Login lub e-mail Hasło   

Bogowie Wojny - Cz.2.

Jak zakończyć wojny na świecie ?
Wyświetlenia: 1.284 Zamieszczono 05/09/2016

Jak pozbyć się wojny ?

Wojna – zorganizowany konflikt zbrojny między państwami, narodami lub grupami etnicznymi i społecznymi.

Tak brzmi definicja z Wikipedii. Niektórzy mówią, że to sposób prowadzenia polityki. Ale w ciągu ostatnich 2000 lat było około 2000 wojen. Dlatego, że według mnie wojna to zwieńczenie praw społeczeństwa, praw podziału. Od najmłodszych lat uczeni jesteśmy podziału my - inni, chłopcy - dziewczynki, rodzina - reszta świata, biali - czarni, starsi - młodsi, nasze zabawki - obce i miliony innych. Dodatkowo uczeni jesteśmy patrzenia tylko na materialną stronę życia. Babcia się będzie Tobą opiekować bo mama musi iść do pracy. Musisz iść do przedszkola bo Tata, mama muszą zarobić na Twoje jedzenie i ubranka itd. Dodatkowo od najmłodszych lat uczeni jesteśmy rywalizacji. Kto w przedszkolu namalował najładniejszy obrazek ? Kto najszybciej biega w szkole ? Kto pójdzie na najlepszą uczelnię ? Kto zdobędzie najlepszą pracę ?
Brak tendencji do uświadamiania nam, że nie musimy walczyć o swoje, nie musimy bronić pierwszego miejsca w nauce, nie musimy bronić swoich pieniędzy, ubezpieczać swojego samochodu itd. Nie musimy bronić swojego państwa, nie musimy przeprowadzać ataków wyprzedzających, nie musimy wysyłać swoich wojska gdzieś tam i że w ogóle nie musimy mieć żadnych wojsk. Tego nikt nie widzi.

A więc możemy zaprzestać wojen ?

Ludzie nie rozwijający się duchowo.

Absolutnie nie mogą zakończyć wojen. Wynika to w/g mnie z tego, że oni nie widzą w ogóle tych zależności np. między podziałem na kobiety i mężczyzn a podziałem na atakujących i broniących się. To jest poza ich kręgiem świadomości. Owszem, mogą protestować, zrzeszać się i walczyć z wojną ale nic to nie zmieni. I nieważne ile ich będzie, gdyż walczyć będą z małą cząstką ogromnych praw, których wojna jest tylko zwieńczeniem. To jak atakować kostkę lodu w szklance z whisky nie widząc oceanu.
Taką próbę zakończenia wojny było widać wyraźnie gdy społeczeństwo amerykańskie próbowało zakończyć wojnę w Wietnamie.

Ludzie rozwijający się duchowo.

Mogliby ale jest ich za mało. Dla mnie tacy ludzie, to ktoś, kto zmieniając swoje wnętrze zmienił świat zewnętrzny. To świadkowie, świadomi lub nie tego, że świat zewnętrzny jest częściową projekcją świata wewnętrznego. Każdy z nich twierdzi, że na skutek RD ich świat zmienił się na weselszy, lepszy. Odzyskana w ten sposób równowaga posłużyła do dalszych zmian świata zew.
Teoria mówi, że świat zew. jest całkowitą projekcją naszego wnętrza, stąd np. Prawo przyciągania, ale moje doświadczenie nie potwierdziło tej teorii.

Podsumowanie

Szli przez sandomierski rynek. Świeciło piękne słońce. Było jasno, ciepło i czysto. On schylił się i podniósł pustą puszkę po piwie.
- Po co to zrobiłeś ?
- To moje piękne miasto. Nie mogę go całego posprzątać, to niemożliwe i niepotrzebne ale mogę podnieść i wyrzucić do kosza tą puszkę. Moje miasto będzie piękniejsze.

~ ☆ ~

Ktoś kto rozwija się duchowo mógłby zmieniać swoje wnętrze aż do zaniku wojen a następnie rozprzestrzenić swój świat. Ale ilość osób w RD jest niewielka i chyba nikt nie myśli o możliwości zakończenia wojen.

- | -

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1506
19
komentarze: 109 | wyświetlenia: 3009
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 777
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1397
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1026
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 528
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 810
14
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1830
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2760
14
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1348
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 387
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 925
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 693
13
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2749
 
Autor
Artykuł



@Henear: $

  greenway,  06/09/2016

Cały czas myślę o zaprzestaniu wojen, niczego nie pragnę bardziej niż tego by ludzkość rozwijała się w pokoju. Nie lubię konfliktów ani w małej ani w dużej skali. Uważam, że życie jest po to by żyć, by eksplorować je w radości i pokoju. Bezsens wojen boli mnie każdego dnia. Ale uważam, że trzeba głośno i wspólnie powiedzieć NIE tym którzy rządzą tą planetą, bo przy tym poziomie uzbrojenia i tym poziomie świadomości albo nie będzie wojen albo nie będzie świata.

@greenway: Wiem słońce ...
Dla Ciebie napisałem ten artykuł :-)))
Przez jakiś czas czułem Cię mocniej, stąd ten temat przeszedł do mnie.
Ech ...
I dalej jeszcze we mnie tkwi.
Z tym, że ja w sobie wiem co się dzieje. Rozwijając się duchowo miałem tak dziesiątki razy.
Po prostu brak we mnie Miłości do siebie w jakimś miejscu. To skutkuje bycie ofiarą, czyli ...  wyświetl więcej

  Koriolan,  06/09/2016

@greenway: A o świat się kochanie nie martw ...
On doskonale dba o siebie. Jest piękny i cudowny wszystko w nim jest tak doskonałe, że ja widzę wszystko jako coś co 'Miało się zdarzyć' i zawsze wszystko zdarzy się tylko to 'co MA się zdarzyc' i nigdy nie zdarzy się Nic 'co nie miało' się zdarzyć. W końcu jest to świat mojego Boga :-))))
A Ty wierzysz naprawdę w Boga ?

  greenway,  06/09/2016

@Koriolan: Czytałeś moje artykuły? Pisałam je z miłością. :))) Miłość do siebie jest cudowna i nie ma nic wspólnego z narcyzmem, kochając siebie kochamy Boga w sobie. Koriolan mówimy tak samo, ale co nas różni? Patrzę każdego dnia z miłością w niebo i na przyrodę, moich bliskich, mój dom. Kocham i mówię NIE. I uśmiecham się do Ciebie, czy Bóg nie posługuje się nami marzycielami? Dlaczego wyposażył mnie w taką wrażliwość?

  greenway,  06/09/2016

@Koriolan: Napiszę w skrócie, bo jestem w pracy i mam mało czasu. Czy żona, która odzyskała miłość do siebie nie wystawia męża pijaka za drzwi? Odczuwam świat jako swój dom i pragnę w nim pokoju. Jej działanie zapewne byś poparł. A moje?

  nse,  06/09/2016

@greenway: Nie tak prosto wystawić pijaka z własnego domu, a co dopiero pijaków ze świata :), prawem nakazowym też pijaków się nie oduczy pijaństwa ... najpierw musi się zmienić moda ... dla mody zaczyna się pić i dla mody można też przestać pić, taki klin klinem, tylko nie liczni przestają pić gdy sobie uświadomią jak im to szkodzi, wolą w tym tkwić do upadłego udowadniając tym jedynie swą głupotę :(

@greenway: Hi hi ...
Rozumiemy się doskonale :-)))
Jesteś cudownie aksamitną osobą :-)))
Ale nie jesteś, ja nie jestem i razem we dwoje nie jesteśmy niczym szczególnym. Wszyscy ludzie są TYM SAMYM śniącym o świecie Synem Boga :-)))
Po buddyjsku mówiąc wszyscy jesteśmy tą samą pustką :-)))
Dla Ciebie i dla mnie dowodem na to jest głębokość naszego zrozumienia, prz ...  wyświetl więcej

@greenway: Hi hi ...
Kocham Cię więc bym poparł Ale ... CIEBIE !!!
.
Alkoholik za drzwi.
Próbowałem to zrobić ale się nie udało. Potem poszedłem dalej w głąb i się okazało, że ona to ja.
Troche się otworzyła i teraz lecimy w głąb razem. Lub dokładniej ona i ja ... bo każdy idzie po swojemu, ma swoją ścieżkę :-)))
I teraz ...
Ona czuje się wyleczona. ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Mam inne zdanie.
Pijak zaczyna pić gdy nie może już znieść swiata jaki wytworzył. To akt ucieczki. Lub inaczej 'krzyk rozpaczy' - POMOCY !!!
.
Niestety świat ma swoje sprawy, 'swoje prawa społeczne'. Póki pijak ich się trzyma, społeczeństwo nic do niego nie ma. Reaguje na przekroczenie praw. Wtedy jest odsyłany na odwyk. Na odwyku ludzie są tacy sami jak on, ...  wyświetl więcej

  greenway,  06/09/2016

@Koriolan: Wszystko się zgadza. :))) Jesteśmy snem Boga. No i kocham Cię za twoją laskę. :))) Piszesz znaczy istniejesz, zatem są"tacy" faceci - to podniosło mnie na duchu. :))) Będę medytować Koriolan. Przemyślę twoje słowa i swoje też. :)))

@greenway: Hi hi ...
Drobniutka korekta.
Jesteśmy snem Syna Boga !!!
Bóg by takich 'głupot' nie był w stanie wymyślić :-))))
.
Reasumując (tylko dla jasności ).
Bóg jest Miłością i jego jedyną funkcją 'rozprzestrzenianie' Miłości. Inaczej mówiąc 'stwarzanie'. Stworzył więc syna. Syn też jest Miłością i też tylko ją rozprzestrzenia.
Nic innego nie is ...  wyświetl więcej

  greenway,  06/09/2016

@Koriolan: Taak. :))) Koriolan pięknie napisałeś. Kiedyś też się obudziłam, bo cierpienie było nie do zniesienia. I okazało się, że nie ma cierpienia. Widzę jednak, że budzenie się jest procesem nie stanem. Masz rację, że z tymi wojnami to mój problem i muszę go sama przepracować. Nie mogę sobie dać rady ze świadomością, ze coś takiego istnieje. Z tego powodu trudno było mi na przykład uczyć się h ...  wyświetl więcej

@greenway: Hi hi ...
Chyba dojrzałaś do "Kurs cudów". Spróbuj to przeczytać :-)))
Zwróć uwagę (w artykule tego nie ma), że to co 'przepracowałaś' po prostu ZNIKA jakby nigdy nie istniało. Np. Twoje cierpienie i mnóstwo innych moich rzeczy. Np. Samotność. Ja nie wiem co to jest. Mam tylko słabe wspomnienie stanu/odczuwania jakie miałem 10 lat temu.
To potwierdza, że ... życie t ...  wyświetl więcej

:-))))

  nse,  06/09/2016

Świat zewnętrzny nie jest idealnie czystym i gładkim ekranem, i nie tylko jeden projektor na tym ekranie wyświetla film, to raczej jest jeden ekran i wiele projektorów wyświetlane z nich obrazy się zlewają w jeden globalny obraz ..., na ekranie widzimy jedynie to na co zwracamy uwagę nie koniecznie to musi być nasz film który sobie przyswajamy. Otaczająca rzeczywistość nie jest idealnym lustrem w ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Świetnie to opisałeś ...
Ja tylko to rozwinę.
My na ekranie projektujemy i zbieramy/oglądamy swój film i innych, wszystkich z którymi się stykamy (stykamy swoimi bańkami :-))). Nasze zmysły to filtr, który wybiera z tego zgiełku jakąś zrozumiałą 'scieżke' (ze 100% dochodzących informacji jesteśmy świadomi ok. 5%). Z tego co zobaczyliśmy, zrozumieliśmy, wymysliliśmy ...  wyświetl więcej

  Remter,  06/09/2016

Co jest łatwiej czynić ? Walczyć czy stanowić pokój ? Pokój stanowi Prawo Boskie... a nie ludzkie...

@Remter: Oczywiście łatwiej czynić to CO JEST naszą naturą.
Dlatego np. RD robi się tak, że to co przynosi Ci radość i szczęście jest krokiem w dobrą stronę !
(plus inne zasady)
.
Dla mnie już nie ma wyboru między prawami ludzkimi i boskimi. Dla mnie to nie kwestia wyboru tylko kwestia świadomości. Jak bardzo jestem świadomy :
.
KIM JESTEM ?
.
/ ...  wyświetl więcej

  Henear,  06/09/2016

A nie uważasz że: "Samolubne pragnienie zachowania pokoju powoduje wojny, nienawiść rodzi się by chronić miłość"

@Henear: Tak uważam jak Ty.
Czyli wojna o pokój jest w istocie taką samą wojną jak zabijanie ruskich. To tylko inna firma. Walka transparentami. Tylko z kim ?
Z politykami ?
To przecież nasi synowie, ojcowie, mężowie, znajomi, przyjaciele, uczniowie i nauczyciele, czasem profesorowie ...
Z samą wojną ?
Przecież coś takiego nie istnieje. Weźmy nature z pominięciem ...  wyświetl więcej

@Koriolan: Rozumiem, że wyrzuciłeś alkoholika z miłości do niego ... Również z miłości pozwolisz mu zdechnąć ... Co tam, najważniejsze, żeby moja - Twoja miłość - była na wierzchu ...

@mirgrim: Hi, hi ...

@mirgrim: Hi hi ...
Nie zrozumiałeś kochany :-)))
Po pierwsze alkoholik to kobieta.
Po drugie to faktycznie ją wrzuciłem. Ale nie dałem rady i przyjąłem ją z powrotem.
Po trzecie to jesteśmy razem w sensie seksu i spotkania się co tydzień.
Po czwarte chyba się wyleczyla z alkoholizmu :-))))
.
Czy teraz jest to jasne ?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska