Login lub e-mail Hasło   

Płyta na wysoki połysk – Hey „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” RECENZJA

Przez lata zespół wyrobił sobie dobrą markę i, co tu dużo mówić, nadal robi muzykę na bardzo wysokim poziomie. Zastanawiam się tylko...
Wyświetlenia: 787 Zamieszczono 04/02/2014

Płyty zespołu Hey dobrze się sprzedawały, dobrze się sprzedają i dobrze sprzedawać się zapewne będą. Przez lata zespół wyrobił sobie dobrą markę i, co tu dużo mówić, nadal robi muzykę na bardzo wysokim poziomie. Zastanawiam się tylko, czy ostatnia płyta w ich dorobku, a mianowicie „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” z 2009 roku trafia w ten same target, co debiut „Fire”. Myślę, że nie, ale nie wiem czy zespół w ogóle tego chce. Nie trzeba być specem od muzyki, aby słyszeć, że już dawno zgubili swojego grunge’owego pazura.


Ciężko nawet nazywać Heya zespołem rockowym – każda następna płyta jest bardziej naszprycowana elektroniką od poprzedniej, coraz mniej jest gitar. Nie bez kozery często porównuje się ich do Radiohead, a ostatni album bardziej przypomina solowe dokonania Nosowskiej. Czy owa metamorfoza jest wynikiem dojrzewania muzyków, lub może „Hey” to już tylko nazwa, a dowodzenie nad repertuarem całkowicie przejęła charakterystyczna wokalistką? Jedno jest pewne: ocena tej płyty to jedno z trudniejszych zadań jakie sobie ostatnio postawiłam.
Z jednej strony mamy do czynienia z dziesięcioma utworami zrobionymi na wysoki połysk, poziom każdego kawałka jest naprawdę dobry. Pod względem tekstowym, Nosowska jest w wyjątkowo korzystnej formie. „Miną, miną, kaszel i dreszcze, poty, pożar płuc” z piosenki tytułowej czy „Zamknij się w sobie, zaciągnij rolety powiek” z „Boję się o nas” to majstersztyki opisywania prostej codzienności. Album z każdym odtworzeniem można odkrywać na nowo, za każdym razem mam inny ulubiony kawałek płyty. Na pewno stałam się fanką tych klimatów.
Moje rozdarcie jest tym większe, gdyż z drugiej strony odzywa się we mnie inna fanka. Fanka „starego Heya”, Heya nieprzekombinowanego, prostego, surowego w swym brzmieniu. Tego na pewno na płycie „MURP” nie znajdziemy. Każdy szczegół jest bardzo dopracowany, czuć sterylność wszystkich dźwięków.
W ostateczności dochodzę do wniosku, że może lepiej, iż zespół robi inną, ale nadal dobrą muzykę, niż gdyby miał brnąć tą samą drogą ku coraz słabszej jakości. W końcu przecież, możemy się cieszyć z dwóch dobrych Heyów i każdy znajdzie coś dla siebie.


Hey
„Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy”
Rok wydania: 2009
Katarzyna Nosowska – śpiew, słowa
Marcin Żabiełowicz – gitara
Paweł Krawczyk – gitara
Jacek Chrzanowski – gitara basowa
Robert Ligiewicz – perkusja
Przemysław Myszon – instrumenty klawiszowe
Marcin Bros – produkcja muzyczna, realizacja
Maciej Moruś – okładka, oprawa graficzna
Wytwórnia: QL Music

Zobacz także: Nauka gry na gitarze

Podobne artykuły


12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1395
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 918
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 973
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 1115
10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 673
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 623
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1347
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 169
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 932
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1481
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 455
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1445
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1115
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 584
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 496
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska