Login lub e-mail Hasło   

Dzik a sprawa polska

Na każdego z myśliwych przypadają rocznie co najmniej dwa dziki. Całkiem nieźle dla takiego, co nie orze i nie sieje.
Wyświetlenia: 2.687 Zamieszczono 07/02/2015

Zdarza się, że kanały telewizyjne w przerwach między jedną, a drugą reklamą zaprezentują czasem jakąś rozmowę z człowiekiem spoza politycznej sceny. Onegdaj w programie publicystycznym Polsatu wystąpił pewien wysoki rangą dygnitarz Polskiego Związku Łowickiego, który z godną myśliwego swadą zdradził nam kilka tajemnic ze światka miłośników strzelania do dzikich zwierząt, żyjących w naszym, pięknym kraju. Przy okazji padła odpowiedź na często zadawane w mediach pytanie, o coraz częstsze przemieszczanie się tak zwanej zwierzyny łownej do miast. Dotyczy to szczególnie dzików. Populacja tych zwierząt zwielokrotniła się w ostatnich latach i sięgnęła liczby trzystu tysięcy sztuk. Liczne watahy dzików opanowały Podlasie, gdzie stanowią zarzewie afrykańskiego pomoru świń, groźnej choroby dziesiątkującej tamtejsze hodowle tuczników. Podobno zarażone wirusem szczeciniaste osobniki wkroczyły bezprawnie w nasze granice z Białorusi, a są nawet tacy, którzy podejrzewają, że za tą inwazją stoi Łukaszenka, a może nawet sam Putin. Ognisko tej paskudnej choroby przywleczonej ze wschodu stało się przyczyną nałożenia embarga na eksport naszej wieprzowiny, co przyniosło rolnikom hodującym świnie pokaźne straty finansowe.

Mamy z tego tytułu blokady na drogach zorganizowane przez rolników zrzeszonych w OPZZ-cie. Wychodząc naprzeciw ich postulatom minister Marek Sawicki zaproponował wybicie wszystkich dzików, które ukrywają się w podlaskich matecznikach i został przez owego, ważnego łowczego najwyraźniej w świecie wyśmiany. Otóż myśliwy ten dowodzi, że ten niesłychany rozrost pogłowia tych zwierząt jest spowodowany zwiększeniem przez rolników areału uprawy kukurydzy, znakomitej, wysokobiałkowej paszy. Kiedy tylko siewki tej rośliny osiągną pożądaną wysokość cała populacja odyńców, warchlaków i loch z prosiętami zaczyna buszować w kukurydzianej gęstwinie, aż do czasu jej zbioru późną jesienią. Po skoszeniu zboża myśliwi dokonują odstrzału zwierząt wypasionych na chłopskich polach. W ciągu roku stan pogłowia podwaja się, a dzielni łowcy zabijają i spieniężają cały przyrost, czyli owe 300 000 tusz smacznej dziczyzny. Z prostego rachunku wynika, że na jednego myśliwego przypadają, co najmniej dwa dziki. Całkiem nieźle jak dla kogoś, kto nie sieje, nie orze i nie karmi trzody. Mamy, zatem odpowiedź na nasze pytanie. Pogłowie dzików powiększa się, bowiem leży to w interesie potężnego lobby myśliwych. Dlatego znajdą oni dziesiątki przeciwwskazań i sposobów, żeby pogłowie dziczyzny nie daj Bóg zmalało, a raczej wzrosło.

Z tego wynika, że protestujący rolnicy wśród myśliwych przyjaciół raczej nie znajdą. Otrzymali za to widowiskowe wsparcie od górników, którzy w protestach i strajkach mocno wyprzedzają cały, związkowy peleton. Ubrani w galowe stroje działacze „ Sierpnia *80” dodali kolorytu kolumnie pojazdów rolniczych blokujących ważną, międzynarodową drogę. Jak się czuli, kiedy się dowiedzieli, że przywódca strajkujących chłopów jest tak naprawdę biznesmenem sprowadzającym do Polski rosyjski węgiel, działa więc na szkodę polskiego górnictwa. Jeszcze gorzej musieli poczuć się strajkujący rolnicy na wiadomość o innych interesach swego przywódcy, który podobno sprowadził 600 ton pszenicy z Ukrainy, przyczyniając się w ten sposób do zmniejszenia popytu i obniżenia i tak niskich cen tego zboża w kraju. Paranoja. Oswojone dziki, dzikie strajki, bezradny rząd. Ochroniarzy jest u nas więcej niż policjantów, a myśliwych od czynnych żołnierzy. Może, więc trzeba podjąć pomysł Magdaleny Ogórek i skoszarować w oddziały owych myśliwych, jako Gwardię Narodową. Tym bardziej, że posiadają już broń i mundury, a wyżywić się na polach i w lasach potrafią. Darzbór.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1761
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1704
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1120
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 958
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1044
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 967
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1031
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 680
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 876
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 410
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 570
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 876
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 569
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Na Podkarpaciu, trochę na południe za Rzeszowem, jeszcze kilka lat temu, nie było żadnego problemu z dzikami. Po prostu ich tam od dawien dawna nie było. Niestety jakieś kilka lat temu pojawiły się całe watahy. Jeden z moich znajomych miał ogród warzywny. Posiał i posadził różne warzywa, które miały posłużyć na całoroczne wyżywienie jego licznej rodziny. Doglądał swoje uprawy, pielęgnował, pielił. ...  wyświetl więcej

Prywatyzowanie resztek majątku narodowego musi zostać powstrzymane. Jest wystarczająco dużo dowodów, że kondycja dużych jednostek gospodarczych nie zależy od siły sprawczej tysięcy właścicieli akcji, a od umiejętności osób zarządzających majątkiem, szczególnie od systemu wartości, którym się kierują. Patologia w spółkach skarbu państwa jest pochodną od patologii naszej klasy politycznej. Sedno pro ...  wyświetl więcej

@Włodzimierz Dajcz: Posłuchaj... trzeba chronić lasy, albo nic nas już nie ochroni http://youtu.be/yl3y42xzoSc

  swistak  (www),  08/02/2015

Polska to dziki kraj

Dobry art ! Kilka wlasnych mysli na poruszony temat !
Ogrodzic sprtywatyzowane lasy, aby dzik z nich nie wychodzil,,,,,,a dziki (wolny) Polak do nich
nie wchodzil !!
Problemy tworza ludzie, a specyficznie grupy o wspolnym zainteresowaniu, jak np. mysliwi.
W Szwecji, kraju o 150.000 km. kwadratowych wiekszym niz Polska zyje c:a 300 wilkow.
Jedni sa za wilkiem inni ...  wyświetl więcej

@zakrawarski: Tak myśliwi to bogaci i wpływowi ludzie. dlatego wybryki na ogół uchodzą im na sucho.

  Kitek,  12/02/2015

Pozostaje tylko wystrzelać myśliwych.

@Kitek: Wystarczy ich ucywilizować.

  Kitek,  13/02/2015

@Włodzimierz Dajcz: Logicznie rzecz biorąc najpierw należałoby spróbować tej metody. Biorąc jednak pod uwagę artykuł i film o opruwaniu ze skóry żywego jelenia, który czytałem to na nic się zdadzą półśrodki.

To cywilizacja dala im te drogie dubeltowki i spowodowala chec zabijania.
Znam jednego adwokata, ktory jezdzi do Afryki i tam za duze pieniadze
kupuje licencje na zabijanie zwierzat.
To bardzo ucywilizowany czlowiek !!

  jagodka23  (www),  17/02/2015

Idąc tym tokiem myślenia powinniśmy odstrzelić więcej zwierząt, ostatnio jakiś dziki pies rozkopał spory dół przed moim domem, nie wiem może kości szukał? Trzeba go odstrzelić

  Marcinw  (www),  23/02/2015

Kiedyś nie było głośno o dzikach, rolnicy sobie jakoś radzili. Teraz to wszyscy tacy rozszczeniowi są bo wybory się zbliżają i wiedzą, że mogą dużo ugrać. Zaraz wyjdą ludzie na ulicę bo deszcz im na ogródku zniszczył marchewki i oczekują odszkodowania a co? nie można? Przecież przy domku jednorodzinnymi płaci się za deszcz który spadł na działkę czyli tzw podatek od deszczówki

@Marcinw: Marcinie, teraz jest nagonka na myśliwych, bo szykują grunt pod nagonkę na leśników, ośmieszając jednych i drugich, którym na sercu leży dobro lasu, chcą sterować opinią publiczną by łatwiej zmienić lasy państwowe na spółkę skarbu państwa, co pozwoli na bankructwo firmy i rozprzedanie... A ludzie głupi jak zwykle, nic nie kumają... http://youtu.be/yl3y42xzoSc

Czytałam gdzieś jakiś czas temu, że niedaleko Białowieży chłopi specjalnie sadzą swoje uprawy pod lasem.... i już się nie muszą martwić o zbiory... kasa sama do nich przyjdzie ;)

  android  (www),  17/05/2015

Wg mnie dzików jest za dużo. W zimie prawie podchodzą pod mój dom.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska