Login lub e-mail Hasło   

Nowa społecznościowa inicjatywa - pomagajmy sobie!

O ile nie każdy może być mamą, to każdy z nas jest dzieckiem, albo czuje się nim nawetdo późnego wieku.
Wyświetlenia: 357 Zamieszczono 04/03/2016

Może dlatego oba te tematyczne dni są tak blisko siebie, praktycznie w jednym tygodniu. Kobiecie będącej
w widocznej już ciąży ustępuje się miejsca w komunikacji miejskiej czy przepuszcza się pierwszą w
kolejce do piekarni.

Wyeksponowany brzuszek bywa milutki, apetyczny i uroczy, wzbudza same
pozytywne odczucia. Dopiero, gdy ten sam brzuszek staje się oddzielną częścią kobiety, przeradza się w
istotę, która nagle przeszkadza społeczeństwu. Bo brudzi, płacze, i robi kupy w zadziwiających ilościach, a
przecież pije tylko mleko! Zakłóca spokój, tam gdzie się tylko pojawi.

Dzień Dziecka to sympatyczny dzień zarówno dla tych dużych, jak i tych mniejszych. Ci starsi często
przywołują wspomnienia ze słodkich lat dzieciństwa. Dzieciństwo jakby nie patrzeć zajmuje sporo
miejsca w życiu. Wszystko zależy od okoliczność w jakich dane jest nam niepowtarzalne i jedyne przyjście
na świat.


Do pewnego okresu życia dziecko już poza organizmem mamy, nie rozstaje się z nią. Karmienie,
przewijanie, spacer, zabawy, czytanie bajek, kołysanie do snu. I tak na okrągło. Mama bardzo niechętnie
rozstaje się ze swoim wychuchanym maluszkiem.


Mało kto dostrzega problemy na jakie napotyka mam z dzieckiem w wielkim mieście. Wysokie krawężniki,
brak podjazdów przy schodach, zbyt wąskie chodniki, które uniemożliwiają bezpieczny spacer z wózkiem.
Najczęściej proszą o pomoc inne osoby, a to przecież nie należy do przyjemności, a jedynie staje się
uwłaczające.


Brakuje miejsc, w których mamy mogłyby spokojnie i bezpiecznie karmić, nawet własną piersią, w
miejscach publicznych, a do tego nie ma jeszcze powszechnego przyzwolenia społecznego, czy przebrać
swoja pociechę. Ich problemy zrozumieją tylko te kobiety, które napotkały w swoim życiu na podobne
sytuacje. Warto zwrócić uwagę na możliwość stopniowego rozwiązywania piętrzących się przeciwności
losu.


Bez wątpienia tą kwestią powinny zająć się władze związane z polityką prorodzinną. I wcale nie chodzi tu
o zadośćuczynienie w postaci "symbolicznego" becikowego. Pewne jest to, aby zdać sobie sprawę z faktu,
że te problemy same się nie rozwiążą. Bez samorządowego wsparcia będzie to nieustanna walka z
wiatrakami. Nawet całe tabuny matek z pustymi wózkami w głośnym marszu pod taki czy inny.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1789
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1710
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1124
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 970
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1048
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 968
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 688
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 884
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 413
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 572
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 881
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 577
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Są pieluchy, takie jednorazowe i dobrze wsiąkające, są ubikacje w supermarketach dla matek z dziećmi, i są domy do ubierania, a kupa dziecka nie jest taka straszna jak ją pokazują w filmach. Oczywiście w każdym miejscu można tworzyć takie pokoje, tylko dla matek niemowlaków - socjalizm i już. Oczywiście staruszkowie, muszą wypoczywać, to ławki wszędzie, a i powietrze zatrute, to specjalne pomieszc ...  wyświetl więcej

"Brakuje miejsc, w których mamy mogłyby spokojnie i bezpiecznie karmić, nawet własną piersią, w
miejscach publicznych, a do tego nie ma jeszcze powszechnego przyzwolenia społecznego" - rząd ani pieniądze nie zmienią mentalności człowieka.

@Trebor:
No tak, ale czy to specjalne przyzwolenie powinno być i gdzie powinno mieć granice? Myślę, że przyzwolenie powinno być, ale i powinny być mocne granice dobrego wychowania. To w kawiarni karmienie piersią ok, gdy musi, bo ona/ono musi, ale z boku i to po to, aby nie robić teatru czy wiochy. Wymiana pieluchy, to wyjście do łazienki, a nie na stole w kawiarni czy na oczach współpasaże ...  wyświetl więcej

  Trebor,  04/03/2016

@Janusz Nitkiewicz: piszesz o skrajnościach z którymi się zgadzam - wszystko w granicy rozsądku i smaku. Tylko widzisz, kobietą nie jestem ale byłem światkiem jak w parku kobieta odeszła na bok, starała się dyskretnie przewinąć malucha tak by innym nie przeszkadzać i innych to nie raziło. To było widać, że się stara. Ale i tak głupie docinki czy uśmiechy u przechodniów pozostały. I o tym piszę - tego polityka i pieniądze nie zmienią.

@Trebor: To chyba myślimy tak samo.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska