Login lub e-mail Hasło   

Początek zła

Zapewne wielu się zastanawiało gdzie swój początek ma zło.
Wyświetlenia: 1.239 Zamieszczono 11/03/2014

   Nie będę was zanudzać dywagacjami na temat czym jest zło, bo to każdy wie albo choć czuje. Zastanawiałem się kiedy ono się pojawiło i przedstawię mój wniosek.

   Otóż zło pojawiło się w momencie gdy człowiek zaczął uświadamiać sobie swoją odrębność, gdy rodzina, plemię czy grupa przestawały być ważniejsze od jednostki. Ludzie w tym czasie zamiast dalej współpracować rozpoczęli rywalizację i to była praprzyczyna wszelkiego zła.

   Jestem silniejszy- należy mi się więcej, jestem mądrzejszy- należy mi się, jestem sprytniejszy- czemuż to nie ja mam mieć najwięcej ... i poszło, zniewolenie, podstępy, zazdrość, oszustwa, działanie na szkodę.

   W Biblii, moim zdaniem zło nie pojawia się w raju, gdy oszukaną kobietę i zagubionego mężczyznę zwodzi diabeł i Bóg wypędza ich z raju. Pojawia się moment później gdy Bóg dzieli ludzi na Abla- dobrego, w którym ma upodobanie i Kaina- odrzuconego, doprowadzonego w swej bezradność do zabójstwa brata. W tym momencie ludzkość utraciła swoją niewinność.

   Na zakończenie, jak to wygląda dzisiaj? Wszyscy widzimy: "jesteś tego warta", masz prawo się samorealizować, bogać się- to nic złego, liczysz się przede wszystkim ty, to ty zasługujesz na więcej, ...można tak w nieskończoność. Samolubny, głupi dyrektor czy właściciel firmy, który okrada swoich pracowników nie wypłacając im należnej pensji, który konkuruje tylko niższą ceną to bohater godny naśladowania. Pazerny bankier oszukujący drobnych ciułaczy to obiekt westchnień i zazdrości, właściciel sklepu nakazujący sprzedawać zepsute mięso i bogacący się na tym procederze nie jest potępiany, właściciel przetwórni szpikujący chemią swoje wyroby jest godnym wzorem do naśladowana....

   Czy to się kiedyś skończy? Czy stać nas będzie jako ludzkość wyrzec się samolubstwa i poświęcić je na ołtarzu lepszego jutra? Do niedawna sądziłem że osiągnąłem ten ciut wyższy poziom ale ostatnio zwątpiłem.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1510
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1144
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 404
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1178
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 572
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 521
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 929
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1533
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1056
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ależ, roszpunku, nie myl poczucia własnej wartości z samolubstwem.

@Krzysztof Mrozowski: Problemem jest właśnie poczucie własnej wartości, bo co to oznacza? Ja jestem lepszy, umiem więcej, w związku z tym powinienem mieć więcej bo mi się należy, bo więcej i lepiej robię. Dalej będzie ,jestem mądrzejszy (może rzeczywiście), potrafię najlepiej więc inni powinni mnie słuchać, powinni się podporządkować .... itd. gdzie jest granica?
Aby zobrazować ci o co mi c ...  wyświetl więcej

wtedy jak nam ktos ukrasc krowy

@miro von kässelbach: że niby my kraść nam krowy? ;-)

@roszpunek: nieeee, wtedy jest zlo

  Hali,  12/03/2014

Być dowartościowanym - to inaczej czuć swoją bliskość z innymi osobami ... a bliskość wymaga pokory...

@drzazga: Jakkolwiek się z tobą zgadzam, zauważ wszechobecne JA, ja wymaga pokory. Myśląc My świat staje się inny.

  Hali,  12/03/2014

@roszpunek: Utożsamiając się z "my" - rozmywamy się... to jakaś zabójcza nauka, która każe nam nasze "JA" unicestwić. Ja mam propozycję zamiany "JA" w "Jestem" , czyli inaczej żyć własną tożsamością ( świadomością), bo tylko w niej potrafimy się odradzać i powstawać z popiołów... w Twoim myśleniu - będziesz wciąż rozliczany za wspólne czyny... Czy chcesz cierpieć za czyny dzisiejszej cywilizacji?

  Hali,  12/03/2014

Musisz wiedzieć jeszcze o jednym, iż stan "Jestem" - jest trudnym stanem dla otoczenia - tak zakłamanego w sobie samym... iż będziesz musiał zapłacić cenę własnej nietolerancji przez ludzi pysznych w e własnym widzimisię . Przykładem mogą być komentarze pod moim artem http://eiba.pl/4
Lecz kiedy staniesz się w oczach innych zerem i ...  wyświetl więcej

@drzazga: W odpowiedzi dla Krzysztofa Mrozowskiego zobrazowałem jeden przykład, zresztą autentyczny, jak możesz przeczytaj. Czy myślisz że nie ponosisz konsekwencji wspólnych czynów? Czy się rozmyjemy w my raczej nie ale gdy będziemy w tych kategoriach myśleć i działać to świat ma szansę być lepszy.
PS. Rozumiem że pisząc o rozliczeniu masz na myśli Boga, ale zastanów się nad takim faktem: ...  wyświetl więcej

  Hali,  12/03/2014

@roszpunek: Świat lepszy jedynie może w Tobie zaistnieć. Gdyż serc ludzkich i ich światów bez ich woli nie naprawisz. Zmieniać możesz tylko siebie - wówczas jednocześnie zmieniasz świat... przykrywasz to, co Cię drażniło do tej pory. Natomiast samolubstwo też zniknie samo - kiedy nauczysz się kochać wpierw siebie, a później to staniesz się przesyłem dla drugich, dla tych , którzy nie żyją w kłamst ...  wyświetl więcej

@drzazga: Wiem że innych bez ich woli nie zmienię, nawet nie wiem czy "ja" chcę ich zmieniać. Siedząc w mojej "samotni" zastanawiam się nad problemami współczesnych ludzi, nad tym jak je rozwiązać i czasami piszę o tym. Zmieniam też swoje życie i to bardzo, widzę też jak moje zmiany oddziaływują na innych. Zastanawia mnie jednocześnie dlaczego ludzie wolą żyć nadzieją niż coś robić?
Pozdrawiam ;-)

  mugol  (www),  12/03/2014

Kain pierwszy został opętany, bo otworzył Lucyferowi furtkę swoją zawiścią i zazdrością o Miłość Boga, który zawsze woli ofiary dawane z miłości, a nie z obowiązku czy zwyczaju i prawa. Te furtki to pycha, mania wielkości, nienawiść, zemsta.

@mugol: A po co bogu - właścicielowi, ponoć, wszechświata - ofiary?
No chyba, że chodzi o ofiary religijnej indoktrynacji. Te są mu faktycznie potrzebne, by w ogóle mógł istnieć.

@mugol: A może Kain znał własną wartość, ciężko pracował "w pocie czoła", wykonywał swoje obowiązki i był za to dyskryminowany i poniżany. Nie pamiętam kuszenia Kaina, zwłaszcza że później Bóg z nim rozmawia i nawet okazuje mu łaskę (czyżby zrozumiał że popełnił błąd?).
Gdyby myśleli w kategoriach "my" to razem by składali ofiary i nie byłoby problemu.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska