Login lub e-mail Hasło   

Powrót chrześcijaństwa. Czy Polska może stać się krajem chrześcijańskim?

Powrót chrześcijaństwa. Czy Polska może stać się krajem chrześcijańskim? Autor Bogdan Góralski Artykuł zawiera fragmenty książki pt. Człowiek i klimat, dostępnej...
Wyświetlenia: 823 Zamieszczono 12/12/2014

Powrót chrześcijaństwa. Czy Polska może stać się krajem chrześcijańskim?

Autor Bogdan Góralski

Artykuł zawiera fragmenty książki pt. Człowiek i klimat,  dostępnej w najnowszej wersji w Portfolio mojej strony internetowej pt. Mechanizm klimatyczny Ziemi i społeczne skutki zmian klimatu-link: http://bogdangoralski.manifo.com/

 

My Polacy staniemy się chrześcijanami jeżeli zrealizujemy przesłanie Jezusa Chrystusa, który odchodząc z naszego świata powiedział: ”Dzielcie się chlebem na moją pamiątkę” (Łk 22,19). Moim zdaniem zbawieniem dla nas będzie realizacja tego cudownego Chrystusowego przesłania. Ono jest najważniejsze bo zapewnia nam szanse na osiągnięcie wiecznego życia.

Tymczasem jesteśmy bardzo odlegli od tego Chrystusowego postulatu, bo zaledwie produkujemy żywność na własne potrzeby. . Jesteśmy poganami. Ale możemy to zmienić i stać się chrześcijanami.

Zrobimy do dla naszego i naszych bliźnich dobra.

 

W Polsce odłogi-ziemia nie uprawiana to obecnie około 30% całości polskiej ziemi uprawnej. Agencja Własności Rolnej ma w tej chwili półtora miliona hektarów wolnej uprawnej ziemi. Gdybyśmy osiągnęli taką samowystarczalność żywieniową  i efektywność uprawy ziemi  jak Japończycy to Polska mogłaby liczyć 561 milionów mieszkańców. Obecnie mamy 17 milionów hektarów ziemi uprawnej a w Japonii jeden hektar ziemi uprawnej żywi ponad 33 ludzi . ). Nasz system społeczny jest nieefektywny produkcyjnie i wręcz marnotrawny jeżeli chodzi o wykorzystanie ziemi uprawnej i możliwości Polski.

Według danych IERiGŻ w latach 2007-2011 dochody polskich rolników zmniejszyły się o 60%. Winą za to obarczam polityków polskich, Unii Europejskiej i USA.

 

Kościół polski musi wyzwolić się spod władzy Watykanu i zreformować się dając przykład państwu kościelnemu. Watykan zajmie się wtedy prawdopodobnie globalnym uczciwym handlem żywnością  i zrealizuje przesłanie Chrystusa, który przecież powiedział: ”Dzielcie się chlebem na moją pamiątkę” (Łk 22,19). Wtedy będzie mógł rozpocząć współpracę ekumeniczną z Cerkwiami prawosławnymi Rosji, Ukrainy, Białorusi i Litwy, co nam wszystkim pomoże. Niezależne  parafie nawiążą współpracę gospodarczą z parafiami naszych braci Słowian na wschodzie. Rosjanie kupują na świecie żywność za 45 mld dolarów rocznie a w Polsce tylko za 1 mld $. Pozwoli to przełamać uprzedzenia dzielące nasze słowiańskie narody. Podobną wizję samodzielnych wspólnot Rosjan miał XIX-wieczny filozof Dymitrij N. Szypow: Kluczową dla jego liberalnego słowianofilstwa była wizją Rosji jako „kraju z samorządami lokalnymi i autokratycznym władcą na czele”. Wierzył w prastarą więź duchową pomiędzy carem a jego ludem, w związek, który w jego rozumieniu został zerwany wyłącznie przez „samowładztwo biurokracji” (Figes 2009:188).

Stalin podczas likwidacji Cerkwi prawosławnej w Rosji sowieckiej zamknął 80% cerkwi a podczas akcji rozkułaczania zesłał na Sybir 240 tysięcy rodzin najlepszych rosyjskich rolników. Trzeba odbudować rosyjską Cerkiew na rosyjskiej wsi wraz z jej rolnictwem.

 

W tej chwili 30% użytków rolnych w Polsce jest w rękach obszarników a przecież szlachcie polskiej nie oddano zagrabionej przez komunistów ziemi. Ziemia w tych wielkich majątkach (prawdopodobnie prowadzonych przez mafijnych dorobkiewiczów) jest marnotrawnie ( 43% ziemi jest ugorowane) eksploatowana a przecież mogłaby przynosić korzyść społeczeństwu. Jest to możliwe ponieważ rolnicy płacą bardzo małe podatki od posiadanej ziemi. Trzeba koniecznie wprowadzić podatek katastralny od wartości nieruchomości co poprawi wykorzystanie ziemi.

Dzierżawienie nowo przybyłym rolnikom małych działek ziemi, przy rozwiązaniu problemu finansowania i zaopatrzenia w środki produkcji pracy na roli przyniesie duży dochód z ziemi większy o około 70% od obecnego. Pozwoli to na utrzymanie zysków za ziemi dzierżawiącym i dzierżawcom. Około 25% ogółu pracujących jest zatrudnionych w rolnictwie i prawie nie płacą oni podatków. Tymczasem skarb państwa zaciąga długi na pokrycie swoich wydatków i finansuje emerytury rolnicze. Rejestracja produkcji rolnej w parafialnych, gminnych punktach skupu pozwoli na opodatkowanie całej produkcji rolniczej co jest obecnie niewykonalne.

Wspólnoty parafialne, gminy innych wyznań wspierające rodzimych biznesmenów utworzyłyby ogólnopolską sieć handlową dla dystrybucji artykułów żywnościowych. Pozwoliłoby to na uruchomienie internetowej giełdy produktów rolnych. Taka giełda i sieć handlowa wpłynęłaby na zwiększenie zysków rolników. Stworzona ogólnopolska sieć handlowa  z  kilkunastoma tysiącami odbiorców detalicznych mogłaby zająć się dystrybucją polskich i importowanych artykułów spożywczych, co pozwoliłoby na konkurowanie z sieciami  hipermarketów. Poprawiłoby to zyski polskich rolników przez uczciwą dystrybucję żywności.

Parafie a nowoczesny system turystyczny. Jak odbudować synagogi?

            Mogłaby powstać polska sieć parafialnych tanich hoteli i restauracji (szczególnie restauracji o menu wegetariańskim dla ograniczenia spożycia mięsa, bo polska kuchnia jest wbrew pozorom bardzo wegetariańska, co należy promować w świecie). Mogłyby powstać lokalne centra usług turystycznych wykorzystujące  walory  środowiska naturalnego naszej pięknej Polski. Turystyka np. konna i sportowa wpłynęła by ożywczo na rozwój usług we wspólnotach parafialnych itp. W kraju w którym rozwija się turystyka muszą być atrakcje turystyczne. Proponuje uczynić z Polski centrum kulturalne i duchowe świata. Studia nad systemami religijnymi, powszechne uprawianie medytacji, tai-chi i jogi pozwoli utworzyć ośrodki tych sztuk dla turystów i mieszkańców Polski. Studia nad światowymi i narodowymi systemami etycznymi byłyby wspierane przez POL-CAT. Można by wtedy odbudować i przywrócić do życia setki zniszczonych synagog  i reanimować żydowskie gminy.

Samorządność we wspólnotach parafialnych, gminach innych wyznań zwiększyłaby aktywność polityczną Polaków i pozwoliłaby na wykreowanie miejscowych liderów. Tak wykreowani przywódcy pełniliby z powodzeniem funkcje reprezentantów w  organach samorządowych i w Sejmie. Sejm składający się z kompetentnych i sprawdzonych posłów (wybranych w jedno mandatowych większościowych okręgach wyborczych) stanowiłby dobre prawo, które umacniałoby rozwijającą się Ojczyznę. W takim bogacącym się kraju wszyscy byliby dla siebie życzliwi. Taką reformą kraju zajmie się organizowana przeze mnie Partia Dekalogu .

Polacy i polscy Żydzi razem z innymi nacjami  dokonają cudów przy upiększaniu Polski. Dzielą nas jednak wieki różnych doświadczeń widocznych w sposobie kształtowania narodowych zwyczajów i tradycji. Musimy różnice pokonać i zbudować w Partii DEKALOGU nową narodową tradycję, która wyprowadzi nas z kryzysu.

 

W wyniku przyrostu populacji ludzi spadała produkcja światowa zbóż w przeliczeniu na jedną osobę z 521kg w 1980, 361kg w 1990, 343kg w 2000, do 327kg w 2003 (dane do obliczeń zaczerpnięto z FAO i ONZ (sixbilpart1.pdf )). W 2004 zbiory wzrosły do 352kg na osobę (w latach 1822-1860 zbiory zbóż na 1 mieszkańca w Królestwie Polskim wynosiły około 210 kg rocznie (Łukasiewicz 1992:183-192).

Od 1980 do 2004 populacja USA wzrosła z 227,726mln do 295mln a zbiory zbóż wzrosły z 301,133mln ton do 389,066mln ton. Spowodowało to spadek zbiorów zbóż per capita z 1322 kg do 1319 kg. W tym samym okresie produkcja zbóż w Chinach wzrosła z 286mln ton do 413mln ton tj. o 44,4% a ludność wzrosła z 1 mld do 1,3mld. Dało to wzrost produkcji zbóż per capita z 286kg na 317kg. W 2009 r. produkcja zbóż w Chinach wyniosła 530.8 mln ton a dochód netto na głowę rolnika wyniósł 735 $. W Polsce w 2004 roku produkcja zbóż na głowę mieszkańca wynosiła ok. 777kg co przewyższa produkcję per capita Niemiec wynoszącą ok. 620kg. W 1951 roku konsumpcja zbóż per capita w Indiach wynosiła 93kg. Powyższe dane wskazują na ogromne zróżnicowanie w podaży żywności i w konsekwencji w stanie wyżywieniu całych narodów. Powinniśmy się obawiać pogorszenia warunków klimatycznych i ponownego ochłodzenia. Na pewno zmniejszy ono produkcję zbóż, być może do poziomu produkcji z lat 80. XX wieku, co może wywołać katastrofę żywnościową bo oznaczałoby to spadek produkcji o 40%. Przyrost produkcji rolnej trwa od początku XIX wieku (tj. od czasu gdy zaczęło się na świecie wyraźnie ocieplać –patrz rys.16 str. 132) np. w okresie od 1810 do 1900r. przyrost produkcji rolnej na jednego zatrudnionego w Szwecji  wyniósł 100%, w Niemczech o 200%. W okresie od 1815 do 1913r. przyrost produkcji pszenicy w Europie wyniósł 300% a w Szwecji 800%.. Podane przez historyków przyrosty w produkcji zbóż (3,7-krotny wzrost produkcji zbóż w Polsce per capita od połowy XIX wieku) wynikały w ogromnej mierze z poprawy warunków klimatycznych tj. przyrostu średniej temperatury powietrza o 2,5ºC od roku 1790 do dziś. Od końca lat 70. XX wieku średnia temperatura powietrza podniosła się o 0,7ºC co spowodowało przyrost plonów o ponad 40%. Wpływ postępu w technice upraw i w nawożeniu oraz powiększenie powierzchni upraw na przyrost plonów trzeba uwzględnić, lecz trudno je oszacować. Departament Rolnictwa USA obliczył, że przyrost produkcji rolnej w USA od 1980r. do dziś odbył się beznakładowo, co świadczy o roli czynnika klimatycznego, który uległ poprawie.

Jest pewne, że pogorszenie warunków klimatycznych oczekujące nas w przyszłości, może wywołać spadek plonów zbóż co najmniej o 50%, co przyniosłoby trudne do przewidzenia skutki w postaci światowej klęski głodu. Jak wskazują moje badania prowadziłoby to do totalnej światowej wojny, która prawdopodobnie przyniosłaby zagładę ludzkiej cywilizacji. W tym kontekście za priorytetowe należy uznać działania na rzecz zwiększenia produktywności  gospodarstw rolnych. Takie zwiększenie może mieć miejsce przez dekoncentrację własności rolnej - powiększenie już teraz liczby małych gospodarstw drogą podzielenia  areałów dużych gospodarstw rolnych na mniejsze dzierżawione gospodarstwa. Jak bowiem pokazują badania ekonomiki rolnej, małe gospodarstwa mają większą czystą efektywność techniczną i lepiej wykorzystują kapitał (Sulewski 2008). Inne badania (Rocznik Statystyczny Polski 1967:256 tab.56) wskazują, że małe gospodarstwa o obszarze poniżej 3 ha mają produkcję globalną na hektar o 81% większą niż gospodarstwa o powierzchni  powyżej 15 ha. Jest to potwierdzone przez przedwojenne szwajcarskie badania dochodowości uprawy ziemi omówione  w książce „ Chłopi pod panowaniem bolszewickim” (Przybyłowski 2001:29).

To co napisałem powyżej wskazuje na konieczność, wszędzie tam gdzie to możliwe, popierania małych farm rodzinnych i stwarzania im, przez organizowanie zbytu produktów rolnych i zaopatrzenia w tanie środki produkcji, warunków do intensywnej produkcji rolnej. Takie warunki włościańskiemu rolnictwu stwarzał w Polsce feudalny system produkcji rolnej. Należy, odpowiednio go modyfikując, do niego wrócić.  Jednak należy pamiętać, że opłacalność przy produkcji zbóż rośnie wraz z powierzchnią gospodarstwa. Ten czynnik spowodował, że po uwłaszczeniu, w Europie prawdopodobnie zmniejszyła się opłacalność produkcji zbóż. Efektem była, w epoce parowców, opłacalność importu ziarna zza oceanu, którego wielkość w okresie 1913-1936 wynosiła od 9 do 15% dostaw ziarna na rynek kontynentalnej Europy (League of Nations1943:59).  Współcześnie, małe gospodarstwa rolne upadają i tak się dzieje od Polski po USA - trwa koncentracja własności rolnej. Wieloletnie studia zagadnień klimatycznych i znajomość problematyki klimatu Ziemi upoważniają mnie do stwierdzenia, że zagraża nam najprawdopodobniej kolejne oziębienie klimatu. Już teraz, zaczynając od Polski, powinniśmy dekoncentrować własność ziemską aby nie dać zaskoczyć się zmniejszeniem produkcji żywności, co jest w naszej strefie geograficznej efektem ochłodzenia klimatu.

Rolnika nie wykształci się na zamówienie w szkole. Rolnictwa trzeba się uczyć od kolebki. Opisuje to w swojej książce Włodzimierz Mędrzecki (Mędrzecki 2002). Dziecko chłopskie od maleńkości jest wychowywane, aby pójść w ślady rodziców. Rosnąc, powoli jest wprowadzane w arkana zawodu rolnika, aż stanie się gotowe do zastąpienia rodziców na gospodarstwie. Obecnie ci mali, produktywni producenci wymierają. Wynika to z procesów ekonomicznych zachodzących na wsi. Nie ma kandydatek na ich żony i dlatego brak im potomstwa. Jest to dotkliwa strata dla społeczeństwa i ze wszystkich sił trzeba jej zapobiegać, aby się nie obróciła przeciwko nam.

XX - wieczna eksplozja demograficzna spowodowała pogorszenie zaopatrzenia świata w żywność. Skutkiem tego oraz coraz bardziej powszechnej edukacji seksualnej ludzi jest spadek stopy wzrostu światowej populacji z ponad 2.0% do poniżej 1.5% (Patrz rysunek i tabela poniżej). Ponad 95% przyrostu populacji Ziemi przypada na kraje mniej rozwinięte. Nakłada to na mniej liczną populację krajów wyżej rozwiniętych obowiązki kompleksowej pomocy w celu przezwyciężenia problemów wynikających z wysokiego przyrostu naturalnego w krajach mniej rozwiniętych. Zapobiegnie to przyszłej globalnej wojnie. Wędrówki ludów i wojny odbywające się w przeszłości były spowodowane koniecznością znalezienia urodzajnych terenów zapewniających bogactwo pokarmu dla rosnącej populacji. Cyklicznie następujące ochłodzenia i ocieplenia zmieniały warunki wegetacji roślin stanowiących podstawę wyżywienia ludzi i zwierząt. W okresie sprzyjających warunków klimatycznych populacje ludzkie rozwijały się. Kiedy następowały niekorzystne warunki do produkcji żywności, dane terytorium nie mogło wyżywić zamieszkującego je narodu. Zmuszało to  nadwyżkę populacji  do migracji w inne rejony, czy to pod pretekstem wojny czy pokojowej kolonizacji. Obecnie wyznaczone granice państw i armie stojące na ich straży nie pozwalają na wędrówki ludów. Aby zabezpieczyć się przed skutkami kolejnego światowego kryzysu klimatycznego należy już teraz tworzyć ponadnarodowe systemy dystrybucji i magazynowania żywności. Powinniśmy też zacząć  produkować ją masowo również w krajach okołorównikowych, które w dawnych czasach były spichrzami starożytnych cywilizacji. Warunkiem powstania elastycznego światowego systemu zapewnienia taniej żywności jest zaprzestanie dotowania produkcji rolnej w krajach północnych. Pozwoli to na powiększenie wolumenu produkcji w krajach południa.   Powinna też powstać ponadnarodowa organizacja do spraw dystrybucji żywności. Pomoże to przetrwać nadciągający kryzys.
Technologia to sposób realizacji założonego celu uwarunkowany stanem wiedzy i sprawności społecznej„ (Lem1974:32-33).
Naszym celem jest przetrwanie nadchodzącego kryzysu klimatycznego i uniknięcie zagrażającej nam globalnej wojny. Jeżeli zdobędziemy wiedzę wyprzedzającą bieg procesów przyrodniczych na naszym globie z pewnością będziemy mogli planować działania zapobiegające negatywnemu biegowi wydarzeń. Musimy opracować technologię przetrwania naszej cywilizacji gdyż inaczej prawdopodobnie grozi nam zagłada lub wieki ciemne. Zrozumienie mechanizmu rewolucyjnego i wojennego opisanego w mojej pracy prawdopodobnie spowoduje działania przywódców odwracające nieuchronny dotąd bieg wydarzeń prowadzących ku totalnej wojnie. Spowoduje to zaprzestanie zbrojeń i uwolnienie ogromnych środków skierowanych na ich finansowanie (1100mld $ rocznie). Pomoże to sfinansować koszty zorganizowania migracji ludności rolniczej z krajów przeludnionych do krajów o małym przyroście demograficznym. Uchroni to najbardziej narażone na rewolucje i wybuchy wojen kraje Azji i Afryk oraz pozwoli usprawnić rolnictwo białego człowieka. Wyeliminuje to główny czynnik kryzysowy związany z nadchodzącym oziębieniem- drastyczne ograniczenie produkcji rolnej i zwiększenie cen żywności uruchamiające presję inflacyjną. Zostanie też udoskonalony  w ten sposób genotyp ludzki.
Odkryty przeze mnie 400 letni cykl klimatyczny jest bliżej nierozpoznany i wymaga dalszych intensywnych interdyscyplinarnych badań. Można skierować część uwolnionych ze zbrojeń środków i przeznaczyć je na badania nad klimatem. Poznanie ziemskiego mechanizmu klimatycznego pozwoli na niebywały postęp w rolnictwie. Pozwoli to na harmonijny rozwój ludzkiej cywilizacji.


Działania zmierzające do utrzymania pokoju i poprawy gospodarki światowej opisałem w książce pt. Człowiek i klimat oraz książce pt. Mechanizm klimatyczny Ziemi i społeczne skutki zmian klimatu, dostępnej w Internecie pod następującymi linkami:

Repozytorium CEON- https://depot.ceon.pl/handle/123456789/4855

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa- http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/docmetadata?id=266462&from=&dirids=1&ver_id=&lp=5&QI=  

Portfolio mojej strony internetowej- http://bogdangoralski.manifo.com/ 

Uzupełniają moją książkę artykuły ostatnio opublikowane na portalu Eioba.pl –link:

http://www.eioba.pl/bogdangoralski/articles

 

Niniejszy artykuł jest apelem do cywilizacji chrześcijańskiej, abyśmy spełnili przesłanie Chrystusa i podzielili się chlebem z potrzebującymi. Niech zapanuje pokój i dostatek.

Niech się rozwija globalna kultura naszej ludzkiej cywilizacji.

 

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

 

Warszawa, 12 grudnia 2014 roku             Bogdan Góralski

Podobne artykuły


10
komentarze: 173 | wyświetlenia: 1052
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 993
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 869
7
komentarze: 13 | wyświetlenia: 435
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 966
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1562
6
komentarze: 22 | wyświetlenia: 498
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 142766
119
komentarze: 23 | wyświetlenia: 244888
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 114017
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122831
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mojra  (www),  12/12/2014

Chleb to Słowo Boże

Panie magistrze inzynierze, gratuluje doskonalego tekstu satyrycznego.

"Kościół polski musi wyzwolić się spod władzy Watykanu i zreformować się dając przykład państwu kościelnemu."
Swietny... ba boski pomysl...
Idac dalej Panskim tokiem myslowym... Nalezaloby przeniesc Watykan do .... Torunia....
Spalic na stosie heretyka Bergoglia i zamienic go doktorem (tak, on ma do

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Szanowny Panie, jestem śmiertelnie poważny. Ludzie są zdolni do wszystkiego. Polacy też. Również do tego aby wyzwolić się spod presji Watykanu...Unii Europejskiej...USA...Rosji. Możemy stworzyć prawdziwie polską humanistyczną kulturę...i podzielić się nią ze światem.

@mgr inż.Bogdan Góralski:
"Nie jest zdolnym czlowiek, ktory jest zdolny do wszystkiego"
- Vlad Bulatovic-Bib, moj ulubiony satyryk jugoslowianski

@mgr inż.Bogdan Góralski: "Trzeba odbudować rosyjską Cerkiew na rosyjskiej wsi wraz z jej rolnictwem.". Nie bójmy się iść dalej i oddajmy panu Putinowi nasze ziemie, albo przynajmniej plony.

  Hamilton,  12/12/2014

@mgr inż.Bogdan Góralski: "Rolnika nie wykształci się na zamówienie w szkole. Rolnictwa trzeba się uczyć od kolebki". Takie założenie funkcjonowało przez wieki. Efekt był taki, że przez całe wieki zbierano poniżej tony zbóż z hektara. Dziś ponad czterokrotnie więcej ( w Polsce) i siedmiokrotnie w rolniczo zaawansowanych krajach i nikogo tam nie obchodzi, czy ktoś jest rolnikiem od kolebki.

@Hamilton Starszy: Szanowny Panie, uważam,że zmechanizowane i zchemizowane rolnictwo to ślepy zaułek dla ludzkości. Najbardziej wydajną maszyną jest człowiek-świadomość i ciało kierowane wolą jak najlepszego życia.

@Hamilton Starszy: przed Stołypinem wyznaczonym przez cara były obszcziny-wspólnoty rolników rosyjskich, które on zniszczył.Stanowiły one ochronę ludu rosyjskiego przed głodem. Potem przyszedł Lenin i Stalin i przymusowa kolektywizacja wsi rosyjskiej. Lud rosyjski nie odpowiada za eksperymenty przeprowadzone na jego ciele przez niedouczonych biurokratów i rewolucjonistów. Zawrzyjmy sojusz z rosyjskim ludem i wspomóżmy go naszą przyjaźnią.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska