Login lub e-mail Hasło   

Powrót do przeszłości - Ilustracje Samoprzylepne (Albumy dla kolekcjonerów)

Kiedyś było inaczej. Nie było komputerów, tabletów, smartfonów ani komórek co wtedy robiliśmy? Ja kolekcjonowałem, a kolekcja, którą polecę każdemu to "Albumy dla kolekcjonerów"
Wyświetlenia: 2.276 Zamieszczono 04/03/2015

Ilustracje Samoprzylepne - Perełka wśród moich kolekcji

"Kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi"

Johann Wolfgang von Goethe

"Ilustracje Samoprzylepne" to seria albumów z naklejkami wydawanych przez Krajową Agencję Wydawniczą w latach 70-tych i 80-tych pod dwoma podtytułami: "Nowość dla kolekcjonerów" oraz "Album dla kolekcjonerów". Albumy te oraz arkusze z naklejkami (po 6 naklejek w jednym arkuszu) nabyć można było w kioskach Ruchu i księgarniach. Każdy z albumów skupiony był wokół wybranej tematyki i do każdej z naklejek prezentował dodatkowo krótki opis. Dzięki opisom do naklejek każdy nastolatek mógł w tamtych czasach zdobyć wszechstronną wiedzę w różnych tematach - np. o pojazdach bojowych, II wojnie światowej czy też np. historii ubioru ;).



Seria ta od samego początku była "marketingowo" ukierunkowana na wyciąganie ostatnich groszy od kolekcjonerów. Arkusze z naklejkami podstępnie prezentowały 4 naklejki do jednego - najczęściej - interesującego nas albumu oraz dwie naklejki do dwóch innych albumów. Dzięki takiemu podejściu wydawca upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu:

  • aby zapełnić interesujący nas album, dla większości z nich należało zakupić aż 36 arkuszy z naklejkami (12 arkuszy po 4 naklejki oraz 24 arkusze po 1 naklejce)
  • posiadając te 36 arkuszy warto było dokupić dwa dodatkowe albumy, ponieważ w większości i tak mieliśmy już do nich komplet naklejek.

Szczęśliwcem był ten, którego kolega akurat kolekcjonował album z tymi niepotrzebnymi dla nas naklejkami. Ci zdesperowani i wytrwali kolekcjonerzy potrafili kiedyś nawet udać się po brakujące naklejki do kiosku na drugą stronę miasta.

Pomimo powyższych zabiegów wydawcy, albumy te były bardzo ciekawym przedmiotem zainteresowania, a seria po wielu latach cieszy nadal wielu kolekcjonerów.

Jako kolekcjoner przykładam do tej serii szczególną uwagę i sentyment. Dzieje się tak być może, dlatego, że sam kiedyś próbowałem uzupełnić "Historię Statków i Okrętów", a może, dlatego, że sam kiedyś ćwiczyłem na kolegach z klasy chwyty prezentowane w "Stylach Walki Wschodu". Najprawdopodobniejszym jednak powodem jest chyba to, że seria ta łączyła przyjemność kolekcjonowania z wiedzą i nauką.

Jak podejść do kolekcjonowania tej serii?

Dla każdej swojej kolekcji staram się określić, w jaki sposób można ją kolekcjonować oraz jak bardzo jestem z nią zaprzyjaźniony.

Dla tej kolekcji podział przedstawiałby się to następująco:

    • Poziom - tester: Wg mnie najlepiej rozpocząć przygodę z pełnymi albumami - wybierając kilka z tych, które nas najbardziej interesują. Obecnie nie jest łatwo znaleźć luźne naklejki, którymi można uzupełnić braki w albumach. W przeciwieństwie do tego, pełne albumy często pojawiają się na portalach aukcyjnych.

    • Poziom - kolekcjoner umiarkowany: Kolejnym poziomem kolekcjonowania byłaby próba zdobycia kolekcji pełnych zeszytów - pomijając te białe kruki, których ceny dochodzą do kilkuset zł/szt. W takiej kolekcji spokojnie znalazłyby się albumy takie jak np. "Historia Samolotu", "Historia II wojny światowej cz.I" czy "Grzyby Polskich Lasów" - dla każdego coś ciekawego.

    • Poziom - kolekcjoner twardy: Kolekcjoner na tym poziomie byłby zdeterminowany do zdobycia wszystkich pełnych albumów. Koszt zdobycia takiej kolekcji w może być całkiem spory a i tak nie do końca łatwo zdobyć niektóre zeszyty, ponieważ bardzo rzadko pojawiają się w sprzedaży.

  • Poziom - entuzjasta: Kolekcjoner na tym poziomie dążyłby do zdobycia wszystkich albumów z danej serii zarówno zapełnionych jak i pustych. Dodatkowo do kolekcji włączyłbym pełne arkusze z niewyklejonymi naklejkami. Razem taka kolekcja to 27 albumów z wklejonymi 1938 naklejkami, 27 albumów czystych oraz 323 arkusze z naklejkami.
  • Poziom - maniak: .... :) tutaj chciałbym być, ale dlaczego i na czym to polega? To taka moja tajemnica.

Mnie niestety nadal brakuje jednej (z 1938!!) wklejonej naklejeki (nr 50 z albumu „Style Walki Wschodu”) oraz ok połowy arkuszy z naklejkami, więc nawet nie dotarłem do końca poziomu entuzjasty :).

Jak większość kolekcjonerskich przedmiotów ta seria ma swoje perełki i białe kruki.

Do białych kruków cieszących się "najgorszą" sławą to:

  • numery naklejek 50, 56 i 59 z albumu "Style Walki Wschodu" - oraz inne naklejki, które były wraz z nimi na arkuszach
  • dwa ostatnie zeszyty - "Podbój Kosmosu" oraz "Druga Wojna Światowa cz.II 1943-44"

Ceny albumów z drugiego podpunktu to już kwoty co najmniej kilkuset zł. Ostatnio na znanym portalu aukcyjnym pojawił się niepełny album "Podbój Kosmosu" i dosyć szybko znalazł chętnych do zakupu.

Perełki to już sprawa poszczególnych kolekcjonerów. Dla mnie wspomniane albumy "Historia Statków i Okrętów" oraz "Style Walki Wschodu" to część dzieciństwa.

Do tego dochodzą jeszcze naklejki samochodów z albumu, którego wcześniej nie posiadałem - "Polskie Samochody Osobowe".

Są wśród nich takie cuda jak np.:

  • Syrena Sport-FSO
  • Warszawa 224 - furgon FSO
  • BKPMot SMYK
  • Polski Fiat 125-Rekord
Dodatkowymi perełkami, które szczególnie sobie upodobałem to naklejki z albumu "Stare Samochody" – można w nim poznać ciekawą historię ewolucji dzisiejszego samochodu od pojazdów żaglowych z 1600r.

Niestety na fali przemian w Polsce w latach 80-tych poprzedniego wieku przyszedł taki czas, gdy seria - "umarła". Po ostatnim wydanym numerze w 1988r.: "Druga wojna światowa cz.II 1943-44" seria została zawieszona i w zapomnienie odeszły planowane tytuły, które prezentowały się bardzo ciekawie. Tytuły te to m.in. "Samochody Wyścigowe", "Druga Wojna Światowa cz. III" czy "Historia lokomotywy".

 

Jak już wspominałem, jako kolekcjoner szczególnie upodobałem sobie tą serię.

Bardzo polecam ją każdemu, zarówno młodemu raczkującemu kolekcjonerowi jak i doświadczonej starej wydze :).

Może dzięki temu artykułowi uda mi się doczytać wszystkie albumy od deski do deski. Dla chętnych, komplet naklejek z albumów (poza brakującymi) przeglądnąć można obecnie na stronie www.owijka.pl a w przyszłości także na stronie www.muzeumkolekcji.pl).

 

Pozdrawiam i zapraszam do kolekcjonowania,

Grzegorz

kontakt@muzeumkolekcji.pl

Podobne artykuły


18
komentarze: 16 | wyświetlenia: 4184
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6130
43
komentarze: 38 | wyświetlenia: 60628
31
komentarze: 94 | wyświetlenia: 5872
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5654
23
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10711
14
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3690
37
komentarze: 12 | wyświetlenia: 60836
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19438
34
komentarze: 11 | wyświetlenia: 8753
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 8859
30
komentarze: 35 | wyświetlenia: 3001
30
komentarze: 45 | wyświetlenia: 3542
28
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2073
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska