Login lub e-mail Hasło   

Modlitwa...

De omni re scibili (et quibusdam aliis) - o wszystkich rzeczach, które można poznać (i o niektórych innych).
Wyświetlenia: 1.863 Zamieszczono 17/10/2013

MODLITWA

 

ALLELUJA!

Rozumiesz mnie bo wiesz azaliż

de omni re scibili (et quibusdam aliis)

 

Jestem stary, wy na zewnątrz, zaś przekleństwo

moje prze do wewnątrz gdybań przeciwieństwa,

codzienne brzemię myśli bezforemnych –

jeszcze żyję, cierpię drąc dziób słowem zbędnym.

Szczęścia miałem w miarę,  nieszczęścia dostatek;

Śmierć – stara przechera – śle mi swój zadatek:

krok męczy kulawy, serce dech zapiera,

krew nie krzepnie lub odwrotnie mi doskwiera,

z rąk pożytku nie ma, stwór już ociężały,

za to dusza szczera ma problem niemały:

Jestem tutaj nikim – do końca tak będzie,

za mały do bycia – czy zawsze i wszędzie?

Ponoć we Wszechświecie śmierć niewiele znaczy.

To prawo PRZEMIANY brak śmierci tłumaczy.

Nikt nie umiera, energia życia zostaje –

inny wariant doświadczeń Ty jej znowu dajesz.

Bo tak wszystko sprytnie urządziłeś przecież,

że z Ducha Świętego życie jest na świecie.

Ciekawym, w jakiej roli zagoszczę z powrotem –

może spolegliwego błogiego idioty?

Zgoda, gdyż w przyszłości źle rokuje znane

„normalne” życie populacji obłąkanej.

Zważ, że przecież wcale o nic CIĘ nie proszę –

tryb przypuszczający w rozważania wnoszę.

 

Stary, chory i samotny – myśli gonię,

jak nie myślę, nic nie robię, w książkach tonę,

erzac życia nieznanego w nich przeżywam;

w przerwach jem, zakupy robię, gary zmywam.

Telewizor po południu mnie ogłupia,

A w fotelu, wiernym druhu, tyje dupa.

I codziennie nasłuchuję – może oni?

Ci najbliżsi, bliscy – dzisiaj ktoś zadzwoni?

 

Aż nareszcie myśl przewrotna mnie olśniła:

Po co TWOJA wszechmoc ten wszechświat stworzyła?

Od zawsze przez wieczności cierpliwe eony

wszelkich możliwych myśli przerobiłeś tony.

Nie miałeś też książek, żadnych konieczności,

pracy, telewizora, smutków i radości.

Samotność bezkresna męczyła CIĘ srodze,

toteż popuściłeś swej fantazji wodze.

Z boskiej energii na podobieństwo TWOJE

stworzyłeś istoty mądre w gwiezdnym roju.

Dałeś im w miniaturze atrybuty SWOJE

i przeciwwagę w formie trudności i znoju.

Kosmiczne parametry dobrałeś bezbłędnie,

istotom dychotomię przydałeś pokrętnie.

Niech w przeciwieństwach życie sporów im dołoży,

by przeżyli wszystko, co się zdarzyć może.

 

Stworzyłeś SOBIE teatr różnych możliwości –

Antidotum boskiej nudy, samotności.

Zapełniłeś pustkę wieczności działaniem;

spektaklowi zaś nie grozi wieczne trwanie.

Wiem, ze tworzysz nieskończonym swym rozumem

w chwilach wolnych nowy teatr – TWÓJ NOUMEN.

Póki co, chcę zagrać jeszcze w tym spektaklu

w różnych rolach, aż do ostatniego aktu.

Co ma być, to będzie – to jest mój testament.

Dziękuję za życie. Chwała TOBIE.

AMEN.

 

 

Autor: Piotr Stanisław Issel

październik 2013

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1245
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 933
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1017
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 688
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 506
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 704
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 974
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 388
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 807
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1313
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 597
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 466
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 929
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 374
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  17/10/2013

Nad tymi rozważaniami głowę pochylam, o jakże są one bliskie duszy mej, choć z tak daleka przybyły ... aby prawdę w nich dostrzec, każdy ją musi przerobić w siebie . Pozdrawiam.

@Teresa Rembielińska: Tak to jest... potwierdzenie, że w takich przemyśleniach nie jesteśmy sami, przychodzi w momencie pewnego rodzaju oświecenia umysłu...

Znalazłam ciekawą przypowieść :
"Do ucznia, który nieustannie oddawał się modlitwom, Mistrz
powiedział:
- Kiedy wreszcie skończysz wspierać się na Bogu i staniesz na
własnych nogach?
Uczeń był zaskoczony.
- Przecież to ty uczyłeś nas, by uważać Boga za Ojca!
- Kiedy nauczysz się, że ojciec nie jest tym, na kim możesz się
wspierać, lecz tym, kto wyzwala cię z twojej skłonności do
wspierania się na kimkolwiek?"

  swistak  (www),  17/10/2013

Trudno się grzeszy w wyobraźni nie grzesząc wyobrażnią!

@swistak: Celna uwaga :)

  legrafik  (www),  23/10/2013

@swistak: dobre

  seta1212,  17/10/2013

nie sztuka się starzeć -sztuka ciekawie o tym opowiadać - chapeau bas ...))

@seta1212: Niegdyś kunszt Bajarza był wielce ceniony... :)

Karol de Foucauld: "Mod­litwa jest naj­silniej­szą możli­wością nasze­go działania. "

Piekne. "Dziękuję za życie". Chwała TOBIE. I tak wiecznie - w modlitwie do Niego. Buziaczki

buziaczki,MASZ COŚ JESZCZE Z TEJ BECZKI?

@Szymon Bachir: Będę miała, Szymonie... Tatuś cztery nowe wiersze napisał i paszkwil na wnuka :) Tutak zobacz na razie: http://eiba.pl/1b



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska