Login lub e-mail Hasło   

Klienci kupują wzrokowo

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.studio-nieruchomosci.com
Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami to w głównej mierze psychologia. Szczególnie trzeba mieć tego świadomość, kiedy ma się do czynienia z klientem indywidualnym.
Wyświetlenia: 689 Zamieszczono 10/12/2014

Bez tej wiedzy pośrednik może od razu zwijać swój interes, choćby nie wiem jak dobrym byłby prawnikiem. Przeciętny klient, korzystający z usług pośrednika i tak wybierze ofertę, która jest „ładna”.

To trywialne stwierdzenie często jest kluczem do sukcesu w kontekście przeprowadzenia transakcji. W pierwszej kolejności emocje i efekt pierwszego wrażenia powodują, jak będzie decyzja kupującego klienta. Jest to bardzo ważne w sytuacji tzw. „rynku klienta kupującego”, kiedy portale pęcznieją od ofert i haseł typu „okazja”, „pilne” i wobec innych zabiegów, mających zachęcić do kliknięcia i zwrócenia uwagi na promowaną ofertę.

Bez dobrze opisanej oferty, odpowiednio naświetlonych zdjęć, właściwego opisu oferta właściwie nie istnieje. Za sprawą takiej mnogości ofert przeciętny przeglądający właściwie w pierwszej kolejności nigdy nie zwraca uwagi na nic innego niż zdjęcia. To podstawowe narzędzie w ofertach sprawia, że potencjalny klient zwróci uwagę na ofertę, może w nią kliknie aby poznać dalsze szczegóły. Bez nich ogłoszenie praktycznie nie istnieje. Wyjątkiem mogą być lokalne dzienniki, albo ogłoszenia w telegazecie, praktykowane w niektórych miastach. Jednak brak możliwości „zmierzenia” efektywności takiej reklamy oraz stosunkowo wysokie koszty sprawiają, że liczba takich anonsów się zmniejsza.

Dobre jasne zdjęcie to podstawa sukcesu. Jeżeli połączymy je z rzeczowym opisem, rynkową ceną, planem pomieszczeń (ciągle rzadko stosowanym) oraz dobrą pozycją w wyszukiwarce prawdopodobieństwo kontaktu ze strony potencjalnego klienta kupującego jest znaczne.

Oczywiście można się zastanawiać nad zasadnością zdjęć w ofertach. Wielu klientów sprzedających nie rozumiejąc tego ważnego czynnika zabrania robienia zdjęć, tłumacząc to faktem pokazywania na zdjęciu wyłącznie wyposażenia mieszkania, „które i tak przecież zabieramy”... Jest to w większości przypadków przecież zasadny argument, ale.... prawa rynku rządzą, zatem nie warto iść pod prąd, chyba że faktycznie ma mamy czego pokazać, a stan techniczny tylko obniży wartości estetyczne oglądającego.

Podobny czynnik działa na samej prezentacji mieszkania. Bez dobrego oświetlania mieszkania, wyeksponowania atutów i zadbania o to, aby popieścić zmysły klienta kupującego nie ma co liczyć na sukces. Taki rynek. Nie zapominajmy więc dobrym świetle o zamknięciu klapy w WC, wyniesieniu kuwety ulubionego pupila ani o zmyciu naczyń w kuchni. Klienci to docenią.

Krzysztof Butowski

www.studio-nieruchomosci.com

Podobne artykuły


20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1822
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6787
16
komentarze: 27 | wyświetlenia: 1993
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1775
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 5529
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 3657
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 454
20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 5148
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 11882
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 14841
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 6037
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 710
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15525
35
komentarze: 39 | wyświetlenia: 6054
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska