Login lub e-mail Hasło   

Powrót (niewłaściwego) Donalda T.

"Also sprach"... albo raczej "Thus spoken"... "Wyborcza".
Wyświetlenia: 399 Zamieszczono 27/01/2017

Ale teraz poważnie...

W "Gazecie Wyborczej"  zapanowała panika, zdezorientowanie... i pełna "dziennikarska mobilizacja" czyli  "All hands on deck."

W obliczu tajemniczego zniknięcia z mediów  Christophera D. Steele "think tank" w "Wyborczej" zastanawia się jakie pomyje można jeszcze wylać na Prezydenta Donalda Trumpa.

Nic lepiej nie ilustruje paranoi panującej w GW po wyborach "Putina w peruce" na prezydenta USA od artykułu  Pana Zawadzkiego - naczelnego astrologa Pana Michnika w Waszyngtonie:

"Powiedzieć, że Donald Trump przegrywa wybory, to nic nie powiedzieć. Jego dramatyczny upadek przypomina raczej serię eksplozji, z których każda kolejna jest bardziej efektowna niż poprzednia. Nie ukrywam, że oglądam ten pokaz fajerwerków z mściwą satysfakcją."  -  Mariusz Zawadzki, Gazeta Wyborcza, 16 października 2016

 Dylemat jak powyższa wyborcza wróżba dziennikarza obdarzonego "obniżoną odpowiedzialnością społeczną" ma się do zawodowej (medialnej) etyki pozostawiam Panu  Michnikowi.

Obecna sytuacja Polski przypomina mi trochę niepozornego, raczej cherlawego, krzykliwego i "groźnie" wymachującego swoimi wątłymi piąsteczkami kolesia, który żył w przekonaniu, że nietykalność  gwarantuje mu przyjęcie na siebie roli "osobistego błazna najsilniejszego chłopaka w klasie". Problem dla niego pojawił się wtedy gdy tenże umięśniony osiłek-protektor czyli jego domniemany "filar bezpieczeństwa" (jak określiłby to Pan Michnik) został z hukiem wyrzucony ze szkoły i wszelki ślad po nim zaginął...

POPiSkliwy klaun, ogarnięty prześladowczą fobią "utraty klasowego immunitetu" - w oczekiwaniu zbiorowych represji - w końcu sobie uzmysłowił, że tak jak i za czasów "protektoratu" był przez wszystkich najzwyczajniej  "olewany". Ku rozpaczy szkolnej Pani psycholog doprowadziło to nieszczęśnika (podobnie jak Friedricha Nietzsche - ponoć naszego rodaka) do zaburzeń schizofrenicznych manifestujących się stanami lękowymi przed urojonymi wrogami... i permanentnym samorozczulaniem się nad samym sobą.

***

 Zamiast - delikatnie mówiąc - irracjonalnych reakcji na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych powinniśmy się skupić na własnym gumnie licząc na własne siły i... rozwagę.

Oprócz protekcjonalnego poklepywania przez zachodnich (rzadziej wschodnich) polityków lub nawet drugorzędnych eurobiurokratów jedyną ambicją polityczną naszych "mężów stanu" było i jest przyjmowanie pozycji konkordatowo-klęczącej przed watykańskimi teokratami.

Nie chcę, aby Nasz Kraj stał się skomercjalizowanym katolickim Disneylandem. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów w kraju słynącym z "Polish jokes" i naszym domniemanym  "Wielkim Bracie" - USA. 

Obawiam się, że odprawianie co cztery lata ogólnonarodowych modłów o wybranie takiego a nie innego prezydenta w USA staje się podstawowym cywilizacyjno -"racjostanowym" przekazem...  ba... obowiązkiem dla przyszłych pokoleń Polaków... (Zresztą w polskim sejmie modlono się już o deszcz... o ile pamiętam efektem były katastroficzne powodzie na terenie całego kraju.)

 Żurnaliści GW regularnie pocieszają nas, że to tylko cztery lata. Przeczekamy je i przy okazji oprócz "zboczeńca" Trumpa ludzkość pozbędzie się również - powiedzmy "seksualnie neutralnego" - Kaczyńskiego... Chyba że znajdzie się jakiś męczennik-patriota w rodzaju Janusza Walusia, który - kierowany głosem Najjaśniejszej Panienki - skróci nam czas oczekiwania na Zbawienie.

Dla jasności pragnąłbym dodać: nie dlatego grzecznie wyprosiliśmy z Polski "nadużywajacych gościnności" radzieckich wyzwolicieli (bez cudzysłowu) by sprowadzać sobie na kark "uzbrojonych w gumę do żucia turystów" zza oceanu wraz z ich złomem z bliskowschodniego demobilu, "serdecznie witanych" przez gapiów oraz lokalną dziatwę, której wciska się amerykańskie chorągiewki na patyczku.

Serwilistyczno-wasalski stosunek polskich polityków i mediów do USA, który przekazujemy w międzypokoleniowej sztafecie swoim dzieciom i wnukom  tylko nas "uprzedmiatawia". (Przypomnę "murzyńskość" Pana Sikorskiego.)

 Kto w końcu wyciągnie Polaków z tego cywilizacyjnego bajorka i śmiało wskaże wyzwania godne niemałego europejskiego narodu w XXI wieku? Jak długo będziemy leczyć się z post-PRL-owskiego kaca i wschodnioeuropejskich kompleksów? Jak długo będziemy pozostawać zakładnikami cuchnącego ekshumowanymi zwłokami, martyrologiczno-eschatologicznego nonsensu i modlić się o takie a nie inne wyniki wyborów w krajach po dugiej stronie globusa.

Czyż nie nadszedł czas aby Polska budowała swoje stosunki z najbliższymi sąsiadami kierując się zdrowym rozsadkiem i realnymi możliwościami a nie prymitywnymi zaściankowymi emocjami? Kiedy wyzbędziemy się geopolitycznej obsesji, że cała europejska a nawet światowa polityka powinna obracać sie wokół Polski i obowiązkowo uwzględniać nasze interesy?

Kiedy przestaniemy z zapartm tchem, na baczność przysłuchiwać się każdemu pierdnięciu w Waszygtonie, Berlinie czy... Watykanie?

Podczas kampanii wyborczej w USA od żadnego z kandydatów nie można było usłyszeć rzeczownika "Polska", być może dlatego, że zdecydowana większość Amerykanów nie potrafiłaby wskazać naszego kraju na mapie świata... szczególnie wyborcy Trump'a z byłej klasy średniej z tzw. Rust Belt.

I tak oto toczy się ta nasza martyrologiczna, przesączona manią wielkości i wyjątkowosci historia: powoływanie mityczno-biblijnych postaci na wirtualny "polski tron", modły o korzystne geopolityczne wyniki I i II wojny światowej, o rozwalenie się ZSRR a nawet o rozpad Federacji Rosyjskiej... i ostatnio robienie "majdanowej" polityki na ulicy.

Po kompromitacji smoleńskiej, po farsie z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu po wpadce kiejkuckiej, aferze podsłuchowej w "Sowie" i ostatnim żenującym sejmowym wigilijno-noworocznym proteście opozycji - i to dokladnie wtedy, gdy jeden z jej przywodców "odpczywał" ze swoją kochanką w ciepłych krajach - przestałem się już dziwić dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak łatwo było zaborcom upokorzyć, ujarzmić i rozszarpać na strzępy ten nasz - przecież nie tak mały - Kraj. I to aż czterokrotnie...

Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzględni sąsiedzi bądź nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarołomni “sojusznicy”...

Entuzjastyczne okrzyki naszych dziadów podczas patriotycznych manifestacji przed ambasadami Francji i Anglii “Niech żyje nasz sojusznik!” w dniu 3 września 1939 roku odbijają się echem jak rechot historii.

grafika: Goole Images

Podobne artykuły


23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2478
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1552
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 639
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 397
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1260
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1140
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1009
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 437
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1023
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 337
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1046
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1075
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 389
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 379
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Henear,  27/01/2017

Kiedyś takie artykuły mnie ruszały, nawet trochę się wściekałem ale teraz... patrzę na podobne rewelacje z głupim uśmiechem. Polacy są za leniwi by się zmienić, nadal jestem za opinią iż potrzeba nam dobrego lidera który będzie miał aktualny PLAN dla Polski, CELE do osiągnięcia a nie rzucał pieniędzmi z kieszeni podatników na dzieci... bo "dzieci są przyszłością narodu". Kiedy warstwa polityczna z ...  wyświetl więcej

  Kitek,  27/01/2017

@Henear: Najlepiej pisać wiersze.

Welcome ! Jestem jedynym lub jednym z niewielu na -eioba- ktory spotkal Walese osobiscie.
To mily i bezposredni czlowiek.
Tego co dokonal w latach 80-tych nie mozna zarubrykowac inaczej niz dzialania pozytywne.
Krytykowanie go za czyny uboczne przypomina widzow televizji ktorzy patrzac w domomowej tv
na mecz pilkarski uwazaj, ze ten tam Lewandowski powinien kopnac pilke ...  wyświetl więcej

  Kitek,  27/01/2017

@zakrawarski: Jaki procent społeczeństwa jest wdzięczny Wałęsie? Dlaczego wdzięczny jest Wałęsie skoro motorem upadku Polski był Jan Paweł II i dlaczego wdzięczny skoro to był upadek, z którego Polska się jeszcze nie podniosła? Czy pamiętasz pogrzeb E. Gierka? Czy pamiętasz hasła typu „Komuno wróć”, czy pamiętasz fotografię głowy Wałęsy obok głowy wieprza z Gazety Toruńskiej? Czy czytałeś trochę o Bolku? Poza tym chyba w artykule nie ma wzmianki o Wałęsie.

@Kitek: A otot slowa Youngcountrariana na temat Walesy... pod innym artem.
Znam jego nastawienie do Walesy
...
"Syndrom niepodważalności autorytetu Wałęsy osiągnął "montypythonowskie" rozmiary i jest żywcem wyjęty z kultowego filmu "Żywot Brian'a".
Nawet gdyby teraz z niszczejącego muru Stoczni Gdańskiej Zbawiciel z Popowa - w przypływie chrześcijańskiej skruchy - przyz ...  wyświetl więcej

@_serpico_: Contra to czlowiek zagadka.
Z jednej strony to napewno inteligentny czlowiek
Z drugiej to jego opluwanie politykow polskich ale rowniez amerykanskich, gdzie zyje i mieszka,
poteguje zagadke.
Jego krytyka tych ktorzy krytykuja Rosje, Ukraine stawia wielki znak zapytania
jakie sa jego intencje i kto/co nim steruje ?
A moze jest bardzo prosta odpowiedz na to pytanie zawarta w piosence grupy ABBA
....money money money .....?!

@zakrawarski:
Problem z Wałęsą był taki, że nie nadawał się na prezydenta, ale musiał nim zostać ze względu na wcześniejsze dokonania. Już jako prezydent stracił wiele z dawnego szacunku i autorytetu. Do końca życia był zwykłym robotnikiem i w świecie elit nie za bardzo umiał się obracać. Do tego popełnił potworny błąd, nie gnojąc Kaczyńskiego, kiedy ten jeszcze nic nie znaczył, a zaczynał ...  wyświetl więcej

@pasjonatpl:
Nie chcem ale muszem... napisać ten wiersz dzieńkujonc TW "Bolek" za poetyckom inspiracjem.

"O take Polskem walczyłem"... czyli zamach stanu na "samogłoski nosowe" .

Z "Bolkiem" do zdjeńć jusz nie stanem:
Kreml zastompil Watykanem.
Tworzonc NASZOM demokracje
"Zabolkował" ICH lustracje.

Kibol wzioł jusz Czenstochwe!
Noże, kije

...  wyświetl więcej

  Kitek,  27/01/2017

Wszelkie ustroje na naszej ziemi mogą się rozwijać wyłącznie w oparciu o własność prywatną – najlepiej amerykańską – oraz religijny monoteizm – wszystko na ten temat.

W tej chwili obserwujemy walkę o wpływy między 3 graczami, Rosją, Chinami i USA. Stawką jest dominacja nad światem. Na razie USA jest numerem jeden, ale czy utrzyma swoją pozycję? Nawet jeśli tak, to i tak czekają nas roszady, zmiany. Polska może na tym skorzystać bądź stracić, ale do tego trzeba trzeźwej oceny i dalekosiężnego planu, a do tego nasi dyplomaci muszą być wręcz geniuszami. Nie mamy ż ...  wyświetl więcej

@pasjonatpl:
Zachodni dziennikarz wraca z Polski.
Pytaja go koledzy:
- No jak tam Polska?
-Wiecie co... to bardzo zacofany kraj... Wyobrazcie sobie, ze tam chlopy nadal spia z babami...
o tym ze Polska nalezy do kultury zachodniej prosze najpierw przekonac Zachod, dla ktorego cywilizacyjnie i geopolitycznie nadal jestesmy "a former Eastern bloc country" oraz ucho ...  wyświetl więcej

@youngcontrarian:
Mam bardzo dobrego kolegę, który uciekł (wyemigrował ekonomicznie) do Australii tuż przed 1989 rokiem.
Kilka lat temu przyjechał na zjazd rocznicowy absolwentów Politechniki Gdańskiej.
Oficjalnie opowiadał o swoich sukcesach w okolicach Melbourne. Do mnie powiedział szczerze: - „Gdybym wiedział, że Polska będzie taka jak teraz, to nigdy bym nie wyjechał.” Pra ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska