Login lub e-mail Hasło   

Kulisy kariery Jerzego Urbana.

Gdy ostatecznie upadł rząd, którego Jerzy Urban był tak gorącym orędownikiem, miał on wielu zagranicznych przyjaciół, którzy umożliwili mu zostanie "wielkim biznesmenem".
Wyświetlenia: 960 Zamieszczono 17/07/2015

...

Kulisy kariery Jerzego Urbana.

W latach 60-tych i później istniała taka gazeta (dziennik) pod nazwą "Ekspres Wieczorny". Ukazywał się on w Warszawie po południu, a w oddali od głównego żłobu np. w Gdańsku następnego dnia rano. Dziennik ten miał sobotnio-niedzielny dodatek pod nazwą "Kulisy".

I w tych "Kulisach" pod pseudonimem (nickiem) "Kibic" J. Urban pisał sprawozdania z procesów sądowych. Słowo kibic nie oznaczało niegdyś łagodniejszej odmiany kibola Lechii Gdańsk, tylko faceta, który chodził na rozprawy do sądu z ciekawości. Czyli po to, aby dowiedzieć się, „co w trawie piszczy".

Takie były dawne czasy i ludzie o tym się dowiedzą na studiach. Gdy wreszcie wprowadzą licencjaty z językoznawstwa.

 

... Napisał kiedyś Jerzy Urban, że ktoś zapytał go, – Do jakiego Sądu chodzi? Gdzie takie ciekawe rozprawy się odbywają?

To było w formie żartu i chyba nie było tam odpowiedzi na podchwytliwe pytanie.

Wyjaśnię, o co chodziło. Myślę, że nie mylę się.

Jerzy Urban w ogóle do żadnego sądu nie chodził. Znał tylko trochę obowiązującą w sądach  terminologię i procedury. Urban czytał gazetach rubryki ogłoszeń drobnych i usiłował domyślić się, jakiego rodzaju przekręty proponują czytelnikom niektórzy reklamodawcy. Opisywał te przekręty w taki sposób, jak gdyby sprawy były rozpatrywane przez sądy.

Również pasjonowałem się czytaniem ogłoszeń drobnych i dlatego znałem źródło natchnienia redaktora Urbana.

  

Ogłoszenia drobne były kopalnią wiedzy o rzeczywistości tamtego okresu.

Dziś mogły by być kopalnią wiedzy dla historyków. Niestety, ci historycy (...). - No powiedzmy: wiedzą lepiej.

Także dziś, analizując reklamy TV i inne, można wnioskować o sposobach poszukiwania jeleni. Jerzy Urban  nie pisze dziś na ten temat. Dlaczego? Ówcześni cwaniaczkowie nie byli w stanie zrobić krzywdy Panu Redaktorowi. To była nie ta kasa, co dzisiaj.

 

Jerzy Urban pisał dużo na różne tematy i pisał dobrze (jakościowo). Mimo, że nie posiadał wyższego wykształcenia. A wtedy na studia dziennikarskie można było zdawać egzamin dopiero, gdy posiadało się już dyplom innej wyższej uczelni. Były jednak wyjątki i niektórzy zrobili karierę bez studiów.

Nic w tym dziwnego. - Nie można nikogo nauczyć bycia wybitnym pisarzem albo dziennikarzem.

 

Dodatkowo red. Urban miał bardzo lewicowe poglądy. -  Po 13 Grudnia 1981 roku został niespodziewanie Rzecznikiem Prasowym Rządu w randze ministra (przedtem w ogóle nie było takiego stanowiska) i ikoną Stanu Wojennego. Został znienawidzony przez znaczną część społeczeństwa za manipulowanie informacją, wciskanie kitu podobnego do prawdy i różne inne sztuczki.

Za to samo był podziwiany przez korespondentów zagranicznych, dla których organizował konferencje prasowe. Wszyscy zachwycali się jego profesjonalizmem.

Dzięki temu, gdy ostatecznie upadł rząd, którego był tak gorącym orędownikiem, miał wielu zagranicznych przyjaciół, którzy umożliwili mu zostanie w błyskawicznym tempie wielkim biznesmenem.

  Przeczytaj: >>> Jak żyć w świecie niewiarygodnych mediów

 

Adam Jezierski

...

.

Podobne artykuły


18
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2053
17
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1969
70
komentarze: 34 | wyświetlenia: 10629
43
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6002
33
komentarze: 36 | wyświetlenia: 5234
33
komentarze: 4 | wyświetlenia: 12665
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4897
22
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2395
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17614
16
komentarze: 1 | wyświetlenia: 4949
15
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1441
14
komentarze: 1 | wyświetlenia: 4219
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 12065
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3065
 
Autor
Artykuł



Ale skąd miał pieniądze na założenie gazety? Nie od znajomków z zagranicy. Urban, prywatyzował firmy i ;) być może to on tym znajomym je prywatyzował. I stąd kasa,. A skąd Urban miał luksusową willę za komuny, ukradziono ją komuś, kto wyjechał za granicę. Tak słyszałem i to w różnych miejscach. A sam św niepamięci urban, w dokładnych opowieściach o sobie pomija te tematy i inne, mogące naświetlić ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: Dobre pytania wraz z odpowiedziami.Mieli i mają czołgi dlatego jeszcze decydują w Polsce.Gdyby armia czyli wojsko polskie było po stronie narodu,sytuacja w Polsce,zaskoczyła by zachód i wschód.Ale skąd miał pieniądze na założenie gazety?Z pracy dla KGB?Nie.Od kolegów.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska