Login lub e-mail Hasło   

Jestem dzieckiem i jestem z tego dumny

Jestem dzieckiem z baśni Andersena, a dzieci są istotami tak cudownie czystymi, że chcę być jakimkolwiek z nich. Widzę nagiego cesarza podczas kiedy wszyscy w pobliżu mają na oc...
Wyświetlenia: 414 Zamieszczono 22/08/2016

        Jestem dzieckiem z baśni Andersena, a dzieci są istotami tak cudownie czystymi, że chcę być jakimkolwiek z nich. Widzę nagiego cesarza podczas kiedy wszyscy w pobliżu mają na oczach klapki strachu przed śmiesznością, jak bardzo zależy mi na opinii ludzi z otoczenia? Tak bardzo jak każdemu z nich zależy na dobrym zdaniu na swój temat wyrażanym przez obcych ludzi.

      Kiedy sprawdzisz czy cesarz jest nagi, odezwiesz się? Wyrazisz zdanie? Czy będziesz udawał dla świętego spokoju iż jednak widzisz jego szaty stworzone z ludzkiej obłudy, hipokryzji i głupoty podlanej strachem przed obnażeniem siebie. Jestem dzieckiem, jestem wręcz przeźroczysty, otwarta księga zapisująca kolejne rozdziały swoje krótkiej historii. Jestem tym małym naiwnym wierzącym w ideały szkrabem, jestem też Piotrusiem panem, bo boję się dorosnąć, założyć na oczy klapki a na barki odpowiedzialność za to aby wyglądać na zaangażowanego w życie, społeczeństwo, gospodarkę, osobisty rozwój w stronę spokojnej egzystencji reproduktora, ojca, męża, dziadka, trupa. 

      Odgradzam się, bo nikt nie słucha dzieci, w końcu podobnie jak ryby nie mają głosu. Mają za to wyobraźnię która zabijana jest powoli w białych rękawiczkach, bez hałasu, brudu, sterylnie i powoli. Jestem w końcu dzieckiem pijanym we mgle, powoli jednak trzeźwieję a mgła się powoli rozrzedza, widzę już kontury jednak strasznie boli mnie głowa. Dlatego dzieci pić nie powinny.

      Jestem w końcu dzieckiem lat dziewięćdziesiątych, jedno z ostatnich pokoleń wychowanych bez społecznościowych portali, tv i internetu w całej swojej okazałości. Kiedy dzieci zostaną bez wyobraźni świat będzie smutny, pociesza mnie to, że podobno my faceci nigdy nie dorastamy lecz tu problemem jest zniewieścienie mężczyzn. Koło się zamyka a świat staje się coraz smutniejszy i bardziej ponury. Dbajmy o dziecięcą wrażliwość, jest skarbem o który powinniśmy walczyć a sami go zabijamy. 

      Czas z nimi spędzony nigdy nie jest zmarnowany, uczmy się od tych małych istot, dawajmy przykład. Czy to takie strasznie trudne stać się wzorem do naśladowania dla jednego z małych ludzi, toż to zaszczyt, godny wielu poświęceń. 

     Sam dzieci nie mam, jestem jeszcze póki co jednym z nich, pewnie na długo nim pozostanę.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1516
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1014
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 951
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 890
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 794
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
13
komentarze: 75 | wyświetlenia: 1223
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 882
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 674
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Koriolan,  22/08/2016

Hi hi ...
Możesz być kim chcesz :-)))
Ale dojrzewanie też ma swoje zalety. Lubisz niedojrzałe jabłka czy czereśnie ?
I jako dziecko już jesteś w błędzie :-)))
Każdy rodzi się by być .... sobą :-)))
Szpitale dla wariatów pełne są napoleoniw, Jezusów czy aniołów. I nic w tym złego.
Tylko, że tam jest parszywe jedzenie :-)))

  krafcu,  22/08/2016

@Koriolan: Nie lubię oczywiście niedojrzałych owoców, jednak z dojrzałymi nic dobrego się nie dzieje, zostają zjedzone lub gniją ;)

  Koriolan,  22/08/2016

@krafcu: Hmm ...
Nie do końca się zrozumieliśmy. Życie to dojrzewanie. Niedojrzały owoc jest kwaśny Ale jest potencjałem. W miarę dojrzewania nabiera smaku, koloru, zapachu. Jest cudownie słodki, soczysty i dojrzały. Potem umiera.
Ludzie, którzy tego nie rozumieją próbują zatrzymać czas. Np. Piotruś Pan.
To po prostu taka Róża z plastyku.
Chciałbyś być taki zamrożony ?

  krafcu,  23/08/2016

@Koriolan: Możemy się zasypywać metaforami,istotą jest to, że dzieci im mniejsze tym mniej zepsute takimi sprawami jak zawiść, zazdrość czy skrajny egoizm który u dorosłych nazywany jest życiową zaradnością. Gdyby dorośli pozostawili sobie, dojrzewając cały czas, odrobinę choć tej dziecięcej niewinności świat byłby piękniejszym miejscem. Dzieci nie kłamią (do pewnego momentu) a kiedy zaczynają to ...  wyświetl więcej

@krafcu: Ok
Bez metafor.
Życie ludzkie to dojrzewanie. To natura. Nią da się wiele zrobić przeciw niej. To co Ty opisujesz to budowanie ego. Zło, zepsucie, ból, cierpienie, krzywda to wszystko jest ego. Jeżeli to zrozumiemy i coś z tym zrobimy to będziemy się mogli naturalnie i harmonijnie rozwijać, dojrzewać przez całe życie od młodości do śmierci :-)))
Tylko tyle ...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska