Login lub e-mail Hasło   

Jak zrobić rosół dobry na wszystko

http://laleczkagoraleczka.blox.pl/tagi_b/13481/rosol.html
Wyświetlenia: 774 Zamieszczono 20/03/2014
Tydzień temu mój był chory, więc zrobiłam mu rosół, ale nie jakiś tam zwykły rosół bo ja takiego nie lubie i nawet nie chcę w domu swoim widzieć, gdyż jest symbolem rozpadu rodziny, eksodusem kobiet z kuchni i alienizacji domowników. Osobiście łezka mi sie kreci na mysl o tych milionach mężów i dzieci, których żony i matki nigdy nie poznały sekretu prawdziwego wiejskiego rosołu z odrobiną lubczyku i szczyptą miłości. Jeszcze niektóre nasze matki i babki go znają i teraz spróbuję go wam zdradzić.


Przygotujcie sie na podróż w czasie zabiorę was na wieś do mojej babci ona wam wszystko opowie jak było. 
- Po pierwsze rosół należy gotować w GARZE, coby nie brakło. - powiedziała babcia z  uczoną miną wykładowcy UJotu. W garnku to sobie można parówki lub jaja ugotować, a do rosołu musi być duży GAR. Najlepiej jest gotować w niedzielę, żeby zapach świeżego wywaru, ziół i przypraw rozchodził sie po domu i gwarantuje ci że jeśli tak zrobisz to z mężem nie bedzie żadnego problemu, włóczył sie nie będzie, a i do roboty chętniejszy się zrobi, gdy na stole obiad będzie czekał. Będzie siedział, jadł i płakał "o kochanie jakie mi dobre zrobiłaś" , "rosołek jak u mamy, pycha", a i u samej teściowej nie będziesz mieć problemu jeśli syna będziesz jej dobrze karmić.

Oczami wyobraźni zobaczyłam jak mój przyszły mąż patrzy na mnie z miłością w oczach, a rozbiegane zajęte sobą dzieci zatrzymują się i podchodza by przyjrzeć jak pod wpływem magicznej zupy mieszkanie staje się domem i świątynią domowego ogniska. Współcześnie otaczamy sie sztucznymi przedmiotami, sztucznym jedzeniem, silimy na sztuczne relacje i może gdyby wprowadzić coś prawdziwego, taki rosół dla przykładu to choć na chwilę stalibyśmy się bardziej prawdziwi. Potrafilibysmy dostrzec nie tylko nazwy i funkcje, ale również wartość słów: "matka" "ojciec" "dziecko" a dodając kolejne prawdziwe rzeczy stalibyśmy się kims wiecej niż tylko awatarami własnych wyobrażeń o sobie. Zasługujemy na to.
 -A Ty słuchasz czy śpisz? -wyrwały mnie słowa babci z zamyślenia przepełnione nutą flustracji i zadowolenia z złośliwości, która zrekompensowała jej moje chwilowe zamyslenie
-Słucham babciu, opowiadaj.
-Do dużego gara wrzucamy umyte mięso, drobiu/wołu, na skrzydełkach na kościach co kto lubi i grzejemy na małym ogniu. Rosół sobie popyrka a my przygotujemy jarzynę. Jarzyn podobnie jak mięsa nie żałować bo to witaminy i samo zdrowie. Marchwie ze dwie, pietruszki korzeń, pół selera, cebula cała, czosnek, pora kawałek, i jakieś zielone "habazie" na kolor (kapusta włoska) -wyliczała. Z rosołu zacznie wychodzić "zło"które trzeba dokładnie łyżką zebrać i wyciepać bo od tego to tylko kości i stawy strzelają i bolą. Gdy już zostanie samo"dobro" (czyli wywar mięsny) wrzucamy jarzyny i przyprawy. A wiadomo jak gar duży, mięsa, jarzyn dużo to i przypraw od serca dac trzeba. Garść pieprzu, garść ziela (angielskiego), Liści laurowych kilka i sól do smaku. 
- a jak i tak mi nie wyjdzie?
-jak ci nie wyjdzie to gdzieś oszukiwałaś i to kara za skąbstwo, jak wszystkiego dasz od serca to na pewno wyjdzie. Rosół teraz trzeba zostawić, niech sobie dojdzie, makaron zrobimy i nakryjemy do stołu.

Pamiętam nakrywanie stołu w dzieciństwie i wspólne jedzenie rosołu i nie wyobrażam sobie inaczej. Rosół to zupa rodzinna, a jak babcia mawiała "brak towarzystwa potrafi nieraz cały smak odebrać". Jeśli laptop, telewizja czy inne "ustrojstwo" przeszkadza w jedzeniu należy się ich pozbyć. Rzeczy posiadają ludzi, zabierają im całe ciepło, emocje, serce powoli sprawiając żę zaczynasz mieszkać z obcymi ludzmi. Zaczynacie się kłócić, bo każdy czuje się okradziony i oszukany, oraz nie dostał tego co mu się należy -uwaga, miłośc, szacunek i zaangażowanie, a to przecież prawo nie przywilej.
Wyobrażam sobie idealną rodzinę. Siedzą gotowi, głodni, zaangażowani. Naśrodku stoi waza z zupą. Żadnych sztucznych kwiatów i stroików. Na talerzach rozłożony makaron, a w miseczkach cieta natka pietruszki i marchewka. Wszyscy umyli ręce i z podziwem patrzą na mamę, która nalewa zupę na talerze. Ojciec zaczyna modlitwę, dziekuje za wspólny posiłek Stwórcy który obdarzył nas produktami, żonie za czas spędzony w kuchni, dzieciom które pomogły przygotowac stół...
-NIC Z ROSOŁU SIĘ NIE MARNUJE... - najważniejszych rzeczy zawsze uczyła mnie podniesionym głosem, co było jednocześnie irytujące i strasznie miłe, gdyż świadczyło o tym jak bardzo jej zależy abym to zapamiętała. Warzywa można zmiksować do zagęszczenia zupy, sosu lub na sałatke jarzynową, a jak będziesz miała bobaska to mu do słoiczka zrobisz nie będziesz wydawać pieniędzy by ci obca baba diabli wiedzą czym dzieci karmiła, a tu patrz sama zrobiłaś to wiesz co masz. Mięso można na farsz zmielić będzie do gołąbków lub sobie odpieczesz w piekarniku z ziemniakami, reszte, jak ci zostanie, rosołu mozna zamrozić do woreczków to na pewno się przyda, albo na co innego przerobisz.
 Taki rosół pamiętam ze swojego dzieciństwa, coniedzielny, podawany w wazie, wywyższony do rangi wydarzenia rodzinnego i taki też robię dzisiaj. Rosół taki na zgodę dobry i by robotnikom za prace podziękować i w chorobie sił doda i na smutek zaradzi i takiego panaceum na szczęście rodzinne wszystkim wam życzę, aby zdrowie, radość i wzajemna zgoda nigdy was nie opuszczała. Amen


Przepis skrócony na prawdziwy rosół:

- duzy gar
- mięso np 4 nogi z kury
- jarzyny: 2 marchewki, 1 pietruszka, pół selera, kawałek pora, 2 połówki cebuli, ząbek 1-2 czosnku, pół głowki kapusty włoskiej lub innej zieleniny, 
- przyprawy: garść pieprzu czarnego w ziarnach, ziela angielskiego, kilka liści laurowych, sól do smaku

Gotować na małym ogniu mieso, zebrać odmęciny, zagotować resztę, na końcu dodać soli. Podawać gorące z makaronem natka pietrzuszki i gotowana marchewką w kostkach.  

Modlitwy przed posiłkiem: 

- Pobłogosław Panie Boże nas, ten posiłek, tych, którzy go przygotowali i naucz nas dzielić się chlebem i radością ze wszystkimi. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

- Bądź pochwalony, Panie Boże nasz, za te dary, które z Twej dobroci spożywać mamy. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

- Boże, dzięki Ci składamy za to, co pożywać mamy. Ty nas żywić nie przestajesz, bądź pochwalon za to, co nam dajesz. Amen. 

Modlitwy po posiłku: 

- Chwalimy Cię Panie i dziękujemy za ten posiłek, dar Twojej dobroci. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen 

- Dziękujemy Ci, Boże, za te dary, któreśmy z dobroci Twojej pożywali. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1510
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1144
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 405
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1178
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 575
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 521
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 932
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1533
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1056
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ryh,  20/03/2014

A czy możemy zrezygnować z modlitwy do boga który, wg różnych mitów, stworzył nas w ten sposób że aby żyć musimy zabijać inne stworzenia w celach konsumpcyjnych? Czy chodziło o popularyzację rosołu, czy chrześcijańskiego modelu życia? Może bardziej adekwatny byłby tytuł " Modlitwa przy rosole"

@ryh: Można sobie gorący kubek zaparzyć jak kto woli i zjeść czytając "fakty i mity" jak komuś Bóg przeszkadza i tradycja.

  liwa,  20/03/2014

bleeee.. jeść wywar z trupa.. ohyda!

  ryh,  21/03/2014

@liwa:Jeżeli masz sumienie wrzucić żywego kurczaka do gotującej wody no to gratuluję. Z trupa kurczakowego dobry wywar...mniam, mniam. A odchody drożdży winnych uwielbiam.... najlepiej wydestylowane...sama esencja.

@liwa: Jak ktoś nie ma zwyczaju jeść mięsa to może wywar zrobić bezmięsny, nie ma sensu się o to kłócić
List do Rzymian 14, 1 "A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. 2 Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. 3 Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie j ...  wyświetl więcej

Przepięknie, nastrojowo napisany artykuł. Podoba mi się zwłaszcza zakończenie. Mam jednak odmienny pogląd na temat rosołu:
http://eiba.pl/11
Polecam też Boże przepisy na temat jedzenia w 28 rozdziale tekstu:
http://eiba.pl/17
Smacznego :-)

@Adam Szczepański: Dziekuję serdecznie za artykuły na temat Pisma Świętego, na pewno bedą dla mnie źródłem inspiracji. Niech Pana Bóg błogosławi.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska