Login lub e-mail Hasło   

Sztuka (nie)dostępna

Autor rozprawia nad pojęciem ochrony praw autorskich twórców i artystów w kontekście słów Pani Poseł Śledzińskiej-Katarasińskiej.
Wyświetlenia: 479 Zamieszczono 19/07/2015

Sztuka jest współcześnie pojęciem bardzo szerokim. Sztuką może być dzieło jakiegoś twórcy, wytwór wirtualny, obiekt statyczny, tekst, widowisko, muzyka, nagranie bądź też fizyczne wykonanie. Dostępność do sztuki jest tak szeroka, jak samo to pojęcie. Możemy iść do opery bądź obejrzeć ją na płycie. Możemy iść na koncert bądź zdobyć bootleg, albo posłuchać go w Internecie. Możemy kupić książkę, albo pożyczyć ją skądś. Tego "możemy" możemy wymyślać w nieskończoność. Czy zatem dostęp do sztuki powinien być nieograniczony, czy też w jakiś sposób ograniczony?

Możnaby napisać wiele stron na ten temat, dlatego ograniczę się tylko do kontekstu wypowiedzi Pani Poseł Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej. Stwierdziła ona: "Nie mogę wejść do sklepu, wziąć z półki pary butów i nie zapłacić. To dlaczego mam wejść do sklepu pod nazwą Internet, wziąć film czy książkę i nie płacić." Czy Pani Poseł ma rację? Oczywiście, kraść nie wolno, zabrania prawo i moralność. Ale czy to porówanie jest na prawdę trafne?

Pani Poseł stwierdziła, że istnieje spór otwartystów i artystów. Ci pierwsi chcą nieograniczonego dostępu do sztuki, ci drudzy chcą żyć ze sztuki. Czy jest to spór z góry skazany na beznadziejność i brak rozstrzygnięcia, póki nie zwyciężą ci "artyści", jak uważa Pani Śledzińska-Katarasińska? Oczywiście - nie! Dlaczego? Bo "otwartystów" w takim płytkim znaczeniu możnaby znaleźć chyba tylko w gimnazjum, a wśród tych "artystów" wcale nie ma tak dużo prawdziwych twórców. Reszta społeczeństwa albo nie zajmuje się tym problemem, albo nie ma dostatecznej wiedzy na ten temat. Oczywiście twórcy muszą z czegoś żyć - z tantiemów, z wykonań na żywo, prezentacji etc. Ale jednocześnie protesty w sprawie wprowadzenia ACTA uświadomiły wszystkim, że zbytnie ograniczanie (czegokolwiek, w ogóle) nie prowadzi do niczego dobrego. Należy narysować taką symboliczną "krzywą twórcy" (w nawiązaniu do krzywej Laffera) i wyznaczyć złoty środek, który  wskaże nam, jak należy sprawę potraktować.

Czy karać za łamanie praw autorskich? Tak, ale nie mały muzyczny zespół coverowy, tylko kompozytora dopuszczającego się plagiatu (bez odnotowania oryginalnego autora treści, jeśli jest on znany). Czy karać za publiczne odtwarzanie muzyki? Tak, robiące to radio czy telewizję, a nie mały zakład fryzjerski. Czy karać za wykorzystywanie obrazów bez zgody autora? Tak, ale sieć handlową, reklamową, czy też media, a nie właściciela małego baru, który chciał udekorować ścianę. Czy karać w ogóle? Tak, ale nie z urzędu, ale po wniosku urażonego autora.

Dlaczego uważam, że nie należy karać z urzędu za łamanie prawa autorskiego? Dlatego, że paradoksalnie nielegalne kopiowanie pomaga artystom się wybić. Takie mamy realia, nikt na to nic nie poradzi. Nie znałbym Beksińskiego gdyby nie Internet. Nie poszedłbym na koncert Deep Purple gdyby nie pirackie kasety od taty. A z czego tak naprawdę artysta ma najwięcej pieniędzy? Z wykorzystania jego pracy na żywo. A czemu przywołałem Beksińskiego? Przecież już nie żyje, co mu z tego, że ja pójdę na wystawę jego prac? Ano właśnie - dlaczego w takim razie mamy tak zajadle ścigać kogoś, kto wykorzysta pracę nieżyjącego bądź nieistniejącego artysty? Jemu to i tak nic nie pomoże.

Przesadne ograniczanie dostępu do czegokolwiek, co może być na prawdę przydatne społeczeństwu, prowadzi do rozwoju czarego rynku, co pokazała prohibicja w USA. Przesadne zaliberalizowanie prawa prowadzi do zatarcia granic między rozsądkiem a głupotą. Artysta musi zarobić, ale nadmierne ograniczenie dostępu jedynie utrudni wybicie się młodemu twórcy. Prawo powinno chronić realne interesy artystów, a nie interesy ZAiKSu czy też koleżków rządzących w danym momencie elit.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1474
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1629
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1058
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1008
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 889
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 919
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 971
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 813
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 603
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 945
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 799
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 816
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  nse,  20/07/2015

Czym właściwie jest sztuka ??
Wspólnym dobrem Kultury, czy komercyjnym produktem ??
Jak należy ją traktować, bo jeśli jako komercyjny produkt, to kto zapłaci jeśli produkt przyniesie szkody ??
Czy komercjalizacja sztuki, może przyczynić się do założenia kagańca Artystom i jaki to da efekt ??
A może Artyści to oczy i dusza mające przekazywać w sposób czytelny co widzą i ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: To, czy dany przykład sztuki jest komercyjny, czy nie, w największej mierze zależy od artysty, ale częściowo również od prawodawstwa i podejścia ludzi. Niestety współczesnego społeczeństwa nie uczy się tego, jak korzystać z dóbr sztuki, ale faszeruje się je byle czym, często chłamem i prostactwem. Oczywiście, ograniczanie artysty to krótka droga do upowszechnienia cenzury, ale z ...  wyświetl więcej

  nse,  21/07/2015

@Michał Osika:Jeśli dobrze Cie zrozumiałem, chodzi Ci o społeczne poczucie "smaku " ... ??, bo właściwie od niego zależy poziom Kultury w kontaktach międzyludzkich ??, ... a dokładniej pewne reguły dotyczące form przekazu które są powiązane z okolicznościami w danej sytuacji ??
Gdy okoliczności przekazu wymagają ostrych form dla podkreślenia sytuacji, wtedy łagodzenie zaciera treść przekazu ..., więc w jakich okolicznościach uważasz że ostre formy przekazu są konieczne ??

  nse,  21/07/2015

@Mariusz Kajstura: Ups ... źle sformułowane pytanie zawierające sugestie :( Czy uważasz za konieczne używanie ostrych form przekazu, dla przekazania do dedykowanej grupy odbiorców poziomu zniesmaczenia ??
"Artysta musi zarobić, ale nadmierne ograniczenie dostępu jedynie utrudni wybicie się młodemu twórcy." ... Czy to zmusza Artystę do założenia "kagańca" i wymusza wypowiadanie się dedykowan ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Uważam, że sposób wyrażania zniesmaczenia powinien być zależny tylko i wyłącznie od artysty, tj. artysta powinien działać wedle swoich uczuć i przekonań, a nie wbrew nim. W takim razie użycie ostrej formy przekazu powinno być uzasadnione tylko charakterem twórcy, bo inaczej nie będzie szczere.
Co do "kagańca": niestety współcześnie często artyści muszą tworzyć pod publikę ...  wyświetl więcej

  nse,  21/07/2015

@Michał Osika: Z jednej strony potrzeba wolności wypowiedzi Artystów, a z drugiej komercyjny i Kulturowy "bat" ..., a tak na marginesie zapytam, co myślisz o konieczności kształtowania dobrego poczucia "smaku" i kto do takiego kształtowania "smaku" powinien się poczuwać ??
"Być może na studiach artystycznych powinno się lepiej szkolić artystów w kwestii samopromocji?" ... to mi zapachniało ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Myślę, że ksztażłtowanie dobrego smaku zależy w dużej mierze od państwa. Niby cenzura nie istnieje w postaci tak nachalnej, jak za "komuny", ale nadal sporo zależy od państwa. Państwo powinno promować wzorce stojące na odpowiednim poziomie, które coś sobą wnoszą do społeczeństwa, np. pewne wartości czy tradycję, ale taka promocja też musi być odpowiednia, żeby nie zrazić np. mło ...  wyświetl więcej

  nse,  23/07/2015

@Michał Osika:"Chociaż, szczerze mówiąc, jeśli ktoś jest zaradny, to nie potrzebuje nauki zaradności i sam sobie poradzi i się jakoś wybije." ... promocja jest bardziej sztuką niż nauką, sztuki nie trzeba promować ... jest piękna , albo brzydka ..., inną kwestią są kryteria oceny sztuki, a dokładniej poczucie "smaku" ... Powiadasz Państwo czyli kto ?? ... uważasz że politycy mają dobre poczucie "s ...  wyświetl więcej

  nse,  23/07/2015

@Michał Osika: "Ale aby dojść do takich marzeń należałoby całkowicie zmienić konstrukcję państwa (tak, by ludzi było stać na wspieranie sztuki z własnej kieszeni). " Konstrukcja państwa zależy od polityków, a politycy to ludzie którzy zostali "wypromowani" upodobaniami narodu ..., problem tkwi w ludzkich źle ukształtowanych upodobaniach ... Powstało dodatnie sprzężenie prowadzące do degeneracji po ...  wyświetl więcej

  nse,  23/07/2015

@Michał Osika: Co komu po drogim Winie skoro nie umie go poczuć ?? ..., a nie czuje dlatego bo jego kubki smakowe gównem zostały zamulone :(



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska