Login lub e-mail Hasło   

Bogowie Wojny.

Kim są ? Jak działają ?
Wyświetlenia: 1.583 Zamieszczono 01/09/2016

@greenway: "a ja myślę o tym, by ludzie w wielu krajach jednocześnie masowo zaprotestowali przeciw wojnom i przeciw zbrojeniom. Inaczej nie powstrzyma się nieszczęścia. Oprócz modlitwy potrzebne jest działanie. W masie przestajemy być bezbronni."

@Mariusz Kajstura: " ... to nic nie da :( , tym sterują pozbawieni Miłości biurokraci to im są potrzebne armie i uzbrojenie ..., a skoro one już są to wojny będą wybuchać bo jakoś trzeba uzasadnić ich istnienie ..., prawdziwy terroryzmem jest biurokracją :( , a ich prawo to prawo Parkinsona ... :("

Zniewalanie.

Moim zdaniem problem wygląda inaczej. Takie spojrzenia są podobne do komunizmu i ich hasła "szczęście narodu, szczęściem obywateli". Czyli próbą odgórnego narzucenia szczęścia ludziom. Oczywiście - nieudana.
Mało kto widzi ten fałszywy kierunek. Prawidłowy kierunek to "szczęście obywateli, szczęściem państwa".
Takie spojrzenie trwa od tysięcy lat. Od kiedy ludzie zaczęli gromadzić się w stada. Wtedy hasło to brzmiało "szczęście samca alfa, szczęściem stada". I takie spojrzenie trwa do dzisiaj.
W bibli też jest zdanie uszczęśliwiające człowieka "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Ono też zostało odwrócone. Kościół odwrócił je na "kochaj bliźniego a potem siebie samego".
W nowożytnych krajach a zwłaszcza w Polsce ta odwrócona sytuacja jest podtrzymywana przez hasło "rodzina podstawową jednostką społeczeństwa". Oczywiscie to fałszywe stwierdzenie. Musiało być ono wymyślone bo od kilkuset lat Kościół tracił na znaczeniu i pojawiał się zlaicyzowany obszar państwa.
Spójrzmy na społeczeństwo. Ono składa się z różnych grup np. zawodowych, terytorialnych, wyznaniowych i innych. Grupy składają się z podgrup. Ale dzieląc je coraz bardziej dochodzimy do ... członka grupy. Czyli JEDNEGO człowieka. To samo z rodziną. Rodzina ma jeszcze poszczególne POJEDYŃCZE osoby. To takie proste a nikt tego prawie nie widzi.
Dlaczego ?
Dlatego, że jest to na rękę Bogom Wojny.

Jak to działa.

Powiedzmy, że mąż bije żonę. Żona idzie po pomoc lub na skargę do ... kogoś silnego, do Boga. Wtedy Bóg jej odpowiada. Cierp w 'imię rodziny'. Cierp bo Jezus cierpiał za nas. W niebie będziesz miała nagrodę.
Ktoś nie widzi, że to Bóg Wojny ?
W tym przykładzie Bóg małej wojny bo zaledwie między mężem i żona.
Ale wszyscy patrzymy teraz na rozwijającą się wojnę między chrześcijanami i muzułmanami. To już dotyczy dziesiątków państw i milionów ludzi a nie tylko dwóch osób. Ale mechanizm jest TEN SAM. Hasło brzmi "brońcie swoich rodzin. Brońcie swoich żon przed zgwałceniem. Brońcie polek, europejek itd ". Bierzcie karabiny i mordujcie i bądźcie mordowani ...
My Bogowie Wojny miłujemy pokój i nie możemy walczyć.
Podobnie inni bogowie oglosili hasło "nie oddamy ani guzika". Idźcie i mordujcie i bądźcie mordowani ...
Inne hasła Bogów Wojny to "armaty zamiast masła" czy "Bóg Honor i Ojczyzna" a ludzie idą mordują i są mordowani bo w to wierzą.
Reasumując.
Bogowie Wojny wymyślają odpowiednie hasła. Powtarzają je miliony razy by stały się prawdziwe a potem wywołują wojny dla swoich korzyści a ludziom każą ginąć w imię haseł bo korzyści jest mało a ludzi dużo.

Jak to zmienić.

Wszyscy chyba już wiedzą jak to zmienić. Przywrócić hasłom a tym samym myśleniu ludzi ich prawidłowe brzmienie. Czyli "kochaj najpierw siebie a potem tak samo bliźniego" czy "szczęście jednostki, szczęściem społeczeństwa".
To już się dzieje.
Rozmawiałem z samotną matką :
Co się stało z ojcem ?
- wygoniłam go.
Dlaczego ?
- bo się do niczego nie nadawał.
I co ?
- Nic. Spokojnie daję sobie radę bez niego.

Piękny przykład działania przeciw Bogom Wojny. Ta kobieta ma gdzieś szczęście rodziny. Ona ma być SZCZĘŚLIWA i wolna.
Oczywiście Bogowie Wojny od razu pomyślą : a gdzie szczescie dziecka ? Dziecko Musi miec ojca !
Jeśli jesteś Bogiem Wojny odpowiem Ci : szczęście dziecka jest wynikiem szczęścia MATKI. Ona będąc szczęśliwa przekaże dziecku Szczęście i Wolność !

Reasumując :
Chcemy by wojny zniknęły na ziemi ?
Kochajmy siebie !
Kochajmy innych !
To wystarczy.

Kim są Bogowie Wojny.

Ja już zasugerowałem kto może być Bogiem Wojny. Ale to nie wszystko.
Najprościej mówiąc Bogami Wojny są Ci co z niej korzystają lub są niewolnikami praw przez nich stworzonych. Czyli Ci co są bezmyślnymi strażnikami praw spoleczeństwa, podżegaczami do wojny, do nienawiści, do niechęci i braku akceptacji innych. Oni cieszą się ze zrównania wszystkich do jednej ustalonej przez siebie miary. Zwracają uwagę innym, by trzymali się bezmyślnie praw. Wychowują, pilnują i karają innych za wykroczenia bez względu na wiek, płeć i wyznanie.

Chcesz zobaczyć twarz Boga Wojny ...

spójrz w lustro.

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1887
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1008
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1656
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1364
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1135
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 949
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 734
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 881
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 537
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 834
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 852
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 537
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 518
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1132
 
Autor
Artykuł



  Henear,  01/09/2016

Szanuję rodziny wśród których mieszka bogini Westa.
Ludzie wolą przyjmować ciało Chrystusa do żołądka niż do serca.

@Henear: Nie chodzi o to, żeby zniszczyć rodzinę czy społeczeństwo czy Państwo czy unię czy cokolwiek ...
Fajnie by było zmienić 'myślenie'.

  Henear,  01/09/2016

@Koriolan: No to będzie ci trudno przekonać ludzi którzy utożsamiają zmianę ze zniszczeniem.
By się z ochotą przenieść trzeba mieć pewność co do lepszego terenu. Teraz spędza się nas jak bydło, pokrzykując wyświechtane hasełka o rodzinie, równości, demokracji, wartościach chrz...
Z kościołem jest problem, trzeba znaleźć równie dobrą alternatywę lub przywrócić go do zdrowego stanu gdzie spełnia swoją rolę. No ale że mamy burdel w rządzie, mamy też burdel w społeczeństwie.

@Henear: E nie ...
Ja pisze dla ludzi, którzy już chcą się zmienić. Nie wiedzą tylko w którą iść stronę :-)))
Sam tak miałem. By chcieć zmienić miejsce wystarczy by to ich stare było za**ne. Wtedy wystarczy pokazać, że ta droga daje radość i pójdą nią :-)))
Ten rząd i może Kościół przeminie ...
Chodzi tylko o to 'jak prędko' :-))))

,,Ludzie się nie zmieniają. Zmieniają się tylko czasy, w których żyją,,

@wianeczek: Czasy też się nie tak bardzo zmieniają ....
Co za różnicą czy jeździmy powodem czy pociągiem :-)))
Jedynie czas przyspiesza ...
Ale czas nie istnieje,
Liczy się tylko Miłość :-)))

  mirgrim,  01/09/2016

@Koriolan: Miłość jest fajna jak się ma wygodne życie. Często miłość "pęka", pod naporem problemów życia codziennego, w którym człowiek jest wyrobnikiem dóbr dla tych, którzy chcą żyć wygodnie i mieć ... fajną miłość.

@mirgrim: Wiem kochany ...
Ale mam przeciwne zdanie. Miłość jest fajna gdy nie jest się obciążony nadmiarem bogactwa i pieniędzy. Bo wtedy wszelką radość życia zabija zdobywanie tego bogactwa a co gorsza 'pilnowanie" żeby ktoś nie ukradł :-)))

  Henear,  01/09/2016

@mirgrim: Stety, niestety :) Może to nawet lepiej. Choć to o czym mówisz to miłość przez małe m, warunkowa.
Prawdziwa Miłość wypływa z duszy, I można nią obdarzyć każdego. Nie wymaga ona odwzajemnienia.

  mirgrim,  01/09/2016

@Koriolan: Mimo wszystko, bogatym z miłością łatwiej. Wykazały to badania, m.in. tu w Anglii: południe Anglii, gdzie średnie zarobki są większe, i gdzie żyje więcej bogatych, jest "szczęśliwsze" niż robotnicza, nisko zarabiająca Północ. Podobnie - średnia długość życia, na południu jest "dłuższa" ...

  mirgrim,  01/09/2016

@Henear: Zgoda, jeśli myślisz o emanacji miłości płynącej od jednej osoby - można być takim. Nie gwarantuje to jednak miłości między ludźmi. Można stracić wszystko, dać się oszukać i pozostać w samych gaciach ... z wiarą, że naszej miłości do wszystkich i wszystkiego nic nie pokona ... ale czy o to chodzi w naszym życiu ... ?

@mirgrim: Niby tak ...
Ale próbuje Ci powiedzieć (Henear też), że to co Ty opisujesz to 'gówno' a nie Miłość mówiąc w prostych żołnierskich słowach :-)))
Dlatego kobiety z ktorymi byłeś dawały Ci ...
No zostało Ci po tym szambo.
I teraz musisz chlać by je spłukać.
I będziesz tak chlał aż. ....

  Henear,  01/09/2016

@mirgrim: Nikt nie mówi tu o frajerstwie...
Miłość do siebie, potem ew. Miłość do innych, niewymuszona.
Jeśli ma się wobec samego siebie plan i wierzy się w niego, działając budzi to szacunek, zarówno własny jak i otoczenia.

  nse,  01/09/2016

@Koriolan: Czytałeś prawo Parkinsona ?
http://cyfroteka.pl/ebooki/Cyr(...)706i030
http://www.czteryasy.com.pl/do(...)ona.pdf
Fundamentem tego prawa jest strach, a nie Miłość ...
strach i chciwość o ...  wyświetl więcej

  nse,  01/09/2016

@Henear: "Prawdziwa Miłość wypływa z duszy, I można nią obdarzyć każdego. Nie wymaga ona odwzajemnienia." ... i nie potrzebuje materialnych datków, ot czasem dobre słowo w odpowiednim momencie wystarcza :)

  Kitek,  02/09/2016

@wianeczek: Czasy też się zmieniają i ludzie też się zmieniają. Niestety świadomość rośnie. Rockefeller apelował do rządu amerykańskiego o ukrócenie internetowych przepływów informacyjnych. Również syn Brzezińskiego powiedział kiedyś, ze już nie jest „im” tak łatwo wprowadzać w życie zamierzonych planów jak dawniej.

  mirgrim,  02/09/2016

@Koriolan: umrę ... a świat się przez to i tak nie zmieni. Nadal będą otumaniać opowieściami o miłości do świata, fanatycy, upici tą wiara do nieprzytomności i nigdy z tej wiary nie trzeźwiejący.

Po alkoholu, jest przynajmniej kac, który pozwala, odzyskać na moment równowagę postrzegania zła dobrego i dobra złego.

@mirgrim: Możesz spokojnie użyć słowa 'ty'.
To ja jestem tym pijanym w wiarę w Miłość. I wiem, że w Ameryce byli już tacy i wymarli (dzieci kwiaty).
Jest tylko jedna rzecz, która się nie zgadza ... wiara.
To nie jest wiara w Miłość to ... PEWNOŚĆ :-))))
.

  greenway,  02/09/2016

Wojny to "sposób prowadzenia polityki" i sposób zarabiania pieniędzy. Na planie naszego swiata niszczenie ludzkiego życia, niszczenie naszych domow, niszczenie naszej psychiki, okrucieństwo jest określane slowem wojna. A ja zastąpiłabym to słowem Hańba. Rozwój naszej cywilizacji wyniósł nas poza naszą planetę. Z Kosmosu widać dobitnie, że my ludzie jesteśmy WSPÓLNIE jej mieszkańcami. Ta świadomość ...  wyświetl więcej

@greenway: Hi hi ...
Masz rację :-)))
" Zbudowano drugą, większą Wieżę Babel,
Kto pamięta tamtej, pierwszej wieży los?"
.
https://m.youtube.com/watch?v=(...)_-EhDck
.
Hi hi ...
Nie zobaczyłaś twarzy Boga Wojny :-)))
Nie zobaczyłaś wiec, że nie ma żadnych 'nas' i żadnych 'ich'. To ...  wyświetl więcej

  greenway,  02/09/2016

Koriolan dałeś dobry przykład z tą samotną matką, która pogoniła partnera, bo się nie nadawał. Tym samym wskazałeś, że miłość do siebie to również określone działanie. A więc kochajmy siebie i wygońmy wojny z naszego tutaj ziemskiego życia.

  mirgrim,  02/09/2016

@greenway: Ależ to jest najprostsze, ba najbardziej naturalne - miłość do siebie: ma ją zarówno pobożny parafianin jak i przestępca, kochający siebie za udane (doskonałe) przestępstwo. Miłość do siebie zrównuje wszystkich, bo wszyscy w ten sam sposób kochają siebie. Taka miłość najprościej nazwać egoizmem ... i skraca to te wszystkie, napuszone "balety słowne" o miłości do bliźniego. Przestępca, tez go "kocha", ponieważ ten naiwny bliźni pozwala mu się okraść.

@mirgrim: Masz rację ...
Opisujesz normalną codzienną miłość. Natomiast ja staram się przekonać Ciebie, że jest zupełnie INNA miłość. O niej piszę :-)))

@greenway: Masz całkowitą racje :-)))
.
" Kochajmy siebie !
Kochajmy innych !
To wystarczy."

  Kitek,  02/09/2016

Ja tak jak Walesa – jestem za, a nawet przeciw i odwrotnie też, bo widzę tutaj plusy dodatnie i plusy ujemne. Wojny rodzą postęp i likwidują kryzysy ekonomiczne. Miłość do samego siebie nazywa się egoizmem – czy stać nas tylko na to? Bezinteresowną miłość do osób postronnych nazywa się altruizmem, ale znów – czy stać nas na to? Miłość pierwszego rodzaju brzmi jak maksyma magika Crowleya: „czyń swo ...  wyświetl więcej

@Kitek: Szanuję Twoje zdanie ale wydaje mi się, że posługujesz sie stereotypami.
Wojna
Tylko wydaje się, że to ona rodzi postęp. Lub inaczej ...
Koszt bzdetów jakie tworzone są w czasie wojny jest ogromna, nie porównywalna z wartością wyłożonych pieniędzy i innych rzeczy. Po prostu 20 milionów zabitych to zbyt wygórowane cena za np.radar. I przyjrzyj się postępowi jaki dokonał ...  wyświetl więcej

  Kitek,  02/09/2016

@Koriolan: Nie zgadzam się z tobą. Bez wojen postępy są żółwiowate, a ci, którzy je wywołują za nic mają sobie ilość zabitych – to oto m.in. im chodzi. Na terenie Europy o wyniszczenie białego człowieka, szczególnie Słowian. Ci, którzy wywołują wojny są właścicielami banków, zakładów militarnych, farmaceutycznych, medycznych i innych. Po wojnie znów trzeba odbudowywać zniszczenia i znów zażegnuje ...  wyświetl więcej

@Kitek: Masz prawie całkowitą rację piza tym 'skokowo'. Ani ja nie rozwinalem się skokowo. Ani nie proponuję tego nikomu. To proces i musi ileś tam czasu trwać.
Mi chodzi 'tylko' o to, żeby możliwie każdy zaczął już teraz.
.
"Jeśli ni teraz ? No to kiedy ?
Jeśli nie Ty ? No to kto ?"
.
Piszesz 'im nie chodzi o liczbę ofiar' napisz 'mi nie chodzi o liczbę ofiar, jestem zachwycony postępem wojny' :-)))

@Koriolan
https://www.youtube.com/watch?(...)ugqFzfI
Wklejam tutaj, bo nie wiem gdzie indziej. Ogarnij sobie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska