Login lub e-mail Hasło   

Rozumieć, akceptować, kochać


Nieco sprowokowana, wiadomo chyba przez kogo, postanowiłam ambicjonalnie przyjrzeć się kwestii tolerancji względem różnych perspektyw.

Wyświetlenia: 425 Zamieszczono 08/04/2016

Tolerancja to takie dziwne zjawisko, które pozwala przyjąć wszystko z całokształtem inwentarza. Mówimy o niej przy rozmaitych okazjach, często nie rozstrzygalnych podczas podejmowanych dyskusji panelowych. Należałoby szanować i akceptować ludzi bez względu na to kim są, bo ludzka podmiotowość i godność bytowa nam to nakazuje.


Jak daleko posuwamy się w przestrzeganiu powszechnych zasad tolerancji? Trudne pytanie, ponieważ akceptujemy homoseksualność. Ale... Zawsze jest jakieś znaczące ale. Środowisko LGBT nadal narzeka, że ich "kolorowi" przedstawiciele nie mogą dokonywać własnych coming out'ów. Trudniej byłoby zaakceptować sąsiada mieszkającego tuż obok, który miałby się ekstrawagancko i oficjalnie prowadzić ze swoim chłopakiem, partnerem, mężem* (niepotrzebne skreślić*).

Wszystko zależy od punktu widzenia. Nie przepadamy za takimi obrazkami, bo nas najzwyczajniej rażą w oczy (chyba ma tu ktoś nader wybujałą wyobraźnię). Jednak nie współczujemy im tego, że znajdują się w udanych i nie patologicznych związkach. 
Jeszcze gorzej rzecz się ma z tolerancją wobec osób z niepełnosprawnością (odchodzi się już od dawnej terminologi Osoba Niepełnosprawna, gdyż żadna niepełnosprawność nie jest określeniem przynależnej do tej osoby i ją określającą) tłumacząc to jedynie pewnymi fizycznymi bądź psychicznymi ograniczeniami.


Bardziej współczujemy takim osobom ze względu na utarty, bardzo krzywdzący stereotyp wpajany od zarania dziejów.
 Ile razy trzeba społeczeństwu powtarzać, że osoby z niepełnosprawnością są takimi samymi ludźmi jak pozostali. Nie liczą na ilość, nie oczekują rzewnego współczucia. Chcą kochać i być kochanym, bez żadnych ograniczeń tabu i zadęcia. Nawet gdy chcą, to niech uprawiają seks. Przecież to takie pospolite. Czemu społecznie nas to w dużej mierze bulwersuje?! Aż tak jesteśmy zaściankowo zacofani?! 


W zasadzie dziwi mnie takie zachowanie. Akceptujemy najdziksze transformacje płci lub jakieś udziwnione modyfikacje ciała argumentując to prawem każdego do własnego szczęścia, przede wszystkim liczy się oryginalność i osobliwa osobowość. 
Niepełnosprawność nigdy nie pozostaje w kwestii osobistego widzi mi się osoby zmagającej się z nią. Niestety jest negatywną wartością dodaną, która zabiera im szeroko pojętą sprawność, co klasyfikuje ich w hierarchii tego gorszego sortu, jako innych, napiętnowanych przez nieprzychylny los.

Jednak Matka Natura tak ten świat urządziła, że w przyrodzie nic nie ginie. Tracąc zdrowie, zyskują siłę i determinacje do walki z przeciwnościami. Szala niesprawiedliwości dzięki temu się wyrównuje, by móc zadziwić siebie, innych i cały świat.


Osobiście nie przepadam za takimi tematycznymi połączeniami, chyba, że kiedyś będziemy dyskutować o gay'u, który nagle stał się niepełnosprawnym, lub jak kto woli - na odwrót.


Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1460
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1567
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1186
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2034
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2709
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2342
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 963
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2303
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 664
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1131
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 788
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 521
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1355
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





rozwinięte myśli z komentarza spod innego artykułu ... lecz bardzo ważne - istotne.
Cały czas wpajane są nam przez media postawy tolerancji ale ... właśnie ... tolerancji dla INNOŚCI z wyboru - dla modyfikacji ciała, dla postaw moralnych, dla postaw religijnych, dla postaw ideologicznych, dla postaw biologicznych itd.Natomiast nie uraczymy (lub w marginalnym stopniu) przekazów nawołujących ...  wyświetl więcej

@Trebor ktoś tu już mnie nie lubi, bo nie używa mego forumowego "imienia":-). Co do tematu niepełnosprawności jest to na tyle śliski temat, że społeczeństwo woli go raczeń unikać, co jest jednoznaczne z jego powrzechnym brakiem.

@aneszka: kto nie używa? co za jeden? :-P

Unikanie tematu niepełnosprawności, obojętność na takie osoby również jest przejawem nieakceptacji - oczywiście w sytuacjach, gdzie jednak tą uwagę należy zwrócić by pomóc w jakiejś czynności



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska