Login lub e-mail Hasło   

Moje książki

Książki...Są odrębnymi światami, z własnymi prawami fizycznymi, własną energią, rozkładem prawdopodobieństwa i miejscami niedookreślenia. Książki - myślę tu przede wszystkim o p...
Wyświetlenia: 1.308 Zamieszczono 28/11/2015

Znalezione obrazy dla zapytania książki

Książki...Są odrębnymi światami, z własnymi prawami fizycznymi, własną energią, rozkładem prawdopodobieństwa i miejscami niedookreślenia. Książki - myślę tu przede wszystkim o powieściowej fikcji literackiej - zwielokrotniają nasze egzystencjalne doświadczenia i jej podstawowe parametry: czas i przestrzeń. Czytając książki, żyjemy wielokrotnie.

Rodzice muszą bacznie obserwować, jaką książkę bierze do ręki ich pociecha, ponieważ pierwsza lektura pozostawia silne i trwałe ślady na psychice. Świat przedstawiony w książce staje się częścią, i to częścią szalenie ważną, świata wewnętrznego. Przygody bohaterów, ich doświadczenia, przeżycia i relacje ze światem  stają się nieusuwalną częścią połączeń neuronowych w mózgu.

Znalezione obrazy dla zapytania tarnina jerzego szczygła

Mój pejzaż czytelniczy został ukształtowany w wieku bodajże pięciu lat. Jako dziecko dopadało mnie wiele chorób, w związku z tym często musiałem pozostawać w łóżku, czego szczerze nienawidziłem. Z ciekawości i nudów szybko poznałem litery alfabetu i nauczyłem się czytać. W wieku pięciu lub sześciu lat (ale na pewno nie więcej, bo do szkoły jeszcze nie chodziłem) przeczytałem swoją pierwszą książkę. Mój Boże! Gdybym wówczas miał dzisiejszą wiedzę i świadomość! Ową książką była powieść Jerzego Szczygła pt. "Tarnina". To historia kilku chłopców uwikłanych w doświadczenia II wojny światowej. Nie wielkiego, prosta historia - ani to wielka literatura, ani oryginalny temat. Jednak była to książka pierwsza i ten właśnie fakt ma tutaj fundamentalne znaczenie. Kiedy czytałem o losach chłopców, ich niezwykłych przygodach, ukrywaniu się przed wrogiem w chaszczach tarniny - ja sobie tego świata nie wyobrażałem. Nie! Ja w tym świecie byłem fizycznie. I gdyby moja mądra i święta matka wiedziała, co się ze mną dzieje, pewnie wrzuciłaby tę książkę do pieca. Ale mój gorączkowy stan przypisywała chorobie. Do dziś pamiętam strach, który mi wówczas towarzyszył; zwierzęce odruchy każące walczyć o przeżycie lub uciekać.

W jakiś tajemniczy sposób pierwsza książka pociąga za sobą następne, podobne, wibrujące w tych samych energiach. Zaczyna działać lekturowe fatum. To jego działaniu należy - jak mi się zdaje - przypisać, że "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego przeczytałem kilkadziesiąt razy. Znam tekst niemal na pamięć. Potrafię w pamięci odtworzyć te najbardziej nawet subtelne poruszenia duszy bohatera, zracjonalizować jego motywację itp.

Jeżeli pozostaniemy w obszarze logiki racjonalności, rozumowaniu Rodiona niczego nie możemy zarzucić. Alona Iwanowna jest starą, złą kobietą, która żeruje na krzywdzie ludzi. Lichwa jest jedną z najbardziej nikczemnych rzeczy, ponieważ polega na niesymetryczności handlowej transakcji. Lichwiarz kupuje za marne grosze wartościowe przedmioty od ludzi, którzy znaleźli się w beznadziejnej sytuacji materialnej i w związku z tym sprzedawać muszą. Kupujący wie o tym doskonale i wiedzę tę wykorzystuje bezwzględnie. Złota papierośnica warta 100 rubli musi zostać oddana za rubli 5. A jeśli nie zgodzisz się na proponowaną ceną, przyjdziesz jutro i dam ci tylko 3 ruble. Tak to działa!

Znalezione obrazy dla zapytania zbrodnia i kara

Wyeliminowanie lichwiarki należy pojmować zatem jako początek naprawy świata. Kiedy już jej nie będzie, nikomu nie zrobi krzywdy, nikogo już nie wykorzysta. Ale jest jeszcze jedna kwestia będąca organiczną częścią planu Raskolnikowa. Pieniądze i cenne przedmioty gromadzone przez starą jędzę w sekretnych zakamarkach jej mieszkania można wykorzystać do tego, by budować inny porządek rzeczywistości - bazujący na dobru i sprawiedliwości. Korzyść jest - jak widać - podwójna: nie istnieje już podmiot generujący zło, a efekty owego zła mogą służyć dobru. Co należy uczynić, by tę podwójną korzyść osiągnąć? Trzeba się odważyć! Znaczy to - nie bać się własnego sumienia, nie bać się opinii innych ludzi, odrzucić normy moralne, które w tym przypadku - paradoksalnie - ugruntowują zło świata. Trzeba się odważyć! Przekroczyć niewidzialną granicę, która powstrzymuje zwykłych ludzi, ale która nie może być przeszkodą dla ludzi niezwykłych. Zamordowanie człowieka jest takim właśnie przekroczeniem, antropiczną transgresją. Odwaga czynu jest zapoczątkowaniem drogi wiodącej pod prąd, po której porusza się Nietzscheański nadczłowiek.

 No właśnie! Istnieje jednak jeszcze porządek moralny. Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie - pisał Kant. Niebo gwiaździste wyznacza porządek konieczności, prawo moralne - porządek wolności. Książka funkcjonuje bez wątpienia w tym ostatnim. Takie jest przynajmniej powszechne przekonanie. Zadajmy sobie jednak pytanie, które tylko na pozór ma charakter paradoksalny. Czy to my wybieramy książki, czy książki wybierają nas? Im bardziej intensywne są moje zatrudnienia czytelnicze, tym bardziej przychylam się do tej drugiej opcji. Czytasz, miej świadomość, że nie ma w tym żadnego przypadku.

Inną książką, którą czytałem wiele razy, jest powieść Malcolma Lowry'ego "Pod wulkanem". To historia brytyjskiego konsula w Meksyku, która w całości ma charakter alegoryczny. Autor napisał, miedzy innymi, tak: Gdyby świat wytrzeźwiał na trzy dni, umarłby z powodu wyrzutów sumienia. Konsul pije, podążając ku zatraceniu.

koniec cz. I cdn.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1717
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1828
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1127
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1053
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 974
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 973
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 692
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1039
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 889
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 587
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 423
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 602
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  28/11/2015

Czytanie książki jest jak spotkanie ponad czasem z drugim człowiekiem, jest zanurzeniem się w jego świat. Emocje towarzyszące lekturze są czasem tak silne jak podczas rzeczywistych zdarzeń. Zatem czytając, żyjemy po wielokroć.

@greenway: Każda książka wytwarza właściwe sobie pole energetyczne.

  mojra  (www),  29/11/2015

@Jan Stasica: dlatego polecam Marię Valtortę" Poemat Boga Człowieka" i "Cyberiadę" Lema.

  greenway,  29/11/2015

@Jan Stasica: Zgadza się, ale od czytelnika a raczej jego gotowości zależy czy owe pole zadziała. Czyli objawi swoją moc. Kłania się zjawisko rezonansu.

@greenway: Dokładnie tak, wibracje mogą przybierać różne częstotliwości.

  zzosia,  29/11/2015

Kocham Cię za ten artykuł...:)). Ludzie, którzy nie czytają książek są bardzo "ubodzy"...

@zzosia: Dzięki za dobre słowo.

  Henear,  29/11/2015

Mam taką jedną książkę, nie jest wcale jakaś wybitna czy nadzwyczajna ale ma w sobie coś co przemawia bezpośrednio do mnie, jest to "Szus" Irwina Shawa, wracam do niej co parę lat i poznaję na nowo.
Dziwne uczucie zaprzyjaźnić się z książką ;)

@Henear: Użyłeś słowa, którego szukałem. "Przyjaźń". Fantastyczne!

Janie, co sadzisz o "Idiocie". Wybacz mi banalne i byc moze retoryczne pytanie... Czy powiesc wywarla na Tobie jakikoilwiek wplyw?

@youngcontrarian: Zadałeś mi temat trudny, bo odpowiedź wymagałaby osobnego eseju. Ale krótko - tak! Przy czym nie jakikolwiek, lecz ogromny. Wiesz, ten święty Idiota (ta duża litera to nie przypadek) to jednocześnie cały światopogląd. Święty epileptyk, który jednocześnie poddaje egzegezie stan myśli i ducha skazańca wiezionego na egzekucję (znał to, jak wiesz pewnie, z autopsji, bo sam stanął prz ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Przypuszczasz, ze Dostojewski w swoim genialnym szalenstwie
przewidzial dojscie Kaczynskiego do wladzy ?
I stad tytul ??

@youngcontrarian: Z tym Janem to badz bardziej szczgolowy.
Na tutejszym padole jest godz 19,30 w niedziele wieczorem, a na twoim ?
Spisz ?

@Jan Stasica:
Janie, kazdy czlowiek czytajacy "Idiote" ma ambiwalentny stosunek do postaci ksiecia Myszkina... dla mnie swoistego rosyjskiego Don Kichota

Podejrzewam jednak, ze kazdy wrazliwy czytelnik ze "sklonnosciami" humanistycznymi z oporem, podswiadomie uosabia sie z nim. Wszyscy - niezaleznie od wieku - czasami zachowujemy sie jak dzieci.
Zauwazam pewne analogie ze swi

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Co do zbawiającego świat piękna, nie mam żadnych wątpliwości. Zresztą ta intuicja pojawia się również u Audena, który pisał, że poezja ocala. A Myszkin? Dla mnie bardziej Chrystus rosyjski niż Don Kichot.

@youngcontrarian: O jednej kwestii zapomniałem, może podświadomie.Mam wrażenie, że ja w moim codziennym życiu jestem traktowany jak pożyteczny idiota. I codziennie na tym tracę. Tracę jednak w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.

@_serpico_: "Głosił tezę o rosyjskim „posłannictwie” historycznym i religijnym"
----------
Historyczne kulturalne poslannictwo Rosji wyrazone slowami Dostojewskiego
Putin zastapil dzielami z osiagniec nowzytnych jak: SU-24...T-90...S-400... Grad.......
oraz wielka ilosc innych dziel sluzacych do spelnienia poslannicta Rosji w dziedzinie
zapewnienia dobrobytu i sw ...  wyświetl więcej

@Jan Stasica:
Janie, moze nie jest tak zle... "Idioci" (z duzej litery) sa notorycznie (i beztosnie/bezczelnie) wykrzystywani przez pseudoprzyjaciol a nawet czlonkow rodziny... ale maja za to waski ale bardzo oddany/wierny krag (bezwarunkowych) przyjaciol i sojusznikow i na dluzsza mete ich wizja swiata zawsze zwycieza... Maja zdecydowanie najwieksze szanse na doznanie PRAWDZIWEJ MILOSCI. ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Wąskie grono o.ddanych przyjaciół - to pocieszjące.

Bardzo ciekawy, pełny mądrych emocji i ocen, i dobrze napisany artykuł. Gratuluję.

  Hamilton,  30/11/2015

Moja fascynacja Dostojewskim zaczęła się gdy miałem chyba 16 lat. Czytałem "Zbrodnię i karę" i nie byłem dwa dni w szkole. Moja wychowawczyni (polonistka) zapytała mnie o usprawiedliwienie. Powiedziałem prawdę, że w zderzeniu z tym tekstem szkoła wydała mi się nudna. Zapytała co najbardziej mi z tego utkwiło w pamięci. Odpowiedziałem, że pytanie, czy wolno nam mordować w imię wyższych idei. I jaki ...  wyświetl więcej

@Hamilton Starszy: Jest takie zdanie w "Braciach Karamazow": "Jeżeli Boga nie ma, to co ze mnie za generał".

  Hamilton,  30/11/2015

@Jan Stasica: nigdy nie twierdziłem, że Boga nie ma. Nie wierzę po prostu w Boga, który potraktuje kogokolwiek gorzej niż ja swojego psa. Nie pozwoliłbym go torturować nawet gdyby mnie dotkliwie pogryzł. Taki Bóg potrzebny jest tym, którzy dobrze żyją żerując na ludzkim strachu.

@Hamilton Starszy: To też ja do czego innego; do tego fragmentu Twojego komentarza, w którym piszesz o wyższych racjach, dla których można zabić. Klęska Raskolnikowa polegała na tym, że moralnie nie udźwignął czynu, którego się dopuścił, a raczej świadomości, że znalazł się - jako zabójca - poza przestrzenią społeczną. Tak jak Kain, który stał się nietykalny - ja tu dostrzegam ciekawą analogię pomiędzy bohaterem Dostojewskiego a zabójcą swego brata z Księgi Rodzaju.

@Hamilton Starszy:
Też czytałem i nie doczytałem „Zbrodni i kary” do końca, gdyż tekst mnie znudził. Odpowiedź o moralności samego postępku? To oceniłem już na początku i dalej było tylko jego oczyszczanie siebie z odpowiedzialności za planowany i popełniony czyn. Zwyczajne usprawiedliwienie wewnętrzne dla popełnionego przestępstwa, wykorzystujące pokrętne stwierdzenia, typu: „bo jestem bie ...  wyświetl więcej

Fiodor Dostojewski (1821-1881, fragment obrazu Wasilija Pietrowa z 1872 r.) zdaniem swego wieloletniego znajomego pisarza Iwana Turgieniewa miał paskudny charakter i był "najbardziej wrednym chrześcijaninem", jakiego można spotkać. Nie liczył się z ludźmi i był bardzo zarozumiały.
----------
Ukląkł przede mną, całował mnie w piersi i ręce, mówił, że jestem dobra i kochana, że na cały ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska