Login lub e-mail Hasło   

Dziwna rozmowa w przedziale dla niepalących

...
Wyświetlenia: 903 Zamieszczono 29/06/2016

        Był środek lata, miałem ze znajomymi jechać nad mazurskie jeziora, pech chciał, że w dniu wyjazdu musiałem zostać dłużej w pracy. Wszyscy pojechali pociągiem porannym, 8:14 bodajże, ja po nocnej zmianie zostałem do 9 rano w pracy, po czym szybki prysznic, śniadanie i pęd na kolejny pociąg który miał być lekko po 10. Zabrałem słuchawki do pociągu, miałem zamiar słuchać muzyki i czytać Houellbecq'a zerkając od czasu do czasu w okno , nie było przesiadek więc idealnie. Siadłem w przedziale sam, niewiele osób widocznie tego dnia wybierało się do Giżycka. Normalnie palę papierosy jednak tego dnia z powodu doskwierającego upału nie miałem najmniejszej ochoty na wciąganie jakiegokolwiek dymu więc wybrałem przedział dla niepalących. 

        Gdzieś tuż przed Warszawą dosiadł się do mnie pewien pan, wyglądał na jakieś pięćdziesiąt lat, ubrany był w jasne spodnie wizytowe i starą lecz schludną koszulę w drobną kratkę, przewieszoną miał na ramieniu niewielką torbę, powiedzieliśmy sobie to co powiedzieć powinniśmy, ja uchylając nieco słuchawki rzuciłem "dzień dobry" a on odpowiedział mi z lekkim uśmiechem i usiadł. Zacząłem dalej czytać nie starając się nawiązać jakiejkolwiek rozmowy. Poczułem jednak nieodpartą chęć napicia się zimnego piwa, ze względu na skwar rzecz jasna, zapytałem więc współtowarzysza podróży czy nie miałby ochoty na butelkę zimnego piwa, twierdząco kiwnął głową więc ruszyłem do przedziału w którym znajdował się bar, miałem wziąć cztery sztuki lecz uznałem iż te dwa które będą czekać na swoją kolej staną się paskudnie ciepłe, wolałem iść dwa razy niż pić ciepłe piwo.

      Wypiłem swoje dość szybko i oddałem się dalszej lekturze, byliśmy już jakąś godzinę jazdy za stolicą kiedy pan kiwnął, żebym ściągnął słuchawki, tak zrobiłem. 

-Może się przynajmniej przedstawię, na imię mi Henryk, tyle wystarczy jak na tak krótką przelotną znajomość

-Krzysiek- rzuciłem podając mu rękę

-Wierzysz w Boga?

-Słucham?- zatkało mnie trochę, nie wiadomo na kogo trafić można w pociągu, czy to jakiś zatwardziały katolik czy wręcz przeciwnie, czy moja odpowiedź jakoś go nie urazi czy co gorsza nie rozzłości?

-Po prostu odpowiedz, czy wierzysz. Chcę wiedzieć czy ludzie jeszcze wierzą czy już nie.

-Sam nie wiem, na pewno chciałbym wierzyć lub wierzę tylko w nieco inny sposób niż większość, dlaczego to pytanie?

-Zastanawiał się pan kiedyś nad istnieniem?

-Ja się codziennie zastanawiam, jest pan jakimś filozofem czy co? Kapłanem może?- najprawdopodobniej wydawał mi się być wariatem nawiasem mówiąc.

-Jestem obserwatorem, jeżdżę gdzie się da i obserwuje.

-I pyta pan o Boga?

-Mniej więcej.

-A pan wierzy?

-Wierzę, bardzo wierzę. Wiem, że nic nie jest przypadkowe. Przyniosę nam jeszcze po piwie, gorąco jest.

       Poszedł po piwo, zastanawiałem się kim może być ten facet, wyglądał na lekko szurniętego ale nie wydawał się być groźny. Przynajmniej było do kogo otworzyć usta i napić się piwa. Wrócił z dwoma zimnymi lagerami.

-Wie pan- zaczął ledwo zamykając drzwi przedziału- jestem oderwany od tego świata w którym żyje ogromna liczba ludzi, nie ma mnie w świecie sztucznym, przechadzam się w prawdziwym i widzę wszystko, naprawdę. Myśli pan, że trójca święta to przypadek? Żyjemy w trójwymiarowym świecie, szerokość, głębokość i wysokość, i każdy z tych wymiarów widzimy. Same w sobie trzy wymiary byłyby niczym bez czwartego który wszystko popycha czyli czasu, nie widzimy go, jak Boga. Czas jest deterministyczny...

-Słownik pan zjadłeś?

-...czyli wszystko od początku do końca jest w pewien sposób zaplanowane, każdy ruch każdej cząsteczki od początku wszechświata do jego zapadnięcia bądź zastygnięcia są z góry ustalone, dlatego Bóg jest wszechwiedzący i wszechwidzący, jak czas. Jest również wszędzie w zrozumienie go jest najtrudniejszym zadaniem ludzkości. Bywa dla jednych łaskawy dla innych mniej ale zawsze jest sprawiedliwy.

-Skąd w ogóle taka koncepcja?

-Z przemyśleń

-Czyich?

-Moich

-Więc jest pan trochę filozofem, nie wyżyjesz pan z tego w dzisiejszych czasach, napiłbym się jeszcze piwa, za pół godziny wysiadam więc akurat zdążymy

       Przyniosłem kolejne butelki a on czekał na mnie w przedziale jakby głodny głoszenia swoich tez.

-Jak się ma do pana teorii cała reszta Biblii, zmartwychwstanie? Koncepcja nieba?

-Biblia to stara księga, nie wszystko trzeba brać z niej dosłownie. Poza tym dwa tysiące lat to długo, proszę sobie wyobrazić plotkę która rozwija się dwa tysiące lat, może być nieco ukolorowana. A jeśli chodzi o niebo, nie wiem. Może poza bogiem są jeszcze wyższe wymiary do których przenosi się nasza świadomość? Lub po prostu znikamy w wiecznej nirvanie, tak jak wymarzyli sobie budyści, z pewnością ich koncepcja końca jest chyba najtrafniejsza. Kocham Boga mimo wszystko, nawet jeśli okaże się tykającym zegarem.

-Trochę pan świrnięty co?- zapytałem grzecznie już szykując się do wyjścia.

-Wierzę w to, że wszystko jest z góry ukartowane, to nasze spotkanie tutaj też. Rozmową mogłem zmienić coś w pańskim życiu ale o tym przekonasz się tylko Ty Krzysiu.

-Do widzenia.

-Do zobaczenia, i z pewnością nie było przypadkiem, że palacz jechał w przedziale dla niepalących.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 716
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1078
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1239
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 781
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 764
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 791
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 632
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1081
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 542
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 610
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1153
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1149
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 356
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Kitek,  29/06/2016

Jeżeli uważasz, że jazda w tym przedziale nie była przypadkowa, to czy wierzysz w przeznaczenie?

@Kitek: Poczucie wolnej woli jakoś nie pozwala uwierzyć

@Kitek: Przeznaczenie to po prostu widzenie faktów po swojemu

  Kitek,  30/06/2016

@krafcu: To prawda. Wszystkie religie są w jakiś sposób sprzeczne zamiast być spójne.

  Kitek,  30/06/2016

@Henear: Myślę, że nie tak to wygląda. Własne widzenie faktów danej osoby nie jest spójne z widzeniem faktów przez inną osobę i tą uznaną teorią. Może funkcjonować jedynie w kwestii indywidualnej.

  Henear,  30/06/2016

@Kitek: Jedno zdarzenie a tysiąc interpretacji, umysł postrzega to do czego został zaprogramowany.
Jeśli spotkam dziewczynę która mi się podoba w piękny letni dzień to podoba mi się z jakiś względów, rózni ludzie mają swoje typy urody - czy jeśli spotkam mój typ, nazwę to przeznaczeniem?
Ludzie oszołomieni np. urodą przymykają oko na inne niepasujące do wizji szczegóły - np. mógłbym ...  wyświetl więcej

"Czas jest po to by wszystko nie zdarzyło się na raz "

@koriolan: "pana argumenty są zwykłymi wybiegami... żebym pana nie zabił. Niczego już pan nie może zrobić.
- Mogę zrobić jedną rzecz - odpowiedziałem
. - Co takiego? - zapytał
- Mogę się obudzić.
I tak zrobiłem
(Jorge L. Borges)

@seta1212: He he ...
To obejrzyj sobie film "Incepcja" z L.DiCaprio :-))))

"Widzę wszystko"

Podobno tak mają ludzie oswieceni.
"Każdy normalny człowiek widzi 'swój' świat. Tylko oswieceni widzą jeden, ten sam prawdziwy swiat".
Wierzę w to gdyż rozwój duchowy jako droga do oświecenia powoduje lepszą widoczność świata :-)))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska