Login lub e-mail Hasło   

P o c z n i c a

Osobisty pogląd na wydarzenie lat 80-81, odbiegający od obowiązujących obecnych ocen. napisany kilka lat temu z okazji okrągłej rocznicy. Może warto nadal dyskutować?
Wyświetlenia: 607 Zamieszczono 11/07/2015

R o c z n i c a

Trzynastego grudnia 1981 roku wydarzyło się w historii Polski coś osobliwego. Swoistą osobliwością są także wydarzenia sierpnia 1980 roku. Osobliwością nie tylko w historii Polski, lecz i historii Europy. To takie jakby punkty zwrotne. Wydarzenia te można analizować jako elementy procesu historycznego w kontekście analizy marksistowskiej, która to nauka nie jest przecież myślą samodzielną. Jest kompilacja myśli innych filozofów, przede wszystkim Hegla. W wydarzeniach tych ucieleśniła się i potwierdziła ich doktryna. Być może, wydarzenia te można też interpretować w kategoriach myśli Rene Thoma (teoria katastrof). Bo w istocie, na tle bieżącego toku tamtego życia społecznego, wydarzenia te, to prawdziwe "katastrofy" polityczne, które obróciły zwrotnicę toru polskich i nie tylko polskich dziejów.

Oceny wydarzeń polskiego sierpnia 1980 roku jest dość jednoznaczna. Polityczny syndykat władzy obecnej Polski jakiejkolwiek odmiany chętnie powołuje się na tamte wydarzenia, jako genezę swojego obecnego bytu. I tak jest w istocie. Cała dalsza historia jest pochodną tamtych wydarzeń. Natomiast stan wojenny 1981 roku jest oceniany dość powszechnie negatywnie. Niewielu znaczących publicystów i polityków nie ma odwagi odmiennie ocenić tamte wydarzeń . Polityk, chwalący np. stan wojenny (Stan Wojenny?) naraziłby się zapewne na ostracyzm. Na to nikt się nie odważy. Na taką ocenę może pozwolić sobie prowincjonalny, nikomu nie znany profan. I sobie pozwala.

Stan Wojenny był zbawieniem Polski i nie tylko Polski. Dzięki temu wydarzeniu umysły notabli naszej części świata uległy powolnej transformacji . Umysły notabli prawie całego bolszewickiego układu naszej części świata. Można przyjąć z prawdopodobieństwem całkowitym, że bez tej transformacji umysłów, świat bolszewicki albo uległby w sposób chaotyczny destrukcji, co wywołałoby pożogę wojen domowych, albo bolszewicki syndykat władzy w ówczesnym Związku Radzieckim zdecydowałby się na ratowanie układu drogą wojny, jeśli wojny, to światowej? Wypadki w Polsce i Stan Wojenny uświadomiły przywódcom o skostniałych umysłach konieczność przeobrażeń. Ta konieczność dojrzewała. Brak im było pomysłu na formę tych przeobrażeń, potrzebne było całe dziesięciolecie na dojrzewanie tego procesu. To dziesięciolecie podarował im generał Jaruzelski. To dziesięciolecie było swoistą batutą, na którą upadł miękko bolszewizm po wieloletniej ekwilibrystyce polityczno-ekonomicznej. Tego się nie dostrzega.

Polsce Stan Wojenny przyniósł co innego i coś niezwykle cennego. Uchronił Polskę od wojny domowej. Ruscy bali się własnej interwencji i z pewnością nie wprowadziliby swoich wojsk, a tym bardzie wojsk Układu, choć operowali pogróżkami, wysyłali groźne sygnały. Powstanie Warszawskie, tragiczny i wręcz przestępczy błąd infantylnych polityków post-sanacyjnych, być może, choć po wielu latach, oddziałało pozytywnie na naszą historię. Pamięć tego powstania mogła powstrzymywać przywódców Związku Radzieckiego przed interwencją. Tak zapewne było. Dlatego pobudzali generała do własnej interwencji. Zapowiedzi generała, że w razie niepowodzenia poprosi o "braterską pomoc", musiała w istocie ich chyba przerażać, choć miała uspokajać. Bo wejście wojsk "przyjaciół" skończyłoby się totalna jatką i pewnie rozpadem całego obozu. To był za wielki koszt. Te zapewnienia generała były z jego strony także zapewne obronną gra polityczną. Nawiasem mówiąc, czołowym postaciom tamtych wydarzeń po stronie opozycji brak odwagi, by szczerze uzewnętrznić swoje istotne dążenia i oczekiwania, czy motywacje swoich decyzji. Boją się ocen obecnej opinii publicznej.

Do czego dążył Związek "Solidarność" mocą swoich przywódców? Pierwotna formuła "socjalizm tak, wypaczenia nie" była zasłoną dymną rzeczywistych dążeń i oczekiwań przywódców. A te dążenia zostały ujawnione przez Lecha Wałęsę po roku: "zima wasza, wiosna nasza". Dążeniem przywódców, czego oficjalnie nie uzewnętrzniali i nie mogli, było zdobycie władzy i obalenie ustroju. "Obalenie" to eufemizm, którym posługiwali się bolszewicy w swojej nowo-mowie. Ustroju nie da się obalić, ustrój można "zmienić". Ówcześni przywódcy "Solidarności" dążyli do zdobycia władzy i to nie ulega żadnej wątpliwości. Czas to pokazał. Czy do zmiany ustroju konieczne jest zdobycie władzy przez przeciwników politycznych? Ustrój należało zmienić. Mogli dokonać tego sami bolszewicy? Wtedy do tego jeszcze nie dojrzeli.

Tak uczynili bolszewicy chińscy. Mogli wtedy i polscy, dopuszczając jednak do współrządów opozycję. Zabrakło im wyobraźni. Nie nadszedł czas do takiej zmiany! Zatem za zmianę ustroju zabrała się "Solidarność". Musiała jednak zdobyć władzę. I do tego dążyła. Tę władze można było zdobyć wtedy tylko siłą w warunkach rozkładu gospodarki, do czego przywódcy parli. Oby prezydent Lech Wałęsa i inni nie zaprzeczali takim stwierdzeniom. W tamtym czasie to zdobycie było niemożliwe bez siły. Groziła wiec wojna domowa. Bolszewicki syndykat władzy liczył kilka milionów ludzi. Nie można mu odmówić prawo do obrony tej władzy. Szczególnie w warunkach siłowych. Stan Wojenny był zatem nieuchronny. Przerwał spiralę konfliktu. Wielu przyniósł tragiczką odmianę ich życia. Gwałtowne zmiany społeczne zawsze przynoszą indywidualne nieszczęścia. To jest nieuchronne. To są koszty uboczne takich konieczności.

Stan Wojenny odwrócił bieg historii na niedługi czas, ale uchronił Polskę od morza krwi. Wiedział o tym pułkownik Kukliński i powstrzymał się od powiadomienia o mającym nastąpić Stanie Wojennym przywódców "Solidarności". Wiedział przecież i także papież Jan Paweł i powstrzymał się od powiadomienia przywódców "Solidarności" o mającym nastąpić Stanie Wojennym. Co więcej, można założyć, że papież celowo ujawnił w swoim środowisku treść doniesienia pułkownika, uzyskaną od CIO, aby donosiciel, o którym Jan Paweł wiedział, że taki jest w jego otoczeniu, powiadomił o tym przecieku generała.( Papież nie musiał wiedzieć, jak ten przeciek powstał). Jeśli Stan Wojenny jest planowany, to niech zaistnieje jak najprędzej, w imię dobra Polski. Bo Jan Paweł niechybnie zdawał sobie sprawę z grożącego Polsce wielkiego, krwawego niebezpieczeństwa.

Rozważania te maja wszelkie znamiona prawdziwości. Stan Wojenny uchronił Polskę od nieszczęścia, uchronił cały świat od poważnych zawirowań. A uczestnicy tamtych wydarzeń, po każdej ze stron, niechby mieli odwagę ujawnić prawdę o swoich cichych oczekiwaniach, motywacjach decyzji, treści swoich rozmyślań "nocnych Polaków rozmowach" i pozostawili, poza gołosłownymi opiniami i inwektywami, także rzeczowe wypowiedzi. Opinia autora w tamtym okresie była jednoznaczna: ustrój należy zmienić, operował własnym scenariuszem takiej zmiany. Był on jednak wtedy niewykonalny.

UP72156

przedruk z    wwwup72156.blogspot.com

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1395
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 816
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 868
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 738
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 828
13
komentarze: 75 | wyświetlenia: 1156
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 784
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 821
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 957
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 614
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 648
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 687
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Solidarność to było wielkie kłamstwo. Czytałaś 21 postulatów z sierpnia 80? W tamtych latach chodziło nam o godność o " godną płacę za rzetelną pracę", o wolne soboty (niedziele były już wolne), o wcześniejsze emerytury, o wolność słowa. Tymczasem dziś się okazuje że "nasi przywódcy" chcieli obalać system polityczny. Dziś jako jeden z uczestników tamtych wydarzeń, po stronie Solidarności, mógłbym ...  wyświetl więcej

@roszpunek: najłatwiej jest wrzeszczeć, pluć w twarz, obiecywać. Gorzej tak rządzić, aby mądrze pogodzić sprzeczne interesy. Inne oczekiwania będzie miał młody przedsiębiorca, a inne młody pracownik. Zrobisz wszystko co możesz aby byli obaj zadowoleni, a oni potem obaj naplują ci w twarz. Nawet Chrystus wszystkich nie zadowolił mimo, że tkwiły w nim boskie moce.

@Hamilton Starszy: Widać że nie czytałeś 21 postulatów, nikt tam nie obiecywał ułatwień przedsiębiorcom. Dziś panowie typu Komorowski czy Borusewicz odwołują się do etosu, obdarowują się orderami i zaszczytami a ludzie ... czy o taką Polskę walczyli i ginęli górnicy z Wujka? Czy chcieli umów śmieciowych i 1300 zł. na rękę, czy chcieli pracować w soboty i niedziele do 67 roku życia? Naprawdę wierzysz że oddali życie za politykę i obalenie socjalizmu?

Mam ambiwalentne poglądy jeśli chodzi o wprowadzenie stanu wojennego. Bardziej jednak jestem skłonny do zaakceptowania tezy o tym, że wybrał mniejsze zło w tamtej sytuacji. Moja ocena generała w tym zakresie jest jeśli nie pozytywna, to rozumiem jego motywy. Późniejsze prawie 8 lat oceniam jednak zdecydowanie negatywnie. Generał mając prawie nieograniczoną władzę, poza tym, że stworzył warunki do ...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: " Zakaz sprzedaży alkoholu do 13 było idiotyczne. " - a to jest jakaś arcyważna sprawa? W Anglii w pubach alkohol w piątek można zamówić do 23 bodajże a na drugi dzień jest prohibicja - do 12 chyba. Anglicy to też idioci?

@kamil30: to było bardzo mądre i jakże skuteczne. Najwięcej nawalonych było do południa, na przekór. Ilość melin wzrosła wielokrotnie. W mojej klatce na parterze była melina handlująca wódą w dzień i w nocy. Wiedziało o tym każde dziecko, oprócz milicji obywatelskiej, która chlała za darmo. Tak ci brakuje stanu wojennego, zmotoryzowanych chłopców z pałami, kartek na chabaninę, mąkę, czekoladę, proszek do prania, mydło, cukier i papierosy. Tak cię biedaku skrzywdzono.

@Hamilton Starszy: Pytałem o to co ma miejsce w Anglii - co Ty na to? Odpowiesz czy będziesz odwracał kota ogonem?

@kamil30: artykuł jest o stanie wojennym, nie o Anglii. Zaraz zaczniesz mnie pouczać, że w USA była całkowita prohibicja przez 14 lat i pieprzyć o kotach i ich ogonach. W krajach muzułmańskich jest zakaz spożywania alkoholu, ale co to ma do rzeczy.

@Hamilton Starszy: Nie pieprzę tylko mówię/ piszę mistrzu kultury - zadałem Ci konkretne pytanie o współczesną Anglię ( a nie czasy radykalnej prohibicji w USA) na które nie potrafisz odpowiedzieć bo psuję Ci to Twoje "mądrości". Przypomnę jeszcze, że Unia chce zaostrzyć prawo alkoholowe i zwiększyć akcyzę tak, że piwo będzie kosztowało przynajmniej o połowę więcej. I to nie prl. A skoro pouczasz mnie o tym, że art jest o stanie wojennym to sam odbiegłeś od tematu pisząc o alkoholu.

@kamil30: zadałeś pytanie i oczekujesz odpowiedzi. A kim ty jesteś? Moim egzaminatorem? Sam sobie odpowiedz. Nie mam obowiązku odpowiadania na głupie pytania.

@Hamilton Starszy: Nadęty arogant, który nie zna zasad elementarnej kultury a wymaga jej od innych - inni grzecznie odpowiadają mu na jego wnikliwe pytania a kiedy tego samego oczekują od niego to unosi sie dumą.

@kamil30: na które pytanie mi odpowiedziałeś ugrzeczniony znawco kultury? Gdybyś znał zasady elementarnej kultury, to byś wiedział, że arogancją jest odpowiadanie pytaniem na pytanie.

@Hamilton Starszy: Mogę być dla Ciebie głupcem bo mam inne poglądy ale na pewno nie jestem tak nadęty jak Ty. Miłego dnia.

@kamil30: dlaczego masz do mnie pretensje, że masz inne poglądy? To dobrze, że masz swoje. Nie stosuj tanich chwytów polegających na zadawaniu pytań, które nijak się nie mają do istoty sporu.

@Hamilton Starszy: Jakie znowu pretensje geniuszu? Krytykowałeś prohibicję w strasznym prl - u a ja podałem ci przykład, że podobna prohibicja istnieje obecnie w kraju o dojrzałej demokracji- Anglii (W Irlandii chyba jeszcze ostrzejsza). Tylko taki geniusz jak Ty nie będzie widział związku.

@kamil30: stosujesz dość oklepany i prymitywny sposób dyskusji. Usiłujesz sprowadzić swojego oponenta do roli uczniaka, któremu będziesz zadawał pytania. Jeśli nie przyjmie twojej strategii będzie nadętym chamem, a ty wyfryzurowanym, grzecznym i kulturalnym osobnikiem. Jestem za starym lisem na te chwyty. Do tego podajesz przykład pubów w Anglii gdzie zastosowano jakąś formę prohibicji w 2015 r. i ...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: Tylko człowiek z rozdymanym ego może czuć się postawiony w roli uczniaka, kiedy ktoś zadaje mu zwyczajne pytanie. Zadawałeś mi wiele pytań a ja starałem się odpowiadać i nie czułem się tak urażony jak Ty. Kim Ty jesteś, że nie potrafisz traktować rozwówcy jako równego sobie - tylko nieustannie dajesz do zrozumienia, że masz do czynienia z głupcem albo z pajacem - jak w przypadku Marka Lipskiego. Trochę samokrytyki

@Hamilton Starszy: Dodam jeszcze, że pisząc, że nie dasz się postawić w roli uczniaka i że jesteś starym lisem - pokazujesz jak silne masz mechanizmy obronne, kiedy rozmówcę traktujesz jak wroga zamiast być nastawionym choć trochę przyjaźnie - dosyć smutne. Oczywiście mógłbyś napisać i przejaskrawić moją wypowiedź, że to ja szukam przyjaciela i oczekuję nie wiadomo czego - ale już tego nie napiszesz. Tak czy inaczej jesteś już dla mnie bardzo przewidywalny.

  UP72156  (www),  11/07/2015

Tematem wypowiedzi nie była ocena rezultatów procesu historycznego zapoczątkowanego stanem wojennym. Groziła wtedy - według autora - wojna domowa, podobna do tej, jaka toczyła się w latach 40-50-tych. Stan wojenny uchronił Polskę przed tym kataklizmem. I ta teza jest treścią wypowiedzi. Niekorzystne przemiany lat 1989-2015 to rezultat braku programu gospodarczego, wypracowanego przez przyszłych wł ...  wyświetl więcej

@UP72156: zmień tytuł. Pocznica kojarzy mi się z posocznicą.

@Hamilton Starszy: Mi też! Widzisz - chociaż w czymś jesteśmy zgodni i tak samo myślimy.

@kamil30: takich obszarów w których mamy podobne poglądy jest znacznie więcej. I to jest piękne. Jak nudny byłby ten świat gdyby było inaczej. Potakując sobie nawzajem już dawno pourywałyby się nam głowy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska