Login lub e-mail Hasło   

Niewolnictwo, czyli .... czyli jak realizuję swoją wolną wolę.

Przez wszystkie wieki temat niewolnictwa był taki sam, zmieniał się tylko scenariusz i dekoracja sceny
Wyświetlenia: 838 Zamieszczono 13/10/2014

 

 


Wczoraj ( od tego wczoraj minęło już prawie dwa lata)  oglądałam piękny film : http://www.youtube.com/watch?v=sGSMwqUs3zk&feature=bf_next&list=HL1350891366

Główny bohater Conan jako barbarzyńca posiadał własną moralność. Wysoko cenił wolność. W jednej ze scen uwalnia niewolników, traktowanych okrutnie i ...okazuje się, że ci uwolnieni nie są wcale zadowoleni. Zarzucają Conana pytaniami, co mają teraz robić? kto się nimi zaopiekuje? Są totalnie bezradni.... zadumałam się nad tym a myśli poszybowały przez temat wolności.

Przez wszystkie wieki temat niewolnictwa był taki sam, zmieniał się tylko scenariusz i dekoracja sceny ...  a najważniejsze - to dziś też w większości jesteśmy niewolnikami !!!


  • Posłuchajcie nas samych jak pięknie tłumaczymy, że :
  • podatki trzeba płacić (?)
  • rządy muszą być (?)
  • wojsko i aparat ucisku są konieczne (?)
  • wyzysk bankowy to nie tylko konieczność ale i potrzeba (?)

można wymieniać w nieskończoność.

Te wszystkie tłumaczenia, to nic innego jak mentalność niewolnika. 

Gdy narody mają właśnie taką mentalność, to czy nam się podoba, czy nie stanowią społeczność niewolników. Nie ma znaczenia czy nazwiemy to demokracją, tyranią czy komuną - społeczność ma mentalność niewolników i w każdym systemie będzie kierowana przez "panów", którzy się nią "opiekują" w imię fałszywego "bezpieczeństwa".

Przyznaję, bardzo niewygodna prawda.

Przeciwieństwem niewolnictwa jest wolność. Więc do zmiany systemu potrzebna jest świadomość wolności.
Już słyszę, jak jest mi zarzucana anarchia przez ludzi mylących samowolę z wolnością ... więc dla uspokojenia opiszę co uważam za wolność.

Otóż wolność jest stanem, gdzie podejmuje się odpowiedzialne decyzje w stosunku do tego co nam przynosi życie ... a następnie osobiście doświadcza się skutków podjętych decyzji.

Odpowiedzialność, to świadomość, że tak decyzja jak i jej skutki należą do mnie jako jednostki. Więc niezbędne jest uruchomienie i oczyszczenie własnego sumienia, bo właśnie ono jest strażnikiem właściwych decyzji.

To właśnie sumienie bezbłędnie pokazuje człowiekowi w jaki sposób używać energii by uzyskać najwyższe wspólne dobro. Jednak przez okno sumienia niewiele zobaczymy, gdy będzie zabetonowane brudem strych przekonań, dogmatów, tradycji i czego tam jeszcze...


Może zobrazuję to przykładem - komary; chyba nikt ich specjalnie nie lubi, tym bardziej, że nadobne panie komarzyce do rozmnażania potrzebują krwi.
Tak się składa, że mieszkam wśród jezior i mniejszych zbiorników wodnych, a komary uwielbiły mnie boleśnie gryźć ... non stop czułam się przez nie zagrożona. Więc w obronie, na wszelki wypadek tłukłam każdego komara, nie bacząc czy mnie zaatakował, czy nie. W ten typowy dla człowieka sposób reagowałam dość długo ... aż przyszło zrozumienie. Komary w sumie są potrzebne, choćby z uwagi na łańcuch pokarmowy i do tego same sobie nie wymyśliły, by rozmnażać się właśnie w taki sposób.

No więc co mam robić? To pytanie było bardzo ważne... moje obudzone sumienie podpowiedziało mi, że atakiem można odpowiedzieć tylko na atak, więc jak mnie komar zaatakuję wtedy mogę go utłuc, jednak gdy pierwsza przystępuję do ataku staję się agresorem.
 
Przyznaję, że trochę to trwało nim zrozumiałam różnicę między atakiem i odpowiedzią na atak.
 
W wyniku zmiany podejścia, od lat przestałam atakować komary a efekt jest taki, że bardzo rzadko jestem przez nie atakowana no i nie jestem pogryziona boleśnie.

Specjalnie opisałam tą moją przygodę z komarami, bo można ją przyłożyć do wielu sytuacji w życiu. Jakże często i nagminnie dwie osoby "omawiają" sprawy trzeciej, nieobecnej. Jest to nazwane plotką, a jednak większość to uznaje i nawet bierze udział w tej nieetycznej grze... to jest źródło większości konfliktów, które wcześniej czy później wracają do swego właściciela.

Myślę, ze te przykłady nieco przybliżyły czym jest prawdziwa wolność. Trzeba zrozumieć, że wszystko w całym Wszechświecie jest w doskonałym porządku i posługując się swym zdrowym sumieniem mamy decydować czy odpowiemy na atak, czy nie ... oraz przyjąć konsekwencje wyborów jako własne przyczyny wcześniejszych skutków.

Innym tematem jest oczyszczanie swego sumienia ale o tym już pisałam we wcześniejszych artykułach.
 
Hania, Wanda, Fateha, Gerlanda,
 Anillach, Shee

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1459
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1567
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1184
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2034
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2683
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2335
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 961
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2302
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 662
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1129
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 788
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 521
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1339
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  cipher,  13/10/2014

Haniu kochana!

To że płaczesz nie znaczy, że Ciebie ktoś wysłucha, bowiem miliony dzieci cierpią na świecie - i nie słucha ich nikt.

To, że masz jakieś refleksje na temat życia, nie zmienia faktu, że ważne jest, by się dobrze odżywiać ... bo bez jedzenia i srania nie istnieje żadna idea.

I na koniec ...

To, że chcesz inaczej, wie każda ryba, która jednak daje się sc

...  wyświetl więcej

@Cipher: Dziękuję za komentarz, choć nie bardzo widzę połączenie z treścią w artykule. Może przeczytaj ze zrozumieniem artykuł i ponownie swój komentarz a następnie jeśli będzie taka Twoja wola, wyjaśnij mi... nie kumatej ... o co ci chodzi.
Jeśli tylko chcesz zaistnieć, to napisz artykuł o płaczu i głodujących dzieciach ... no i o haczykach, chętnie poczytam :)

Haniu, z mojego świata ci powiem tak : długo i to bardzo długo uczyłam się rozumieć co znaczy słowo "wolność" ... bo po prostu tak rzeczywiście to jej w tym życiu nie doznałam ... ciągle ktoś mówi co mamy robić lub czego nie mamy, co wolno lub ze czegoś nie wolno ... ograniczając tym samym nasz własny wybór ...

  swistak  (www),  13/10/2014

Kochaj.miłuj bliżniego i Boga i możesz robić co chcesz . Wolność bez miłości to Owsiakowe " Róbta co chceta".czyli pijta i ćpajta!

@swistak: Tak mi się nasunęło, że wolność bez miłości, to rozpusta ... natomiast miłość bez wolności to więzienna pułapka :).
Najważniejsze by zmienić świadomość i obrać kierunek wolność ... nie mylić z samowolą :)

@swistak: To "róbta co chceta" to takie świeckie "masz wolną wolę" czyli jak chcesz to ćpaj i chlaj

Dziś znalazłam świetny przekaz, szkoda tylko że tak mało ludzi chce to zrozumieć Oto link do tego przekazu:
https://www.youtube.com/watch?(...)e=share



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska