Login lub e-mail Hasło   

Człowiek, czas i natura

Gdy będziemy mieć przechlapane, to do kogo będziemy mieć pretensje?
Wyświetlenia: 649 Zamieszczono 30/03/2015

Kiedyś człowiek żył w zgodzie z naturą - zabijał żeby zjeść, energię poświęcał na przeżycie i znajdywał też czas na odpoczynek. Także swoje potrzeby zaspakajał jak każdy inny zwierz. Mimo to, będąc obdarzonym większym mózgiem niż zwierzęta człowiek początkową był przekonany o swojej "boskiej" naturze - wierzył, że jest nieśmiertelny. Jednak szybko wyprowadził siebie z błędu po oddanym skoku z wysokiej skarpy. to jednak nie przeszkodziło w tym by czuć się lepszym, "większym" od innych istot żywych. A wszystko przez ten mózg - ale czy na pewno tylko przez to?

Z czasem człowiek się rozwijał - wynalazł koło i coraz więcej narzędzi, które miały ułatwić mu życie. Zaczął poszerzać swoją działalność przez uprawę ziemi, wycinkę drzew i oswajanie zwierząt, nie mniej nadal pozostawał w bardzo bliskiej choć szybko oddalającej się interakcji z naturą.

Po upływie kolejnych lat i eksploatacji tego co natura nam pozostawiła zorientowaliśmy się, że brakuje kilku GATUNKÓW zwierząt - zniszczyliśmy gatunek! Zaczęto więc szybko liczyć zwierzęta danego gatunku by wprowadzić przymusową ochronę, aby nie zabrać naturze wszystkiego.

Obecnie budzimy się, że coraz bardziej brakuje nam coraz czystego powietrza, czystej ziemi, która zapewniła by pożywienie i czystej wody niezbędnej do życia (nie tylko naszego życia ale wszelakiego).

Zaczęliśmy niszczyć wszystko to, co OTRZYMALIŚMY bez naszego wysiłku - po prostu dostaliśmy i nawet nie musieliśmy za to dziękować!

Dzisiaj zastanawiamy się nad tym, jak natura nam się za to wszystko odpłaci - za to, że tak do tej pory bezkarnie bezcześciliśmy  to, co nam dała powierzając w zaufaniu.

Co mamy z naszej działalności? Szybkie samochody, statki powietrzne, statki wodne, kolej, rakiety i ... BROŃ!

Zatem kto będzie pierwszy na drodze do unicestwienia naszego gatunku?

Natura, czy my sami?

A gdy już będzie bliski nasz koniec ...

Kogo mamy za to winić?

Natura miała powód - człowiek swój rozum. Czy zasadnym będzie szukanie odpowiedzialnych za klęskę ludzkości? Czy będzie miało to znaczenie?

Z innej strony ...

Czy bez eksploatacji środowiska naturalnego, niszczenia lasów czy wyniszczania gatunków zwierząt mówilibyśmy o rozwoju intelektualnych i technicznym? Czy moglibyśmy o sobie wtedy mówić "istoty inteligentne"?

Jakby spojrzeć na to wszystko z pkt. widzenia rozwoju technicznego - trudno byłoby wynieść satelitę czy człowieka w przestrzeń kosmiczną, trudno byłoby badać mikroorganizmy, a nawet niewyobrażalne byłoby pisanie na EIOBie.

Zatem czy inteligencja i rozwój zawsze muszą iść w parze z degradacją środowiska czy może jednak można pogodzić jedno z drugim?

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1868
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1003
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1646
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1347
15
komentarze: 134 | wyświetlenia: 2043
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 532
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1129
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 725
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 944
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 876
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1123
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 531
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 842
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  seta1212,  30/03/2015

Słusznie Waść prawisz jak mówił stary bakałarz. wpisując się dziadkowi do sztambucha:
- "Ucz się dziecino ucz,
byś nie zginęła w tłumie.
Nauka to potęgi klucz.
W tym moc kto więcej umie."

@seta1212: nie wiem jak odebrać ten komentarz :-)

Generalnie zastanawiałem się w tym wszystkim ile trzeba poświęcić by powiedzieć "dosyć" dla dalszego destrukcyjnego rozwoju człowieka (destrukcyjnego dla środowiska naturalnego). Czy może jednak dalszy rozwój nie będzie wpływał już destrukcyjnie ale "naprawczo", "kojąco" na naturę? Wszak rozwój i rozum zobowiązują ...

  seta1212,  30/03/2015

@SZKOLENIA.COM:Ależ art jest świetny.Przemawia do serca i rozsądku więc skwitowałem go takim ot-żarcikiem))

Gratuluje artykulu.
Skoro o ekologii mowa...
Podczas mojej pierwszej wyprawy na Antypody przlaczylem sie do miedzynarodowej (australijsko-brytyjsko-amerykanskiej) ekspedycji pracownikow naukowych do tzw. Red Center w okolice miasta Alice Springs.
Po wielogodzinnej jedzdzie po malowniczej pustyni parku narodowego Uluru (oczywiscie w klimatyzowanym busie terenowym o napedzie czt ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: i to jest chyba w tym wszystkim najbardziej niesamowite!

Zjeść tyle ile trzeba a nie do granic możliwości - korzystać z zasobów naturalnych z umiarem dzieląc się z innymi. A jako ludzie posiadający dostęp do różnych produktów żywnościowych i bogactw tym bardziej powinniśmy brać to pod uwagę, że inni tego nie mają a gdy zabierzemy im to co mogliby mieć w postaci tych owoców, to w najlepszym wypadku po prostu opuszczą te tereny nie wracając w to miejsce

@_serpico_: w moim komentarzu nie ma pochwały dla zachowania turystów (sam pewnie zachowałbym się podobnie - aż wstyd się przyznać ) lecz dla tego przewodnika

W każdym bądź razie nadal nie rozstrzygniętą kwestią pozostaje zależność rozwoju człowieka o degradacji środowiska naturalnego. Opisany przykład przez Youngcontrarian pokazuje/uświadamia, że jedną są ludzie chcący żyć na tyle na ile się da w zgodzie z naturą - ale co z ich rozwojem technologicznym? Czy to na nich wymusza konieczność rezygnacji z zapędów poznawczych czy po prostu nie odczuwają takiej potrzeby? A może znają negatywne skutki chęci poznawczych?

@SZKOLENIA.COM:
Na obrone uczestnikow tej wycieczki musze podkreslic, ze po slowach przewodnika natychmiast zrozumieli oni swoj blad i oczywista racje tego starego czlowieka. Ci utytulowani wykladowcy uniwersytetow, autorzy wielu prac naukowych, wladajacy kilkoma jezykami wstydzli sie tego, ze zostali (zupelnie zreszta niezamierzenie) "osmieszeni" (nie wiem czy jest to wlasciwe slowo) przez ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: moim zdaniem każdy ma coś za uszami i każdy dźwiga kilka "zniszczonych drzew" na swoim grzbiecie

@_serpico_: Nie mieszał bym do tego żadnych grup społeczno - ideologicznych. Bycie ekologiem nie oznacza jakiegoś szczególnego dbania o naturę. Co więcej, poruszony temat dotyczy CAŁEJ ludzkości i rozważań na temat zależności między rozwojem intelektualnym/technicznym/kulturowym a deprawacją środowiska naturalnego, którego częścią jesteśmy.

NIE JEST TO ARTYKUŁ dotyczący konkretnej grupy sp

...  wyświetl więcej

@_serpico_: Źle mnie odebrałeś - ja rozumiem potrzebę rozwoju świadomości ekologicznej a to właśnie starają się robić ekolodzy. Nie mniej jednak temat chciałem poruszyć w trochę innym kontekście. Ten sam ekolog, który nas uświadamia jak ważna jest natura, rozdaje ulotki, korzysta z telefonu, komputera, samochodu itp a to wszystko kosztem dobra naturalnego.

@_serpico_: "zniszczone drzewa" były tylko myślą - takim wtrąceniem do zobrazowania problemu globalnie

@_serpico_: i właśnie o to w tym wszystkim chodzi! Tylko czy na drodze tego właśnie rozwoju i korzystania z efektów owego rozwoju możemy się zacząć rozwijać bez negatywnego wpływu na środowisko? Inaczej rzecz biorąc - co będzie pierwsze?
- dalszy rozwój technologiczny ale bez negatywnego wpływu na środowisko?
- "zemsta" natury na rasie ludzkiej przez kataklizmy naturalne?
- zniszczenie człowieka przez człowieka?

@_serpico_: co do Twoich pytań - pewnie, że brałbym samochód (nawet jakby nie był mega wypasiony). ale do pracy ze względów ekonomicznych pewnie dojeżdżałbym autobusem dzięki czemu nie przyczyniałbym się bardziej do negatywnego wpływania na środowisko :-) robiłbym to w sposób minimalny jeżdżąc tym samochodem raz na jakiś czas. Nie mniej jednak ta ingerencja w środowisko byłaby siłą rzeczy.

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  30/03/2015

Bez Boga zawsze trwoga



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska