Login lub e-mail Hasło   

Świat po Fukushimie (1)

Właśnie mija czwarta rocznica awarii w elektrowni jądrowej Fukushima Jeden, a za kilka dni, 26 kwietnia rocznica Czarnobyla. Obie katastrofy zmieniły oblicza ziemi, obie zmienił...
Wyświetlenia: 348 Zamieszczono 12/03/2015

Właśnie mija czwarta rocznica awarii w elektrowni jądrowej Fukushima Jeden, a za kilka dni, 26 kwietnia rocznica Czarnobyla. Obie katastrofy zmieniły oblicza ziemi, obie zmieniły stosunek do energii jądrowej, ludzi takich jak ja.

Formalnie jestem elektroenergetykiem, dyplomowanym. Poniosło mnie jednak w kierunku elektroniki i komputerów. W czasie katastrofy czarnobylskiej miałem pod sobą, między innymi, studenckie laboratorium izotopowe i fizyki współczesnej na jednej z uczelni technicznych. Wiarygodnych i uczciwych danych z tamtej katastrofy, nie było i nie ma ! Łatwo było zwalić wszystko na "radziecką" technikę i spać dalej spokojnie na bombie. Czarnobyl nie wpłynął na podniesienie standardów bezpieczeństwa, nie wypracowano nowych metod postępowania. Wprost przeciwnie ! Prowadzono czysto teoretyczne dysputy nad "zupełnie niepotrzebną" ewakuacją ludności. Teoretyczne, bo legalnych, obiektywnych badań prowadzić nie było wolno. W tajemniczych okolicznościach "za pokwitowaniem" znikała aparatura pomiarowa, ta kalibrowana i legalizowana. Po tamtych czasach, słusznie minionych, pozostało mi zamiłowanie do posiadania pod ręką sprawnego sprzętu pomiarowego. Na rynku światowym, w dziedzinie produkcji poręcznego sprzętu do pomiarów radiacji, prym wiodą emigranci rosyjscy. A rynek jest ! Powstał natychmiast
po tym jak uświadomiono sobie ile jest pracujących reaktorów GE Mark 1 (to rynek amerykański). Rejon Fukushimy jest regionem wybitnie rolniczym i rybackim, tu pomiary wprost są koniecznością. Hong Kong, wielki importer żywności, też woli dmuchać na zimne i kontrolować. Widoczny na zdjęciu miernik, zaprojektowany przez Siergieja Władymirowa - nazwany "Radium" - jest reklamowany jako naprawdę kieszonkowy, mieszczący się w kieszeni obcisłych jeansów. Dodatkową zaletą jest możliwość połączenia z komputerem lub smartfonem. Zabawka za sto dolarów ? Niekoniecznie. Ilość danych i gęstość pokrycia terenu przez amatorskie sieci pomiarowe, wielokrotnie przekracza możliwości sieci urzędowych. Najważniejsze jest jednak to, że poprzez wielką ilość pomiarów koryguje możliwe błędy, eliminuje fałszerstwa i wprowadza kontrolę danych urzędowych. 

Już od ponad ćwierć wieku, 26 kwietnia sprawdzam i ładuję swój dozymetr osobisty. Chciałem sobie notować, jak z biegiem lat aktywność maleje, wszystko wraca do normy. Niestety ! Nie wraca.

Podobne artykuły


13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 3177
8
komentarze: 79 | wyświetlenia: 856
111
komentarze: 32 | wyświetlenia: 60295
54
komentarze: 55 | wyświetlenia: 32323
53
komentarze: 68 | wyświetlenia: 31086
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 63171
49
komentarze: 18 | wyświetlenia: 64716
39
komentarze: 50 | wyświetlenia: 23056
39
komentarze: 30 | wyświetlenia: 28566
37
komentarze: 9 | wyświetlenia: 28292
36
komentarze: 37 | wyświetlenia: 23107
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 26192
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Opisz może coś więcej skoro tak długo już się tym bawisz. Mierzysz np. skażenie ryb albo coś takiego?

A tak w ogóle to Fukushima cały czas jest wielkim nierozwiązanym problem. Generalnie jedyne co się zmieniło to to, że w mediach już o tym nie piszą.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska