Login lub e-mail Hasło   

Nie samym chlebem i modlitwą

czyli coś dla umysłu.
Wyświetlenia: 1.858 Zamieszczono 03/10/2013

Odpowiedzi na końcu tekstu.


 01. To zadanie powinno być rozwiązane w przeciągu 10 minut. Proponuję przygotować papier i ołówek, położyć zegarek na stole, uważnie przeczytać treść zadania i ... rozwikłać pozornie zagmatwany problem. A oto jego treść: 

 Obsługa samolotu pasażerskiego składa się z trzech osób: pilota, nawigatora i stewardessy. Nazwiska ich (kolejność jak to z dalszej treści wynika jest obojętną) brzmią: Góra, Ptak i Wróbel. Ptak zarabia 2000 zł, Góra mieszka w Warszawie, a w Aninie - pasażer o nazwisku stewardessy. Na połowie drogi między Warszawą i Aninem mieszka stewardessa. Najbliższy sąsiad stewardessy, pasażer, zarabia prawie dwa razy tyle co stewardessa. Wróbel przed odlotem wygrał u pilota w warcaby 30 złotych. 

Pytanie: Jak nazywa się nawigator, jeżeli stewardessa zarabia 2 tysiące złotych?

==================================================================================================

02. Fałszywy banknot


 Do sklepu z kapeluszami wszedł klient i wybrał kapelusz za 73 zł. Ekspedientce wręczył banknot stuzłotowy. Ta, ponieważ akurat nie miała drobnych (klient także nie miał), wybiegła do sąsiadującego przez ścianę zakładu fryzjerskiego, by zmienić "setkę". Po chwili wróciła, wydała resztę i zadowolony klient opuścił sklep. Nie upłynęła minuta, jak wpadł fryzjer z pretensjami, że banknot, który mu wręczyła, jest fałszywy i wobec tego należy mu się 100 zł. Banknot rzeczywiście okazał się fałszywy. Oszukana ekspedientka usiadła przygnębiona i zaczęła liczyć, ile też straciła na nieuczciwości klienta, bo to i kapelusz mu wydała, i resztę, i teraz jeszcze fryzjerowi trzeba oddać 100 zł. Liczy, liczy i coś nie bardzo może się doliczyć, bo wypadają jej różne sumy. 

Pytanie: Ile wynosiła jej strata?


=================================================================================================

03. Sześć dni tygodnia

 Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział: 

 - Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu. 

Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział:

- A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł:

- Widzę, młody człowieku, że nie jesteś głupi. A więc we wtorek!

Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?


=================================================================================================

04. Trzej panowie w pociągu

 W przedziale dalekobieżnego pociągu siedzą trzej panowie i jedna pani. Pociąg wjeżdża do tunelu. Ponieważ jest to pociąg parowy, strasznie dymi. Po wyjeździe z tunelu każdy z panów  stwierdza ze zgrozą, że jego koledzy są na czole usmoleni sadzą. Zaczęli się śmiać jeden z drugiego.) Zanim jednak cokolwiek przedsięwzięli, siedząca w przedziale pani odezwała się do nich: 
- Każdy z panów śmiał się przed chwilą z tej małej i przygody. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, czy są naprawdę usmoleni, czy też nie. Mam pewien plan, który pomoże każdemu z panów zorientować się, czy jest usmolony i jednocześnie sprawdzi, kto ma najszybszy refleks. Panowie zgodzili się, a pani kontynuowała: 
 - Świetnie. A więc niech każdy z panów spojrzy na pozostałych dwóch i jeśli zobaczy wśród nich choć jednego usmolonego, niech podniesie ręce.
 Wszyscy trzej natychmiast podnieśli ręce. A teraz, jeśli jeden z panów wie na pewno, że ma lub że nie ma sadzy na czole, niech opuści rękę, ale dopiero wtedy, gdy będzie miał pewność. Trzej panowie patrzyli na siebie przez chwilę, w końcu jeden roześmiał się i opuścił rękę. 
- Już wiem - powiedział.

Pytanie: Jak do tego doszedł?

================================================================================================

05. Trzech panów na delegacji służbowej wynajęło w hotelu apartament. Ponieważ panowie mieli szeroki gest, zostawili portierowi w recepcji 300 złotych. Ale apartament kosztował tylko 250 złotych. Portiera zaczęło gryźć sumienie, wezwał więc gońca, wręczył mu 50 złotych i kazał odnieść na górę. Ale goniec miał swoje sumienie, które kazało mu odnieść tylko 30 złotych, a 20 schować dla siebie. 

Pytanie: Skoro trzej panowie zapłacili za pokój 270 (300 - 30), a goniec przywłaszczył sobie 20 złotych - co się stało z pozostałymi 10 złotymi?


=================================================================================================

06. Kierowca fiata ma brata, lecz brat kierowcy fiata nie ma brata.

Pytanie: Kim jest kierowca fiata?

=================================================================================================

07. Chirurg niemiecki, Adolf Bardeleben (1819-1895), nieraz lubił wyprowadzać w pole młodych adeptów sztuki lekarskiej. Tak więc spytał raz pewnego młodego lekarza wojskowego:
- Przypuśćmy, że jest pan na manewrach. Meldują panu, że koń dowodzącego generała ma złamany obojczyk. Co pan by zrobił w takim wypadku?
Zapytany nie umiał odpowiedzieć, wobec tego profesor Bardeleben przyszedł mu z pomocą:
 - Poradziłby pan generałowi, by natychmiast...


Pytanie: O, właśnie! Co może poradzić lekarz generałowi?

================================================================================================

08. A oto zadanie z podręcznika matematyki z 4 klasy szkoły podstawowej sprzed kilkunastu lat. Krótkie:
Cegła waży kilogram i pół cegły. Ile waży cegła?

=================================================================================================

09. Bezdomny zbiera niedopałki. Z siedmiu niedopałków skręci jenego skręta. Nazbierał ich 49. Ile wypali skrętów?

=================================================================================================

10. W piwnicy są dwa pomieszczenia. W pierwszym znajdują się trzy wyłączniki prądu, a w drugim żarówka 100 watowa. Wiadomo, że jeden z wyłączników zapala tę żarówkę i wszystkie są wyłączone, ale efektu zapalenia z pierwszego pomieszczenia nie widać. Możesz zrobić co zechcesz, ale po wyściu z pierwszego pomieszczenia nie możesz już do niego wrócić. Jak stwierdzić, który wyłącznik jest tym właściwym?

=================================================================================================


Odpowiedzi


 01. Jeżeli Wróbel wygrał u pilota - tym samym nie może już być pilotem, jest więc nawigatorem. Wobec tego, że Ptak zarabia 2000 złotych (tyle, ile zarabia stewardessa), więc nie może być najbliższym jego sąsiadem. Ptak musi przeto mieszkać w Aninie. Tam zaś mieszka pasażer o nazwisku stewardessy, czyli stewardessą jest Ptak. Stąd więc nawigatorem jest Wróbel, a pilotem Góra. Logiczne ?

02. Tylko 100 zł. Najczęściej wdajemy się w niepotrzebne rachunki, które w tym przypadku rodzą różne wątpliwości. Tu wystarczy tylko logicznie pomyśleć. Gdyby banknot był oryginalny - w ogóle nie byłoby kłopotu. Strata więc nie może wynosić mniej ani więcej tylko 100 zł.

03. Ponieważ nie da się ustalalić daty pogrzebu miesiąc wcześniej .

04. Nazwijmy tych panów A, B i C, przy czym A będzie tym panem, który opuścił rękę. Jego rozumowanie wówczas wyglądało następująco:
Albo mam sadzę na czole, albo nie mam. Jeśli nie mam, to B i C, którzy mają ręce podniesione, powinni wiedzieć, że jedynym powodem, dla którego ten drugi ma podniesioną rękę, byłby fakt, że on sam ma sadzę na czole. Ponieważ żaden z nich jednak nie opuszcza ręki, wobec tego ja też muszę mieć sadzę na czole.

05. Błąd w rozumowaniu polega na dodaniu sumy zatrzymanej przez gońca do 270 złotych, zapłaconych przez trzech panów. Początkowo pokój kosztował ich 300 złotych. Goniec zwrócił 30 złotych, obniżając koszt do 270 zł. Zatrzymał 20 zł, które, jeśli odejmiemy ód 270 zł, otrzymamy właściwą cenę pokoju, tj. 250 zł

06. Kierowca fiata to kobieta.

07. Nic, byłby to pierwszy wypadek, w którym koń posiadałby obojczyk.

08. Oczywiście rozwiązaniem jest proste równanie : x=1/2 x + 1, gdzie x waga cegły
1/2 x = 1, więc x=2
ale dzieci nie znają jeszcze równań. Zadanie jest jednak proste do rozwiązania bez znajomości równań. Wystarczy wyobraźnia. Jeśli na jednej szalce wagi mamy cegłę, a na drugiej odważnik kilogramowy i pół cegły to odpowiedź nasuwa się sama. Pół cegły musi ważyć kilogram.

09. Większość odpowiada, że 7. Najlepszy dowód na to, że znajomość aparatu matematycznego jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym. Z  siedmiu  niedopałków  skręci jeszcze dodatkowego- i ósmego.

10. Zapal wyłącznik nr 1, odczekaj dłuższą chwilę, następnie wyłącz i włącz drugi. Idź sprawdzić żarówkę. Jeśli się pali wszystko jasne, jeśli nie sprawdź czy żarówka jest ciepła ... i masz odpowiedź.

Podobne artykuły


17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1741
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1591
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3985
10
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2942
49
komentarze: 10 | wyświetlenia: 56234
45
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6156
41
komentarze: 33 | wyświetlenia: 115838
37
komentarze: 18 | wyświetlenia: 10249
37
komentarze: 15 | wyświetlenia: 51907
34
komentarze: 31 | wyświetlenia: 21538
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 68705
30
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1699
28
komentarze: 24 | wyświetlenia: 14774
28
komentarze: 18 | wyświetlenia: 7105
26
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1688
 
Autor
Dodał do zasobów: Hamilton
Artykuł

Powiązane tematy





Szczerze wyznam...na którym się potknąłem, bez adwokata się nie przyznam ;)

@jotko49: Tu nie mecenas potrzebny tylko logiczne myślenie... jakoś ta logika w łeb bierze przy tych zadaniach ;)

@Skalny Kwiat: Można by się tłumaczyć na sposoby różne, lecz po co się silić o tej porze, wysiłki one byłyby daremne i próżne. Powiem jedynie z małym przekąsem, nie ja jeden wstydliwym okrywam się pąsem. Dobranocka. :))

Widać tu, jak ważna jest forma przekazu. Pobudza myślenie, szczególnie z rana dobry trening.

  swistak  (www),  04/10/2013

Hamiltonie! a po co ta fotka z twojej operacji?

@swistak: chyba zbyt mocno skupiłem się na orędziach.

Żebym zagłosował, muszę chociaż spróbować coś rozwiązać. Żeby to zrobić, musiałbym posiedzieć nad tymi zadaniami minimum z godzinę, której teraz nie mam. Jak zagłosować na coś na co mam ochote zagłosować, bez czytania, albo z czytaniem, ale nie mając na czytanie teraz czasu? To dopiero łamigłówka!

  hussair  (www),  04/10/2013

O kurde. Głos już ,,podłożę'', do akcji podejdę w wolny dzień. Dziś... hm, barometr niekorzystny. ;)

Jakoś nie mogę się zgodzić z drugim.
Straciła 100zł za wyłudzony kapelusz + wydaną resztę za niego i oddaje drugie 100zł fryzjerowi, więc całkowita strata to 200 zł z czego 73 zł w towarze i 127 zł w gotówce i inaczej być nie może. Gdyby nie musiała oddawać 100 zł fryzjerowi to tak wtedy by było 100zł ale musi.

O fuj, ten obrazek..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska