Login lub e-mail Hasło   

Znaki czasu – czyli o pojęciu wolności współcześnie

Ludzie często się zastanawiają nad pojęciem wolności.
Wyświetlenia: 1.049 Zamieszczono 20/08/2015

    W naszym kręgu kulturowym, wolność kojarzy się głównie z domniemaną (a tak naprawdę iluzją wolności wyboru), demokracją, liberalizmem, otwarciem granic z szeroką możliwością podróżowania po całym świecie, a także możliwością realizacji własnych pasji i zainteresowań. Każdy z nas rozumie wolność w sposób różnorodny. Przypisuje jej wielorakie znaczenie. Pojęcie wolności przejawia się więc w różnych dziedzinach ludzkiego życia. Obecnie, a także dawniej wśród filozofów, a także wyznawców rożnych religii dominowały odmienne stanowiska i poglądy na temat wolności człowieka. To jak te koncepcje zmieniały się wraz z ewolucją postrzegania świata od starożytności po czasy współczesne można nazwać symbolicznie „znakami czasu”. Pojęcie to zmienia się i ewoluuje wraz z nami – w świecie, który nieustannie się zmienia.

   Co jednak jest w tym wszystkim ważne, to próba postawienia sobie samemu pytania odnośnie własnego życia. Czy faktycznie we współczesnym świecie jest miejsce na pełną swobodę wyrażania siebie? Co powoduje, że tak naprawdę nie jesteśmy do końca zadowoleni z własnego życia. Współczesny świat już od wczesnego dzieciństwa narzuca nam konkretny obraz rzeczywistości, najczęściej do bólu poprawny politycznie, poukładany, monotonny. W tym świecie liczy się zarabianie pieniędzy, kariera, edukacja, zapewnienie sobie i rodzinie ładu i bezpieczeństwa. Świat ten jest też bardzo mocno kontrolowany i manipulowany przez wszelkiego typu mas media. Co ważne ludzie często w pogoni za stabilizacją i ładem (w rozumieniu współczesnych standardów) tak naprawdę zatracają swoją wolność, stając się ofiarą własnych iluzji i pragnień, wywołujących z czasem w wyniku niepowodzeń narastającą frustrację, a także nerwicę i depresję.

    Silny wpływ na postrzeganie wolności ma krąg kulturowy w jakim się urodziliśmy, przebywamy, w jakim wychowujemy własne dzieci. Im dalej na wschód, tym społeczeństwa z reguły stają się bardziej kolektywistyczne, czyli przywiązane do ziemi, tradycji, wartości rodzinnych (często związanych z dominującą religią i panująca wiarą). Jest to społeczeństwo, którego zachowania dążą do utworzenia grupy, kolektywu, gdzie los takiego społeczeństwa będzie uzależniony od czynników zewnętrznych, np. dobrego sąsiedztwa, znajomości, zwierzchnika, a nie od nas samych. Odwrotnie wygląda to w przypadku społeczeństw zachodu, gdzie dominuje pogląd, że nasz los i to jak będzie wyglądało nasze życie zależy tylko i wyłącznie od nas samych – czyli tego, co sami się nauczymy i wypracujemy. Stawia się tu bardziej na indywidualizm, własne kariery, a nie rodzinę. Amerykański rodzic na widok swego dziecka, któremu w danej sytuacji coś się powiodło (np. przezwyciężyło strach) powie „You did it!”. Od dziecka jest więc wpajana mu postawa indywidualistyczna. Rodzic w Polsce, powie swojemu dziecku w podobnej sytuacji „udało ci się!” (czyli na twój sukces wpłynął czynnik zewnętrzny), po pierwsze, gdyż wyrażenie to ładniej brzmi w języku polskim, niż „Zrobiłeś/aś to!”, po drugie, że nasze społeczeństwo kulturowo jest znacznie bardziej kolektywistyczne niż amerykańskie (choć z czasem także to u nas już się zmienia). Jest to czysto związane faktem ciężkiej historii Polski (brak własnego państwa przez 123 lata), a także powstaniu po II wojnie socjalistycznego państwa PRL. Świat jest dziś zagrożony także niewłaściwym rozumieniem wolności, który rodzi współczesne “nowe” totalitaryzmy, być może groźniejsze niż minione. Są to: totalitaryzm bezideowości, skrajnego indywidualizmu, relatywizmu moralnego i konsumpcjonizmu. Postawy takie prowadzą prędzej czy później do wypleniania zawodowego i emocjonalnego, autodestrukcji własnej osoby, a także niszczenia własnego otoczenia.

    Tysiąc lat temu człowiek żył w średniowieczu, czasy te choć okrutne charakteryzowały się jednym ważnym elementem - a mianowicie istota Boga i duchowość człowieka były jasno określone. Następnie zatraciliśmy to poczucie pewności i bezpieczeństwa poszukując dalej, zadano mnóstwo pytań odnośnie funkcjonowania świata i egzystencji ludzkiej. Jak wiemy, do dziś nie udało się odpowiedzieć nikomu na jedno z podstawowych pytań – po co właściwie żyjemy? Obecnie nastawiliśmy się na wykorzystanie otaczającego nas świata, aby uczynić nasze życie wygodniejszym, łatwiejszym, mniej skomplikowany. Zorganizowaliśmy rolnictwo i przemysł, wielkie domy handlowe i sieć dystrybucji ogromnych ilości dóbr materialnych, a i tak mnóstwo ludzi na świecie głoduje, na co dzień boryka się ze skrajnym ubóstwem. Postęp technologiczny jest tak szybki, że osoby starsze (a nawet te młodsze) nie nadążają za nim. Czują się zagubieni we współczesnym świecie.

    Warto więc się zastanowić. Co prawda nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie „po co tak właściwie żyjemy”. Problem w tym, że nas obsesyjny pęd do ujarzmiania przyrody doprowadza nas samych, a także środowisko naturalne naszej planety na skraj degradacji. Ta obsesja, nałóg, jest jednak uleczalna, gdy człowiek choć na chwilę zatrzyma się i zastanowi się nad własnym życiem. Warto więc wybrać się jakieś zaciszne miejsce, pośród przyrody, lasów, łąk, gór, jezior, morza i lasów, tam gdzie jest dużo zieleni, by w samotności (lub też w grupie) odbudować własne ja. Człowiek, który znalazł się w pustce egzystencjalnej. Pozostawiony sam sobie, odarty z wszelkich wartości, nigdzie nie znajduje oparcia. Można więc poszukać takiego miejsca, gdzie w grupie, metodą wzajemnych konsultacji i współpracy można przeanalizować swój problem i dojść do metod jego rozwiązywania. Nie gwarantuje to sukcesu, jednak może sprawić, że zaczniemy postrzegać siebie i własne otoczenie jako coś bardziej wartościowego, godnego uwagi.

prof. dr hab. Jaroslav Bahriy i zespół ośrodka Mental Relax House Fundacji Vitatherapy

Turawa, woj. opolskie

Podobne artykuły


6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 5112
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 16671
72
komentarze: 23 | wyświetlenia: 162465
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22375
41
komentarze: 44 | wyświetlenia: 26438
32
komentarze: 10 | wyświetlenia: 16405
31
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6836
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5291
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4112
19
komentarze: 9 | wyświetlenia: 13054
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7135
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 4512
17
komentarze: 10 | wyświetlenia: 14293
 
Autor
Artykuł



Bardzo ciekawy materiał.

Zwróciłem szczególną uwagę na to zdanie: "Współczesny świat już od wczesnego dzieciństwa narzuca nam konkretny obraz rzeczywistości". Dlaczego akurat na to? Bo to stwierdzenie determinuje w mniejszym lub większym stopniu dalsze rozważania a samo w sobie zawiera pewną nieścisłość.

Niezależnie od tego, czy żyjemy w epoce kamienia łupanego, w starożytności, śr

...  wyświetl więcej

@martam: "Wolność - w skrócie: co nie jest zabronione jest dozwolone oraz moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka. Warto o tym pamiętać."...

Artykuł napisany prostym ale przystępnym językiem. Opisuje ważne sprawy, które bądź co bądź dotyczą każdego z nas.

Do autora artykułu informacyjnego.Przejrzałem stronę fundacji podanej w notce.Nie wiem jak jest w Polsce, ale superwizja jest obowiązkowa w EU zachodniej dla urzędników państwowych na określonych stanowiskach, dla nauczycieli, policjantów, pracowników socjalnych. żołnierzy,wywiadu, strażaków ,lotników polityków co najmniej raz na 2 lata.Dlaczego o tym piszę ,pomimo,że tematem jest "o pojęciu wolno ...  wyświetl więcej

  awers,  24/08/2015

Na wolność wciąż jest zastawianych mnóstwo pułapek, a kiedy się pomyśli o skali handlu ludźmi w samej Europie, to zdobycze cywilizacji wydają się sklepem zabawkarskim. Czy ta fundacja to nie kolejna próba robienia czegoś z niczego?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska