Login lub e-mail Hasło   

"Szatańska filozofia" wg Schmitta

Czyli słów kilka o odwiecznej potrzebie balansu między złem a dobrem.
Wyświetlenia: 1.660 Zamieszczono 07/11/2013

Dualna natura człowieka sprawia, że jesteśmy zarówno skłonni do czynienia dobra jak i zła. Nic w tym odkrywczego. Z punktu widzenia religii, powinniśmy dążyć do stawania się coraz lepszymi, do doskonalenia miłości do bliźnich i Boga. Jak również wiadomo, nie zawsze chrześcijanie są przykładami godnymi naśladowania, a niejeden ateista jest człowiekiem krótko mówiąc - dobrze czyniącym. Sądzę, że w każdym normalnym człowieku, bez względu na jego podejście do duchowości jest pragnienie dobra i piękna. Jednakże zło było, jest i będzie obecne w świecie.

Eric-Emmanuel Schmitt "popełnił" sztukę zatytułowaną Szatańska filozofia, która sprowokowała mnie do napisania tego tekstu. W groteskowej scenerii piekła pojawia się lekarz, który diagnozuje u diabła ciężką depresję. Majordomus szatana nie może pojąć, skąd ta choroba skoro wszystko idzie pomyślnie: dwie wojny światowe już były, inne wojny, rewolucje, katastrofy i kataklizmy... Niestety "szef" nie jest usatysfakcjonowany takim postępem, ponieważ zawsze gdzieś cichutko przekrada się dobro i zło nie może odnieść triumfu. Na szczęście przybywa trzech doradców, którzy przedstawiają swoje pomysły na opanowanie świata, "... aby zło stało się nierzeczywiste - żeby go nie było widać, żeby uwierzono, że wcale nie istnieje." Nebiros przedstawia pierwszą strategię, wedle której zło nie istnieje, ponieważ, każdy przecież chce uczynić w życiu coś dobrego "globalnie" dla innych albo "lokalnie" dla siebie. Dzięki tej teorii zło pojawi się jako wypadkowa nieudanych prób ludzkich, taki mały "wypadeczek" przy pracy. W takiej sytuacji człowiek staje się niewinny. Plan Nebirosa został nazwany idealizmem. Drugi doradca, Sargatans stworzył teorię "mniejszego zła", czyli "czynię zło, by uniknąć większego zła". Pomysł ten określił mianem pragmatyzmu. Ostatni, Agaliarept podsunął pomysł, według którego zło nie pochodzi od człowiek, ale ma źródło "na zewnątrz" w jego nieświadomości. Koncept ten nazwał psychologizmemDiabeł akceptuje te strategie i rozmywa się w świecie, żeby być niewidocznym, a swoje sługi zamienia w piękne dzieci, które wysyła na Ziemię, aby wcieliły plan w życie. Wówczas lekarz pyta majordomusa, dlaczego szatan był nagle taki uśmiechnięty, czyżby jakąś nową wojnę zsyłał ludzkości? Szczęśliwy sługa zaprzecza i puentuje, że diabeł wysłał myślicieli... 

Jestem daleka od "demonizowania" świata, jednak autor pozostawił mnie z tym alegorycznym przesłaniem, które zasługuje na odrobinę refleksji.

Podobne artykuły


11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 813
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 684
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1063
9
komentarze: 44 | wyświetlenia: 960
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 646
9
komentarze: 27 | wyświetlenia: 415
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 601
9
komentarze: 56 | wyświetlenia: 576
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1277
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 817
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 907
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 532
8
komentarze: 25 | wyświetlenia: 579
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 446
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 519
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  adammm,  07/11/2013

Nooo.....i.....zaciekawiła mnie "Szatańska filozofia". Przedstawiłaś to fajnie i myślę, że warto poświęcić trochę czasu na odrobinkę refleksji. :-)) Pozdrawiam

  gazella,  07/11/2013

Cieszę się, że się spodobało i życzę owocnych przemyśleń ;)

  swistak  (www),  09/11/2013

Kto nie kocha Boga, odwzajemniając Jego szalona Miłość dowiedziona krzyżem, jest łatwą zdobyczą Szatana, który nie szanuje naszej wolnej woli. Czyli ateista jest nieświadomym satanistą. To pierwsze słowa Papieża Franciszka na inauguracji pontyfikatu. Szatan nie jest ateistą, bo wie o istnieniu Boga, ale go nienawidzi za stworzenie człowieka, którego Bóg nazywa swoim dzieckiem.

  vernon,  12/11/2013

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." Stanisław Lem
I ja zgadzam się z naszym pisarzem. Dodałbym tylko od siebie, że celowość w czynieniu zła, i zwyczajna nieumiejętność, nieudacznictwo w czynieniu dobra, prowadzące do zła, idą ze sobą w parze.

  Iwona Akwas  (www),  15/11/2013

Myślenie jest moralnie neutralne, zachowuje równowagę między dobrem a złem, natomiast wynikające z niego działania mogą być wykorzystane do różnych celów, o czym przypomina rzymskie przysłowie: littera docet, littera nocet (; litera uczy, litera szkodzi ;).
A jeszcze wcześniej zaratustrianie wierzyli, że dobry Ahura Mazda i zły Angra Mainju tworzą stale splecioną parę, która toczy z sobą bezustanny bój o władzę nad światem

  zajawiak  (www),  19/11/2013

Myślenie chociażby dlatego prowadzi do zła, że to na jego wskutek w ogóle "zło" definiujemy...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska