Login lub e-mail Hasło   

AdNovum:Wojna domowa na Ukrainie 26.08.2015r.- 188 dzień od nowego rozejmu.

Trwa wojna na Ukrainie o miliardy Euro dla miliarderów .Trwa krwawa wojna o złoża na Ukrainie i o złoża w Rosji . Mieszkańcy Ukrainy cierpią. Kiedy zapanuje pokój ?
Wyświetlenia: 772 Zamieszczono 27/08/2015

„Myślenie, że można zbudować Europę przeciwko Rosji, jak chce tego parę krajów UE niedawno przybyłych do naszej wspólnoty, to tragiczny błąd”– powiedział szef włoskiego rządu Matteo Renzi  podczas zjazdu katolickiego ruchu „Komunia i Wyzwolenie”.

Ciekawe o jakich krajach myślał Matteo Renzi mówiąc powyższe słowa?

Otóż te „parę krajów UE niedawno przybyłych do naszej wspólnoty”, to: Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia, Malta, Cypr, Bułgaria, Rumunia i Chorwacja.

Po dokonaniu selekcji wśród państw „niedawno przybyłych” do UE pozostają następujące kraje usiłujące „zbudować Europę przeciwko Rosji”: Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Bułgaria, Rumunia i ewentualnie Chorwacja. Jak widać zdecydowana większość państw bojowo nastawionych przeciwko Rosji wywodzi się z tzw. obozu krajów demokracji ludowej.

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że są to same „potęgi” tak militarne jak i gospodarcze, które dodatkowo mają „wiele” do powiedzenia w strukturach państw członkowskich UE.

Jako, że pozycja polityczna tych krajów jest bardzo skromnego formatu, zaś gospodarki i siły militarne są nieliczącym się marginesem w całej strukturach UE i paktu NATO, można wysnuć wniosek, że ich siłą jest wyłącznie bezwzględne podporządkowywanie się polityce Stanów Zjednoczonych, które za ich pośrednictwem usiłują wpływać na europejskie kondominium.

Dowody spolegliwości władz wymienionych wyżej krajów jest dość, ale bardzo charakterystyczny jest ostatni epizod, polegający na propozycji złożonej przez ledwo co rozpoczynającego swoją kadencję nowo wybranego prezydenta Polski Andrzeja Dudę, który zapomniał zapewne o przyrzeczeniach socjalnych składanych swoim wyborcom, ale za to zajął się z mety sprawami, które nasz kraj ani ziębią ani grzeją, ani nie ma na nie wpływu, czyli pośrednictwem w rozwiązaniu konfliktu wewnętrznego na Ukrainie.

Dowód ten polega na tym, że z nami jako z „mocarstwem regionalnym” nikt liczyć się nie będzie, ale przy protekcji i namowie Stanów Zjednoczonych możemy odegrać przypisaną nam za oceanem kolejną rolę.

Tym razem chodziło o to aby wetknąć patyk w szprychy toczącemu się  obecnie jak po grudzie procesowi wdrażania porozumień pokojowych podpisanych w Mińsku, którego pomysł polegać miał na dalszym ich przedłużaniu w połączeniu z rozmydlaniem meritum problemu. W ten sposób Polska, jak i zaproponowane przez nią „kraje sąsiedzkie” stałyby się skutecznym narzędziem wpływającym na opóźnianie i sabotowanie procesu pokojowego toczącego się w pertraktacjach Mińskich. Wpływ zaś ten nie polegałby na przyśpieszeniu czy też skutecznym rozwiązywaniu wewnętrznych problemów Ukrainy, tylko skutek jego byłby odwrotny.

Oczywiście kraje-  formatu normandzkiej czwórki- uczestniczące w procesie mińskich rozmów pokojowych od razu zorientowały się jaki prawdziwy cel przyświeca propozycji złożonej przez polskiego prezydenta. I nawet Ukraina, która obecnie nie życzy już sobie mieszania się w jej wewnętrzne sprawy przez Polskę (pomna poprzednich doświadczeń z byłym ministrem SZ Radosławem Sikorskim i obiecywanych później gruszek na wierzbie) jeszcze w trakcie ostatniego spotkania w Berlinie z Angelą Merkel i Françoisem Hollande, słowami ukraińskiego prezydenta Petro Poroszenki bardzo jasno określiła wobec tej propozycji swoje stanowisko:

„Nie potrzebujemy nowych formatów. Mamy format miński i format normandzki; w ich ramach możemy dyskutować o wszystkim.”

Jak sądzić można ukraiński prezydent doszedł wreszcie do wniosku, że rozszerzanie nacisków ze strony Stanów Zjednoczonych na kształt i przebieg toczących się rozmów pokojowych w Mińsku i tak już jest za duży, więc aby zachować równowagę, wystarczy taka formuła jaka obecnie się ukształtowała.

Możliwe również jest, że Poroszenko czując się zdradzony przez władze Stanów Zjednoczonych, które poza gołosłownymi deklaracjami i obietnicami nie zrobiły nic więcej aby realnie pomóc Ukrainie, usiłuje teraz lawirować wśród przywódców czołowych państw UE, z tamtej strony dostrzegając- w myśl zasady, że  „bliższa ciału koszula”- możliwość ugrania czegoś konkretnego dla Ukrainy.

Bo co obecnie mogą oferować Ukrainie Stany Zjednoczone poza dalszą eskalacją konfliktu wewnętrznego w tym kraju i ewentualnym wyciąganiu co smaczniejszych kąsków z gospodarki ukraińskiej?

Otóż nic, więc szanse na to, że jednak coś uda się osiągnąć istnieją wyłącznie przy współpracy z wiodącymi krajami UE, a do nich- „niedawno przybyłe” kraje do wspólnoty europejskiej- nie należą, bo są za słabe i nie mają realnego wpływu na kształtowanie się nowego europejskiego ładu

Tym samym Poroszenko pragmatycznie ocenił, że również z ich strony, podobnie jak ze strony USA, nic korzystnego dla Ukrainy nie może już więcej, ponad to co osiągnął, oczekiwać.

Tak więc po raz kolejny prysł, jak bańka mydlana, mit o roli Polski jako „mocarstwa lokalnego”, które będzie w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej kształtować rzeczywistość polityczną, bo okazało się, że Polska jest tylko słabym krajem, o którym- gdy nasz kraj przyłączył się pod naciskiem amerykańskim do grupy państw popierających wojnę w Iraku- francuski prezydent Jacques Chirac powiedział, że:

„Stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho”

I taka właśnie z pragmatycznego punktu widzenia jest nasza rola; „siedzieć cicho” i korzystać z dobrodziejstw gospodarczych jakie zapewnia nam nasze położenie geograficzne i przynależność do grona państw UE.

Ale oczywiście naszym elitom politycznym taka rola nie pasuje, bo ich ambicje oparte na urojonych mirażach, są daleko bardziej idące.

Wynika to z prozaicznego powodu, który wynika z tego, że jeśli nie mogą i nie umieją popisać się umiejętnością dobrego rządzenia w kraju, zapewniając w ten sposób bogactwo Polski i dostatek jej obywateli, poszukują innych możliwości samorealizowania swych chorych ambicji, a ten cel można tylko osiągnąć brylując na zagranicznych salonach.

Prawda zaś jest taka, jak ją określił dosadnie Jacques Chirac, mówiąc, że mamy „siedzieć cicho”, i jak jednoznacznie dał do zrozumienia w poniedziałek w Berlinie Petro Poroszenko, że Ukraina ma w głębokim poważaniu propozycje polskiego prezydenta.

Tak więc panie prezydencie RP, proszę się wziąć za realizowanie obiecanek wyborczych, a wielką politykę zostawić wielkim, bo w innym przypadku nasz kraj ponownie się stanie pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej.

***

Kończąc dzisiejszy wstęp przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Wczoraj już w godzinach popołudniowych ukraińska artyleria rozpoczęła ostrzał celów cywilnych w rejonie Doniecka. I tak około godziny 16:00 zostało ostrzelane osiedle podmiejskie Staromichajłowka w dzielnicy Kirowskiej. Na skutek tego ostrzału zginął jeden cywil.

Już od godziny 14:30 w dniu wczorajszym w rejonie osiedla Staromichajłowka doszło do ostrych starć z atakującym tam ukraińskim wojskiem. Walki prowadzono przy użyciu moździerzy, ciężkich karabinów maszynowych i granatników.

Później walki rozpoczęły się tam na nowo,  gdy ukraińskie wojsko od godziny 21:09 zaczęło ostrzeliwać pozycje obronne sił powstańczych. Ostrzeliwana również była po godzinie 22:20 droga w okolicy osiedla Trudowskiego i prowadzono działania wojenne na linii miejscowości Marinka-Gieorgiewka. Po godzinie 23:05 walki jeszcze bardziej stały się intensywne w wyniku skutecznego odpierania ataków ukraińskiego wojska:

Wczoraj i dzisiejszej nocy w Gorłówce było względnie spokojnie, tylko na jej zachodnich, południowo-zachodnich i północnych obrzeżach dobiegały odgłosy toczących się walk. Odgłosy szczególnie intensywnych walk przy użyciu broni ciężkiej dochodziły z kierunku miejscowości Szumy.

 

W rejonie frontu południowego ukraińska artyleria przeprowadziła wczorajszej nocy około godziny 00:30 ostrzał  miejscowości Szirokino i Sachanki:

Natomiast w tym samym rejonie frontu, dziś nad ranem około godziny 03:00, ukraińskie wojsko przy użyciu ciężkiej artylerii przeprowadziło ostrzał miejscowości Telmanowo, w wyniku czego uszkodzone zostały trzy domy.

Na odcinku frontu ługańskiego według komunikatu przekazanego przez przedstawiciela dowództwa ługańskich sił zbrojnych, od godziny 06:00 24 sierpnia do godziny 06:00 25 sierpnia, ukraińskie wojsko cztery razy naruszyło warunki zawieszenia broni.

I tak:

Pomiędzy godzinami 19:10 a 19:40 ukraińskie wojsko ze stanowisk ogniowych rozmieszczonych na wzgórzu 282,1 ostrzelało intensywnie przy użyciu czołgów i moździerzy kaliber 120 mm okolice miejscowości Sanżanowki.

Około godziny 19:10 ukraińskie wojsko przy użyciu czołgów przeprowadziło ostrzał z kierunku miejscowości Swietłodarsk na obrzeża wsi Łozowoje.

Pomiędzy godzinami 21:50 a 22:05 ukraińskie wojsko przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm ostrzeliwało z kierunku miejscowości Szczastie rejon strategicznego skrzyżowania dróg koło miejscowości Oboznoje.

Następnie w godzinach 23:00-23:45 ukraińskie wojsko przy użyciu moździerzy kaliber 120 mm z kierunku miejscowości Troczkoje ostrzeliwało okolice wsi Wiesiełogorowki leżącej na obrzeżach Pierwomajska.

Dziś w godzinach wczesnorannych ukraińskie wojsko przy użyciu ciężkiej artylerii ponownie przeprowadziło ostrzał miejscowości Sanżarowki i Łozowoje.

Wczoraj w nocy dwukrotnie o godzinie 21:40 i 22:30 ukraińskie wojsko z kierunku wsi Tiła leżącej koło Stanicy Ługańskiej przeprowadziło ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm okolic pomnika Kniazia Igora.

Natomiast ze wzgórza 175,9 o godzinie 22:40 ukraińskie wojsko przy użyciu opancerzonych wozów bojowych i działek przeciwlotniczych ostrzelały okolice uroczyska Suchodoł.

Nie ma informacji o ofiarach wśród ludności cywilnej i po stronie powstańców.

Reasumując:

Jak na razie, pomimo znacznej koncentracji sprzętu, broni i wojska, przez ukraińskie dowództwo wojskowe w pobliżu linii frontu- nadal trwa względna cisza, zaś sytuacja od strony sił powstańczych jest utrzymywana pod całkowitą kontrolą. Próby przebicia się wojska ukraińskiego przez linię frontu są, przy znacznych stratach, udaremniane. Ukraińska artyleria obecnie kieruje swój ogień w kierunku punków oporu sił powstańczych usiłując w ten sposób rozpoznać ich lokalizację. Ostrzały te nie powodują na ogół strat po stronie powstańców, natomiast przypadkowymi ofiarami jest ludność cywilna.

Nadal ukraińskie władze nie podjęły decyzji o rozpoczęciu nowej ofensywy w Donbasie, konsultujące się intensywnie w tej sprawie z partnerami zagranicznymi. Wiadome jest, że w Berlinie Petro Poroszenko nie dostał zgody na rozwiązanie problemu ukraińskiego na drodze agresji militarnej. Tak więc wszystko obecnie zależy od tego jakie decyzje zostaną podjęte za oceanem.

***

Na koniec kilka zdjęć:

Sewierodonieck- wystawa z karykaturami Putina.

Pozdrawiam.
Autor:

https://adnovumteam.wordpress.com/2015/08/26/wojna-domowa-na-ukrainie-16-08-2015r-188-dzien-od-nowego-rozejmu/

P.S.

Mini Komentarz.

Autor  AdNovum,  dziennikarz, bloger  prowadzi   blog,  na temat  wojny na Ukrainie. Z  video i  filmami.

Z gigantycznymi odsłonami. Zapraszam  serdecznie.

Podobne artykuły


15
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2155
21
komentarze: 14 | wyświetlenia: 66065
17
komentarze: 0 | wyświetlenia: 35948
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 12926
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 26694
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 13829
59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 14525
15
komentarze: 0 | wyświetlenia: 4156
31
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5925
28
komentarze: 59 | wyświetlenia: 17178
22
komentarze: 17 | wyświetlenia: 4237
22
komentarze: 21 | wyświetlenia: 5801
21
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4294
19
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2528
 
Autor
Dodał do zasobów: Marek Lipski
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska