Login lub e-mail Hasło   

Żywność z Polski będzie mogła być znaczona jako "gorszej kategorii"!

Kolejny kuriozalny pomysł UE: foto: Michael Stern (Flickr.com / CC by SA 2.0) / DesignRecipe (Flickr.com / CC by 2.0) Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie tzw. "et...
Wyświetlenia: 358 Zamieszczono 10/09/2016

Kolejny kuriozalny pomysł UE:

foto: Michael Stern (Flickr.com / CC by SA 2.0) / DesignRecipe (Flickr.com / CC by 2.0)

Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie tzw. "etykiet środowiskowych" dla żywności. Określałyby one jaki wpływ na środowisko miało wyprodukowanie danego produktu. Przenosząc to z języka eurokratów na polski - żywność wyprodukowana w naszym kraju mogłaby być oznaczana jako ta "gorsza" tylko dlatego, że do jej produkcji użyto energii elektrycznej z polskich elektrowni węglowych, a nie francuskich atomowych czy niemieckich wiatrowych. Absurd w czystej postaci! 
 
   


            

Komisja Europejska poinformowała, że pracuje nad wprowadzeniem tzw. etykiet środowiskowych na żywności. Miałyby one określać konsumentom, jaki wpływ na środowisko miało wyprodukowanie danego produktu spożywczego. Problem w tym, że eurokraci chcą, aby informacje na etykietach powstawały według metodyki LCA ("Life Cycle Assessment), a to oznacza, że wpływ na środowisko danego produktu spożywczego byłby badany począwszy od momentu pozyskania surowca do jego wytworzenia (w tym energii elektrycznej), a skończywszy na jego całkowitej utylizacji.

Co to oznacza dla żywności produkowanej w Polsce? - Nie wykluczone, że etykiety środowiskowe dla produktów żywnościowych z Polski będą gorsze niż dla produktów pochodzących z Niemiec czy Francji. Problem w tym, że energia elektryczna (która jest potrzebna niemal na każdym etapie produkcji czegokolwiek przetworzonego) w naszym kraju jest w 90 proc. wytwarzana przez elektrownie węglowe, czyli takie które w odróżnieniu od elektrowni atomowych czy wiatrowych, emitują do atmosfery CO2. A to może być powodem oznaczenia przez UE produktu spożywczego z Polski zniechęcającym do zakupu kolorem czerwony, zamiast neutralnym błękitnym czy zielonym.

W kontekście powyższego trudno nie zgodzić się z opinią publicysty Rafała Ziemkiewicza, który na wieść o nowym pomyśle Komisji Europejskiej napisał na swoim twitterze:

 

"Jak nie tą, to inną metodą. Wciąż próbują słabszych wydymać. Na tym właśnie polega Wspólnota Europejska"

 

Niestety, statystyczny konsument z UE widząc czerwoną etykietę produktu z Polski i zieloną etykietę takiego samego produktu, ale wyprodukowanego we Francji, wybierze ten drugi. Tak się robi biznes...

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2446
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 786
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 866
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 554
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 775
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 706
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1574
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 681
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 447
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 542
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 519
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska