Login lub e-mail Hasło   

Plany głupców,to takie plany których nie ma

Sądzę, że transport śródlądowy jest znacznie przyjaźniejszy dla człowieka niż inne rodzaje transportu. W każdym razie ja wolałbym mieszkać raczej w budynku stojącym nad r...
Wyświetlenia: 1.883 Zamieszczono 31/01/2015

Sądzę, że transport śródlądowy jest znacznie przyjaźniejszy dla człowieka niż inne rodzaje transportu. W każdym razie ja wolałbym mieszkać raczej w budynku stojącym nad rzeką lub kanałem śródlądowym, niż w budynku przy torach kolejowych, szosie albo w pobliżu lotniska. Głównie chodzi mi oczywiście o smród, kurz, hałas i drgania ale nie można też zapominać o bezpieczeństwie. Pod barkę trudno wpaść, a na przykład pod TIR-a łatwo. Poza tym transport śródlądowy nie niszczy środowiska w taki stopniu jak inne rodzaje transportu z wyjątkiem transportu rurociągiem.

 

Tego typu schematy są bardzo uproszczone, bardzo teoretyczne i bardzo uśrednione. Można przyjąć, ich zastosowanie jest propagandowe, pozwalają wyrobić sobie pogląd na sprawę, spojrzenie na problem z jednej strony. Nie można jednak zaprzeczyć, że 500 ton ładunku, które mogłyby być przewiezione przez jedną polską barkę z dwiema osobami załogi obecnie przewozi po naszych drogach około 25 TIR-ów. W porównaniu z tą jedną barką TIR-y zużywają 4 razy więcej paliwa, wytwarzają 10 razy więcej zanieczyszczeń powietrza, 100 razy więcej hałasu i powodują statystycznie 200 razy więcej wypadków. Poza tym TIR-y, także te które przejeżdżają przez Polskę tranzytem, niszczą drogi i wygniatają koleiny czego o barkach nie da się powiedzieć.

 

Transport śródlądowy ma również wady i ograniczenia, przeciwnicy podkreślają jego sezonowość, jednak z roku na rok zimy są coraz krótsze  i żegluga mogłaby już trwać  w Polsce prawie cały rok. Innym ograniczeniem jest długi czas trwania transportu, co wyklucza możliwość przewożenia niektórych produktów, nielicznych zresztą. Powszechne stosowanie kontenerów w transporcie umożliwia przewożenie barką prawie wszystkiego.

 

Wspomina się również o ogromnych kosztach budowy infrastruktury śródlądowej, owszem budowa stopni wodnych na rzekach jest kosztowna. W Polsce nawet bardziej niż w innych krajach, bo u nas  taka budowa wlecze się przez dziesięciolecia i koszty się mnożą. Z drugiej jednak strony czy tanie jest budowanie autostrady z wiaduktami, przełazami dla zwierząt, ekranami, oświetleniem, oznaczeniami, miejscami obsługi podróżnych, itp., itd.? Rozwój transportu śródlądowego wiąże się również z innymi kosztami, bo jeżeli jedna barka obsługiwana przez 2 osoby przewożąc 500 ton ładunku wyeliminuje 25 TIR-ów z naszych szos, to 25 kierowców straci zajęcie. Przy 10 barkach będzie to 250 kierowców,  itd., może się z tego zrobić problem. Nasz rząd powinien wszystko przeanalizować i przede wszystkim zaplanować budowę dróg śródlądowych. Transport śródlądowy rozwinie się sam, wystarczy sprawiedliwe traktowanie i finansowanie dróg wodnych na równi z lądowymi drogami krajowymi.

Pierwszym krokiem do osiągnięcia takiej sprawiedliwości mogłoby być na przykład natychmiastowe wyłączenie śródlądowych dróg wodnych z kompetencji Ministra Ochrony Środowiska , który nie zrobił zupełnie nic żeby nasze rzeki udrożnić dla transportu. Pomimo, że miał możliwość uzyskania całkiem sporych unijnych pieniędzy nie sporządził żadnego planu udrożnienia, którejś z polskich rzek. Być może wcale nie wynika to z nieudacznictwa lub braku kompetencji i wiedzy ale jest to działanie celowe. Nie jest przecież w interesie Ministra Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, żeby po polskich rzekach pływały barki, więc czy można się dziwić że hamuje on wszystkie zmierzające w tym kierunku inicjatywy? Prawdę mówiąc to udrożnienie dwóch największych rzek polskich zdaje się  wręcz uniemożliwiać obecny podział terytorium kraju dla działalności Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej.

 

Każdy z tych Zarządów ma swoje interesy i swoje własne lokalne plany rozwoju. Nie ma i nigdy nie było żadnego całościowego planu dotyczącego strategii transportu śródlądowego. Żaden polski rząd nigdy nie miał planu ani wizji wykraczających poza kadencję i jak się okazuje nie dotyczy to tylko transportu, ale wszystkich innych gałęzi gospodarki.

Podobne artykuły


14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 277
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 878
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 820
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 883
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 647
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 695
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1321
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1496
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1544
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 920
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 344
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 833
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 695
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 787
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 429
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Czego nam brakuje by doszło do przełomu? Teraz gdy każdy z nas rozumie jak wielkie są zaniedbania, moglibyśmy taki plan wdrożyć. Możemy mieć rewolucyjne zmiany bez rewolucji, bo mamy większość poparcia społecznego. Ja chce pomóc ale sam nie założę partii bo nie mam funduszy, czy nowe partie nie powstają bo każdy z nas ma taki problem? Jeśli jednak macie kasę na partie to dlaczego zwlekamy skoro wiemy, ze mamy racje?

Pozdrawiam.

  barkarz  (www),  31/01/2015

@prof.NejmX: Moim zdaniem cała bieda z tego, że polityka stała się zawodem, azylem dla głupków i nieudaczników. Do niczego się nie nadawali, więc poszli do polityki.

@barkarz: i tu jest pies pogrzebany...

Transport wodny jaki piekny i romantyczny by nie byl przegra z filozofia produkcji "just in Time" ja znam ten Transport z nadrenii kiedy latem siedze w nocy zaczajony na wegorza mysle ze gestszego ruchu nie ma na zadnej niemieckiej autostradzie spoköj kiedy woda za wysoka albo za niska ale i ryby tez wtedy znikaja

  Kanon24pl  (www),  08/02/2015

Wiele lat temu na Wiśle w Warszawie można było zobaczyć barki rzeczne przewożące różnego typu ładunki. Dzisiaja transport rzeczny na Wiśle w Warszawie nie istnieje.

Smutna konstatacja świadcząca, że żyjemy nadal w kraju amatorów planistów i sprzedajnych nieudacznych ekonomistów. Pozostaje nam tylko na pociechę zażenowanie i napawanie się cudzymi sukcesami. Dodając do tego przekręt z polskim cargo otrzymujemy ponury obraz całości zagadnienia.Dzięki, że o tym napisałeś...

  barkarz  (www),  10/02/2015

@seta1212:
Pisać o tym, nigdy dość. Może wreszcie takie opinie do kogoś trafią,...., a może nie?:)))

Na uzdrowienie naszego kraju jest wiele doskonaych pomysłów ale widocznie z jakiegoś ważnego powodu "nie opłaca" ich się zrealizować.

  barkarz  (www),  14/03/2015

@gabinetzabiegowy:
Unormalnienie raczej.

  android  (www),  30/03/2015

@gabinetzabiegowy: Racja, każdy przed wyborami obiecuje łupki, geotermię, autostrady, itp. a potem jak przychodzi co do czego to się nie da. A nie da się z prostego powodu - mamy za bardzo rozbudowaną biurokracje i każda zmiana wywiera jakiś bodziec na ten system. A system tego nie lubi - on chce przyjść do roboty o 8, wyjść o 16 i międzyczasie poprzybijać parę pieczątek. No i jeszcze chce mieć pewność zatrudnienia.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska