bytem nierealnym, bytem abstrakcyjnym" może kreować realną rzeczywistość? Czy nie jest to absurdem? Chyba, że rzeczywistość w której żyjemy jest bytem nierealnym ...

Podobnie: "Zatem bezruch to śmierć i nieistnienie dla istot żywych. Jednak

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Zaskakujesz mnie Michale: "I jeszcze jedno - sens życia. Czy jest on do życia konieczny? Nie, nie jest. Jakoś Natura, a zwłaszcza ta jej część ożywiona nie zadaje sobie pytań o sens tylko zwyczajnie istnieje." - Czy nigdy nie kusiło Ciebie pytanie: co znaczy "jakoś"? I czy nie kusi miliony inżynierów na świecie, a nie tylko filozofów, zadawanie pytań abstrakcyjnych, by konstruować realn ...  wyświetl więcej

@Mirosław: Być może nie wyraziłem się precyzyjnie. Posłużę się więc przykładem.
Niejaki Goethe wymyślił sobie postać młodego Wertera, który strasznie cierpiał z miłości. Opisał tę postać i opublikował. Ludzie to czytali, a efektem owej lektury był wyraźny wzrost samobójstw. Czy to Werter (byt nierealny) przyczynił się do zmiany rzeczywistości? Czy może Goethe (byt całkiem realny) spowodował ...  wyświetl więcej

@Mirosław: Ty też mnie zaskakujesz, acz nie do końca. :)
Człowiek nie jest twórcą. Jest odtwórcą i racjonalizatorem rzeczy zaobserwowanych realnie istniejących. Wymyślenie Boga temu nie przeczy.
Bóg jest odwzorowaniem naszej tęsknoty za doskonałością, która w realu nie jest możliwa. Mało tego doskonałość w realu byłaby równoznaczna z samozagładą, gdyż doskonałość polega na łączeniu i ...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Zgoda! Ale, żeby dojść do takiego wniosku, potrzebna była nam umiejętność myślenia abstrakcyjnego, które tylko poprzez pewne analogie odwołuje się do świata rzeczywistego. Podobnie jest z pojęciem Boga. Człowiek może je przyjąć lub odrzucić poprzez abstrakcyjne analogie. Jeżeli jednak odrzucimy kuszący świat analogii i poprzestaniemy na pojęciu, bez jego definiowania - tak ...  wyświetl więcej

@Mirosław: ... teraz na to wpadłem, więc dopowiem: te aksjomaty, są jak cienie, w jakini Platona.

@Mirosław: Twoje teksty, Mirku, są bardzo ciekawe i czytam je z prawdziwą przyjemnością. Jest w nich jednak jedna rzecz, która mnie osobiście razi. To mniej lub bardziej uświadomiona skłonność do manipulacji czytelnikiem.
Polega to na stosowaniu błędu logicznego polegającego na tym, że do rozumowania będącego li tylko i wyłącznie hipotezą wstawiasz Boga jako pewnik. Jako byt udowodniony pon ...  wyświetl więcej

Wymyślać Boga, czy nie wymyślać? Oto jest pytanie. Ale, paradoksalnie to pytanie zawiera w sobie odpowiedź – ponieważ, wymyślanie, jest dzianiem się, jest zjawiskiem związanym z czasem. A więc, wymyślać, czy nie wymyślać, jest tym samym działaniem, tylko o różnych konsekwencjach. Gdy wymyślamy Boga, tworzymy dwoistość JA- ABSOLUT, gdy nie wymyślamy Boga, nadal wytwarzamy dwoisty absolut – tym raze ...  wyświetl więcej

@Mirosław: Krótko (bo nie chce mi się pisać, ale doceniam Twoją, Mirku, inteligencję, więc wiem, że zrozumiesz).

Czas nie jest żadnym absolutem. Nie istnieje bez ruchu. To ruch powoduje istnienie czasu. Nie jest więc prawdą, że czasu nie da się zrozumieć. Dowiedziono wręcz, że w temperaturze zera bezwzględnego wszelki ruch zamiera, a zatem i czas przestaje istnieć.
Faktem jest, że n

...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: To jest dylemat typu co było pierwsze: jajko czy kura? Najpierw był ruch w następstwie którego odczuwamy czas? Czy najpierw był czas, w następstwie którego obserwujemy ruch?

To pojęcie ruchu, zawiera w sobie czas, a nie czas zawiera pojęcie ruchu - ponieważ jest ogólniejsze: zawiera również stan lokalnego bezruchu. Ruch nie może być bezruchem, a czas tak. Z fizyki w

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Tu bym się spierał. Myślę jednak, że jest to kwestia nomenklatury. Czas jest ruchem, a zatem w przypadku całkowitego bezruchu (zarówno tego bezwzględnego jak i względnego) nie istnieje. Bezruch może być trwaniem, ale na pewno nie czasem. Trwanie i czas, to dwa różne pojęcia.

Kwestia zera bezwzględnego. Ruch zanika w układzie znajdującym się w tej temperaturze. Zanika więc i czas

...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Bezruch poza czasem? Hipotetycznie, jest to taka sama konstrukcja myślowa jak, ta, w której obserwator rejestruje ruch obiektu nieruchomego w temp. 0 bezwzględnego! Popularne jest ostatnio przypisywanie istotnej roli obserwatora i jego wpływu na wynik doświadczenia - szczególnie w teorii kwantowej.

Ale dowodzi to czegoś właśnie odwrotnego! Jeżeli istnieje świat - ch

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Wielka szkoda, że to jedynie hipoteza (bo brzmi bardzo ładnie), w dodatku jedna z wielu. Jak jej dowiedziesz, Nobel murowany, a mnie tak przekonasz, że nauczę się jej (już jako teorii) na pamięć i będę ją głosił na wszystkich odpustach.!!!

@Michał Aleksy Mentrak: Ha, ha - trzymam za słowo, które zmienne jest i jak szkiełka w kalejdoskopie potrafi utworzyć bajeczne konfiguracje! Bo to chyba tylko w ten sposób następuje rozwój myśli: poprzez składanie szkiełek argumentów w dyskusji bez specjalnych ograniczeń. Nic dziwnego, że o losach cywilizacji decyduje zbiorowy mózg wszystkich ludzi - który z jednej strony nawołuje do pokoju, a z d ...  wyświetl więcej

  Remter,  15/09/2013

Bóg w objawieniach raczej ma swoje upodobanie. Już 2,5 tys. lat temu jeden z Jego czcicieli powiedział ;

" Każde objawienie jest dla was jakby słowami zapieczętowanej księgi. Daje się ją temu, który umie czytać, mówiąc: Czytaj ją, prosimy. On zaś odpowiada: Nie mogę, bo ona jest zapieczętowana. (12) Albo dają księgę takiemu, który nie umie czytać, mówiąc: Czytajże to, a on odpowiada: Nie u

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  15/09/2013

Miłości do Boga nie da się szczerze wyrazić słowami, tylko sercem bez słów. Każde niemowlę czuje miłość matczyna w jej ramionach i odbywa się to bez studiów filozoficznych i tytułów naukowych!

@swistak: No tak: miłość jest odczuwaniem. Każde jej rozważanie - miłością już nie jest. Tylko wiesz, czasami człowiek zastanawia się: po co, na co i dlaczego? I albo przyjąć jak Wittgenstein, że rozważanie to choroba umysłu, albo przyjąć na wiarę, że w rozważaniach ukryty jest sens przekazu od Boga.

Siła grawitacji - jak miłość - zawsze przyciąga, więc po co ją rozważać? A jednak coś kusi

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Szkoda jedynie, że bóg, będący ponoć intelektem doskonałym i wszechpotężnym, nie zdecydował się na bezpośredni przekaz swego geniuszu w jakiejś materialnej, a więc realnej postaci, bez pozostawiania miejsca na wątpliwości, niedomówienia czy zwykłe oszustwa. A przecież mógłby, gdyby faktycznie istniał.

@Michał Aleksy Mentrak: Bóg jako świadomość wyższa - intelekt doskonały i wszechpotężny pewnie zdecydowałby się na przekaz swojego geniuszu w realnej postaci, gdyby ta postać w rzeczy samej zaistniała, gdyż być realnym ,to realnie myśleć, to stanowić świadome źródło Jego przekazu. I absurd przestaje być absurdem w momencie, kiedy uświadomimy sobie, że to my jesteśmy mózgiem Boga ze wszystkimi nasz ...  wyświetl więcej

  adammm,  15/09/2013

Bardzo ciekawe rozważania i dyskusja. Czytam z zainteresowaniem.

  Elba,  15/09/2013

Śnimy o pustyni, na której miraże są naszymi rządcami i dręczycielami, lecz te wszystkie obrazy pochodzą z nas jako efekt uboczny postrzegania i próby odtwarzania... a nie poznania świata. Poznaj samego siebie... to jest to dzieło, które mówi za Boga o jego geniuszu stworzenia albo zrodzenia...
Do garnka dołączana jest instrukcja użytkowania, a nie tworzenia... nie można ich pomylić!
...  wyświetl więcej

@Elba: Więc czy nie lepiej uspokoić umysł i przyjąć w skupieniu prawdę o jej niepoznawalności, bo każda próba odkrycia jej "na siłę" wiąże się z cierpieniem? Nie myśleć, nie myśleć, nie myśleć! ... Wiem, że się nie da dopóki Wszechświat jest w ruchu. Pozostaje tylko medytacja - obserwująca myśli powstawanie.

http://www.youtube.com/watch?v(...)6DAlQpc

  adammm,  15/09/2013

@Mirosław: popieram....

  Elba,  15/09/2013

@Mirosław: Nie docenia sie prawdziwej mocy umysłu, bo nikt nie zna do końca jego działania, poza fizycznym. Umysł nigdy nie śpi. Tworzy w każdej chwili. Trudno nam jednak poznać, że myśl i przeświadczenie łączą się w impuls mocy ..., który dosłownie może przenosić góry. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że przypisywanie sobie takiej mocy jest arogancją, lecz to nie jest prawdziwy powód, że nie szuk ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska