Login lub e-mail Hasło   

Biblia - Nowy Testament

"Największym złem dla świata jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych i najlepszych". ( R. Rolland - pisarz fr.)
Wyświetlenia: 5.109 Zamieszczono 11/01/2014

BIBLIA - NOWY TESTAMENT

 

Po zwycięskim Aleksandra boju

trzy wieki przed Chrystusem lud Palestyny

cierpiał pod władzą Lakidów w ciężkim znoju,

później pod jarzmem Seleucydów machiny,

więc ród Machabeuszy wszczął wielkie powstanie –

prawie półtorawieczne o wolność zmaganie.

 

Był to czas najazdów, zdrad, walki i przymierzy,

prześladowań, układów Qumrańskiej ascezy.

W końcu krwawo Pompejusz Świętą Ziemię zdobył,

Palestynę prowincją rzymską ustanowił.

Całą Syrię i Egipt wzięto we władanie,

na lata umocniono Rzymu panowanie.

 

W tym ponurym okresie mordów i grabieży

udręczony naród w przyjście mesjasza wierzył.

Przez proroków król-mesjasz był zapowiadany,

miał zniszczyć nieprzyjaciół, zbawić lud wybrany.

 

Wszystko wskazuje na to , że w początkach ery

dwóch mężów z charyzmą podjęło zamiar szczery

odnowy religii, upadłej moralności,

wskazania zbawczej drogi życiowej prawości.

Byli to : Jan Chrzciciel i Jezus Galilejczyk –

ich losy ewangelie liczne opisują;

każda za ich święte życie i śmierć w mękach ręczy,

zmartwychwstania Jezusa cud gloryfikują.

Według pisma esseńczyków – Qumrańskiej mądrości

Chrystus Nauczycielem był Sprawiedliwości.

Inni zaś Go mesjaszem-królem nazywają,

czym wśród władców, kapłanów niepokój wzniecają.

Piłat boi się buntów i utraty władzy;

arcykapłan, Sanhedryn – prawa Tory skażeń.

Wtedy przywódcy starej metodzie hołdują:

kiedy spadają głowy – spokój odzyskują.

„Dziwna jest natura – im mniej skłonności mamy

do męczeństwa, tym go więcej od innych żądamy” –

mówi Prus – tak to tłumu podbechtanie

Chrystusa przesądziło więc ukrzyżowanie ...

 

Wybaczcie, że w tym miejscu odstąpię od wątku,

bo w sprawie życia czas drwi z naszego rozsądku:

Dwie ścięte głowy łączą epoki odległe –

rychłej babilońskiej niewoli czasy gniewne

i brzemienną w złe skutki rzymską operację

na przełomie er – Ziemi Świętej okupację.

Judyta podstępnie Holofernesa ścina;

głowa Jana Chrzciciela – to złych kobiet wina.

Herodiada z Salome kaprysem mściwości,

zaś Judyta z potrzeby ratunku ludności –

ten sam cel osiągnięły, choć z pobudek innych,

środkami, co tną równo winnych i niewinnych.

Takie metody do naszych czasów dotrwały,

choć nami progresja skali nie przysparza chwały.

 

Jan przygotował tłumy na przyjście Jezusa:

„ On przyjdzie po mnie, by wasze dusze poruszać

Dobrą Nowiną. Jam niegodny do noszenia

Mu sandałów. Ja was chrzczę wodą nawrócenia,

On chrzci Duchem Świętym, ogniem zrozumienia”.

Po chrzcie w Jordanie i Janowym uwięzieniu

Jezus wyszedł naprzeciw temu przeznaczeniu.

Przekonał do swych idei grupę apostołów

i wędrując szerzyli nauki pospołu.

Kwintesencją tej wiedzy na Górze Kazanie –

Mądrości Chrystusowej na wieki przesłanie:

„ Błogosławieni biedni, bo posiadają niebo;

ci owładnięci sprawiedliwości potrzebą

będą nasyceni; smutni zaś pocieszeni;

niesprawiedliwie prześladowani – zbawieni;

miłosierni doznają także miłosierdzia;

wprowadzający pokój – łask Bożego serca;

mądrością cisi Ziemię na własność posiądą;

a czystego serca Boga oglądać będą;

nauczycielom światłym gaszącym ciemności

chwała – wy solą Ziemi, zarzewiem jasności.

Niech żadne przykazanie nie będzie zniesione –

Nie zabijaj! Nie krzywdź, z wrogami się pojednaj,

niechaj nieprzyjaciołom będzie wybaczone,

pomocą w potrzebie przyjaciół sobie zjednaj;

precz z „okiem za oko” – nadstaw drugi policzek,

dawaj grosz proszącemu, nagiemu okrycie;

nie powiększaj przemocy, miłuj nieprzyjaciół,

módl się za prześladowców i winnym wybaczaj,

wyrzuć z serca nienawiść, Bogu zostaw karę,

bo tylko On każdemu wyznaczy swą miarę;

nie cudzołóż, nie kradnij, krzywo nie przysięgaj,

kłamstwami nie oczerniaj, po zemstę nie sięgaj;

nie obnoś się z dobrocią, nie bądź obłudnikiem,

skrycie dawaj jałmużnę, nie chwal się klęcznikiem,

módl się w ukryciu, kochaj Boga wszechmogącego,

a bliźniego swego tak jak siebie samego;

Nie gromadź skarbów Ziemi, gromadź skarby w Niebie –

służąc Bogu i Mamonie swe życie pogrzebiesz.

Prędzej już wielbłąd przez igielne ucho przejdzie ,

niż bogacz do Królestwa Niebieskiego wejdzie.

Nie sądź ani oceniaj, byś nie był sądzony,

obłudnie i pochopnie sam tak oceniony.

Wszystko co chciałbyś żeby tobie uczyniono,

czyń innym, by przez bramy niebios cię wpuszczono,

gdyż szeroka jest brama i przestronna droga

do zguby; ciasna prowadzi do Boga.

Nie czyń domu na piasku, postaw go na skale –

będzie twoją ostoją chroniącą cię trwale.

Bądź wyrwały w modlitwie, proś, a będzie dane,

kołacz – otworzą, szukaj – będzie odszukane;

módl się szczerze słowami które mam dla ciebie:

„ Ojcze nasz miłosierny, który jesteś w niebie ...”.

 

Chrystus tłumy przez prawie trzy lata przyciągał,

wspierał potrzebujących, nic dla się nie żądał,

nauczał żyć uczciwie, myśleć bogobojnie,

kochać wzajemnie, pokój stanowić niezłomnie.

Przypowieściami z życia swe nauki potwierdzał,

uzdrawiał chorych, kalekich, zatwardziałe serca

i inne cuda czynił, nawet zmarłych wskrzeszał,

winnych rozgrzeszał, ciężko strapionych pocieszał.

Jego działania wieczną chwałę Mu zjednały,

a męczeńska ofiara, boskie zmartwychwstanie

w moc Boga niezachwianą wiarę umacniały.

Jezus przykazał uczniom przed wniebowstąpieniem,

by roznieśli po świecie Jego nauczanie,

czego wśród różnych ludów potwierdzeniem

było gmin chrześcijańskich liczne powstawanie.

W Jeruzalem ją objął brat Jezusa – Jakub;

Paweł przeniósł ideę na pogański Zachód.

Początki – zmiennych losów koleje przetrwały,

z wiekiem w Kościół powszechny się przeobrażały ...

 

Proudhon: „Na dobrą sprawę – własność jest kradzieżą” –

z tą zasadą członkowie komuny się mierzą.

Dzieje Apostolskie też o tym zapewniają,

że nie swego lecz wszyscy wspólne posiadają –

w gminach chrześcijańskich jedno serce, duszę mają

i wszystkie dobra sprawiedliwie rozdzielają.

Jak można zaprzepaścić tę piękną ideę,

Mówią nam Ananiasza i Safiry dzieje:

dali gminie pieniądze za pole sprzedane

część chowając dla siebie; lecz Piotr przejrzał manewr –

„Boga oszukaliście, poniesiecie karę;

oboje padli trupem – Bóg przyjął ofiarę ...

Utrzymania tych wspólnot rychło zaniechano,

gdyż moralnie , mentalnie sprawie nie sprostano.

Hierarchiczne potrzeby, podszept egoizmu,

pogrzebały społeczną próbę socjalizmu.

Dwa tysiąclecia później próbę powtórzono,

lecz komunizm w totalitaryzm zamieniono –

wiele milionów istnień do nieba wysłano;

terrorem, zbrodnią władz chore plany wdrażano.

 

Powstanie zelotów stłumione przez Tytusa

krwawym żniwem, świątyni żydowskiej zagłada,

znaczny wzrost Diaspory narodu wymusza,

przyszłą żydowską drugą wojnę zapowiada.

Wkrótce Bar Kochba z wodzami Rzymu wojuje,

co wyludnieniem państwa na wieki skutkuje.

Tymczasem chrześcijaństwo szybko rośnie w siłę

mimo prześladowań w rzymskim pogańskim świecie.

Służą mu zabiegi Ojców Kościoła zawiłe

w masowym dusz nawracaniu na pobożne życie.

Hierarchia panowanie nad ludem zyskuje

i swoich interesów też nie zaniedbuje.

Zaczynają się kłótnie, spory doktrynalne,

walki w wpływy, schizmy zaczątki fatalne.

Konstantyn Wielki dostrzegł kleru możliwości

i je wykorzystał, by władzę swą umocnić.

Zwołał Sobór Nicejski i choć nie ochrzczony

objął nad nim patronat kontrolując strony.

Na tym soborze, mimo sprzeciwu Ariusza,

mimo ostrych sporów – ubóstwiono Chrystusa,

ustanowiono wiary nicejskie wyznania;

cesarz zaś zatwierdził Ariusza wygnanie.

Chociaż Chrystus nigdy się Bogiem nie nazywał,

teraz w niebie po Ojca prawicy siadywał.

„Wierzę w Boga jedynego, Ojca Wszechmogącego [...]

i jedynego Pana Jezusa Chrystusa [...]

Boga prawdziwego z Boga prawdziwego

zrodzonego, a nie stworzonego, Ojcu

współistotnego [...]. Wierzę w Ducha Świętego...”.

Konstantyn religią państwową ustanowił

chrześcijaństwo – tak władzę nad hierarchią zdobył.

Goszcząc ojców kościoła o względy zabiegał,

obsypywał dobrami, darzył zaszczytami,

kupując posłuszeństwo swój prymat zastrzegał.

 

Odtąd więc przez wieki papieże z cesarzami

wzajemną zależność na przemian hołubili,

w bratnim uścisku splendor bogactwa dzielili.

Uwłaszczanie kleru i rozkwit chrześcijaństwa

nie przerwały krwawego Konstantyna draństwa:

powiesił teścia, udusił szwagrów, struł syna,

zabił żonę, przyjaciół swych też powyrzynał.

Kler rozpanoszył się tymczasem bezpiecznie

podjął wbrew wierze dzieło okrucieństw wszeteczne:

prześladowanie Żydów, pogan, heretyków,

torturowanie kacerzy, mordy buntowników –

bezduszność nienawiści i nietolerancji

poświadczona słowami najwyższej instancji:

„Każdy bowiem, który Chrystusa nie uznaje,

to antychryst, diabelskim nasieniem się staje,

pomiotem szatana” – św. Polikarp podaje.

„ Nie tylko pokazać, lecz ze wszystkich stron zranić

chcemy bestię” – plan św. Ireneusz odsłania.

„ Żaden też heretyk chrześcijaninem nie jest,

jest diabłem, bydłem rzeźnym, wpisem w piekła rejestr” –

zapewnia św. Hieronim, bakałarz kościoła.

O pomstę za te czynu także Wolter woła:

„Ledwie skończyli lud o Chrystusie nauczać,

zaczęli w sporach sobie nawzajem zarzucać,

że są antychrystami, a ich teologię

tworzą przecież absurdy i oszustwa mnogie”.

„W Nowym Testamencie fałszerstwa stosowano

od początku i nigdy ich nie zaprzestano” –

tak mówią liczni teolodzy i dodają:

„Kościół więc dzięki temu do dzisiaj istnieje,

że są zatajone jego prawdziwe dzieje”.

 

Często wątpliwe czyny usprawiedliwione

wymogiem tolerancji – o nią zabiegamy.

‘Tolerancja bywa na obojętność zgodą”,

nietolerancja często – śmiertelną przygodą.

W życiu z dylematami mamy do czynienia –

prawo sprawiedliwe warunkiem rozsądzenia.

Jednakże prawo sprawiedliwości nie stwarza,

wyjaśnia, stosuje i tylko to obnaża,

co naturalnie samo przez się już istniało –

dawno za sprawiedliwe uznane zostało,

spisane w Dekalogu odwiecznym zwyczajem.

Bóg, zawsze możliwości i siłę nam daje,

byśmy robili wszystko to, co przykazuje,

prawem naturalnym, które w sumienie kłuje:

„Szanuj życie, nikogo nie krzywdź, nie zabijaj,

poza tym rób co chcesz, z rozumem się nie mijaj”.

 

„W średniowieczu postawa czołowych postaci

Kościoła kalką była feudalnej braci”.

„Biskupi państwa dostojnikami się stają,

narzędziami władz – od nich się uzależniają”.

Kler w dostatki opływa, lud zaś bieda gniecie –

„nas tu nagroda czeka, was na tamtym świecie”.

„Jak daleko do dziejów kościoła sięgamy,

to na schizmy, herezje wciąż się natykamy” –

mówi historyk; lecz papiestwo prosperuje –

w końcu Millennium władcom warunki dyktuje.

Kościół chrześcijański w następnym tysiącleciu

uświęconym zasadom z uporem zaprzeczał –

nastąpił trwały rozłam na tysiąc lat prawie

na rzymski katolicyzm, wschodnie prawosławie.

Katolicyzm przez wieki niechlubnie panował,

więc go filozof Nietzsche często krytykował:

 

„Nigdzie aż tylu fałszerstw wprost nie popełniono,

ile takich w religiach wszystkich policzono,

a najwięcej w różnych wyznaniach chrześcijaństwa –

w niechlubnej sztuce oszustw i świętego kłamstwa”.

„Nabożne fałsze” tolerują teolodzy,

bo przecież przyczyniają się do chwały bożej –

nawet męki kacerzy, zbrodnie inkwizycji,

„Młot na czarownice” – a wszystko z inspiracji

hierarchów protestanckich oraz katolickich.

„Oni mówią: >Nie sądźcie!<, ale posyłają

do piekła wszystkich, którzy na drodze ich stają”.

Chrześcijanin, owa ultima ratio kłamstwa ...” –

drwi Nietzsche – dla zbawienia dusz ludzkich gwarancja.

 

Pół wieku po Nietzschem Deschner swój sąd objawił –

krytykę chrześcijaństwa, Kościoła przedstawił

w dziełach merytorycznych, szczerych, naukowych -

akt społeczno-moralny wieloaspektowy,

politycznie, rzeczowo – bezkompromisowy.

Wszystko co głosił Jezus, pisarz konfrontuje

z tym, w co Jego nauki zmienić się próbuje.

Miłość do nieprzyjaciół, Boga i bliźniego,

wręcz zapowiedź nastania Królestwa Bożego,

walka z kultami i pobożnością fałszywą,

zadufaniem, skłonnością osądów skwapliwą,

z uciskiem słabych, wyzyskiem biednych, przemocą,

mściwością, nienawiścią oraz zabójstw krocią –

za to wszystko Chrystusa darzyć czcią się godzi,

bo sprawiedliwą drogę życia nam przywodzi.

„On przyciągał, potrząsał i odmieniał tłumy

i czyni też to dzisiaj” - -asumpt do zadumy ...

Paweł o kształt religii nowej się pokusił –

inną niż Chrystusowa formę jej wymusił

„zastępując Jezusa Ewangelię słowa

Ewangelią o Jezusie” – i zmiana gotowa.

Piękno w chrześcijaństwie pochodzi od Jezusa,

On hierarchii, liturgii nigdy nie wymuszał.

Paweł wręcz preferował Kościoła potęgę,

dlatego „co od Pawła – w religii niepiękne”.

Hierarchizacja, pism i faktów fałszowanie,

władz kościelnych z władzami świeckimi zbratanie –

zrodziły od zarania dziejów chrześcijaństwa

herezje, schizmy, zdzierstwo, kontrolę poddaństwa,

wreszcie płonące stosy Świętej Inkwizycji,

ksenocyd, okrucieństwa morderczej konkwisty,

tolerancję krzywd, zbrodni na przestrzeni wieków;

„a ty giń w licznych wojnach zniewolony człeku! ”.

Módl się , tyraj i słuchaj, każdą władzę szanuj

i nie wątp w nieomylność prawdy Watykanu.

Skutki odkryć Kolumba gorzko puentują;

ci, co konkwisty krwawe dzieje opisują;

podłe zbrodnie chrześcijan Pizarra, Corteza,

ich następców – za zgodą królów i papieża.

Wyrżnięto przecież prawie trzy cywilizacje:

Inków, Majów, Azteków – przytaczając racje

likwidacji dzikusów nie mających duszy,

co Boga Europy wcale nie obruszy.

Jak zwykle zaś chodziło o bogactw łupienie,

o złoto, niewolników, nowych ziem grabienie.

Zwiedzeni obietnicą powrotu swych bogów

ucieszeni tubylcy nie poznali wrogów.

Scheda kultury Wirakoczy, Kukulkana,

Quetzatcoatla – została przeto zmarnowana.

Zburzono co się dało, resztę rozkradziono,

na stosach przeszłość w pismach zaklętą spalono.

 

Przykładów takich działań było przedtem sporo –

gehenna krucjat, złych religijnych wyborów,

pogrom templariuszy z ich mienia konfiskatą –

przez Filipa Pięknego, z Papy aprobatą.

 

Potem zbrodnie reformacji, innowierców stosy,

walki o władzę, wpływy, geszeftów zakusy;

i wojny – stu-, trzydziesto-, liczne wieloletnie,

w krwi topione wewnętrzne konflikty społeczne.

Do tego religijne zmagania odwieczne

odszczepieńców i walki z islamem sławetne.

W Północnej Ameryce w wojnach wywalczone

powstaje nowe państwo – Stany Zjednoczone –

pierwsza konstytucyjna w świecie republika;

po latach zniesie w walce dolę niewolnika.

Wprawdzie Jehowa niewolnictwo tolerował,

lecz Chrystus miłość głosił i wolność szanował.

 

Bezwzględny wyzysk przemysłowej rewolucji

zarzewiem finansowej do dzisiaj obstrukcji.

W Europie powstania, napoleoniada,

wojenny spisek mocarstw i zaborów zdrada,

Francuska Rewolucja, Komuna Paryska,

zaś robotnicza masa pięść gniewu zaciska.

Zew Międzynarodówki, Marksa i Lenina

nową erę historii zbrodni rozpoczyna.

Sprzęgnięte z bolszewickiej rewolucji żniwem

skutki wojny światowej cmentarnym ogniwem

zaczęły wiek dwudziesty chrześcijańskiej chwały

hekatombą milionów istnień spopielałych.

Kościół miał więc zajęcie z pocieszaniem wiernych,

z utwierdzaniem w nadziei czasów miłosiernych.

Spośród wszystkich co w smogu nieszczęść życie snują,

ci najmniej winni konfesjonał okupują,

by zdawkową pociechą ukoić sumienia,

złudy spokoju doznać mocą rozgrzeszenia.

„Wpierw rozmowa, cmok w stułę i już odchodzimy,

a potem grzeszkiem nowym stary przekreślimy”.

Skoro Bóg dopuści, to i z kija wypuści –

to ludu ekwiwalent boskich możliwości,

który znękane serca wciąż nadzieją mości,

gdy demon złego losu znów w życiu nabruździ.

Lecz władcy świata, którzy ludzkość kontrolują,

zdarzenia ze swym planem zgodnie animują.

Z wojen i nieszczęść swe dochody powiększają,

śmiejąc się w kułak swych „murzynów” okradają.

Wciąż religijnych instytucji potrzebują,

bo im ład i społeczny spokój gwarantują

 

- - - - - - - - - - - - - - -

 

Kontrowersyjny Nietzsche nie znając Deschnera

w celnym kontrapunkcie ocenę zawiera

historii chrześcijaństwa dwóch milleniów prawie

mówiąc, że dzięki tłumu krwiożerczej postawie,

w zaraniu nowej ery niesłusznie skazany,

zelżony, wyszydzony i sponiewierany,

do belki hańbiącego krzyża przywiązany,

w męce oddał ducha OSTATNI chrześcijanin.

 

- - - - - - - - - - - - - - -

 

Czego Chrystus nauczył ludzi? Komentuję:

„Nie kochajcie nieprzyjaciół , do siebie strzelajcie;

by kies swych nie stracili, o bogaczy dbajcie;

gnębicie biednych, niech im trosk nigdy nie brakuje;

w mym imieniu zabijcie, gdy rebelie knują;

niech wielkie skarby Kościół dla siebie gromadzi

z krzywdy i cierpień swoich dzieci zagarnięte;

niechaj nikt mu w aneksji urzędów nie wadzi;

niech wznosi nowe twierdze i kościoły święte;

błogosławi działa w napaści „sprawiedliwej”;

uprawia politykę w potrzebie nobliwej;

niech żyje niemoralnie biczując Mą męką;

niechaj straszy grzeszników piekielną udręką!”.

 

- - - - - - - - - - - - - - - - -

 

Gdyby dziś nastąpiła paruzja Chrystusa,

wcale „sprawiedliwego” szukać by nie musiał.

Uparci historycy, pisarze, badacze

twierdzą, że Jego życie przebiegło inaczej.

Przybył do Palestyny w pełni swej męskości,

po 18-letniej w Kaszmirze bytności.

Wrócił z karawaną, w Persji swój ślad zostawił

uzdrawiając władcę – o tym legenda prawi.

W Kaszmirze wśród diaspory żydowskiej przebywał,

która tu przed złem wojen od wieków się skrywa.

( Do dzisiaj tam tradycja hebrajska jest żywa ).

W klasztorach i wśród mędrców nauki pobierał,

a wrodzoną charyzmą swe zdolności wspierał.

Pobyt Jezusa w Indiach, Jego dokonania

dokument z buddyjskiego klasztoru odsłania.

Otrzymał go od mnichów w dziewiętnastym wieku

carski oficer, Notowicz ; z sensacją nie zwlekał –

w Rzymie oddał dokument zawierzywszy Panu,

gdzie w przepastnych archiwach zniknął Watykanu ...

 

W ojczyźnie Jezus głosił nauk przesłanie

nim doświadczył męczeństwa przez ukrzyżowanie.

Jednak wbrew ewangeliom na krzyżu nie zginął –

dzięki planom przyjaciół śmierci się wywinął.

Józef z Arymatei, Łazarz i Nikodem

przekupili Piłata i żołdaków złotem.

Procurator pozwolił na zabranie ciała

Dziwiąc się, że skazańca szybko śmierć spotkała.

Setnik łamiąc łotrom nogi Jezusa pominął,

bo w narkotycznym sennym letargu odpłynął

po wysączeniu z gąbki płynu ziołowego;

oficjalnie uznany został za zmarłego.

By Jezus, nim Go zdejmą, na bezdechu dożył,

żołdak prawy ( nie lewy!) bok włócznią otworzył,

płuca napowietrzył – zaraz Go z krzyża zdjęli,

w pustym grobie Józefa w całun zawinęli.

Nikodem załatwił sto funtów ziół leczniczych,

zaleczyli rany, wywieźli w tajemnicy

w bezpieczne miejsce, gdzie Chrystus do zdrowia wrócił,

apostołom szerzenie swych nauk poruczył.

Ścigany przez Pawła udał się do Damaszku,

gdzie przemienienie wroga w apostoła zaszło.

Według uczniów – w „obłoku” Jezus w niebo wstąpił,

na ich oczach, by nikt w Jego boskość nie wątpił.

W świat poszła fama o zmartwychwstaniu proroka –

a w dziejach - -chrześcijaństwa nastała epoka.

Chrystus wrócił do Indii, a tam jako Issa

swym cudownym życiem wielkie uznanie zyskał.

Do dziś Jego świętość w legendach celebrują,

w Kaszmirze fotografie grobu publikują.

 

Inna teoria mówi, że w Masadzie zginął,

w obleganej twierdzy za Rzymian przyczyną.

W islamskich apokryfach inaczej twierdzili –

„ miast proroka – innego do krzyża przybili”.

Niezależnie od tego, jak naprawdę było,

Jego życie historię na wieki zmieniło.

Z pism w Nag Hammadi, zwojów z Qumran, apokryfów

domyślano się, iż z żydowskich praw wynika

obowiązek małżeństwa mężczyzny, rabbiego

i że Jezus stosował się do prawa tego.

 

Z formy zapisu cudu w Kanie Galilejskiej,

z liku trunków i gości na weselu wiejskim,

sądzono, że to ślubne przyjęcie Jezusa

i Marii Magdaleny – do wniosku zaś zmusza

postawa Matki i jej gospodarska troska;

później nad żoną ciągła opieka mężowska.

Gdzie trwa miłość małżeńska, tam, dzieci się rodzą.

Jezus także był ojcem – badacze wywodzą

z legend, zapisów, podań w pierwszych wiekach ery

prężnej arystokracji żydowskiej diaspory

trwale wzrosłej w elity południowej Francji.

Otóż Józef z Arymatei do Prowansji

przywiózł statkiem ciężarną Marię Magdalenę

z owocnym łonem krwi królewskiej Dawidowej,

by przerwać Chrystusowej rodziny gehennę.

Święty Graal poprzez licznych rodów koligacje

przetrwał w krwi Merowingów dynastii wiekowej.

Marię Magdalenę szacunkiem obdarzano,

pod Jej wezwaniem liczne świątynie stawiano,

„ naszą Panią kochaną” długo nazywano.

Staraniem Synów Graala ich dziedzictwa racje

odżyły w Jerozolimy Królestwa kreacji.

Po krwawo okupionym zwycięstwie krucjaty

Gotfryd de Boulion wraz z swym królewskim bratem

przejęli dziedzictwo; lecz historii chichotem

w krwi skapane niewierni zyskali z powrotem.

 

W dziejach biblijnych inny nas aspekt szokuje –

w nowym świetle Chrystusa misję sytuuje.

Na górze przemienienia uczniowie poznają

Mojżesza i Eliasza, którzy rozmawiają

z Jezusem; potem w niebie „w obłoku” znikają.

Chrystusa w końcu „ obłok” też w niebo zabiera,

na co z niedowierzaniem tłum uczniów spoziera.

Jahwe „w obłoku” nad ludem wybranym czuwa,

Elizeusz patrzy jak Eliasz w „chmurze” fruwa.

Henoch wspólnie z Bogiem w Kosmosie podróżuje,

Ezechiela – pojazd Boga z nieba bulwersuje;

„Chwała Pana” go wiezie do nowej świątyni –

można mniemać, że także z innymi to czyni.

Konkluzja fantastyczna po głowie się snuje,

Że KTOŚ z nami pogrywa, groźnie kombinuje.

Kto co sprawia, że taka jest nasza natura,

iż co raz nas dopada przypadłość ponura

krzyżowania tych, którzy mroki rozjaśniają;

i przewrotnie – cykliczną potrzebą się stają,

mądre nauki Buddów, Jezusów, Franciszków,

choć w praktyce przyszłości nadzieja wciąż pryska.

Czyżby stwórcy ludzi genotyp nasz skazili,

piętnem „pierworodnego grzechu” naznaczyli?

Dlatego w całej długiej historii ludzkości

wciąż te same głupoty i niedorzeczności?

Przeraża to, że w miarę gromadzenia wiedzy

ilość nieszczęść się w skali progresywnej mierzy.

Może rację ma jednak pan A. Szmilichowski

wątpiąc w triumf Franciszkańskiej wizji społeczności?

„A może Ziemia piekłem jest planety innej,

zaś transterytorialnych obcych wizyty gościnne

są to kalifaktorów wymienne ekipy” –

strażników porządku infernalnego vipy?

 

- - - - - - - - - - - - - - -

 

Dwadzieścia lat pokoju to trochę za dużo,

więc Hitler ze Stalinem nową grozą służą.

Przez sześć lat z „Gott mit uns” i „ za rodinu, wodza”

ciężkie miliony wiernych już w niebie się godzą.

Kościół nie wszystkim zdążył z ostatnią posługą –

o przebaczenie prosił, sam przebaczał długo.

Najstraszniejsza wojna znów z nas sobie zadrwiła,

lecz, niestety, rozumu nam nie przysporzyła.

Po niej Syberia, Chiny, Wietnam i Korea,

Bliski Wschód, Afryka, bałkańska odyssea,

Afganistan i mniejsze lokalne mordowanie.

Wyznawcy różnych wierzeń szlachtują się zgodnie;

choć Bóg jeden – inaczej każdy go pojmuje;

ta odmienność nienawiść ciągle generuje.

Chrześcijanie są zawsze w lepszym położeniu –

brak skrupułów jest często gościem w ich sumieniu.

Sam Chrystus swym męczeństwem dał im odkupienie

i zapewnił grzesznikom na przyszłość zbawienie.

Fanatyzm religijny z polityką w parze

zarzewiem terroryzmu i krwawych wydarzeń.

„Fanatyzm na zwiększeniu wysiłku polega,

gdy zapomniano o celu” – filozof ostrzega.

Panowie Ziemi lepkie zacierają ręce:

zawsze na nowych jatek mogą liczyć wszczęcie.

 

- - - - - - - - - - - - - - - -

 

Synarchiści nam Ziemię chcą zglobalizować,

by niepodzielnie na niej nad wszystkim panować.

Gdy ma się niezmierzone bogactwa i wpływy,

nie jest to w gruncie rzeczy zamiar niemożliwy.

Aaron Russo ich plany przed śmiercią wyłożył;

nie chcąc brać w tym udziału zbyt długo nie pożył.

W filmie-wywiadzie Rockefellera cytuje,

który te plany nieostrożnie precyzuje.

„Chcemy liczbę ludności zmniejszyć o połowę,

chipy z kodem kompletnym wszczepić osobowe.

W ten sposób każdy będzie pod naszym nadzorem –

zgaszenie chipa życie uczyni horrorem.

Nie będzie żadnych buntów, powstań, rewolucji –

świat zgodnie z naszą wolą dozna rekonstrukcji”.

Ostatnia zaś Nowego Testamentu księga

Objawieniem Janowym do serc naszych sięga

i ostrzega przed bestią cząstką przepowiedni;

„ ...sprawi, że mali, wielcy, bogaci i biedni,

wolni i niewolnicy – otrzymają znamię,

pieczęć na swoje czoło lub na prawe ramię.

I że żaden nie może sprzedać ni kupować

bez bestii znamienia lub liczby jej imienia ...”.

Te zbieżności należy i warto szanować,

jeśli pragniemy życie i wolność zachować.

Tylko mądra świadomość gwarancją istnienia.

Beztroska bierność, niechęć i niedowierzanie

nie zmienią złego losu – potrzebne działanie.

INACZEJ STRASZLIWEGO SPEŁNIENIA DOCZEKA

JANA APOKALIPSY PROFETYCZNY PRZEKAZ.

 

Wrocław, marzec 2013 r.

 Autor: Piotr Stanisław Issel

Podobne artykuły


14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1545
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 926
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 438
8
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3744
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 438
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 471
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 900
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 590
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 454
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 552
6
komentarze: 11 | wyświetlenia: 162
6
komentarze: 3 | wyświetlenia: 314
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 687
5
komentarze: 11 | wyświetlenia: 767
5
komentarze: 2 | wyświetlenia: 457
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  11/01/2014

Panie Piotrze wielkie CHAPEAU BAS!!! Jestem pod wielkim wrażeniem...:-)

  adammm,  12/01/2014

@Noemi*: Podpisuję się pod tym całym sercem :-)

@Noemi*: Wreszcie udało mi się opublikować ten wywód, bo mój przyjaciel mozolnie przepisał go z ojcowego kajetu... ;)

  swistak  (www),  12/01/2014

Totalna ignorancja o tym, że Jezus jednak nie opuszczał Nazaretu poznając szare życie, trwajac w pokorze i modlitwie wynika z braku wiedzy zawartej w objawionej Marii Valtorcie historii Jezusa http://www.objawienia.pl/valto(...)al.html Polecam Papciowi koniecznie i serdecznie! Gdyby wcześniej rozpoczął działanie nie wypełnił by proroctwa. Jego misja była skoordynowana z Niebem i przeznaczeniem.

WSPANIALE

  Remter,  12/01/2014

„W Nowym Testamencie fałszerstwa stosowano

od początku i nigdy ich nie zaprzestano” –

tak mówią liczni teolodzy i dodają:

„Kościół więc dzięki temu do dzisiaj istnieje,

że są zatajone jego prawdziwe dzieje”.

A następne zdanie po tym wydarzeniu jak zginęła Safira i Ananiasz w Dziejach Apostolskich jest znamienne... "Toteż wielka bojaźń ogarnęła Cały zbór oraz

...  wyświetl więcej

  Areva,  12/01/2014

A jeśli nauki Jezusa i Jana chrzciciela były bardziej gnostyckie i zepchnięte w zapomnienie a biblia (a wiemy po czyją redakcją powstała) to największy przekręt historii ludzkości bo skutki są opłakane z jej korzystaniu przez władze...

@Areva: Jeżeli chodzi o Nowy Testament , to twórcami byli grecy , pierwsi chrześcijanie to, esseńczycy - Jeshua u nich pobierał wiedzę, był jednym z nich ... a oni byli Żydami kierującymi się w stronę mazdaizmu a nie judaizmu... byli zagrożeniem dla ówczesnej religii tworzącej się jakim był judaizm. Dlatego warto zajrzeć do przetłumaczonych zwojów aramejskich ... część tych zwoi posiada Watykan... ...  wyświetl więcej

@ Ponadto skupiono się na osobie, a nie na naukach ... tutaj jest link do Ewangelii Pokoju ; http://www.eternal-harmony.net(...)start=1

  Darwolf  (www),  12/01/2014

@Skalny Kwiat:
Za chwilę odpowiem... jednym z moich "prehistorycznych" wierszy...
Krótki - ale ja nawet 20 lat temu, zawsze: "krótko i na temat", takiego poematu nie byłbym w stanie stworzyć, nawet gdybym nadal bawił się w poetę ;-)

@darayavahus: Czekam więc :)

  Elba,  13/01/2014

Po wymordowaniu Templariuszy, którzy pomimo tortur nie wydali miejsca ukrycia "skarbu" ślad po Arce Przymierza vel Świętym Graalu znowu w mrokach dziejów zaginął.
Kolejne tysiąclecia mijały na "boga chrześcijan" poszukiwaniach spędzane wytrwale aż światu objawił się Hitler - kolejny opętany odbudowa demoniej potęgi i dokończenia trwającego już ponad 5.000 lat DRANG NACH SLAVE by ostatecznie ...  wyświetl więcej

  seta1212,  16/01/2014

Orginalna i ciekawa interpretacja. Benedyktyńska praca i oczywiście wiedza -świetne!

  Areva,  16/01/2014

Elba@ coś w tym jest że coś nas próbuje przez religie złowić wszystkich ludzi
Istotka/Teresa Rembelińska@ biblie wydawane przez religie są warte zaufania szczególnie bardzo wygodnie dla teodyktatury watykanu, dawnych władców itp oszołomstwa. Ty bardziej ufasz apokrofom, bo jak widzę to ufasz apokryfom, nie biblii wydanej przez kościoły i w formie jaką było wygodne dla cesarza-tyrana Konstan ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska