Login lub e-mail Hasło   

Powolny upadek polskiego czytelnictwa?

Czytajmy, to się opłaca!
Wyświetlenia: 361 Zamieszczono 17/05/2016

Ktoś pisze, aby czytać mógł ktoś


Wygląda, więc na to, że całkiem spore grono ludzi zaczytuje się interesującymi pozycjami. Jest to jedynie
elita wśród ludzi, którzy czytają cokolwiek.


Z najnowszych badań nad poziomem czytelnictwa w Polsce wynika, że…


co druga osoba w naszym kraju nie przeczytała ani jednej książki. A przecież byłoby w czym wybierać.
Warto się nad tym nieco głębiej pochylić, nad tak schyłkowym obrazem polskiego czytelnictwa. Dane te
mocno zaniepokoiły również Ministerstwo Edukacji Narodowej, stąd ich najnowszy projekt o
wprowadzeniu nowego zestawu lektur obowiązkowych dla szkół podstawowych. W tym celu,
przedstawiciele ministerstwa przeprowadzili ankietę wśród trzech grup docelowych. I tak wśród uczniów
bezapelacyjnie wygrywa "Harry Potter" J.K. Rowling. Dla nauczycieli najlepszą pozycją jest "Tosia i Pan
Kudełko” Klaudyny Andrijewskiej, rodzicom natomiast najbardziej podoba się "Psie Troski” Toma
Justyniarskiego.


Kanon lektur obowiązkowych na wszystkich poziomach jest już mocno przestarzały


Głównie ze względu na język w nich zawarty. Przez to, że żyje się szybciej, zdecydowanie spada, jakość i
sposób porozumiewania się. Zbyt długie, archaiczne porównania i opisy sprawiają, że język lektur staje się
już nie zrozumiały, a wręcz nudny. Dlatego całemu ciału pedagogicznego zaleca się, by omawiali
większość lektur we fragmentach. W podstawówkach chodzi bardziej o to, by w ogóle rozbudzić nawyk
czytania, który rozwija wyobraźnie, automatycznie uczy ortografii, buduje, a później rozwija zasób słów.
Moim zdaniem klasyczne przykłady polskiej literatury nie powinny zniknąć z kanonu lektur
obowiązkowych.


"Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!"


W sposób bezpowrotny utracony byłby przepiękny przekrój stylów przez wszystkie epoki w literaturze.
Szkoda, by ten cały dorobek polskich pisarzy poszedł na marne i znalazł się pod zakurzoną strzechą. Być
może, reaktywacja dawnej akcji promującej rozwój czytelnictwa w Polsce będzie jakimś motywującym
impulsem po sięgniecie po książkę. Dzięki temu wśród dorosłych ukłułby się całkiem świeży trend -
przyjemne i pożyteczne zarazem. Bo czytanie jest seksi

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 630
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 653
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 732
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 618
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 644
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 871
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 420
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 410
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 683
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 572
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 665
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 587
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 459
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 497
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 436
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Trebor,  17/05/2016

Te statystyki zawsze napawają mnie grozą.
Natomiast osobiście doszukiwałbym się tutaj przyczyn w doborze lektur szkolnych.
Sam kompletnie nie byłem zainteresowany czytaniem a lektury zwyczajnie mnie nudziły (wiem wiem, popełniam straszną profanację tak naskakując na Polskich i zagranicznych wielkich pisarzy).
Kiedy wziąłem do ręki pierwszą książkę polecaną przez znajomych a kt ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska