Login lub e-mail Hasło   

Gałganka - koci niechluj

Szczęście ma niejedno oblicze. Jednym z najpiękniejszych jest koci pyszczek
Wyświetlenia: 701 Zamieszczono 11/11/2014

Eva Berberich – Szczęście jest kotką, Wydawn. BIS 2013

O autorce:

Eva Berberich urodziła się w Karlsruhe. Mieszka z kotem i mężem (Armin Ayren, pisarz) w miejscowości Oberweschnegg (południowy Szwarcwald, Badenia - Wirtembergia).

O książce:

Jeśli mieliście ulubione zwierzątko, które odeszło to wiecie jaki smutek temu towarzyszy. I denerwują Was uwagi rodziny czy znajomych typu: no przestań już tak rozpaczać, to tylko zwierzę.

Autorka zaczyna swoją opowieść od żałoby po czarnym Felusiu. Pocieszycielką po tej stracie została podrzucona ruda kotka nazwana Gałganką. Dlaczego tak nietypowo – wyjaśnienie znajdziecie w książce.

Z pobytem nowego kota rozległo się w domu mruczenie „Cóż za długo wytęskniony, cudowny, dobroczynnie działający dźwięk”.

Pozycji o kotach jest wiele. Poradniki, wspomnienia, relacje – kociarze je lubią, czytają, kupują i często po nie sięgają.

Ta książka ujęła mnie nie tylko miłością do kotów, co oczywiste, ale poczuciem humoru zawartym w rozmowach kocio – pańciowych i opisach wspólnego życia.

Autorka bardzo dobrze rozumie co mówi Gałganka. A ta ma jasne poglądy na przykład na to, że Pan Bóg najpierw stworzył kotkę, która pomagała Stwórcy wymyślać nazwy kolejnych zwierząt w raju. Doskonale też wie, że Ewa wcale nie powstała z żebra Adama.

I po co są kocury.

Z książki dowiecie się także jakie jest podobieństwo w zachowaniu kotów i taoistycznych mnichów oraz czym pachnie kot po kilku dniach łazęgi.

Trafienie do serca kota jest proste i takie zastosował Konrad, mężczyzna odwiedzający dom Evy i Gałganki. To mu się udało ale pomysł zainstalowania czujnika ruchu przed drzwiami lub zamontowania otworu z klapką w ich dolnej części przyniósł wiele niechcianych atrakcji.

Gałganka jest kotem jednocześnie typowym i niebanalnym. Nie lubi hałasu odkurzacza, wizyt u weterynarza, a swoje odchody zakopuje tak energicznie, że piasek fruwa na wszystkie strony.

Jednak swój rozum i charakter ma nie od parady.

Autorka stwierdza: „Nie chcę być człowiekiem wolnym od kota. Chcę być uwiązana od kociego ogona”.

Kociarze tak mają i już. Polecam.

 

Podobne artykuły


91
komentarze: 133 | wyświetlenia: 69292
44
komentarze: 7 | wyświetlenia: 114223
38
komentarze: 38 | wyświetlenia: 24529
37
komentarze: 55 | wyświetlenia: 2841
31
komentarze: 55 | wyświetlenia: 2249
30
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2169
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 3370
24
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1484
24
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2311
19
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2401
16
komentarze: 1 | wyświetlenia: 13793
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 4440
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 915
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 4176
 
Autor
Artykuł



  Noemi*,  11/11/2014

Albert Schweitzer twierdził:"Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty". Jako współlokatorka niesfornego kocura, co noc muszę walczyć o miejsce na mojej własnej poduszce. Jak już mi się uda zająć strategiczne miejsce, to po chwili słyszę mmmmrrrrr...prosto do ucha.:-)

@Noemi*: a moja Misia nie sypia ze mną :(, za to potrafi rano miauczeć domagając się, abym wstała, jeść dała i pogłaskała :)

@alodia1949: Próbowałam dać mojemu kotu eksmisję z łóżka i sypialni, ale niestety poległam. Przez pół nocy drapał w drzwi, skakał na klamkę, a jakie przy tym wydawał odgłosy... Uparty, jak to facet:-):)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska