Login lub e-mail Hasło   

Amulety i talizmany - szaleństwo XXI wieku

Mamy XXI wiek. Wiemy już, czym jest komputer. Korzystamy z niego. Oglądamy telewizję. Musielibyśmy wziąć bardzo długi urlop w pracy albo znaleźć się na bezrobociu, żeby w og&oac...
Wyświetlenia: 1.334 Zamieszczono 12/09/2014

Mamy XXI wiek. Wiemy już, czym jest komputer. Korzystamy z niego. Oglądamy telewizję. Musielibyśmy wziąć bardzo długi urlop w pracy albo znaleźć się na bezrobociu, żeby w ogóle udało nam się usiąść i przelecieć pilotem przez wszystkie dostępne w satelicie kanały, a i tak nie wiadomo, czy wystarczyłoby nam na to czasu i zdrowia. Jeździmy szybkimi, luksusowymi i bezpiecznymi samochodami. Skrzypek gra na swoim instrumencie podczas operacji na otwartym mózgu, a my dalej jedną nogą stoimy w ciemnym, zacofanym średniowieczu i coś nadal nie pozwala nam pójść naprzód…

Pod koniec wakacji miałem przyjemność wracać zatłoczonym pociągiem znad morza. Przez pełen ludzi korytarz do toalety przeciskał się młody, około 20-letni chłopak. Zaczepił go student, który już wcześniej zajmował miejsce tuż obok mnie, ponieważ zauważył na ręce chłopaka intrygującą go bransoletkę. Wskazał na nią palcem i zapytał, na co ona pomaga. Opowiedział też o swojej babci, która kilka lat temu poważnie rozchorowała się na serce, ale na szczęście zaczęła nosić miedzianą bransoletkę, która udrażnia jej żyły oraz pozytywnie wpływa na krążenie i samopoczucie starszej pani. Przechodzący chłopak w ramach rewanżu opowiedział o swoim talizmanie. Jego bransoletka była kopią celtyckiej bransoletki z brązu sprzed 2 tysięcy lat, która niedawno została odnaleziona w Niemczech. To odkrycie to podobno rewolucja! Chłopak wiąże z nim nadzieję na lepsze życie dla tysięcy lub nawet milionów ludzi. Każdy, kto nosi bransoletkę regularnie, szybko się wzbogaci. Daje ona też bezgraniczną odwagę i pewność siebie.


Stałem obok nich i nie wiedziałem, gdzie jestem. Niby XXI wiek. Data produkcji wagonu wskazuje na rok 2014, a obok mnie toczy się zwyczajna, poważna rozmowa o zbawiennym wpływie talizmanów i amuletów na ciało i psychikę ludzką. XXI wiek a tu dalej średniowiecze? Postanowiłem rozwiać swoje wątpliwości i poszperać nieco na ten temat w Internecie.
Poszperałem i znalazłem naprawdę wiele... Za kilka złotych na przykład i to w dwudziestopięcioprocentowej promocji można kupić kamień – ametyst, który, jak podaje dystrybutor, działa wzmacniająco i kojąco na umysł i ciało, wzmacnia i ochrania psychikę ludzką oraz, co ciekawe, rozwija intuicję i zdolności paranormalne! Trzeba przyznać, że kilka złotych to niezbyt wygórowana kwota, jak za takie korzyści.


Za taką samą cenę w tym samym sklepie otrzymać możemy również Babilońskie drzewo mądrości świata – amulet dla łatwego przyswajania wiedzy, który „pomaga odradzać się duchowo i dążyć do rozwoju intelektualnego (…) przyczynia się też do postępów w nauce”. To cudowna wiadomość dla tysięcy uczniów i studentów. Drodzy, nie musicie się już uczyć. Nie musicie też spać z książkami pod poduszką. Teraz sprawę załatwi za Was babilońskie drzewo.
Kiedy zdobędziemy już wykształcenie, warto pomyśleć o założeniu rodziny. Pomogą nam w tym magiczne anagramy miłości – amulet dla odnalezienia narzeczonego. Producent zapewnia, że wystarczy podrzucić lub podarować go ukochanej osobie, a ona wtedy odwzajemni nasze uczucia. Koszt – 7,60. Fantastyczna okazja na zdobycie miłości swojego życia. To przecież o wiele taniej niż wyjście do kina czy wspólna kolacja. To także mniej niż kebab w bułce dla dwóch osób po imprezie, a sukces i tak mamy murowany. Głupi by nie skorzystał!


Jak utrzymać tak wspaniale rozpoczęty związek? Wystarczy, że dołożymy drugie tyle i kupimy celtycki amulet – kochankowie w splocie – dla zgodności pary i miłości, co umocni wspólne więzy i uniemożliwi wejście w konflikt. Wspaniały to przepis na udane małżeństwo bez kłótni, bez problemów i bez rozczarowań. Dla uzyskania całkowitej pewności możemy z innego internetowego sklepu – czarymary.pl – kupić już nieco droższy amulet – węzeł celtycki charms. On również wzmacnia więzy z ukochaną osobą, ale ze względu na swoją wyższą cenę wzmacnia pewnie jeszcze bardziej. Kupmy więc i go.


Co robi współczesny człowiek, jak wszystkie wykupione amulety go jednak zawiodą? Zapisuje się na wizytę u bioenergoterapeuty (inni mówią, że do uzdrowiciela!) i płacą często kilkaset złotych za wizytę. Kładą się tam w dziwnie wystrojonym pomieszczeniu na kanapie, wdychają kadzidełka, słuchają dzwoneczków i czekają aż cudowny uzdrowiciel pomacha wahadełkiem nad ich nogą, by za chwilę powiedzieć im to, co chcą usłyszeć i umówić się na kolejnych dziesięć wizyt. Czy te kadzidełka i wahadełko nam pomogą? Wszystko jedno. Ważne, że wizyta się odbyła, że rodzinie i znajomym powiemy, że nam już o wiele lepiej, i że w końcu ktoś wie, co tak naprawdę nam dolega. Dzisiaj to i tłumnie na forum napiszemy, że przeszczep wątroby już nam niepotrzebny, leki na serce odstawione, a rehabilitacja zaprzestana. Lekarze pójdą w odstawkę. Pochwalimy się naszym szczęściem, a inni pójdą w nasze ślady. Nieistotne, że za miesiąc w gazecie będą czytali nasz nekrolog…


Popularność cudotwórców, amuletów i talizmanów to prawdziwa plaga naszych czasów. Internetowych sklepów oferujących za niewielkie pieniądze rozwiązanie wszelkich problemów przez zabobon jest naprawdę bardzo wiele, bo i bardzo wielu ludzi w takie rozwiązanie wierzy. Sklep czarymary.pl na facebooku ma 14,5 tysiąca polubień! Przynajmniej 14,5 tysiąca ludzi wierzy więc w te wszystkie nonsensowne produkty oferowane przecież przez tylko jeden ze sklepów. Społeczne zapotrzebowanie na amulety i talizmany w Polsce jest na pewno bez porównania większe. To niestety zatrważające liczby. Tysiące ludzi w naszym kraju nadal wierzy, że jak wyda pół swojej pensji na rozmaite wisiorki, bransoletki i kamienie, to w zamian otrzyma dom, żonę, samochód, cudowną pracę, długie, spędzone w zdrowiu życie, wszechstronne wykształcenie na uczelni, najpewniej zakończone karierą naukową oraz wiele, wiele więcej. Naiwność i głupota ludzka nie zna niestety żadnych granic, nawet, a może przede wszystkim, w szalonym wieku XXI…

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1114
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 918
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 828
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 648
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 580
9
komentarze: 75 | wyświetlenia: 470
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1130
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 811
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 980
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 674
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 485
8
komentarze: 105 | wyświetlenia: 579
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  lewi,  12/09/2014

Przesądne poleganie na amuletach i talizmanach nie tylko nie zapewnia ludziom prawdziwej ochrony ani poczucia, że sami kierują swym życiem, ale w rzeczywistości odbiera chęć do rozumnego stawiania czoła przeciwnościom, a zachęca do zdania się we wszystkim na szczęśliwy los. Wiara w moc talizmanów potrafi też wzbudzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa

@lewi: To wynik promowania religii, każda wiara odbiera poczucie ", że sami kierują swym życiem" i "odbiera chęć do rozumnego stawiania czoła przeciwnościom, a zachęca do zdania się we wszystkim na"... boską wolę, " potrafi też wzbudzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa".
Ludzie z wypranymi mózgami wierzą we wszystko, w demony, anioły, diabły i moc krzyży, obrazów, figur oraz księży.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska